czwartek, 10 września 2015


Już wrzesień

otwórz mu drzwi

przyniesie ci naręcze astrów

jesiennych zapachów

woń polnych kwiatów

skoszonej trawy zapach

słońca promień jesienny

błękit nieba wciąż jasny

świergot beztroskich wróbli

ciche odgłosy spadających liści

srebrzystej rosy porannej blask

ciepłego wiatru lekki powiew

co muska przyjaźnie twarz 

 

leniwie płyną po niebie obłoki

a w lesie cisza

cisza w sercu

płynie poezja z łąk i pól

poezja babiego lata…