Każdego roku na początku lipca
wspominałam rozpoczęcie pisania na moim blogu. W tym roku zapomniałam, a to przecież
minęło już trzynaście lat! To trzynaście lat kontaktu z Wami, Drodzy Przyjaciele,
z tamtej strony! To trzynaście lat publicznego przyznawania się do Pana Boga,
do Kościoła!
Mam możliwość sprawdzenia, z jakiego
kraju jesteście. Jest Was wielu i ciągle Was przybywa z różnych stron świata. Cieszę
się z tego ogromnie, bo to dowód, że ta moja pisanina ma sens i jest komuś
potrzebna.
Czas upałów nie bardzo sprzyja zebraniu
myśli, skupieniu się, dlatego w ostatnim czasie „podpierałam się” różnymi myślami
wielkich ludzi.
Inna rzecz, że prowadzenie blogu wymaga
nie lada odwagi, dlatego nie zawsze można i trzeba odkrywać siebie do końca. Mogłoby
to zostać niewłaściwie odczytane, a moje myśli – jako infantylizm. Tego pragnę uniknąć.
Summa summarum – cieszę się, że jesteście,
że mi towarzyszycie tyle lat!
Panu Bogu dziękuję, że obdarzył mnie
łaską wytrwałości, bo bez niej już dawno zaniechałabym pisania.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich
Drogich Przyjaciół! Nieprzyjaciół też!
Wpis: 21 sierpnia godz. 15:22