„Panie, do Ciebie się uciekam,
niech nigdy nie doznam
zawodu,
wybaw mnie w
sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twego
ucha,
pośpiesz, aby mnie
ocalić!
Bądź dla mnie skałą
schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją
skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź
przez wzgląd na swe imię.
Wydobądź z sieci
zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją
ucieczką.
W ręce Twoje powierzam
ducha mego,
Ty mnie odkupisz,
Panie, wierny Boże.
Chwała Ojcu i Synowi,
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku,
teraz i zawsze, *