Powiedzmy sobie o wolności w kontekście
noworocznych postanowień. Wolność – to temat ciągle aktualny! Życie mija, a my
zastanawiamy się nad różnymi jego aspektami, również nad swoją wolnością. I
pytamy:
*Czy jestem człowiekiem wolnym?
*Czy chcę być człowiekiem wolnym?
*Czy w ogóle jest to dla mnie (i dla Ciebie)
sprawa ważna i oczywista?
Myślę, że warto kolejny raz zatrzymać się
w biegu życia i postawić sobie kilka niezbędnych pytań.
Zacznę od truizmu, który zna każdy z
nas: Wolność kojarzy się ze słowem prawda. I to powinno być punktem
wyjścia w rozważaniach o wolności. Trudno to nazwać rozważaniami, bo na to potrzeba
więcej czasu, ale warto na pewno postawić sobie kilka kolejnych pytań, które
jednoznacznie utożsamiają wolność z prawdą. A zatem:
*Czy znam prawdę o sobie? Jaki/jaka
jestem w rzeczywistości – przed samym sobą/samą sobą?
*Czy moje „lustro” pokazuje mnie w prawdziwym
świetle?
*Czy umiem stanąć w prawdzie wobec
drugiego człowieka, wobec różnych zdarzeń, a także – wobec samej siebie…
*Czy potrafię nazwać zło złem – niezależnie, kogo to dotyczy,
ludzi obcych czy najbliższych?
*Czy mówię prawdę, samą prawdę i tylko
prawdę lub… nie mówię wcale?
*Czy dostrzegam prawdę o sobie, choćby
bardzo bolała?
*Czy umiem dostrzec zalety w ludziach,
którzy mnie ranią?
*Czy potrafię przyznać się do błędów?
*Czy dostrzegam sukcesy ludzi, których
nie darzę sympatią?
*Czy umiem przyjąć krytykę i rozważyć
jej zasadność?
*Czy mam odwagę wyrazić swoje zdanie na
trudny temat?
*Czy w każdej sytuacji umiem przyznać
się do Boga?
*Czy świadomie (i zawsze) potrafię
opowiedzieć się za Chrystusem i Jego prawami?
Myślę, że taki „rachunek sumienia” jest potrzebny, by zobaczyć
siebie w prawdziwym świetle – tak prawdziwie! By smak wolności najpierw odkryć
w sobie i poczuć się wolnym! Bo prawdziwa wolność jest w nas!!!
Wpis: 21 stycznia godz. 13:15