niedziela, 31 maja 2026

W ostatni dzień maja...

 


Żegnamy maj – miesiąc wyjątkowy, bo poświęcony Maryi. Przez trzydzieści jeden dni ku Niej wznosiły się nasze serca, czcząc Ciebie, Matko Ukochana, pod najpiękniejszymi tytułami w pieśniach i Litanii Loretańskiej. W kościołach, przy polskich kapliczkach przydrożnych rozbrzmiewały słowa miłości, wdzięczności i zawierzenia.

Maj odchodzi, pozostawia po sobie zapach kwitnących łąk, śpiew słowików i  wspomnienie wspólnych modlitw…

Żegnamy maj, ale nie Ciebie, Mateczko Najświętsza. Dziękujemy za Twoją obecność i prosimy: Nigdy nas nie opuszczaj i prowadź zawsze drogą wiary, nadziei i miłości.

Dziękujemy za ten piękny czas łaski, za chwile duchowej bliskości. Niech owoce majowych nabożeństw pozostaną w naszych sercach, a miłość do Matki Bożej umacnia nas w codziennym życiu. Nadal będziemy dzielić z Nią nasze radości, a także powierzać Jej nasze troski, nasze rodziny i przyszłość, ufając, że nadal będzie nas otaczać swoją matczyną opieką.

 

Wpis: 31 maja godz. 13:30

sobota, 30 maja 2026

Refleksje o szczęściu

 

Cóż to jest szczęście? – zapytał filozof. A co może powiedzieć zwyczajny śmiertelnik?

Szczęście nie bywa stałym elementem naszego życia, niestety! Przybiera  najróżniejsze oblicza. Bywa zachłyśnięciem, piękną chwilą, błyskiem, radością, mającą swe źródło w całkiem zwyczajnej  przyczynie! Niekiedy jest nią promyk słońca muskający twarz, trel słowika w letni wieczór czy śpiew kosa w wiosennej porze; budząca się do życia przyroda, kwitnące jabłonie, przyjazny uśmiech kogoś bliskiego, dobre słowo…

Jest zapewne jeszcze wiele powodów, dla których człowiek czuje się szczęśliwy - udane małżeństwo, narodziny dziecka, kochająca rodzina, spełnione marzenia, osiągnięcie wyznaczonego przez siebie celu… A w przypadku uczących się młodych ludzi – zdany egzamin, dobra ocena.

O szczęściu mówią filozofowie, piszą poeci i całkiem zwyczajni śmiertelnicy. Bo któż z nas nie chce być szczęśliwy, doświadczyć tego stanu?! Nawet – jeżeli jest to tylko   ulotna chwila, którą tak bardzo chciałoby się zatrzymać na dłużej.  A mija czasami bezpowrotnie.

Czy jest jakaś konkretna „recepta” na szczęście? Nie ma! Szczęście trwa w drobnych, ulotnych momentach, które tak łatwo przeoczyć w pośpiechu codzienności. I może właśnie dlatego jest ono tak cenne — bo nie da się go zatrzymać ani zamknąć w szkatułce. Można jedynie przyjąć z wdzięcznością i pozwolić mu rozświetlić choć fragment naszego życia.

Czasem trwa jedynie krótką chwilę, czasem pozostaje w sercu na długie lata jako piękne wspomnienie, do którego chętnie wracamy.

Myślę, że warto dostrzec perełki ukryte w zwyczajności, a wtedy zauważymy, że szczęście nie mieszka gdzieś daleko, w wielkich wydarzeniach, ale bardzo blisko — w codziennych chwilach, które czynią nasze życie pięknym i prawdziwym. „Kto nie umie się cieszyć z małych rzeczy, nie umie być szczęśliwy wcale” – powiada Epikur.

A oto inne spojrzenia na szczęście…

„Szczęście to być wdzięcznym za to, co masz, a nie tęsknić za tym, czego nie masz” – Rabbi Hyman Schachtel.

„Szczęście jest motylem: próbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu” – Anthony de Mello.

„Szczęście znajduje się w tobie. Zaczyna się na dnie twojego serca, a ty możesz je wciąż powiększać, pozostając życzliwym tam, gdzie inni bywają nieżyczliwi; pomagając tam, gdzie już nikt nie pomaga; będąc zadowolonym tam, gdzie inni tylko stawiają żądania” – Phil Bosmans.

 

Wpis: 30 maja godz.9:40

piątek, 29 maja 2026

 

Orędzie Matki Bożej przekazane w Medjugorje

25 maja 2026 r.

Drogie dzieci! Niech ten czas będzie dla was

czasem modlitwy i postu.

Powróćcie, dzieci, do miłości Boga,

który jest waszym pokojem.

Jestem z wami, dzieci, i kocham was moją matczyną czułością.

Dziękuję wam,

że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

(Za aprobatą Kościoła)

 

Wpis: 29 maja godz. 11:25

czwartek, 28 maja 2026

 

Gwiazdy już bledną

księżyc odpłynął

słonko nie może się przebić

przez chmur firanki

kolejny poranek

kolejny dzień życia

poranna modlitwa

płyną słowa z brewiarza

chwalą Boga psalmami

później paciorki różańca

nabożnie przesuwam

modlitwą ogarniam

przyjaciół i nieprzyjaciół

bo każdy z nich ważny…

 

Dzięki że jesteś Jezu kochany

daj nam dobry kolejny dzień

jasny promienny

piękny w modlitwie

i w dobrych czynach

czysty w marzeniach

daj ciszę serca

daj spokój sumienia

obdarz miłością do każdego człowieka

przykrości w samo dobro zamień

w bezsensie naucz szukać sensu

pokory płaszczem przyodziej…

środa, 27 maja 2026

 

Przeżywanie Mszy świętej - to przede wszystkim nasze osobiste spotkanie z Jezusem, który każdego dnia w różnych miejscach całego świata ponawia swoją mękę w Najświętszej Eucharystii.

To chwile, w których niebo dotyka ziemi, a człowiek — nawet pośród codziennych trosk i zmęczenia odnajduje pokój, nadzieję i światło prowadzące ku dobru.

Przeżywanie Mszy świętej — to spotkanie z Bogiem, który pragnie dotknąć ludzkiego serca swoją łaską; nauczyć pokory, skupienia i szacunku wobec sacrum. Dlatego nasze zachowanie powinno być wtedy pełne ciszy, uwagi i wewnętrznego pokoju.

W czasie Eucharystii nie jesteśmy jedynie widzami, lecz uczestnikami największej tajemnicy Miłości. Warto więc odłożyć wszystkie codzienne troski, aby sercem naprawdę być przy Chrystusie.

Bo właśnie w Eucharystii człowiek odnajduje siłę, ukojenie i nadzieję — bo tam Bóg pozostaje blisko każdego, kto przychodzi do Niego z otwartym sercem.

Każdy nasz gest, znak krzyża, postawa klęcząca czy wspólna modlitwa mają głęboki sens — są wyrazem wiary i obecności przed samym Bogiem.

 

Wpis: 27 maja godz. 13:00

wtorek, 26 maja 2026

Dzisiaj Święto Matki


                Moja Mama była kobietą niezwykłą!

Miała delikatne rysy i piękny uśmiech.

Byłam dumna, że mam taką Mamę!

Lubiłam z nią chodzić na spacery,

rozmawiać o sprawach dużych i małych,

słuchać jej opowieści o dawnych czasach,

patrzeć na nią…

Uczyła nas modlitwy, dobrego życia,

była ukojeniem i dobrocią samą,

była naszą ukochaną Mamą!

Ogarniała nas – dzieci - matczyną miłością,

była samą dobrocią, uśmiechem, czułością.

Jak wiele chciałabym jej jeszcze powiedzieć

poradzić się, poopowiadać…

Wierzę, że patrzysz na mnie z wysokiego nieba,

że wspierasz  modlitwą, gdy mi ciężko,

że jesteś ze mną, chociaż Cię nie ma

już tyle lat,

Mamo!



Wpis: 26 maja godz. 9:35


 

poniedziałek, 25 maja 2026

Marsz ku Niebu

 

Marsz ku niebu ma przedziwny kompas!

Ciągle ten sam kierunek -

jedyny, niezmienny i… bardzo żmudny!

Trudno wytrwać w tym marszu,

trudno nie zboczyć z drogi!

Wysiłek wielki, pot leci z czoła

i wcale niełatwo wszystkiemu podołać!

Bo tyle przeszkód piętrzy się na drodze;

bo droga ciągle jakby pod górę;

bo jakiś maruder kroczy z tyłu,

kulejąc na szlaku i trzeba mu pomóc.

Iluzja i głód ziemskiego szczęścia

bardzo przeszkadza w wytrwaniu!

I słońce tak mocno piecze z góry,

i deszcz niczym łzy oczy zalewa,

i wichry chłoszczą niemiłosiernie!

Ciągle trudności co niemiara.

I tak idziemy w tym marszu ku niebu -

czwórkami, parami, osobno,

w gromadzie czy solo…

Pomóż, Aniele Stróżu Kochany,

który podążasz tuż obok,

bym wytrwała

i nigdy nie zmieniła kierunku

tej drogi!

 

Wpis: 25 maja godz. 10:50

sobota, 23 maja 2026


„Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie." (Ga 5,22-23)

Te piękne cechy dojrzewają w sercu człowieka otwartego na Boga; wzrastają w miarę upływu czasu. Im bardziej człowiek uczy się kochać, przebaczać, ufać i trwać w prawdzie, tym bardziej te owoce stają się widoczne w jego codzienności.

Na czele wszystkich cnót stoi miłość. To ona pozwala widzieć drugiego człowieka nie przez pryzmat jego błędów, lecz przez wartość, jaką posiada. Prawdziwa miłość nie jest tylko uczuciem — jest decyzją, by być przy kimś mimo trudności, by podnosić zamiast potępiać, by dawać dobro nawet wtedy, gdy samemu doświadcza się bólu.

Radość ducha rodzi się z wdzięczności — z dostrzegania małych cudów codzienności, z umiejętności cieszenia się obecnością drugiego człowieka, dobrym słowem, chwilą ciszy. Jest siłą, która podnosi serce wtedy, gdy wszystko wydaje się trudne. Radość nie oznacza życia pozbawionego cierpienia. To głęboka pewność, że nawet pośród burz istnieje nadzieja.

Pokój to harmonia serca, która pozwala człowiekowi nieść ukojenie tam, gdzie jest chaos. Człowiek pełen pokoju nie musi krzyczeć, by być słyszanym, ani ranić, by udowodnić swoją wartość. Jego obecność daje innym poczucie bezpieczeństwa. Pokój ducha rodzi się z zaufania — z przekonania, że nie wszystko musimy kontrolować, bo istnieje Ktoś większy od naszych lęków.

Cierpliwość jest cichą siłą ludzi dojrzałych. Uczy wytrwałości wobec trudności, łagodności wobec słabości innych i pokory wobec własnych ograniczeń. Dzięki cierpliwości człowiek potrafi czekać na dobro, nie poddając się zniechęceniu.

Uprzejmość i dobroć są językiem serca. Czasem jedno dobre słowo może uleczyć więcej niż długie rozmowy. W świecie pełnym pośpiechu i obojętności dobroć staje się czymś niezwykle cennym. To właśnie w małych gestach — w uśmiechu, pomocy, wysłuchaniu drugiego człowieka — objawia się piękno ludzkiej duszy.

Wierność oznacza trwałość mimo zmiennych okoliczności. To umiejętność pozostania wiernym wartościom, prawdzie, drugiemu człowiekowi i własnemu sumieniu. Wierność nie jest łatwa, ponieważ wymaga odwagi i wytrwałości, ale to właśnie ona buduje relacje, którym można zaufać.

Łagodność nie jest słabością. Przeciwnie — potrzeba wielkiej siły, by odpowiadać spokojem na gniew, dobrem na zło i przebaczeniem na krzywdę. Łagodny człowiek nie chce dominować nad innymi, lecz rozumieć i budować. Potrafi być stanowczy bez ranienia i prawdziwy bez poniżania. (Myśli pozbierane z różnych źródeł)

 

Wpis: Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 24 maja godz. 7:41 

Moje dzieciństwo

 

Zatrzymane w kadrze pamięci

dzieciństwo sielskie anielskie

Mama z pięknym uśmiechem  i miłością

Ojciec surowy i wymagający

ale tak bardzo bardzo kochający

oboje piękni swoją czułością

mały braciszek z włoskami jak heban

i drugi mądry niezwykle i dobry

i dom rodzinny szczęścia ostoja

babcia Stanisława zawsze elegancka

i babcia Pelagia z pooraną twarzą

obydwie mądre i kochające

kościół tak bliski i tak wielki

że mógł ukryć wszystkie tajemnice serca

księża co nieśli i Boga i radość

szkoła pełna drogich koleżanek

nauczyciele surowi i mądrzy

co niejedną wieść umieli przemycić

i cmentarz tak wielki że mieści

tylu bliskich znajomych przyjaciół

i pamięć o nich

wspomnienia

 

Wpis: 23 maja godz. 10:50

piątek, 22 maja 2026

Promieniować Chrystusem!

 

Piękne słowa! Zastanówmy się, czy i jak przekładają się one na naszą postawę, nasze myśli, gesty, czyny – jednym słowem – na nasze życie.

A zatem – co znaczy promieniować Chrystusem, czyli być podobnym do Niego? To nie tylko mówić o miłości, ale stawać się jej cichym światłem dla drugiego człowieka. To mieć serce łagodne wobec słabych, cierpliwe wobec ludzi trudnych i wierne w najtrudniejszych chwilach życiowych doświadczeń.

Promieniować Chrystusem to nie błyszczeć własną wielkością, lecz nieść pokój tam, gdzie jest lęk, nadzieję tam, gdzie ktoś się smuci, i dobro tam, gdzie brak miłości i wieje chłodem.

To pozwolić, aby Jego światło przenikało naszą codzienność — zwyczajne rozmowy, ciche modlitwy, drobne uczynki, których nikt nie zauważa poza Bogiem.

To być jak płomień, który nie oślepia, ale ogrzewa. Jak obecność, przy której człowiek czuje się mniej samotny.

Promieniować Chrystusem znaczy kochać tak, aby inni, patrząc na nasze życie, mogli choć przez chwilę zobaczyć w nim odbicie Nieba.

Promieniować Chrystusem — to pozwolić, aby Jego miłość przeniknęła nasze myśli, spojrzenia, słowa i czyny tak głęboko, że staje się obecna wszędzie tam, gdzie jesteśmy. 

Promieniować Chrystusem to mieć serce otwarte na człowieka. To umieć dostrzec cierpienie ukryte za uśmiechem, samotność schowaną w ciszy i zmęczenie, którego nikt nie zauważa.

To być obecnością, przy której drugi człowiek odzyskuje wiarę, że nadal jest kochany, ważny i potrzebny.

To także odwaga życia w prawdzie i miłości w świecie, który często wybiera zło lub obojętność. Promieniować Chrystusem oznacza nie odpowiadać złem na zło. To codziennie wybierać dobro — nawet wtedy, gdy nikt tego nie widzi i nie docenia.

Promieniować Chrystusem to sprawiać, by ludzie po spotkaniu z nami czuli więcej dobra niż wcześniej. To nieść w sobie światło Nieba i pozostawiać jego ślad w ludzkich sercach. Bo najpiękniejszym świadectwem wiary nie są słowa — lecz życie, które swoją miłością przypomina innym, że Bóg jest blisko nas.


Wpis: 22 maja godz. 10:15

 

czwartek, 21 maja 2026

 Gdy nam jest ciężko, warto powtarzać za królem Dawidem…

Miłuję Cię, Panie, mocy moja,
Panie, ostojo moja i twierdzo, mój Wybawicielu,
Boże mój, skało moja, na którą się chronię,
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono! (…)

W moim utrapieniu wzywam Pana
i wołam do mojego Boga;
usłyszał On mój głos ze swojej świątyni,
a krzyk mój dotarł do Jego uszu. (…)

 On wyciąga rękę z wysoka i chwyta mnie,
wydobywa mnie z toni ogromnej; (…)

Pan jest moją obroną,
wyprowadza mnie na miejsce przestronne;
ocala, bo mnie miłuje. (…)
On tarczą dla wszystkich, którzy doń się chronią. (…)

Bo któż jest Bogiem prócz Pana?
Lub któż jest Skałą prócz Boga naszego?
Bóg, co mocą mnie przepasuje
i nienaganną czyni moją drogę, (…)
Przeto będę Cię, o Panie, chwalił wśród narodów
i będę wysławiał Twoje imię. Psalm 18(17)

Wpis: 21 maja godz. 10:12

środa, 20 maja 2026

 

Czasami warto wyjść „na pustynię”, poza sferę codziennych spraw, często bardzo trudnych;

nabrać dystansu do życia, do tego wszystkiego, co męczy i przytłacza;

pomilczeć, pobyć z sobą samym;

wsłuchać się w rytm własnego serca, którego na co dzień prawie nie słyszymy pośród pośpiechu, obowiązków i nieustannego hałasu świata.

Dopiero wtedy człowiek zaczyna rozumieć, jak bardzo jest zmęczony i jak bardzo potrzebuje oddechu dla duszy.

Na tej wewnętrznej pustyni nie ma masek, nie ma udawania ani konieczności spełniania cudzych oczekiwań. Jest tylko cisza, która początkowo może niepokoić, lecz z czasem staje się kojąca jak ciepłe światło słońca. To właśnie w ciszy dojrzewają najważniejsze pytania i rodzą się najprawdziwsze odpowiedzi. Tam można na nowo odnaleźć siebie — tego zagubionego pomiędzy obowiązkami, troskami i codzienną walką o przetrwanie.

Człowiek odkrywa wtedy, że nie musi być zawsze silny, że ma prawo do słabości, do łez, do chwili zatrzymania. I że czasem największą odwagą jest pozwolić sobie odpocząć. Bo dusza, podobnie jak ziemia, potrzebuje chwili ciszy, aby znów mogło na niej wyrosnąć coś pięknego.

 

Wpis: 20 maja godz. 9:45

wtorek, 19 maja 2026

Nasze małe radości

 

Czy umiesz dostrzec

małe radości,

co przemykają chyłkiem przez życie?

Czy cieszy cię słonko

i każdy promyk,

co wesoły do ciebie

wysyła uśmiech?

Czy widzisz te chmurki

snujące po niebie -

tak różne w kształtach?

Niby te same, a jednak inne.

Czy pamiętasz jeszcze zachwyty dziecinne

wiosną i latem, jesienią i zimą?

A podmuch wiatru,

co pędzi złote liście po ulicy?

I wszystkie marzenia,

których już nie zliczysz?

Nie martw się, proszę, że smutku tyle!

Ważne jest nasze teraz!

Chwila radości, choć taka krótka!

Małe radości – to kolory chwili!

Zauważ je!

 

Wpis: 19 maja godz. 11:10

"Cóż masz, czego byś nie otrzymał?"

 

Słowa św. Pawła: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?” – skłaniają nas do refleksji nad samym sobą.

Człowiek często przypisuje sobie zasługi, chlubi się swoim sukcesem, jakby sam był źródłem wszelkiego dobra. Tymczasem św. Paweł przypomina z pokorą i stanowczością: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?”

Apostoł nie chce upokorzyć człowieka, lecz zachęcić do poznania prawdy o sobie samym. Przypomina, że wszystko, czym jesteśmy, jest darem. Nasze zdolności, inteligencja, zdrowie, wrażliwość serca, możliwości, jakie spotykamy na swojej drodze, a nawet ludzie, których spotykamy — nic z tego nie rodzi się wyłącznie z naszej własnej mocy!

Wszystko jest łaską. Nawet nasz wysiłek i pracowitość mogą wydać owoce tylko dlatego, że wcześniej otrzymaliśmy siłę, czas, zdolność myślenia i możliwość działania.

Człowiek nie jest twórcą samego siebie. Jest raczej kimś, kto został obdarowany ponad miarę. Kiedy więc zaczyna się chełpić swoimi osiągnięciami lub patrzeć z góry na innych, zapomina o źródle dobra, które nosi w sobie. Tym źródłem jest sam Bóg.

Święty Paweł prowadzi nas ku postawie pokory, ale nie jest to pokora smutna ani poniżająca. To pokora człowieka wolnego, który rozumie, że wszystko otrzymał. I dlatego potrafi dziękować zamiast się wynosić, służyć zamiast dominować, kochać zamiast rywalizować. Taki człowiek nie patrzy na innych z zazdrością ani pogardą, bo wie, że każdy niesie w sobie jakiś otrzymany od Boga dar.

Słowa św. Pawła są również wezwaniem do wdzięczności. W świecie, który często uczy samouwielbienia i budowania własnej chwały, św. Paweł przypomina, że prawdziwa wielkość rodzi się z uznania własnej zależności od Boga. Im bardziej człowiek odkrywa, ile otrzymał, tym bardziej staje się pokorny, a zarazem bogaty duchowo. Wdzięczne serce wie, że wszystko jest łaską — życie, miłość, przebaczenie i każdy dzień, który został nam podarowany.

Powyższe słowa są ciągle aktualne. Są lekarstwem na pychę. Uczą, że człowiek najpełniej wzrasta nie wtedy, gdy wynosi siebie ponad innych, lecz wtedy, gdy z pokorą uznaje dobro otrzymane od Boga i potrafi dzielić się nim z drugim człowiekiem.

 

Wpis: 19 maja godz. 9:20

poniedziałek, 18 maja 2026

 

"Tylko Ciebie pragnę!

Tylko Ciebie chcę!

Wiem, że niektórzy mówią: To wariat!

Ale, Panie, to oni są wariatami.

Nie znają Ciebie.

Nie znają Boga, nie wiedzą,

Że nie można Mu się oprzeć!

Aleś ty mnie pochwycił, Panie,

I jestem Ciebie pewny.

Jesteś przy mnie i nie posiadam się z radości!

Słońce wszystko przenika

i moje życie lśni, jak klejnot!

Wszystko jest jasne, wszystko świetliste,

Wszystko czyste.

Wszystko śpiewa!

Dziękuję Ci, Panie, dziękuję!

Dlaczego ja?

Dlaczego właśnie mnie wybrałeś?

Radość, radość! Łzy radości!” Michel Quoist

 

Wpis: 18 maja godz. 9:50

niedziela, 17 maja 2026

 

Dzisiaj wielka uroczystość Wniebowstąpienia Pana Jezusa do Nieba. Niebo – to błękit! 

Błękit to także… 

kolor nadziei;

to jasne spojrzenie w przyszłość;

to wewnętrzna radość;

to wiosenny wiatr, który niesie

świeży powiew młodzieńczych uniesień;

to cisza, która koi;

to spokój duszy;

to wszystkie uśmiechy ludzi;

to przestrzeń zawsze otwarta dla dobra;

to przyjazne słowa, których nigdy za wiele;

to potęga wiary!

To modlitwa ufnie złożona w sercu Boga;

to pragnienie bycia lepszym człowiekiem;

to otwarte drzwi dla bliźniego!

To także zwyczajne, szare życie

uświęcone obecnością Chrystusa w sercu!

 

Błękicie nieba, jakże wiele masz imion!

 

Wpis: 17 maja godz. 11:55

 

sobota, 16 maja 2026

O sile woli słów kilka…

 

Siłą woli można pokonać swoje słabości… W swoim życiu bardzo często spotykamy się z różnymi trudnościami, lękami i słabościami zarówno fizycznymi, jak psychicznymi czy moralnymi. Każdy z nas ma swoje wady, chwile zwątpienia i problemy, które utrudniają osiąganie celów i realizowanie marzeń.

 Jednak ogromną siłą, która pomaga pokonywać własne ograniczenia, jest silna wola. To właśnie dzięki niej człowiek potrafi walczyć z przeciwnościami losu, zmieniać swoje życie na lepsze i przezwyciężać własne słabości.

Siła woli to zdolność do wytrwałego dążenia do celu mimo trudności, zmęczenia czy niepowodzeń. Dzięki niej człowiek nie poddaje się po pierwszej porażce, lecz próbuje dalej.

Osoba posiadająca silną wolę potrafi kontrolować swoje emocje, zachowanie i pragnienia. Nie ulega łatwo lenistwu, strachowi ani zniechęceniu.

Siłą woli można pokonać wiele złych nawyków i przyzwyczajeń. Niektórzy walczą z lenistwem, inni z wybuchowym charakterem, a jeszcze inni z uzależnieniami… Zmiana własnego zachowania nie jest łatwa, często wymaga wielu prób i trwania w postanowieniu - mimo porażek, silna wola bowiem pomaga podnieść się po upadku i dalej pracować nad sobą. Dzięki temu człowiek staje się dojrzalszy, bardziej odpowiedzialny i silniejszy psychicznie.

Siła woli pomaga w codziennym życiu. Bez wytrwałości trudno osiągnąć sukces w jakiejkolwiek dziedzinie. Człowiek, który łatwo się poddaje, często nie wykorzystuje swoich możliwości. Natomiast osoba wytrwała, nawet jeśli początkowo ma mniej talentu, może osiągnąć więcej dzięki swojej determinacji.

Każda pokonana trudność uczy nas czegoś ważnego i przygotowuje do kolejnych wyzwań. Dzięki temu człowiek rozwija się i staje się coraz silniejszy zarówno psychicznie, jak i duchowo. Na pewno pomaga sam Bóg!

 

Wpis: 16 maja godz. 11:00

piątek, 15 maja 2026

 

Chwalcie łąki umajone!

Wdzięczne głosy ku niebiosom się wznoszą,

wdzięczne serca ku Najświętszej Panience!

Majowy deszcz pełen zapachu nieba,

gromada ptaków na drzewie;

mój przyjaciel pan Kos

znowu mi śpiewa.

W lesie wszystkie ptaki

hymn radości głoszą.

A ja stoję cicho pośród zielonych traw,
i słucham, jak ziemia modlitwą oddycha.
Każdy listek drży od światła i pokoju,
każda kropla rosy, jak pacierz ku gwiazdom wzlata.

Nad światem łagodny maj rozpościera dłonie,
a serce, choć zmęczone, znów ufa i wierzy —
że dobro powraca, jak śpiew o poranku,
i że Matka Najświętsza czuwa nad nami.

 

Wpis: 15 maja godz. 10:40