niedziela, 10 maja 2026

Dzień mojej I Komunii świętej

 

Maj zawsze budzi zachwyt, jest piękny świeżą zielenią, barwami kwiecia na gałęziach jabłoni i wiśni. Rozśpiewały się ptaki, zwłaszcza kos daje o sobie znać donośnym głosem. Słońce wysyła nam złociste promienie. Jaśnieje cały świat!

Każdego roku w maju wspominam dzień mojej I Komunii świętej. Tamten maj pozostał w moim sercu jak najpiękniejszy ogród dzieciństwa — pełen światła, wzruszeń i cichej radości. Pamiętam zapach białych kwiatów unoszący się w powietrzu, odświętny dźwięk kościelnego dzwonu w moich rodzinnych Pniewach i serdeczne spojrzenia najbliższych. Wszystko wydawało się wtedy takie jasne, dobre i bliskie.

Dziś, gdy znów kwitną kasztany, a wiosenny wiatr porusza gałęziami drzew, wracają tamte chwile — proste, a jednocześnie niezwykle ważne. Wracają słowa modlitwy wypowiadane dziecięcym sercem, uczucie pokoju i wdzięczności oraz przekonanie, że dobro i miłość mają w życiu największą wartość.

Maj przypomina mi, że tak jak przyroda co roku budzi się do życia, tak i w człowieku może odradzać się nadzieja, wiara i wewnętrzne światło. I może właśnie dlatego ten miesiąc jest mi tak szczególnie drogi — bo niesie ze sobą nie tylko piękno świata, lecz także piękno wspomnień, które pozostają w sercu na zawsze.

Od mojej I Komunii świętej minęło 75 lat, ale to wspomnienie wciąż trwa w moim sercu!

 

Wpis: 10 maja godz. 16:47