Święta Faustyno, moja Kochana
Przyjaciółko! Dzisiaj Twoje imieniny. Całe niebo raduje się, a my czcimy Cię na
ziemi. Jak to dobrze, że jesteś!
Jak dobrze, że Bóg podarował nam Ciebie
— prostą, pokorną i całkowicie oddaną Jego Miłosierdziu. Dziękuję Ci za to, że
swoją miłością pokazujesz mi przez tyle długich lat drogę do Jezusa. Dziękuję za
przekazane w „Dzienniczku” słowa „Jezu, ufam Tobie”! Przypominają mi, że nawet
wtedy, gdy czegoś nie rozumiem, nie widzę wyjścia i czuję się bezradna, mogę z ufnością
zwrócić się do Niego.
Kochana Faustyno, dziękuję Ci za Twoją
obecność. Wierzę, że jesteś blisko, że słuchasz i że zanosisz moje sprawy przed
tron Miłosiernego Boga. Proszę, módl się za mnie — szczególnie wtedy, kiedy
brakuje mi sił, kiedy ogarnia mnie lęk, kiedy gubię pokój serca i kiedy trudno
mi zaufać.
Ucz mnie takiej prostoty, jaką Ty miałaś.
Ucz mnie kochać Jezusa nie tylko wtedy, gdy wszystko układa się po mojej myśli,
ale także w trudnościach, w cierpieniu i w małych rzeczach, których nikt nie
widzi.
Wypraszaj mi łaskę ufności. Pomóż mi
pamiętać, że Boże Miłosierdzie jest większe od każdego mojego grzechu,
słabości, lęku i zagubienia.
W dniu Twoich imienin chcę Ci przede
wszystkim powiedzieć: Dziękuję! Dziękuję, że jesteś moją Przyjaciółką z nieba.
Dziękuję za Twoje świadectwo, za Dzienniczek, za obraz Jezusa Miłosiernego i za
tę prostą, a tak potężną prawdę, że Bóg jest Miłością i Miłosierdziem.
Święta Faustyno, bądź przy mnie i przy moich
bliskich. Prowadź nas do Jezusa i ucz mnie patrzeć na świat Jego oczami.
Wypraszaj mi serce ciche, pokorne i pełne miłosierdzia. A kiedy przyjdzie
dzień, w którym spotkamy się już naprawdę, mam nadzieję, że uśmiechniesz się do
mnie tak po prostu — jak dobra Przyjaciółka.
Do zobaczenia w niebie!
Wpis: 5 października godz. 11:10


