poniedziałek, 9 lutego 2026

Czasami „puszczają” nerwy,

gdy problemów zbyt wiele!

Opuszcza nas święty spokój,

tracimy wewnętrzną radość

i znika wesele.

I trudno się odnaleźć

wśród spraw, sprawek, spraweczek…

I trudno odkryć w sobie

choć ciszy skraweczek.

Chodzi człowiek wśród smutków,

problemów końca nie widzi!

Płacz i złość nie pomaga.

I łez własnych się wstydzi!

Bezbronna wobec spraw trudnych

staję przed Tobą, Panie!

Ręce wyciągam w nadziei,

że zawsze patrzysz na mnie.

Że nie tylko patrzysz,

lecz uśmiechasz się do mnie.

I chociaż Cię nie widzę,

wiem, że jesteś, mój Panie!

Podaj pomocną rękę,

pociesz, ratuj w potrzebie!

O to me korne modły

zanoszę dziś do Ciebie!

I niechaj nigdy nie zwątpię

w Twą obecność w mym życiu!

Niechaj wierzę, ufam i kocham

i wielbię w zachwycie!

 

Wpis:9 lutego godz. 9:15 

czwartek, 5 lutego 2026

Wszystko przyjąć?

 

Jak nietrudno zauważyć, pewne myśli powtarzam po latach. Dlaczego? Z dwóch względów. Po pierwsze - zadaję sobie pytanie, czy to, co napisałam kiedyś, odmieniło moją osobę? Ale także dlatego, że życie powraca z podobnymi problemami.

A zatem… Wszystko trzeba przyjąć!

Co przyjąć? Na wszelkie dobro jesteśmy wszyscy otwarci: chętnie słyszymy dobre słowa,  może nawet jakąś pochwałę, bo to „podnosi” nasze ego… Cieszymy się, gdy jesteśmy zrozumiani – nie tylko przez najbliższych.

Ale – jak to bywa w przypadku słów krytycznych, może nawet ostrych?! Są trudne do przyjęcia!!!

Bywają też sytuacje trudne do przyjęcia, ale… musimy sobie z nimi radzić - czy tego chcemy, czy nie chcemy!

Zatem… może rzeczywiście wszystko trzeba przyjąć!? Na przykład – co?

Właśnie tę krytykę;

słowa trudnej prawdy od drugiego człowieka;

także słowo bolesne…

Trudności życiowe (bo – paradoksalnie! - nas ubogacają i czynią silniejszymi!)

Złość drugiego człowieka;

niezasłużoną naganę;

niespodziewaną reprymendę;

dezaprobatę ze strony osób, od których najmniej tego się spodziewamy;

nawet odrzucenie;

porażkę i upokorzenie;

brak zaufania od ludzi, których uważamy za przyjaciół;

brak miłości ze strony bliźniego…

To wszystko uczy nas pokory – trudnej i niekiedy – zdaje się – nieosiągalnej! Ale jednak możliwej!

Bo… tego wszystkiego doświadczył Pan Jezus i nadal doświadcza!

Często „chodzi” mi pogłowie taka myśl: Pan Jezus uzdrowił tysiące ludzi, pomagał, podnosił na duchu i nade wszystko kochał! A potem ci sami ludzie Go ukrzyżowali!!!

Nie muszę dodawać, ze Chrystusowa postawa jest najlepszą lekcją pokory. Prawdziwej! Ja jej jeszcze nie osiągnęłam!

 

Wpis: 5 lutego godz. 10:00

środa, 4 lutego 2026

Oda do śniegu

 

Oda do śniegu? Nonsens! Przesada…

Na temat śniegu chyba pisać nie wypada?!

Ale bardzo, bardzo by się chciało,

bo tyle śniegu wszędzie nawiało.

Zatem pytam cię, piękny, biały puchu,

czy straciłeś poczucie czasu?

Pełno ciebie na łąkach i na skraju lasu.

Pełno wszędzie, gdzie tylko wzrok sięga.

I rzeknę z ręką na sercu, że przysięgam,

iż mimo żeś tak piękny i tak śnieżnobiały,

mam żal, bo drogi i dróżki zawiałeś!

Czy nie widzisz, że mocno przesadzasz

i że swą obecnością już bardzo przeszkadzasz!

Czy się nie wstydzisz,

że straszysz dzikie gęsi i żurawie,

co zamarzają na niejednym stawie…

Że nie bierzesz pod uwagę,

że nie przylecą z ciepłych krajów bociany

i nie przyniosą mamom dzieci kochanych…

Że utrudniasz nam wszystkim życie,

więc przeanalizuj to należycie,

Gdzie jest twoje miejsce w obecnej porze!

Uciekaj daleko, za dziesiąte morze!

Już nawet dzieci, co tak cię kochają,

z wielką tęsknotą wiosny wyglądają…

Nie bądź taki zaborczy!

Ustąp wreszcie miejsca zielonej wiośnie

abyśmy mogli ją powitać radośnie!

 

Wpis: 4 lutego godz. 9:15                                           

wtorek, 3 lutego 2026

 

Jestem jak liść na wietrze,

chyboczę niepewnie na gałązkach życia,

łopoczę na wietrze trudnych spraw…

Bywam rzucana podmuchem wiatru,

który tnie w oczy, zalewając łzą…

Szeleszcząc na wietrze, spoglądam w dal…

Ten szelest – to szept modlitwy -

cichej, pokornej i ufnej…

Bądź pochwalony Panie mój!

Dziękuję Ci za ten wiatr,

choć tak gwałtowny!

 Lekki zefirek nie ma tej siły,

która dmie w żagle

i pozwala rozwinąć się skrzydłom!

Zatem… dmij w moje żagle,

by było ciekawie,

mądrze

i pięknie!

poniedziałek, 2 lutego 2026

 

Bądź pozdrowiona, Najświętsza Panienko,

w mroźny, lutowy poranek,

gdy ludzie śpieszą z gromnicą do kościoła,

by spotkać Ciebie i Twego Syna;

by ogrzać się ciepłem Twych świętych rąk

i posilić Niebieskim Chlebem.

 

Bądź pozdrowiona, Kochana Mateczko,

co witasz uśmiechem swe dzieci

i darzysz wielkim ogniem miłości,

by nigdy nie wystygło ich wnętrze!

 

Bądź pozdrowiona, Gwiazdo przewodnia,

co wskazujesz drogę ku Niebu!

 

Bądź pozdrowiona, Opiekunko naszych rodzin,

która nas kochasz i nikim nie gardzisz!

 

Bądź pozdrowiona, Zwiastunko dobrych dni,

ucz nas nadziei, gdy ludzie zawiodą!

 

Chroń nas przed złem – jak tylko matka potrafi!

Dodawaj otuchy, gdy zaczynamy wątpić!

 

Strzeż naszych myśli i naszych serc,

by nigdy, przenigdy nie odwróciły się od Ciebie!

 

Przytul do swego matczynego serca,

pozwól trwać przy Tobie i po prostu z Tobą być!

 

Wpis: 2 lutego godz. 13:55

niedziela, 1 lutego 2026

Bezcenne myśli św. Ojca Pio o modlitwie

„Modlitwa jest przelewaniem naszego serca do Serca Boga... Kiedy jest dobrze przeżywana, porusza Boskie Serce i skłania je coraz bardziej do wysłuchania nas. Zanosząc modlitwę do Boga, starajmy się wylać całą naszą duszę. Wówczas zostanie On pokonany naszymi błaganiami i przyjdzie nam z pomocą.

*Módl się i ufaj! Nie denerwuj się! Niepokój nie służy niczemu. Bóg jest miłosierny i wysłucha twoją modlitwę.

*Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy. Jest ona kluczem, który otwiera Serce Boga. Powinieneś mówić do Pana Jezusa również sercem, a nie tylko wargami. Co więcej, w pewnych przypadkach powinieneś mówić do Niego tylko sercem.

*Poprzez książki szuka się Pana Boga; a w modlitwie myślnej znajduje się Go.

*Bądź pilna(-y) w modlitwie i medytacji. (…) Trwaj w ciągłym rozwijaniu się, w tym świętym ćwiczeniu się w miłości do Boga. Każdego dnia zrób choć trochę w tej dziedzinie. Rób to zarówno w nocy przy mdłym świetle lampy, w czasie niemocy i jałowości ducha, jak również w dzień, przeżywając radość i zachwycające oświecenie duszy.

*Jeżeli możesz mówić do Boga w czasie modlitwy, rozmawiaj z Nim, wysławiaj Go. Jeśli nie możesz mówić, bo jesteś niedoświadczona(…) na drogach poznawania Pana, niech cię to nie zasmuca. Zatrzymaj się u drzwi pokoju na wzór dworzan i oddaj Mu hołd. On cię zobaczy. Będzie Mu miła twoja obecność. Okaże względy twemu milczeniu. Następnym razem -kiedy cię weźmie za rękę, doznasz pocieszenia.”

 

Wpis: 1 lutego godz. 10:10

sobota, 31 stycznia 2026

Skąd czerpać siły, pomoc i... wszystko?

 

Truizmem byłoby twierdzenie, że Jezus prawdziwie nas kocha, że tylko On uczy nas prawdziwej miłości. Bo w zasadzie wszyscy to wiemy, ale… czy w to naprawdę wierzymy?! Czy umiemy (i przede wszystkim – czy chcemy?) wnieść tę prawdę w nasze życie, w naszą codzienność?

Sytuacja w świecie – zarówno polityczna, gospodarcza, jak społeczna – nasuwają różne myśli. Niekiedy nawet bluźniercze! Pytają: Gdzie jesteś, Boże? Jeśli w ogóle jesteś!

Nie mogę mówić w imieniu Pana Boga, ale wierzę, że Bóg jest! Bóg – Stwórca wszechświata! Pięknego, dobrego i doskonałego!

I w tym momencie chciałoby się powiedzieć: To homo sapiens zniszczył i nadal niszczy to wielkie Dobro, które zostało nam podarowane u zarania świata. Niszczy przyrodę, środowisko naturalne, kulturę. Poprzez ciągły pośpiech, pędzenie ku nie wiadomo jakiemu celowi, przemoc, wojny, uprzedzenia i związane z tym konflikty ideologiczne,  niszczy relacje z drugim człowiekiem… Brak czasu i narzucony sobie pośpiech udaremnia zatrzymanie się! Człowiek niszczy nie tylko świat zewnętrzny, ale także relacje z bliźnimi, wartości duchowe, przecież tak ważne w życiu! Dopada nas stres, choroby cywilizacyjne… Gubimy się i popadamy w uzależnienia, wierząc, że narkotyki, alkohol oraz inne używki uchronią. Przed czym? Przed samym sobą?

A przecież tak niewiele trzeba, aby uzyskać pomoc! Skąd? Z Nieba! Brzmi naiwnie? Może, ale prawdziwie!

 

Wpis: 31 stycznia godz.