poniedziałek, 2 listopada 2026

Moi śp. uczniowie

 

Pamiętam ich dokładnie – zarówno z imienia, jak i nazwiska; widzę siedzących w ławkach, żywo dyskutujących na lekcjach języka polskiego… Widzę uśmiechnięte, łobuzerskie buzie, które potrafiły rozbroić największy smutek nauczyciela.  Pamiętam niesforne sylwetki, które w żaden sposób nie chciały się wpisać w ramy szkolnych wymogów i nieraz spędzały sen z oczu.

Ilu z nich odeszło! Jest ich już potężna „armia”, która stanęła na progach wieczności! Bogdan, Romek, Maryś, Marek, Paweł, Hirek, Zbyszek, Staszek, Rafał, Tomek, Zosia, Genek, Agnieszka, Róża, Bożenka… Jakże chciałoby się cofnąć czas, porozmawiać, razem przeprowadzić lekcję jubileuszową, na której pani była uczniem, a wybrany uczeń – nauczycielem! Jakże chciałoby się posłuchać recytacji Koncertu Wojskiego czy Jankiela lub Zachodu słońca w Waszym wykonaniu!

Posłuchać argumentów przeciw wybranej lekturze…

Poczytać fragment ulubionej książki, przy której płakałam razem z Wami…

Zabawić się w inscenizację sądu nad Jackiem Soplicą czy inną postacią literacką…

Zrobić kolejną Szopkę Noworoczną i pękać ze śmiechu...

Poddać się surowej ocenie w myśl pouczeń Janusza Korczaka…

Jakże chciałoby się!

Modlę się za Was wszystkich… Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!

Do zobaczenia w niebie, Kochani!

 

Wpis: 2 listopada, Dzień Zaduszny, godz. 9:43

niedziela, 1 listopada 2026

 Dzisiaj uroczystość Wszystkich Świętych. Piękny dzień! Kapłan odprawia Mszę świętą w białym ornacie. Homilia głosi radość i zachętę do świętości.  A ja myślę sobie, że jest to szczególny moment, aby zaprzyjaźnić się ze Świętymi, trochę ich podglądnąć, trochę nimi się zachwycić i nade wszystko poprosić o pomoc w pokonywaniu trudności w drodze do Nieba.

A zatem warto się zaprzyjaźnić się z(ze)…

*Św. Augustynem, aby „zarazić się” jego odwagą w przyznawaniu się do swoich błędów.

  *Św. Ojcem Pio, aby nauczyć się od niego pięknego przeżywania każdej Eucharystii.

*Św. Faustyną, aby pomogła nam pokonać w sobie pychę i nauczyła prawdziwej pokory.

*Bł. Carlo Acutisem, aby pomógł nam nieustannie odkrywać wartość Najświętszej Eucharystii.

*Św. Moniką, aby wspierała nas w cierpliwej i wytrwałej modlitwie – zwłaszcza za swoje dzieci.

*Św. Tomaszem z Akwinu, abyśmy – podobnie jak on – trwali w nieustannym dziękczynieniu za dar Chrystusowej Obecności.

Św. Patronem, w moim przypadku św. Janem Chrzcicielem, aby uczył nas niezłomnej wiary.

  *Św. Aniołem Stróżem, aby nigdy nas nie opuścił, pomagał w trudnych wyborach, podsuwał dobre natchnienia i nie zniechęcił się naszymi upadkami.

*Św. Michałem Archaniołem, aby nas chronił przed złem, pomag*ał zwalczać pokusy szatana i zawsze oddalał go z naszego życia.

Można tu wymienić jeszcze baaaardzo wielu Świętych. Niech każdy z Was dopisze „swoich” Świętych Przyjaciół w Niebie. Oni czekają na nasze prośby.

 

Wpis: 1 listopada godz. 12:03

sobota, 31 października 2026

Być przed Tobą... Modlitwa kapłana

 

Być tu przed Tobą, Panie, to wszystko.
Zamknąć oczy mego ciała,
zamknąć oczy mojej duszy,
trwać bez ruchu i w milczeniu,
wydawać się Tobie, który tu jesteś mnie wydany,
być obecnym dla Ciebie, o Nieskończony Obecny!

Zgadzam się, Panie, nic nie czuć,
nic nie widzieć i nic nie słyszeć,
być w pustce - bez rzeczy, bez obrazów,
w nocy. W milczeniu.
Jestem tu po prostu,
żeby Cię spotkać bez przeszkody,
w milczeniu wiary
przed Tobą, mój Panie.

Ludzi, których spotkałem
i którzy są mi tak bliscy,
przyprowadzam do Ciebie,
przedstawiam ich Tobie,
przedstawiając i siebie
razem z nimi wszystkimi,
bo jestem jednym z nich.
Oto ja, oto oni, oto my, Panie,
przed Tobą. Patrzysz na nas.
(Michel Quoist, Skarbnica modlitw)

 

Wpis: 31 października godz. 13:22

piątek, 30 października 2026

 

W duszy zjednoczonej z Bogiem jest nieustanna wiosna. (św. Jan Maria Vianney)

czwartek, 29 października 2026

Człowieku, nie jesteś sam!

 

„Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię Moją prawicą sprawiedliwą”.

To słowa z Księgi Izajasza. (Iz 41:10) Jakże krzepiące! Wprawdzie Bóg zwraca się tu do Izraela, obiecując mu wsparcie w obliczu trudności, ale odczytujemy je i często przywołujemy, jakby były skierowane do każdego z nas. Nic dziwnego, mają bowiem niezwykłą moc przekazu. Zwłaszcza w chwilach trudnych, pełnych niepokoju, smutku i zwątpienia nabierają szczególnego znaczenia.

Zdarza się bowiem, że – my, ludzie wierzący – zapominamy o Bożej obecności. Załamujemy się pod ciężarem własnego krzyża. Tymczasem Bóg przypomina, że jest obecny w naszym życiu, nawet wtedy, gdy nie potrafimy Go dostrzec. Daje nam siłę do pokonywania trudności i nadzieję, która pomaga przetrwać najcięższe chwile. Jego miłość sprawia, że nabieramy siły i z ufnością patrzymy w przyszłość.

Wiara nie oznacza, że nasze życie będzie łatwe, wolne od problemów. Oznacza jednak, że zawsze możemy szukać w Bogu oparcia i pocieszenia. Że Bóg jest naszą Ostoją! Czasami Jego pomoc przychodzi przez drugiego człowieka, dobre słowo lub niespodziewaną sytuację, która daje nam nową nadzieję. Trzeba to dostrzec!

Uważam, że te słowa są ważnym przesłaniem dla każdego z nas. Uczą nas zaufania, odwagi i wytrwałości.

 

Wpis: 29 października godz. 12:25

środa, 28 października 2026

Być pięknym! Cóż to znaczy?

 

Różne są kanony piękna. Najczęściej mówimy o pięknej urodzie, ale istnieje też piękno wewnętrzne, które wypromieniowuje z człowieka. Niekiedy trzeba wielu lat, by dojrzeć do takiej postawy.

Przeczytałam ciekawe spostrzeżenie, że: „Być pięknym to być sobą. Inni nie muszą cię akceptować. To ty musisz akceptować sam siebie.” Te słowa, które wypowiedział Thich Nhat Hanh, uderzają swoją prostotą. I jednocześnie są bardzo krzepiące. Cóż bowiem znaczą?

Najogólniej - być pięknym to być sobą. Niczego i nikogo nie udawać. Żyć w przekonaniu, że inni nie muszą nas akceptować. To ty (i ja) musisz akceptować sam siebie. Każdy z nas ma swój świat wartości, swoje wyobrażenia, wizję lepszego świata…

Każdy – jak głosi nasza wiara – został stworzony na obraz i podobieństwo Pana Boga. Od momentu Chrztu świętego każdy otrzymuje niezatarte znamię Ducha Świętego. I wreszcie - każdy jest inny – ma swoją osobowość, poglądy, przyzwyczajenia, życiowe uwarunkowania etc. …

Jakże często bywa, że chcemy być lubiani, podziwiani i akceptowani przez wszystkich. Często zmieniamy zachowanie, a nawet poglądy, aby spełnić oczekiwania innych ludzi, przypodobać się…

Tymczasem bardzo ważne jest zaakceptowanie własnej osoby w tym świecie, wśród licznych opinii, sądów, poczucia własnej wartości. Nie możemy bowiem uzależniać swojego szczęścia od opinii innych. Czy to jest konieczne?! Zdecydowanie tak! Nie jest też sprzeczne z pracą nad sobą, nad swoim charakterem, złymi nawykami itp.

Każdy człowiek jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Różnimy się wyglądem, charakterem, zainteresowaniami oraz sposobem patrzenia na świat. Nie wszyscy muszą nas lubić, ponieważ każdy ma prawo do własnego zdania. Próbując na siłę dopasować się do innych, możemy stracić własną tożsamość i przestać robić to, co naprawdę sprawia nam radość. Warto pamiętać, że prawdziwi przyjaciele akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi chcieliby nas widzieć.

Piękno nie zależy wyłącznie od wyglądu zewnętrznego. O wiele ważniejsze są wartości - dobroć, szczerość, odwaga i szacunek wobec innych. Człowiek może nie spełniać obowiązujących kanonów urody, a mimo to zachwycać swoją osobowością i sposobem traktowania ludzi.

Akceptacja samego siebie pomaga budować pewność siebie i szczęśliwe życie. Każdy z nas ma wady i popełnia błędy, ale nie oznacza to, że jest gorszy od innych. Ważne jest, aby dostrzegać swoje zalety, a nad słabościami pracować bez ciągłego obwiniania się. Nie musimy być doskonali, aby zasługiwać na szacunek i miłość. Możemy rozwijać się i stawać lepszymi ludźmi, jednocześnie szanując siebie i swoją indywidualność.

Nie jesteśmy w stanie zadowolić wszystkich, dlatego nie warto poświęcać własnego szczęścia, próbując zdobyć aprobatę innych. Najważniejsze jest to, aby znać swoją wartość, akceptować swoje niedoskonałości i żyć w zgodzie z samym sobą, z własnym sumieniem. Prawdziwe piękno zaczyna się wtedy, gdy przestajemy udawać kogoś innego i odważnie pokazujemy światu, kim naprawdę jesteśmy. (Na podstawie książki: Pozwól im autorstwa Mel Robbins)

 

Wpis: 28 października godz. 9:05 

wtorek, 27 października 2026

Święte trwanie

 

Słońce na niebie, słońce w sercu,

złote promyki muskające twarze,

śpiew ptaków od wczesnego rana…

Anioł Stróż na straży naszego sumienia -

święty pomocnik wsłuchany w rytm życia,

kochany, bliski i taki piękny!

 Życie pełne niby-przypadków.

Droga do kościoła pełna dobrych ludzi…

Pan Jezus niewidoczny dla oczu,

ale widoczny zawsze dla serca,

pełen miłości, dobroci i ciepła,

przynosi otuchę, wiarę i nadzieję,   

ukryty codziennie w kawałku chleba.

Serdeczna z Nim codzienna rozmowa.

Cisza, której nic zmącić nie zdoła.

Święte trwanie…

 

Wpis: 27 października godz. 10:45