Daj mi, Panie,
wiedzieć to, co godne wiedzy,
kochać to, co godne kochania,
chwalić to, co Tobie się podoba,
szanować to, co Tobie bliskie,
ganić to, co w Twoich oczach nikczemne.
Daj mi, Panie,
wiedzieć to, co godne wiedzy,
kochać to, co godne kochania,
chwalić to, co Tobie się podoba,
szanować to, co Tobie bliskie,
ganić to, co w Twoich oczach nikczemne.
Przez kilka dni
pisałam o książkach – umownie nazywając je poradnikami, jak sobie radzić w
życiu w najróżniejszych, najczęściej trudnych sytuacjach. Ilość tychże
publikacji rośnie i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ale… istnieją też książki
o charakterze uniwersalnym, których źródłem jest wiedza oparta na Bożych przykazaniach!
Czy tylko dla ludzi wierzących? Na pewno nie! Szukamy pomocy, ratunku u
psychologów, psychiatrów, a tymczasem ta pomoc jest na przysłowiowe wyciągnięcie
ręki!
Na początek pragnę
wskazać na małą książeczkę „O
naśladowaniu Chrystusa” autorstwa Tomasza à Kempis. Wiele razy w tym miejscu do
niej się odwoływałam. Ta książka inspiruje nie tyko katolików, ale i wyznawców
innych religii oraz wielu ludzi świeckich. Zawiera uniwersalne przesłania,
które pozwalają każdemu homo sapiens znaleźć odpowiedź na trudne
pytania.
„O naśladowaniu
Chrystusa” jest zbiorem rozważań i pouczeń. Autor koncentruje się na życiu
wewnętrznym człowieka, zachęcając do pokory, wyrzeczenia, modlitwy oraz
całkowitego zawierzenia Bogu. Naczelną ideą utworu jest przekonanie, że
prawdziwe szczęście można osiągnąć jedynie przez naśladowanie życia i postawy
Jezusa Chrystusa.
Książka podaje
praktyczne wskazówki dotyczące codziennego życia duchowego, które rzutuje na naszą codzienność.
Mówi o walce z pychą, podkreśla znaczenie cierpliwości w kontaktach
międzyludzkich, wartość milczenia,
potrzebę pokuty oraz wielkiej roli Eucharystii.
Choć tekst
powstał kilkaset lat temu, wiele zawartych w nim refleksji jest ciągle
aktualnych. Autor pisze jasno i przejrzyście, wiele tam aforyzmów. Niezwykłe są
dialogi między człowiekiem a Chrystusem.
Niewątpliwą
zaletą książeczki jest głęboka znajomość ludzkiej natury i jej słabości. Zawiera
uniwersalne przesłanie dotyczące pokory, miłości i życia zgodnego z sumieniem, dzięki
czemu ma wartość ponadczasową. Nie można jej czytać „jednym tchem”, ale
fragmentami, aby zatrzymać się chwilę nad swoim życiem. I ciągle do niej wracać.
Zawiera bowiem sentencje i myśli, które skłaniają do refleksji. Podobnie zresztą,
jak trzy książki, o których pisałam wcześniej.
Autor często
podkreśla konieczność umartwienia, rezygnacji z przyjemności i dystansu wobec
świata.
Nie jest to
łatwa lektura „na jeden wieczór” – wymaga skupienia, cierpliwości i gotowości
do osobistej refleksji i ciągłych powrotów. To wskazania, podpowiedzi, pouczenia…
„O naśladowaniu
Chrystusa” może stać się dla każdego przewodnikiem po życiu wewnętrznym.
Czytelnik otwarty na refleksję znajdzie w niej wiele inspiracji do pracy nad
własnym charakterem i relacją z Bogiem. Dzieło zachowuje aktualność dzięki
uniwersalnym pytaniom o sens życia, pokorę, cierpienie i miłość.
Wpis: 18
sierpnia godz. 11:30
*Jeśli język nie wystarcza, żeby poukładać swoje myśli i emocje, sięgnij
po sztukę. Stworzenie czegoś namacalnego pozwoli ci przepracować
doświadczenia, które mogą być zbyt skomplikowane lub bolesne, by je wyrazić wprost.
*Twórz, nie oceniając.
Twórz dla samego aktu twórczego, nie
przejmując się efektami. Daj sobie przyzwolenie na zrobienie czegoś, co nie
musi być dobre według tradycyjnych wzorców.
*Wprowadź kreatywność w swoją codzienność.
W ciągu dnia wyszukuj chwile, w których
możesz się wyrazić twórczo czy to będzie szkicowanie, pisanie, czy jakakolwiek
inna forma sztuki. Staraj się podejmować małe, ale konsekwentne działania.
*Stawiaj sobie kreatywne wyzwania.
Skup uwagę poprzez wyznaczenie sobie
celu. (…) To zmniejszy uczucie przytłoczenia i da mózgowi punkt wyjścia do
zrealizowania pomysłu.
*Daj sobie przestrzeń do zabawy
kreatywnością.
Podchodź do zajęć twórczych z ciekawością
i chęcią zabawy.
*Obcuj ze sztuką.
Odwiedzaj galerie, słuchaj muzyki,
czytaj książki (…). Otocz się różnymi formami sztuki, by lepiej poznać siebie i
zwiększyć emocjonalne więzi. (Źródło: Rachel Baar, Zaprzyjaźnij się ze swoim
mózgiem, s.156-157)
Wpis: 17 sierpnia godz. 9:55
Różnymi
tytułami zwracamy się do Ciebie,
Najświętsza
Panienko!
Nosisz
wdzięcznych imion tysiące…
Każde
z nich piękne i pełne miłości,
bo
z serc Twych dzieci płynące.
Dziś
szczególnym mianem Cię przyzywamy:
Pani
Zwycięska!
To
Ty pomogłaś trwać w Częstochowie,
gdy
Szwedzi szturmowali jasnogórską twierdzę.
I
w wielu miejscach naszej Polskiej Ziemi
przez
wieki przybywałaś z potężną pomocą.
Ratowałaś,
chroniłaś i wciąż jesteś z nami!
Dzisiaj
przywołać w tym miejscu trzeba
piętnasty
dzień sierpnia 1920 roku -
wielki
triumf Oręża Polskiego!
Pomogłaś
zwyciężyć! Przyszłaś z pomocą
z potężnym
hufcem dworu niebieskiego!
Bądź
pozdrowiona, Królowo zwycięska!
Bądź
pozdrowiona, Matko Boża Zielna,
bo i tak
Cię dzisiaj nazywamy!
Kościół
wypełnia woń polskiej ziemi,
szumiących
łanów i łąk pachnących ziołami,
korale
czerwonej jarzębiny łączą się z pachnącą miętą,
rumianki z
modrakami i czerwonym makiem.
W pokłonie
najgłębszym chylą przed Królową.
Chwalą naszą Matkę wszystkie barwy lata.
Wszędzie rozbrzmiewa hymn radości!
Bądź pozdrowiona, Królowo naszych serc,
Pani Zwycięska!
Wpis: 15 sierpnia godz. 13:50
Dzisiaj
w Kościele wielka uroczystość!
Czcimy Wniebowzięcie Maryi!
Ona
z czułością spogląda na nas -
piękna,
dostojna, uśmiechnięta,
dobra
i kochająca Matka…
Przy
ołtarzu –
cynie,
rudbekie, słoneczniki,
mimozy
i kłosy zbóż…
Kłaniają
się Królowej.
Panienko
Najświętsza,
Ukochana
Matko,
która
nam tyle łask wypraszasz,
zawsze
z pomocą przychodzisz,
prowadzisz,
kochasz
nas czułą miłością,
tulisz
do serca
i
nigdy nie zawodzisz!
Bądź
pochwalona i uwielbiona!
Prowadź
do Jezusa!
Ucz
nas cichej pokory,
ufności
i miłości!
Chroń
przed złem!
Wpis:
15 sierpnia godz. 10:00
*„Gromadź informacje powoli i uważnie.
Nie spiesz się, gdy wyszukujesz jakieś
informacje online. Nie przeglądaj w pospiechu artykułów ani nie przeskakuj od
linku do linku. Zatrzymaj się, aby przyswoić to, przeczytałeś/przeczytałaś, pozwalając
mózgowi przetworzyć i zachować nowe informacje.
*Rób sobie przerwy, aby twój mózg mógł naładować
baterie.
By uniknąć zmęczenia psychicznego
spowodowanego długotrwałym korzystaniem z ekranu, rób przerwy co 30 – 90 minut.
Zaangażuj się w tym czasie w czynności nie cyfrowe – takie, jak rozciąganie się
lub wyjście n zewnątrz – aby dać mózgowi odpocząć.
*Traktuj swoją uwagę jako cenny zasób.
Pamiętaj, że twoja uwaga jest
ograniczona i cenna. Strzeż jej, ustalając granice tego, gdzie i jak ją wykorzystać.
Staraj się nie wpadać w pułapkę poświęcania uwagi mało wartościowym cyfrowym
rozpraszaczom.
*Staraj się robić jedną rzecz naraz.
Nie ulegaj pokusie żonglowania wieloma
cyfrowymi zadaniami jednocześnie. Skup się na jednym, aby poprawić swoja
koncentrację i zmniejszyć stres. Pamiętaj, że jednozadaniowość wspiera pracę
twojego mózgu.
*Bądź wybiórczy/wybiórcza w kwestii
zaangażowana emocjonalnego.
Zastanów się chwilę, zanim zdecydujesz
się zaangażować w internetową dyskusję o silnym ładunku emocjonalnym, zwłaszcza
jeśli budzi ona w tobie gniew lub oburzenie. (To samo dotyczy każdego uczestnictwa
w jakimkolwiek dialogu. Najpierw pomyśl, potem mów. Dopisek mój)
*Stwórz bariery dla nawykowego
sprawdzania.
Przerwij cykl bezmyślnego sprawdzania
telefonu lub odświeżania aplikacji mediów społecznościowych, utrudniając sobie
na różne sposoby, np. chowając na pewien czas telefon..” (Źródło: Rachel Baar, Zaprzyjaźnij
się ze swoim mózgiem, s. 222-223)
Wpis: 14 sierpnia godz. 10:40
*Szukaj sensu.
Pamiętaj, że znaczenie się tworzy, nie
znajduje. Zacznij od zaakceptowania tego, że twoja podróż w poszukiwaniu sensu
jest wyjątkowa oraz wymaga świadomego wysiłku i refleksji.
*Twórz znaczenie poprzez relacje.
Sens życia możesz często poczuć poprzez
swój wpływ na innych. Działania altruistyczne, choćby najmniejsze, pomagają ci
tworzyć ważne związki. Czy to dzięki dawaniu wsparcia, czy samej obecności,
twoje zachowania pozostawiają trwały ślad w sercach innych.
*Postaw wyzwanie status quo i
żyj w zgodzie ze sobą.
Zastanów się, czy są jakieś sfery
twojego życia, w których kierujesz się oczekiwaniami innych, a nie własnymi wartościami.
Ustal chwile, w których czujesz się zmuszony (-a) dostosowywać się do innych. I
zastanów się, czy te wybory odzwierciedlają to, kim naprawdę jesteś. Zawsze gdy
tylko możesz, wybieraj działania, które odpowiadają twoim osobistym przekonaniom
i pragnieniom, nawet jeśli oznacza to pójście pod prąd. (Dotyczy to między
innymi przyznaniu się do swej wiary. Dopisek mój)
*Wykorzystaj umysłowe podróże w czasie
do uzyskania spójności.
Zastanów się nad odległą przeszłością. (…)
Zastanów się nad najważniejszymi doświadczeniami, nad tym, jak cię
ukształtowały i jak wiążą się z twoimi ogólnymi życiowymi celami.
*Skup się na myśleniu kontrfaktycznym.
Poświęć trochę czasu na zastanowienie
się nad najistotniejszymi chwilami swojego życia i wyobraź sobie, co mogłoby pójść
inaczej. Skup się na najważniejszych decyzjach, wyzwaniach albo zaskakujących wydarzeniach
i zadaj sobie pytanie: „Co by było, gdyby wydarzyło się coś innego?”
*Zaakceptuj ból i dąż do powolnej
poprawy.
Jeśli spotyka cię nieszczęście, szukaj
drobnych sposobów na posuwanie się naprzód, które to sposoby biorą pod uwagę zarówno twoje
cierpienie, jak i odporność. Nie zawsze mamy wpływ na to, co nam się przydarza,
ale możemy odkryć sens w tym, jak reagujemy na te wydarzenia.
*Kiedy życie cię rani, podejmij
świadomą decyzję, by być dobrym/dobrą dla świata. Nie oznacza to, ze masz
ignorować własny ból, ale że stajesz po stronie człowieczeństwa. Potwierdź
swoje zaangażowanie w niesienie dobra, nawet, jeśli świat wydaje się zły.
(Źródło: Rachel Barr, Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem, s. 260 – 261) Cdn…
Wpis: 13 sierpnia godz. 12:10