sobota, 7 marca 2026

Tym razem krótko o stresie

 

Czytam bardzo ciekawą książkę – najogólniej mówiąc – o ludzkim życiu. Myślę, że sprawy w niej poruszane dotyczą każdego z nas i każdego mogą zainteresować. Oto fragment dotyczący stresu, który w jakiś sposób każdy rzadziej lub częściej przeżywa.

„Stres  przyczynia się do  zwątpienia w siebie, odkładania spraw na później, wypalenia zawodowego, przeznaczanie zbyt wiele czasu i uwagi na czytanie negatywnych informacji w mediach i ciągłego porównywania się z innymi. Jeśli masz problemy z koncentracją lub dbaniem o siebie i czujesz się nieszczęśliwy, powodem jest właśnie stres. (…)

Podłoże stresowe mają zjawiska takie, jak nadmierna samokrytyka, prokrastynacja, poczucie ciągłego zmęczenia, nałogowe przewijanie  treści na ekranie smartfona i problemy z oderwaniem się od pracy. (…)

Skupianie się na sprawach, na które nie masz wpływu, jest stresujące. Dla odmiany skupienie się nad tym, co możesz kontrolować, daje poczucie siły. (…) Próba zapanowania nad osobą lub sytuacją pozostającą poza twoją kontrolą po prostu cię stresuje.” (Mel Robins, Teoria Pozwól im”, s. 65-67)

 

Wpis: 7 marca godz. 10:12

czwartek, 5 marca 2026

 

Gdy Pan Jezus jest w sercu,

wszystko wokół pięknieje!

Szarzyzna zmienia się w błękit,

słońce świeci złotym blaskiem

i błękitu nieba kawałek odsłania.

Księżyc słońcu nisko się kłania,

radośnie śpiewa kos w Małgosi ogrodzie!

I bardziej przyjaźnie uśmiechamy się co dzień!

Szara wstęga ulicy zdaje się srebrzysta;

łzy są jakby mniej słone,

krzyże jakby lżejsze,

choć wcale nie krótsze ani wcale mniejsze!

Ciemność jakby jaśniejsza;

samotność mniej samotna;

cierpliwość bardziej cierpliwa,

pokora cicha, wcale niechełpliwa!

Radość tak przedziwnie radosna,

bo wraz z Jezusem w sercu gości wiosna!

Wiosna marzeń i nowych nadziei,

co złość w piękno i dobro przemieni.

To wszystko Chrystus w swej miłości sprawia!

Czy cię ta miłość nie zastanawia?

 

Wpis: 6 marca godz. 9:00                                   

 

środa, 4 marca 2026

Modlitwa wstawiennicza św. Ojca Pio

 

Ludzkie cierpienie głęboko poruszało serce Ojca Pio, który uczestniczył w cierpieniach ludzi  pocieszając, dając słowo nadziei, ale przede wszystkim zapewniając ich o swoich modlitwach; nie lubił jednak mówić o cudach i nadzwyczajnych wydarzeniach, a nawet gdy ktoś przychodził do niego, aby mu podziękować, zawsze odwoływał się do wstawiennictwa Matki Bożej.

W Listach bardzo często zapewniał swoich kierowników duchowych i osoby, które on prowadził, że będzie się modlił w ich intencji. O. Pio podkreślał, że modlitwa za prowadzących kierowników duchowych jest obowiązkiem.

Dla niego droga wstawiennictwa była pierwszą odpowiedzią na współczucie dla cierpiących. Jak mówiła jego matka, Franciszek od najmłodszych lat czynił pokuty  i często rozmyślał o Męce Pańskiej, przeżywając w niej moment szczególnej komunii z Bogiem.

Ojciec Pio jest w pełni świadomy, że modlitwa musi obejmować całą osobę: nie można prosić o coś Boga, jeśli najpierw nie jest się na Niego całkowicie otwartym: «Zawsze modlę się za Was i zawsze macie pierwsze miejsce w moich modlitwach, ale w tych świętych dniach, kiedy wydaje się, że Boskie miłosierdzie jest bardziej skłonne wysłuchać modlitwy duszy, która pokłada w nim nadzieję, ufa Mu i Jemu się zawierza, będę się modlił z większą ufnością o spełnienie wszystkich ślubów Waszego serca, a zwłaszcza o Wasze doskonałe i całkowite oddanie się w ramiona jego Boskiej dobroci»

Nierzadko, uciekając się do modlitwy, odczuwa się pewien wyrzut sumienia: «Dotąd nie pamiętałem o Bogu, a teraz, gdy potrzebuję Jego łaski, czuję się prawie zawstydzony, by stanąć przed Nim». Do tego gestu pokory należy przedłożyć, mimo wszystko, obietnicę Jezusa: «Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam» (Łk 11,9). «Błaganie – mówił św. Jan Paweł II - jest wyrazem serca ufającego Bogu, które wie, że nie da rady o własnych siłach. W życiu wiernego ludu Bożego znajdujemy wiele błagań pełnych wiary, czułości i głębokiego zaufania». 

Choć rzeczywiście to sam Jezus upoważnia nas do modlitwy wstawienniczej, często niezależnie od systemu życia, jaki mamy, to jednak nie możemy zapominać, że wobec tak wielu próśb o cuda, przykłada On ogromną wagę do wiary w Niego i w Jego słowo.

Osoba wierząca szybko pojmuje, że w modlitwie nie jest ważna modlitwa sama w sobie. Modlitwa wstawiennicza kształtuje duszę do komunii z Bogiem, dzięki której stopniowo odkrywa się, jak bardzo jest On ważny dla naszego życia, dalece wykraczając poza łaskę, o którą Go prosimy.(Źródło: przesłanie z San Giovani Rorondo)

 

Wpis: 5 marca godz. 8:20

Modlitwa wstawiennicza (4)

 

Modlitwa wstawiennicza to wzajemne wspieranie się, to proszenie o siłę do przeżywania i rozumienia modlitwy w świetle ojcostwa Boga; to proszenie Pana, by otwierał serca na ufność i nadzieję w Jego słowie: «Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą!» (Łk 11,13).

 Oto co pisze Ojciec Pio do swej córki duchowej Raffaeliny Cerase na temat modlitwy wstawienniczej: „Módlcie się za wiarołomnych. Módlcie się za letnich. Módlcie się także za gorliwych. Ale szczególnie módlcie się za Ojca Świętego, w intencji wszystkich potrzeb duchowych i doczesnych Kościoła świętego – naszej najczulszej Matki. A szczególnie módlcie się za tych, którzy pracują dla zbawienia dusz i dla chwały Boga na misjach pośród tak wielu ludzi niewiernych i niewierzących – kapłanów i misjonarzy.”

 

Wpis: 4 marca godz. 9:30

wtorek, 3 marca 2026

Modlitwa wstawiennicza (3)

 

Jak długo powinniśmy się modlić za kogoś?

Nie ma wyznaczonego czasu. Zawsze miejmy w pamięci św. Monikę – niestrudzoną matkę, która modliła się 19 lat o nawrócenie syna. Oczywiście szatan będzie robił wszystko, by nas zniechęcić, pokazując bezsens codziennej, wytrwałej                   i gorliwej modlitwy. Ale bądźmy wytrwali, nie poddawajmy się zniechęceniu, lenistwu czy też brakowi ufności. Wielkim orężem jest Różaniec. Matka Boża powiedziała wyraźnie, że każda modlitwa różańcowa zostanie wysłuchana. To od nas zależy, czy jej uwierzymy, czy też nie!

Zdarza się, że zaczynamy wątpić w skuteczność naszej modlitwy i pytamy, czy Bóg nas słyszy.

Czy Bóg nas słyszy?

Wiele razy wydaje nam się, że Bóg nas nie słyszy i wtedy zadajemy sobie pytanie: Jaki jest sens modlitwy? Są chwile, kiedy rzeczywiście czujemy się opuszczeni, przygnieceni przez życie i wydaje się, że liczne modlitwy kierowane do Nieba, pozostają bez odpowiedzi. Jest naprawdę niemożliwe, aby nasza modlitwa nie została wysłuchana! Potrzebna jest natarczywość w stałej i nieustannej naszej modlitwie wstawienniczej.

Zazwyczaj zwracamy się do Boga pełni oczekiwań, a sami planujemy termin i sposób Jego pomocy, ale relacja z Ojcem nie może być taka! W wierze, podobnie jak w relacjach rodzinnych, konieczna jest pewność, że odpowiedź na wołanie o pomoc będzie o wiele większa niż nasze prośby i wykroczy poza granice naszych oczekiwań. Z pewnością Bóg wysłuchuje nasze modlitwy, ale czyni to jako Ojciec i wybiera najlepszy czas i sposób, aby nas wysłuchać.

 

Wpis: 3 marca godz.15:25

poniedziałek, 2 marca 2026

Modlitwa wstawiennicza (2)

 

To BÓG  uzdrawia duszę i ciało

Osoby, które modlą się wstawienniczo nad innymi, mają pełną świadomość tego, że one same nic nie mogą. To Bóg uzdrawia! Modlitwa wstawiennicza jest postawieniem człowieka przed Bogiem i prowadzi do odbudowania relacji z NIM. To Bóg pobudza serce osoby proszącej o modlitwę do wiary, pokazuje drogę, daje nadzieję, przychodzi z pokojem serca i jeżeli taki jest Jego zamysł, daje łaskę uzdrowienia fizycznego i duchowego.

Razem stajemy przed Bogiem z pustymi rękami, ale też z wiarą, że wszystko  w naszym życiu zależy wyłącznie od Boga. Niekiedy modlimy się też za osoby, które o tym nie wiedzą, np. o czyjeś nawrócenie.

Doświadczenia modlitwy wstawienniczej pokazują, że ona nigdy nie wprowadza niepokoju, nie powoduje zamętu, lecz przeciwnie - niesie pokój, daje nadzieję, podnosi i umacnia.

 

Wpis: 2 marca godz. 13:20

niedziela, 1 marca 2026

Kilka ważnych wskazań na Wielki Post 2026

 

"W tegorocznym Poście papież Leon zaprosił do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy wstrzemięźliwości, a mianowicie do „powstrzymywania się od słów uderzających i raniących naszych bliźnich. Zacznijmy rozbrajać nasz język – prosi Ojciec Święty – rezygnując z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia źle o nieobecnych, którzy nie mogą się bronić, oraz unikając oszczerstw.

Starajmy się natomiast nauczyć się ważyć słowa i pielęgnować uprzejmość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscach pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych, w środkach przekazu, we wspólnotach chrześcijańskich.

Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju” (Orędzie Ojca Świętego Leona XIV na Wielki Post 2026). (Źródło: List pasterski Arcybiskupa Zbigniewa Zielińskiego Metropolity Poznańskiego na Wielki Post A. D. 2026)

 

Wpis: 1 marca godz. 12:50