W
duszy zjednoczonej z Bogiem jest nieustanna wiosna. (św. Jan Maria
Vianney)
W
duszy zjednoczonej z Bogiem jest nieustanna wiosna. (św. Jan Maria
Vianney)
„Nie lękaj się, bo Ja jestem
z tobą. Nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze
i wspomagam, podtrzymuję cię Moją prawicą sprawiedliwą”.
To słowa z Księgi Izajasza. (Iz 41:10)
Jakże krzepiące! Wprawdzie Bóg zwraca się tu do Izraela, obiecując mu wsparcie
w obliczu trudności, ale odczytujemy je i często przywołujemy, jakby były
skierowane do każdego z nas. Nic dziwnego, mają bowiem niezwykłą moc przekazu.
Zwłaszcza w chwilach trudnych, pełnych niepokoju, smutku i zwątpienia nabierają
szczególnego znaczenia.
Zdarza się
bowiem, że – my, ludzie wierzący – zapominamy o Bożej obecności. Załamujemy się pod
ciężarem własnego krzyża. Tymczasem Bóg przypomina, że jest obecny w naszym
życiu, nawet wtedy, gdy nie potrafimy Go dostrzec. Daje nam siłę do pokonywania
trudności i nadzieję, która pomaga przetrwać najcięższe chwile. Jego miłość
sprawia, że nabieramy siły i z ufnością patrzymy w przyszłość.
Wiara nie
oznacza, że nasze życie będzie łatwe, wolne od problemów. Oznacza jednak, że zawsze możemy
szukać w Bogu oparcia i pocieszenia. Że Bóg jest naszą Ostoją! Czasami Jego
pomoc przychodzi przez drugiego człowieka, dobre słowo lub niespodziewaną
sytuację, która daje nam nową nadzieję. Trzeba to dostrzec!
Uważam, że te
słowa są ważnym przesłaniem dla każdego z nas. Uczą nas zaufania, odwagi i
wytrwałości.
Wpis: 29
października godz. 12:25
Różne są kanony piękna. Najczęściej
mówimy o pięknej urodzie, ale istnieje też piękno wewnętrzne, które
wypromieniowuje z człowieka. Niekiedy trzeba wielu lat, by dojrzeć do takiej
postawy.
Przeczytałam ciekawe spostrzeżenie, że:
„Być pięknym to być sobą. Inni nie muszą cię akceptować. To ty musisz
akceptować sam siebie.” Te słowa, które wypowiedział Thich Nhat Hanh,
uderzają swoją prostotą. I jednocześnie są bardzo krzepiące. Cóż bowiem znaczą?
Najogólniej - być
pięknym to być sobą. Niczego i nikogo nie udawać. Żyć w przekonaniu, że inni
nie muszą nas akceptować. To ty (i ja) musisz akceptować sam siebie. Każdy z
nas ma swój świat wartości, swoje wyobrażenia, wizję lepszego świata…
Każdy – jak
głosi nasza wiara – został stworzony na obraz i podobieństwo Pana Boga. Od
momentu Chrztu świętego każdy otrzymuje niezatarte znamię Ducha Świętego. I
wreszcie - każdy jest inny – ma swoją osobowość, poglądy, przyzwyczajenia,
życiowe uwarunkowania etc. …
Jakże często
bywa, że chcemy być lubiani, podziwiani i akceptowani przez wszystkich. Często
zmieniamy zachowanie, a nawet poglądy, aby spełnić oczekiwania innych ludzi,
przypodobać się…
Tymczasem
bardzo ważne jest zaakceptowanie własnej osoby w tym świecie, wśród licznych
opinii, sądów, poczucia własnej wartości. Nie możemy bowiem uzależniać swojego
szczęścia od opinii innych. Czy to jest konieczne?! Zdecydowanie tak! Nie jest
też sprzeczne z pracą nad sobą, nad swoim charakterem, złymi nawykami itp.
Każdy człowiek
jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Różnimy się wyglądem, charakterem,
zainteresowaniami oraz sposobem patrzenia na świat. Nie wszyscy muszą nas
lubić, ponieważ każdy ma prawo do własnego zdania. Próbując na siłę dopasować
się do innych, możemy stracić własną tożsamość i przestać robić to, co naprawdę
sprawia nam radość. Warto pamiętać, że prawdziwi przyjaciele akceptują nas
takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi chcieliby nas widzieć.
Piękno nie
zależy wyłącznie od wyglądu zewnętrznego. O wiele ważniejsze są wartości - dobroć,
szczerość, odwaga i szacunek wobec innych. Człowiek może nie spełniać
obowiązujących kanonów urody, a mimo to zachwycać swoją osobowością i sposobem
traktowania ludzi.
Akceptacja
samego siebie pomaga budować pewność siebie i szczęśliwe życie. Każdy z nas ma
wady i popełnia błędy, ale nie oznacza to, że jest gorszy od innych. Ważne
jest, aby dostrzegać swoje zalety, a nad słabościami pracować bez ciągłego
obwiniania się. Nie musimy być doskonali, aby zasługiwać na szacunek i miłość.
Możemy rozwijać się i stawać lepszymi ludźmi, jednocześnie szanując siebie i
swoją indywidualność.
Nie jesteśmy w
stanie zadowolić wszystkich, dlatego nie warto poświęcać własnego szczęścia,
próbując zdobyć aprobatę innych. Najważniejsze jest to, aby znać swoją wartość,
akceptować swoje niedoskonałości i żyć w zgodzie z samym sobą, z własnym
sumieniem. Prawdziwe piękno zaczyna się wtedy, gdy przestajemy udawać kogoś
innego i odważnie pokazujemy światu, kim naprawdę jesteśmy. (Na podstawie
książki: Pozwól im autorstwa Mel Robbins)
Wpis: 28
października godz. 9:05
Słońce na niebie, słońce w sercu,
złote promyki muskające twarze,
śpiew ptaków od wczesnego rana…
Anioł
Stróż na straży naszego sumienia -
święty pomocnik wsłuchany w rytm życia,
kochany, bliski i taki piękny!
Życie pełne niby-przypadków.
Droga do kościoła pełna dobrych ludzi…
Pan Jezus niewidoczny dla oczu,
ale widoczny zawsze dla serca,
pełen miłości, dobroci i ciepła,
przynosi otuchę, wiarę i nadzieję,
ukryty codziennie w kawałku chleba.
Serdeczna z Nim codzienna rozmowa.
Cisza, której nic zmącić nie zdoła.
Święte trwanie…
Wpis: 27 października godz. 10:45
Jakże pięknie
brzmią słowa Seneki: „Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej
dajesz, tym więcej ci jej zostaje.”
Przypominają nam, że miłość – to największy dar, jaki człowiek może
ofiarować drugiemu człowiekowi. Szczególne znaczenie ma ona również w odniesieniu
do samego Pana Boga. Jego miłości doświadczamy każdego dnia, choć tego nie
doceniamy. Miłość Boga jest bezwarunkowa,
nie zależy od naszych zasług, sukcesów ani słabości. Bóg kocha nas takimi,
jakimi jesteśmy, ze wszystkimi naszymi ograniczeniami i niedoskonałościami. Ta
świadomość pozwala nam z ufnością powierzyć Mu nasze życie, odnajdywać pokój w
chwilach trudności i czerpać siłę w codziennym życiu. Św. Augustyn mówi: „Niespokojne jest serce nasze,
dopóki nie spocznie w Tobie.”
Nasza
miłość jest odpowiedzią na miłość Boga! Czy jest? Jak się wyraża?
W
chrześcijaństwie miłość jest podstawą wiary. Jezus Chrystus uczył ludzi, aby
kochali nie tylko swoich bliskich, lecz także nieprzyjaciół, przebaczali i
pomagali potrzebującym. Sam oddał życie za ludzi, pokazując, że prawdziwa
miłość nie polega na braniu, ale na bezinteresownym dawaniu siebie innym. Każdy
dobry uczynek, życzliwe słowo czy gest współczucia może być wyrazem miłości.
Miłość ma
wartość wyjątkową, ponieważ im więcej jej okazujemy, tym bardziej rozwija się
ona w naszym sercu. Pomagając innym, nie tracimy niczego, lecz zyskujemy
radość, pokój i poczucie bliskości z Bogiem. Nawet drobne gesty mogą odmienić
czyjś dzień i sprawić, że świat stanie się lepszy.
Myśl Seneki
przypomina nam, że prawdziwa miłość jest niewyczerpanym źródłem dobra. Warto
dzielić się nią każdego dnia, ponieważ poprzez miłość do drugiego człowieka
okazujemy również miłość Bogu.
Wpis: 26 października godz. 10:20
Orędzie Matki Bożej
przekazane w Medjugorje 25 października
2026
Drogie dzieci,
„Ogień nienawiści i wojen szerzy się w
sercach ludzi,
którzy nie pragną pokoju,
ale swoich błahych interesów.
Dziatki, dlatego wy bądźcie modlitwą
i moimi wyciągniętymi rękoma miłości
i pokoju dla wszystkich tych,
którzy są daleko od mego matczynego
serca.
Módlcie się intensywniej i więcej o
pokój,
który Bóg pragnie wam dać, a wy go nie
chcecie.
Jestem z wami i modlę się,
by pokój zwyciężył i zapanował w każdym
sercu.
Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na
moje wezwanie.”
(Za aprobatą Kościoła)
Wsłuchajmy się
w słowa Lwa Tołstoja: „Każdy myśli o zmienianiu świata, lecz nikt nie myśli
o tym, by zmienić samego siebie.” Nie tylko wsłuchajmy, ale spróbujmy je
przemyśleć, skłaniają bowiem do
głębszej refleksji…
W naszej wierze ważne jest nie tylko
pragnienie, aby świat był lepszy, ale i praca nad własnym sercem i charakterem.
Często prosimy Boga o pokój, miłość i
sprawiedliwość na świecie, zapominając, że sami powinniśmy kierować się tymi
wartościami. Jezus Chrystus nauczał, aby kochać bliźniego, przebaczać i pomagać
potrzebującym. Jeśli chcemy zmieniać świat na lepsze, powinniśmy zacząć od
własnego ego, okazując innym dobroć, cierpliwość i szacunek. Ważna jest umiejętność przyznania się do błędów oraz szczera chęć poprawy.
Słowa Tołstoja przypominają nam, iż
prawdziwa przemiana zaczyna się we wnętrzu człowieka. Wiara nie powinna
ograniczać się jedynie do modlitwy, lecz powinna być widoczna w codziennym
życiu i naszych czynach. Nie zmienimy całego świata od razu, ale możemy sprawić,
że stanie się lepszy dzięki miłości i dobru, które sami będziemy okazywać.
Zanim zaczniemy wymagać zmiany od
innych, powinniśmy zastanowić się nad sobą. Praca nad własnym charakterem,
życie zgodne z nauką Chrystusa i otwartość na drugiego człowieka to ważne kroki
ku lepszemu światu. A zatem - zmiana świata zaczyna się od nas samych!
Wpis: 25 października godz. 16:05