środa, 28 października 2026

Być pięknym! Cóż to znaczy?

 

Różne są kanony piękna. Najczęściej mówimy o pięknej urodzie, ale istnieje też piękno wewnętrzne, które wypromieniowuje z człowieka. Niekiedy trzeba wielu lat, by dojrzeć do takiej postawy.

Przeczytałam ciekawe spostrzeżenie, że: „Być pięknym to być sobą. Inni nie muszą cię akceptować. To ty musisz akceptować sam siebie.” Te słowa, które wypowiedział Thich Nhat Hanh, uderzają swoją prostotą. I jednocześnie są bardzo krzepiące. Cóż bowiem znaczą?

Najogólniej - być pięknym to być sobą. Niczego i nikogo nie udawać. Żyć w przekonaniu, że inni nie muszą nas akceptować. To ty (i ja) musisz akceptować sam siebie. Każdy z nas ma swój świat wartości, swoje wyobrażenia, wizję lepszego świata…

Każdy – jak głosi nasza wiara – został stworzony na obraz i podobieństwo Pana Boga. Od momentu Chrztu świętego każdy otrzymuje niezatarte znamię Ducha Świętego. I wreszcie - każdy jest inny – ma swoją osobowość, poglądy, przyzwyczajenia, życiowe uwarunkowania etc. …

Jakże często bywa, że chcemy być lubiani, podziwiani i akceptowani przez wszystkich. Często zmieniamy zachowanie, a nawet poglądy, aby spełnić oczekiwania innych ludzi, przypodobać się…

Tymczasem bardzo ważne jest zaakceptowanie własnej osoby w tym świecie, wśród licznych opinii, sądów, poczucia własnej wartości. Nie możemy bowiem uzależniać swojego szczęścia od opinii innych. Czy to jest konieczne?! Zdecydowanie tak! Nie jest też sprzeczne z pracą nad sobą, nad swoim charakterem, złymi nawykami itp.

Każdy człowiek jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Różnimy się wyglądem, charakterem, zainteresowaniami oraz sposobem patrzenia na świat. Nie wszyscy muszą nas lubić, ponieważ każdy ma prawo do własnego zdania. Próbując na siłę dopasować się do innych, możemy stracić własną tożsamość i przestać robić to, co naprawdę sprawia nam radość. Warto pamiętać, że prawdziwi przyjaciele akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi chcieliby nas widzieć.

Piękno nie zależy wyłącznie od wyglądu zewnętrznego. O wiele ważniejsze są wartości - dobroć, szczerość, odwaga i szacunek wobec innych. Człowiek może nie spełniać obowiązujących kanonów urody, a mimo to zachwycać swoją osobowością i sposobem traktowania ludzi.

Akceptacja samego siebie pomaga budować pewność siebie i szczęśliwe życie. Każdy z nas ma wady i popełnia błędy, ale nie oznacza to, że jest gorszy od innych. Ważne jest, aby dostrzegać swoje zalety, a nad słabościami pracować bez ciągłego obwiniania się. Nie musimy być doskonali, aby zasługiwać na szacunek i miłość. Możemy rozwijać się i stawać lepszymi ludźmi, jednocześnie szanując siebie i swoją indywidualność.

Nie jesteśmy w stanie zadowolić wszystkich, dlatego nie warto poświęcać własnego szczęścia, próbując zdobyć aprobatę innych. Najważniejsze jest to, aby znać swoją wartość, akceptować swoje niedoskonałości i żyć w zgodzie z samym sobą, z własnym sumieniem. Prawdziwe piękno zaczyna się wtedy, gdy przestajemy udawać kogoś innego i odważnie pokazujemy światu, kim naprawdę jesteśmy. (Na podstawie książki: Pozwól im autorstwa Mel Robbins)

 

Wpis: 28 października godz. 9:05 

wtorek, 27 października 2026

Święte trwanie

 

Słońce na niebie, słońce w sercu,

złote promyki muskające twarze,

śpiew ptaków od wczesnego rana…

Anioł Stróż na straży naszego sumienia -

święty pomocnik wsłuchany w rytm życia,

kochany, bliski i taki piękny!

 Życie pełne niby-przypadków.

Droga do kościoła pełna dobrych ludzi…

Pan Jezus niewidoczny dla oczu,

ale widoczny zawsze dla serca,

pełen miłości, dobroci i ciepła,

przynosi otuchę, wiarę i nadzieję,   

ukryty codziennie w kawałku chleba.

Serdeczna z Nim codzienna rozmowa.

Cisza, której nic zmącić nie zdoła.

Święte trwanie…

 

Wpis: 27 października godz. 10:45

poniedziałek, 26 października 2026

 

Jakże pięknie brzmią słowa Seneki: „Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostaje.”

Przypominają nam, że miłość – to największy dar, jaki człowiek może ofiarować drugiemu człowiekowi. Szczególne znaczenie ma ona również w odniesieniu do samego Pana Boga. Jego miłości doświadczamy każdego dnia, choć tego nie doceniamy. Miłość Boga jest bezwarunkowa, nie zależy od naszych zasług, sukcesów ani słabości. Bóg kocha nas takimi, jakimi jesteśmy, ze wszystkimi naszymi ograniczeniami i niedoskonałościami. Ta świadomość pozwala nam z ufnością powierzyć Mu nasze życie, odnajdywać pokój w chwilach trudności i czerpać siłę w codziennym życiu. Św. Augustyn mówi: „Niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie.”

Nasza miłość jest odpowiedzią na miłość Boga! Czy jest? Jak się wyraża?

W chrześcijaństwie miłość jest podstawą wiary. Jezus Chrystus uczył ludzi, aby kochali nie tylko swoich bliskich, lecz także nieprzyjaciół, przebaczali i pomagali potrzebującym. Sam oddał życie za ludzi, pokazując, że prawdziwa miłość nie polega na braniu, ale na bezinteresownym dawaniu siebie innym. Każdy dobry uczynek, życzliwe słowo czy gest współczucia może być wyrazem miłości.

Miłość ma wartość wyjątkową, ponieważ im więcej jej okazujemy, tym bardziej rozwija się ona w naszym sercu. Pomagając innym, nie tracimy niczego, lecz zyskujemy radość, pokój i poczucie bliskości z Bogiem. Nawet drobne gesty mogą odmienić czyjś dzień i sprawić, że świat stanie się lepszy.

Myśl Seneki przypomina nam, że prawdziwa miłość jest niewyczerpanym źródłem dobra. Warto dzielić się nią każdego dnia, ponieważ poprzez miłość do drugiego człowieka okazujemy również miłość Bogu.

 

Wpis: 26 października godz. 10:20 

niedziela, 25 października 2026

ORĘDZIE

 

Orędzie Matki Bożej

przekazane w Medjugorje 25 października 2026

Drogie dzieci,

„Ogień nienawiści i wojen szerzy się w sercach ludzi,

którzy nie pragną pokoju,

ale swoich błahych interesów.

Dziatki, dlatego wy bądźcie modlitwą

i moimi wyciągniętymi rękoma miłości

i pokoju dla wszystkich tych,

którzy są daleko od mego matczynego serca.

Módlcie się intensywniej i więcej o pokój,

który Bóg pragnie wam dać, a wy go nie chcecie.

Jestem z wami i modlę się,

by pokój zwyciężył i zapanował w każdym sercu.

Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

(Za aprobatą Kościoła) 


 

Wsłuchajmy się w słowa Lwa Tołstoja: „Każdy myśli o zmienianiu świata, lecz nikt nie myśli o tym, by zmienić samego siebie.” Nie tylko wsłuchajmy, ale spróbujmy je przemyśleć, skłaniają bowiem do głębszej  refleksji…

W naszej wierze ważne jest nie tylko pragnienie, aby świat był lepszy, ale i  praca nad własnym sercem i charakterem.

Często prosimy Boga o pokój, miłość i sprawiedliwość na świecie, zapominając, że sami powinniśmy kierować się tymi wartościami. Jezus Chrystus nauczał, aby kochać bliźniego, przebaczać i pomagać potrzebującym. Jeśli chcemy zmieniać świat na lepsze, powinniśmy zacząć od własnego ego, okazując innym dobroć, cierpliwość i szacunek. Ważna jest umiejętność przyznania się do błędów oraz szczera chęć poprawy.

Słowa Tołstoja przypominają nam, iż prawdziwa przemiana zaczyna się we wnętrzu człowieka. Wiara nie powinna ograniczać się jedynie do modlitwy, lecz powinna być widoczna w codziennym życiu i naszych czynach. Nie zmienimy całego świata od razu, ale możemy sprawić, że stanie się lepszy dzięki miłości i dobru, które sami będziemy okazywać.

Zanim zaczniemy wymagać zmiany od innych, powinniśmy zastanowić się nad sobą. Praca nad własnym charakterem, życie zgodne z nauką Chrystusa i otwartość na drugiego człowieka to ważne kroki ku lepszemu światu. A zatem - zmiana świata zaczyna się od nas samych!

 

Wpis: 25 października godz. 16:05

sobota, 24 października 2026

W październikowy poranek

 

Słońce rozbłysło tysiącem promieni,

napełnia serca wielką radością,

ciepło miłości rozlewa po świecie

i dobre myśli w duszy wyzwala.

Drzwi kościoła otwarte od rana;

czeka tam Chrystus z wieloma łaskami

spogląda na zgromadzonych

i błogosławi ludowi swojemu!

Spogląda na lud rozmodlony,

przechadza się między ławkami,

miłość i dobroć niesie każdemu:

smutnym i radosnym, zdrowym i chorym,

bogatym i biednym, cierpliwym i pędziwiatrom,

co też serca otwarte i wielkie mają!

Nikogo nie omija, nikogo nie wyróżnia!

Sprawiedliwie dzieli swą miłość

między lud ukochany.

Podnoszę głowę i w wielkim zachwycie

widzę i ku mnie Chrystusowe ręce wyciągnięte,

ręce błogosławione z białym opłatkiem,

co stał się żywą Hostią świętą.

Jesteś, mój Jezu, tak blisko, tuż przy mnie!

Hosanna wołam po raz nie wiem który!

 

Stwórco wszechświata, mój  wielki Boże,

bądź uwielbiony zawsze i wszędzie!

Niech Twoja miłość rozlewa się po świecie -

podobnie, jak słoneczne promienie!

Niech ogrzeje wszystkie bez wyjątku serca

i złość w przebaczenie przemieni.

 

Wpis: 24 października godz. 14:35


piątek, 23 października 2026

 Idzie sobie Jesień, samotna pani,

strój coraz uboższy wiatrem podszyty.

Chmury pędzą po niebie

szare i złowrogie…

Deszcz kropi coraz częściej…

Kroczy sobie jesień coraz bardziej smutna,

coraz bardziej pochylona ku ziemi,

kijem się podpiera…

Żałośnie spogląda na posępne drzewa -

ani na nich liści, ani ptak nie śpiewa,

tylko wrony kraczą smętnie

do wtóru samotnej jesieni.

Gdzie kolory piękne, żółtozłote?

Gdzie czerwone korale jarzębiny?

Gdzie lasy barwami czarownymi wabiące?

Pola opustoszały, lasy pustką świecą…

Słońce za chmurami – smutno jest na świecie!