Ksiądz Piotr: Modlitwa działa zawsze,
ale czasem jej owoce przychodzą inaczej, niż się spodziewamy. Czasem modlitwa
nie zmienia sytuacji, ale zmienia nas, daje nam siłę, żeby przez te sytuację
przejść. Daje nam spokój, gdy wszystko naokoło jest chaosem. Daje nam pewność,
że nie jesteśmy sami.
Co usłyszał ks. Piotr – twój dom jest
taki, jak twoje serce.” To jest klucz do wszystkiego! Dom nie jest tylko
budynkiem, dom jest przestrzenią duchową. Dom nosi historie wszystkich ludzi,
którzy w nim żyli; wszystkie ich modlitwy, wszystkie ich grzechy, wszystkie ich
radości i tragedie. I to zostaje. Dlatego tak ważne jest to, co wpuszczasz do
swojego domu, kogo wpuszczasz. Dlatego tak ważne jest, o czym się rozmawia w
twoim domu. Dlatego tak ważne jest, co jest w twojej szafce, w twoim stoliku
nocnym, na twojej półce. Czy to są rzeczy, które wzmacniają dobro, czy też
rzeczy, które otwierają szczeliny (dla szatana)
Czy to jest w naszych domach:
*przedmioty pochodzące z nieokreślonych
źródeł,
*figurki z Tajlandii jako dekoracja (tu
ks. podaje konkretny przykład)
*słowa i przekleństwa; złorzeczenie,
przeklinanie, rzucanie złych słów, na innych, na siebie, na dzieci (np. nic z
ciebie nie będzie), urazy, niezabliźnione rany, relacje, które dawno się
zżerały i nikt nie podjał się ich naprawy,
Te słowa nie znikają w powietrzu, te słowa
mają moc. Złe słowa, które idą przez pokolenia. Kościół ma na to odpowiedź. Ma
modlitwy, które przerywają tę moc, ma sakramenty, które to przerywają. (…) Ale
najpierw trzeba to zrozumieć.
Szatan nie tylko słucha zaproszeń, ale
także szuka niezabliźnionych ran wewnętrznych, bo rana w duszy to otwarte
drzwi, to miejsce, które nie jest wypełnione miłością do Boga i właśnie tam
wchodzi.
*Zakończenie. Słowa diabła: „Każdy
człowiek bez wyjątku ma przy sobie kogoś, ma przy sobie anioła, stróża, tego
który pilnuje, ja to widzę – zawsze. Ja go muszę obchodzić, szukać szczelin, bo
wprost nie mogę. On jest tam zawsze i ta wasza Matka, do której się modlą te
kobiety z różańcem w dłoniach.
Ks. Piotr: Nigdy nie jesteś sama, przy
tobie stoi twój anioł stróż, przydzielony tobie na całe życie, wierny towarzysz
– gdy płaczesz, gdy idziesz na zakupy, kiedy siedzisz sam w domu i myślisz, że
nikt cię nie widzi. On jest zawsze i matka Boska, której obraz wisi w domu. To
nie jest tylko piękny obraz, to jest żywa obecność. Ona naprawdę chroni, Ona
naprawdę słyszy i chroni.