To bardzo pomaga i ułatwia relacje z
bliźnimi:
Od siebie wymagać, innych
usprawiedliwiać!
Wpis:
15 lipca godz. 9:35
To bardzo pomaga i ułatwia relacje z
bliźnimi:
Od siebie wymagać, innych
usprawiedliwiać!
Wpis:
15 lipca godz. 9:35
Wytrwajcie w modlitwie,
a Bóg – chociaż zwleka ze swymi darami,
jednak nam ich nie odmówi.
Św. Augustyn
Relacje międzyludzkie – to temat rzeka! Bywają – najogólniej mówiąc – różne. Czasami niezwykle ciepłe i serdeczne, czasami niepoprawne.
Powiedzmy sobie
szczerze, że pragniemy żyć w zgodzie z każdym człowiekiem - mimo różnicy
poglądów, mimo innych zapatrywań politycznych, społecznych czy też religijnych.
Bo to przecież znacznie ułatwia nam życie. Dobre relacje powinny być oparte na wzajemnym zaufaniu oraz
wzajemnym szacunku. Ale czy są?
Ostatnio
ukazuje się wiele książek, w których autorzy, opierając się na własnym
doświadczeniu, podpowiadają, jak osiągnąć dobre kontakty z drugim człowiekiem.
Dodajmy – człowiekiem, z którym skrzyżowała się nasza droga.
Wynotowałam
sobie kilka wskazań z różnych publikacji; są cenne chyba nie tylko dla mnie. A zatem – co może nam pomóc w osiągnięciu
dobrych relacji z drugim człowiekiem?
*Słuchajmy
uważnie drugiego człowieka. Starajmy się naprawdę go zrozumieć, zamiast od razu
przygotowywać odpowiedź. Tutaj przypomina mi się św. Faustyna, która podobnie
mówi w swoim dzienniczku: „Jesteśmy wrażliwi na mowę i zaraz wrażliwi chcemy
odpowiadać…” (Dz. 477) A może ta osoba oczekuje od nas tylko wysłuchania – bez
komentarza, bez uwag!?
*Bądźmy otwarci
i szczerzy. Mówmy o swoich potrzebach i uczuciach w sposób spokojny, nigdy
złośliwy czy pretensjonalny.
*Okazujmy
empatię. Spróbujmy spojrzeć na sytuację oczami drugiej osoby. Nie oznacza to,
że musimy się z nią zgadzać, ale że staramy się zrozumieć jej doświadczenie.
*Szanujmy
granice. Każdy ma prawo do własnego czasu i poglądów. Respektowanie granic
buduje poczucie bezpieczeństwa. Mówienie typu „ja bym tego nie zrobił/nie
zrobiła”, przekłada się na myśl: „wiem lepiej, jestem doskonalszy (-a) od
ciebie”…
*Doceniajmy i
wyrażajmy wdzięczność. Proste „dziękuję”, „doceniam to, co zrobiłeś” czy
szczery komplement wzmacniają więzi.
*Dotrzymujmy
słowa. Wiarygodność i konsekwencja budują zaufanie, które jest fundamentem
każdej relacji. „Na tobie mogę polegać.”
*Przyznawajmy
się do swoich błędów i przepraszajmy. Szczere przeprosiny oraz gotowość do
naprawienia sytuacji często wzmacniają relację bardziej niż unikanie
odpowiedzialności.
*Pracujmy nad
sobą. Rozwijanie umiejętności radzenia sobie z emocjami, cierpliwości i
asertywności przekłada się na lepsze kontakty z innymi.
*Najważniejsze
jest, aby traktować relacje jako coś, o co dba się regularnie, a nie tylko
wtedy, gdy pojawiają się problemy. Małe, konsekwentne gesty życzliwości i
zainteresowania zwykle przynoszą lepsze efekty niż pojedyncze duże działania.
(Źródło: Dzienniczek św. Faustyny; Jennie Allen „Uwolnij głowę”; Rachel Barr „Zaprzyjaźnij
się ze swoim mózgiem”; Mel Robinson „Pozwól im”)
Te myśli oczywiście nie wyczerpują
tematu dotyczącego relacji międzyludzkich, ale warto je wziąć pod uwagę.
Wpis: 13 lipca godz. 9:55
Szumią łany
zboża,
gra wiatr na jeziorze,
śpiewa ptak radośnie
Bogu, co go stworzył.
Refren: Zatrzymaj się
na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.
2.Pędzi całe
miasto,
zgrzytają tramwaje,
wszystko chcesz uchwycić,
a pustka zostaje.
Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl ,po co żyjesz.
3.Nikt dziś nie
ma czasu,
każdy goni szczęście,
na później zostawia
to, co najważniejsze.
Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.
4. Jedną małą
chwilę
zawsze znaleźć możesz,
odejść z gwaru życia,
spojrzeć w serce Boże.
Refren: Zatrzymaj się
na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.
Wpis: 12 lipca
godz. 11:15
Życie człowieka nie jest wolne od
cierpienia i trudności. Każdy z nas doświadcza chwil zwątpienia, smutku czy
niepowodzeń. Jednak jako ludzie wierzący nie powinniśmy tracić nadziei,
ponieważ Bóg jest z nami także w najtrudniejszych momentach.
Pismo Święte przypomina nam, że Bóg
nigdy nie opuszcza tych, którzy Mu ufają. Przeciwności mogą być próbą naszej
wiary, ale również okazją do duchowego wzrostu. Dzięki nim uczymy się pokory,
cierpliwości i jeszcze większego zawierzenia Bogu. Modlitwa oraz zaufanie Bożej
Opatrzności dają siłę do pokonywania nawet największych trudności.
Przykładem jest Pan Jezus, który mimo
cierpienia i krzyża pozostał wierny woli Ojca. Jego zmartwychwstanie pokazuje,
że po cierpieniu przychodzi zwycięstwo, a po ciemności rozbłyska światło.
Również wielu świętych doświadczało licznych przeciwności, lecz dzięki wierze
nie poddawali się i wytrwali do końca. Taki był św. Ojciec Pio, posądzany o
różne niecne sprawy; taka była św. Faustyna, której zazdroszczono bliskości
Pana Jezusa i podejrzewano o mistyfikacje… Przykłady można by mnożyć, bo
niczyja droga życiowa spośród świętych nie była łatwa.
Dlatego nie zrażajmy się
przeciwnościami. Powierzajmy nasze troski Bogu, prośmy Go o siłę i odwagę oraz
pamiętajmy, że każda trudność może prowadzić do większego dobra. Z wiarą i
nadzieją kroczmy przez życie, ufając słowom Chrystusa: „Na świecie doznacie
ucisku, ale miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat” (J 16,33).
Wpis: 11 lipca godz. 9:55
Wytrwałość w modlitwie jest siłą serca.
To wybór, by stawać przed Bogiem nie tylko wtedy, gdy wszystko układa się
pomyślnie, ale również wtedy, gdy życie przynosi trud, zwątpienie i łzy.
Prawdziwa modlitwa nie zawsze przynosi natychmiastową odpowiedź. Uczy
cierpliwości, pokory i zaufania, które dojrzewa dzień po dniu.
Każda chwila spędzona na modlitwie jest
jak zasiane ziarno. Choć na początku nie widać owoców, z czasem wyrasta z niego
nadzieja, pokój i wewnętrzna siła. Bóg słyszy każde szczere wołanie, zna nasze
pragnienia i widzi to, czego sami często nie dostrzegamy. Jego odpowiedź
przychodzi we właściwym czasie i w najlepszy sposób, nawet jeśli jest inna od
naszych oczekiwań.
Wytrwałość w modlitwie nie polega na
nieustannym powtarzaniu słów, lecz na wiernym trwaniu w obecności Boga. To
zaufanie, że nawet w ciszy On działa. To wiara, że żadna modlitwa wypowiedziana
z miłością nie jest daremna.
„Nie ustawaj więc w modlitwie. Gdy
jesteś szczęśliwy – dziękuj. Gdy jesteś zagubiony – szukaj światła. Gdy jesteś
słaby – proś o siłę. A gdy wydaje się, że niebo milczy, pamiętaj, że Bóg nadal
jest blisko.” (św. Ojciec Pio) To właśnie wytrwałość sprawia, że wiara staje
się mocniejsza, serce dojrzalsze, a dusza odnajduje pokój, którego świat nie
jest w stanie dać. „W najmniej spodziewanym momencie Bóg sprawi, że w
ciemnościach zaświeci światło.” (św. Ojciec Pio)
Wpis: 10 lipca godz. 14:25
Są takie modlitwy, które rodzą się z
wdzięczności, i takie, które wypływają z głębi bólu. Są słowa pełne nadziei i
chwile, gdy pozostaje już tylko milczenie. A jednak właśnie wtedy modlitwa
nabiera najgłębszego znaczenia. Nie dlatego, że zawsze otrzymujemy
natychmiastową odpowiedź, lecz dlatego, że uczymy się ufać Temu, który widzi
więcej niż nasze oczy i rozumie więcej niż nasze serce potrafi pojąć.
Wytrwałość w modlitwie nie jest drogą
ludzi doskonałych! Jest drogą tych, którzy mimo zmęczenia, wątpliwości i
codziennych trosk wciąż odnajdują odwagę, by powiedzieć: „Boże, jestem przy
Tobie, ufam.” To ciche, wierne trwanie przy Bogu, nawet wtedy, gdy wydaje się,
że niebo milczy. Bo milczenie Boga nie oznacza Jego nieobecności. Często
właśnie w ciszy dojrzewają największe łaski.
Każda modlitwa pozostawia ślad. Zmienia
serce, uczy pokory, oczyszcza intencje i przypomina, że nie wszystko musi
wydarzyć się w naszym czasie. Bóg działa z miłością i mądrością, a Jego
odpowiedzi przychodzą wtedy, gdy są dla nas najlepsze. To, co dziś wydaje się
czekaniem, jutro może okazać się największym darem.
Dlatego nie przestawajmy się modlić i
ufać. Nawet jeśli brakuje słów. Nawet jeśli oczy wypełniają się łzami. Nawet
jeśli droga wydaje się długa. Każda chwila powierzona Bogu ma sens, a każda
wytrwała modlitwa jest wyrazem wiary, która nie opiera się na tym, co
widzialne, lecz na zaufaniu.
Bo wytrwałość w modlitwie przemienia
człowieka. Otwiera serce na pokój, którego świat dać nie może, i uczy
dostrzegać światło tam, gdzie wcześniej widzieliśmy jedynie ciemność. A tam,
gdzie jest wiara podtrzymywana modlitwą, zawsze rodzi się nadzieja.
Wpis: 9 lipca godz. 9:25