„Modlitwa wiąże się z wiarą, ugruntowaną
na ufności, wierności i wytrwałości. Modlitwa sama w sobie przynosi owoce. Jezus
zachęca, by trwać w modlitwie mimo wszystko. Sam fakt, że że szukamy oparcia w
Bogu, owocuje pokojem, otwartością, gotowością przyjęcia Jego darów. Modlitwa
jest skuteczna sama w sobie. Wielu ludziom daje siłę, odwagę i pociechę, dzięki
czemu mogą znieść cierpienia, które niesie życie.
Każda modlitwa przynosi właściwą sobie
łaskę, a Bóg obdarza nas zawsze taką modlitwą, jakiej właśnie potrzebujemy. Nie
ma złych modlitw. Tylko czy Bóg wysłucha każdej? Tak. Na swój sposób i w swoim
czasie. Nie oznacza to jednak, ze cuda i
uzdrowienia będą na porządku dziennym. W tej kwestii Kościół zachowuje
szczególną powściągliwość. (…)
Pascal mówił, że „cud jest wystarczająco
jasny dla tych, którzy chcą wierzyć, i wystarczająco zaciemniony dla tych,
którzy nie chcą wierzyć”.
Bóg uzdrawia za pośrednictwem swoich
świętych lub świadków. Jeśli jednak prosisz Boga o uzdrowienie lub jakąś inną
łaskę, a jej nie otrzymujesz, to nie obwiniaj się. Nie oznacza to, że jesteś dzieckiem
gorszego Boga ani że Bóg kocha cię mniej niż innych. Bóg nie wydziela swej miłości,
ale ją pomnaża. On wie lepiej, co dla ciebie jest najlepsze, i chce, abyś Go
szukał i abyś Go odnalazł i przyjął. (…)
My mamy jedynie powierzać się Bożemu
Miłosierdziu w ufnej i żarliwej modlitwie, bowiem Bóg nie chce działać bez
naszego udziału.” (Jacues Gauthier, Modlitwa chrześcijańska, s. 130 –
133.
Wpis: 28 kwietnia godz. 13:15