O ciszy pisałam wielokrotnie… Ten temat
wydaje mi się ciągle aktualny, bowiem współczesny człowiek często żyje w
pośpiechu i hałasie. Każdego dnia atakuje nas mnóstwo informacji, płynących
natrętnie z różnych mediów. Coraz trudniej znaleźć chwilę ciszy i zastanowić
się nad sobą, nad swoim życiem.
O jaką to ciszę chodzi? Głównie o ciszę
wewnętrzną. Jej wartość jest nie do przecenienia! Pozwala mi (i każdemu
człowiekowi) nie tylko odpocząć, ale i lepiej zrozumieć samego siebie,
zastanowić się nad sobą, swoimi wyborami życiowymi, relacją z drugim
człowiekiem…
Pragnę podkreślić, że cisza wewnętrzna -
to nie jedynie brak hałasu. To coś znacznie głębszego! To stan ducha, w którym
człowiek odzyskuje równowagę, spokój i
harmonię.
Myślę, że można nawet pójść dalej w tym
rozważaniu… Osoba, która potrafi zachować ciszę wewnętrzną, nie ulega łatwo
złości, złym nastrojom czy panice, ma dystans wobec narastających problemów.
Ta cisza daje człowiekowi siłę do
pokonywania trudności oraz spokojnego
podejmowania życiowych decyzji. Taka cisza – to rodzaj azylu, to
schronienie. Cdn. …
Wpis: 6 czerwca godz. 10:20


