poniedziałek, 23 marca 2026

Piękne myśli o św. Józefia (4)

 

Św. Alfons Liguori: Każdy musi wiedzieć, że po Matce Bożej, św. Józef jest ze wszystkich świętych najukochańszy Bogu. Ma on dzięki temu wielką siłę Pana w sobie i może uzyskać łaski dla swoich wyznawców.

 Św. Jan Bosco: Zaliczał się do szczególnych czcicieli św. Józefa. Stawiał on św. Patriarchę za wzór swojej młodzieży rzemieślniczej. W roku 1859 do modlitewnika, który ułożył dla swoich synów duchowych i chłopców, dodał nabożeństwo do 7 boleści i do 7 radości św. Józefa; dodał również modlitwę do św. Józefa o łaskę cnoty czystości i dobrej śmierci; wreszcie dołączył pieśń do św. Józefa. Propagował nabożeństwo 7 niedziel do uroczystości św. Józefa.

Św. Jan Bosko założył wśród swojej młodzieży stowarzyszenie pod wezwaniem Św. Józefa. W roku 1868 r. wydał drukiem czytanki o św. Józefie. Miesiąc marzec w roku obchodził jako miesiąc św. Józefa osobnym, codziennym nabożeństwem i czytankami o św. Józefie.

 Św. Leonard Murialdo José María Vilaseca, założyciel Instytutu Misyjnego Józefitów: Potęga św. Józefa przewyższa nieskończenie moc wszystkich aniołów i świętych zebranych razem, ponieważ jest on jednocześnie potężny w sercu Boga, jak i Maryi.

 Św. Piotr Julian Eymard: „Św. Józef jest patronem życia rodzinnego. Pozostał zjednoczony z Bogiem pomimo pełnienia różnych codziennych prac i obowiązków. Trzymając w ręku piłę i hebel, robił nosidła i pługi, jednocześnie wznosząc swe serce ku niebu. Zawsze był gotów słuchać Jezusa i otrzymywać Jego łaski.” 

Leon XIII w encyklice Quamquam pluries: „Nie ma najmniejszej wątpliwości, że spośród wszystkich ludzi św. Józef zbliżył się najbardziej do wzniosłej godności, dla jakiej Matka Boża została wyniesiona ponad wszystkie stworzenia.

Wpis: 23 marca godz. 16:10

niedziela, 22 marca 2026

Piękne myśli o św. Józefie (3)

 

Św. Teresa od Jezusa już w zaraniu życia zakonnego ciężko zachorowała. Po czterech latach ciężkiej choroby odzyskała zdrowie za pośrednictwem św. Józefa. W swej autobiografii tak o tym napisała: „Widząc się zniedołężniałą w tak młodym wieku, opuszczoną przez ziemskich lekarzy, postanowiłam uciec się do lekarzy niebieskich, aby oni mnie uzdrowili, bo gorąco pragnęłam zdrowia. (...) Obrałam sobie za orędownika i patrona chwalebnego św. Józefa, usilnie się Jemu polecając [...] I poznałam jasno, że jak w tej potrzebie, tak i w innych pilniejszych jeszcze, w których chodziło o cześć moją i o zatracenie duszy, Ojciec ten mój i Patron wybawił mnie i więcej mi dobrego uczynił, niż sama prosić umiałam. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek, aż do tej chwili prosiła Go o jaką rzecz, której by mi nie wyświadczył [...] Kto by mi nie wierzył, niech spróbuje, a z własnego doświadczenia przekona się, jak dobra i pożyteczna to rzecz, polecać się temu chwalebnemu Patriarsze i czcić Go nabożeństwem.

Wizja, jaką Teresa miała na modlitwie w dniu Wniebowstąpienia (1561) w kościele Dominikanów w Avila. Oto, co Święta napisała o tym objawieniu: „Wydało mi się, że widzę, jak mnie ubierają w szatę dziwnie białą i jasną; z początku nie wiedziałam, kto mnie ubiera, potem dopiero ujrzałam przy swoim boku, z prawej strony Najświętszą Pannę, a z lewej – mego Opiekuna św. Józefa. Oni to we dwoje tak mnie ubierali. Jednocześnie było mi dane do zrozumienia, że już jestem oczyszczona z grzechów moich. A gdy byłam już ubrana, niewypowiedziane czując w sobie uwielbienie i rozkosz, Najświętsza Panna wzięła mnie za ręce i rzekła mi, że bardzo jest zadowolona z mojego nabożeństwa do chwalebnego Jej Oblubieńca, że mam być pewna, iż zamierzony przeze mnie klasztor przyjdzie do skutku. Będzie w nim gorliwa służba Panu i im obojgu.

Teresa starała się odwdzięczyć swemu Opiekunowi. Jego święta liturgiczne obchodziła z największym pietyzmem. W XVI wieku w hiszpańskich klasztorach panował zwyczaj, że poszczególne zakonnice domu urządzały i organizowały uroczystości ku czci swoich umiłowanych świętych. Na własny koszt (rodziny) dekorowały świątynię, przygotowywały kosztowne szaty liturgiczne, zapraszały wybitnego kaznodzieję, chór, orkiestrę. W klasztorze Wcielenia w Avila ten zwyczaj był również zachowywany. Teresa co roku urządzała z całą okazałością uroczystość św. Józefa. Nazywała go swoim Panem, Opiekunem, Patronem, Orędownikiem. Po Komunii św. Teresa miała objawienie, w którym Chrystus zobowiązał ją do rychłego założenia reformowanego klasztoru, ,który ma być pod wezwaniem św. Józefa: (...) On będzie nas strzegł u jednych drzwi, a Najświętsza Panna u drugich. On zaś, Chrystus Pan, będzie mieszkał pośrodku nas".

Teresa, ufna w pomoc i opiekę św. Patriarchy, przeprowadziła dzieło reformy zakonu. Spośród 17 klasztorów przez siebie założonych, 11 domów poświęciła czci św. Józefa. Na wszystkie fundacje woziła ze sobą figurę św. Józefa, przechowywaną dotąd w Avila. We wszystkich klasztorach zaprowadziła szczególny kult św. Patriarchy. W każdym z nich musiał się znajdować Jego ołtarz. Przy głównych bramach klasztoru ustawiała figury św. Józefa i Matki Bożej. Mieli oni bronić głównych wejść do klasztoru. W liście pisanym 5 lutego 1571 roku do Alfonsa Ramireza Święta przynaglała, aby Jakub Ortiz ,,nie ociągał się tak długo z postawieniem figury Pana mojego św. Józefa nad bramą kościoła" w Toledo”.

Teresa zobowiązała też swoje siostry: „Miejcie nabożeństwo do św. Józefa, bo on wiele może. Wszystkich zaś zachęca i przekonuje: ,,Nie pamiętam, bym kiedykolwiek aż do tej chwili prosiła go o jaką rzecz, której by mi nie wyświadczył. Jest to rzecz zdumiewająca, jak wielkie rzeczy Bóg mi uczynił za przyczyną tego chwalebnego Świętego, ile razy od  niebezpieczeństw na ciele i na duszy mnie wybawił. Innym świętym, rzec można, dał Bóg łaskę wspomagania nas w tej lub owej potrzebie, temu zaś chwalebnemu Świętemu, jak o tym wiem z własnego doświadczenia, dał władzę wspomagania nas we wszystkim (...). Przekonali się o tym i inni, którym poradziłam, aby się jemu polecili i coraz więcej jest już takich, którzy go czczą i wzywają, doznając na sobie tej prawdy. (...) Pragnęłabym wszystkich pociągnąć do pobożnej czci tego chwalebnego Świętego".

 

Wpis: 22 marca godz. 12:35

sobota, 21 marca 2026

Piękne myśli o św. Józefie (2)

 

Św. Franciszek Salezy: Błogosławiona Dziewica była dzieckiem i św. Józef wiedział o tym doskonale, ale on także wiedział, że była ona święta, czysta i anielska, i nie mógł sobie wyobrazić Jej winnej popełnienia grzechu:, dlatego też pozostawił Ją osądowi Bożemu. Dlaczego tak uczynił? Nowy Testament jasno o tym mówi, ponieważ «był on człowiekiem sprawiedliwym» (Mt 1, 19). Człowiek sprawiedliwy, kiedy nie może znaleźć wytłumaczenia czynów lub intencji kogoś, kogo bardzo poważa i szanuje, nie potępia go, lecz pozostawia sądowi Bożemu.

 Św. Teresa Wielka: Kto nie znalazł jeszcze mistrza, który by go nauczył modlitwy wewnętrznej, niech sobie tego chwalebnego Świętego weźmie za mistrza i przewodnika, a pod wodzą jego nie zbłądzi.

Od wielu lat już, o ile pamiętam, co roku w dzień święta jego proszę go o jaką łaskę i zawsze ją otrzymuję, a jeśli prośba moja jest w czym niewłaściwa, on ją zawsze sprostuje dla większego dobra mego.

W księdze życia napisała: Obrałam sobie za orędownika i patrona chwalebnego św. Józefa, usilnie jemu się polecając. I poznałam jasno, że jak w tej potrzebie, tak i w innych pilniejszych jeszcze, w których chodziło o cześć moją i o zatracenie duszy, Ojciec ten mój i Patron wybawił mnie i więcej mi dobrego uczynił, niż sama prosić umiałam. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek aż do tej chwili prosiła go, o jaką rzecz, której by mi nie wyświadczył. Jest to rzecz zdumiewająca, jak wielkie rzeczy Bóg mi uczynił za przyczyną tego chwalebnego Świętego, z ilu niebezpieczeństw na ciele i na duszy mnie wybawił... Chciał nas Pan przez to upewnić, że jak był mu poddany na ziemi opiekunowi i mniemanemu ojcu swojemu, który miał prawo Mu rozkazywać – tak i w niebie czyni wszystko, o cokolwiek on Go prosi.

Doroczną uroczystość św. Józefa obchodziła bardzo bogato, zapraszając najwybitniejszych kaznodziejów, orkiestrę i chóry, dekorując świątynię, wystawiając najbogatsze paramenty liturgiczne.

piątek, 20 marca 2026

Piękne myśli o św. Józefie

 

*Św. Grzegorz z Nazjanzu: Bóg połączył w Józefie, jak w słońcu, światło i splendor wszystkich świętych wziętych razem.

 *Św. Jan Damasceński: Bóg obdarzył św. Józefa miłością, troskliwością i władzą ojcowską nad Jezusem. Dał mu uczucia ojcowskie, dzięki którym mógł strzec Go z wielką miłością; troskę ojcowską, aby mógł opiekować się Nim bardzo pieczołowicie, oraz ojcowską władzę, by być pewnym, że będzie posłuszny we wszystkim, co Mu zaleci.

 *Św. Bernard z Clairvaux: Od niektórych świętych otrzymujemy pomoc w szczególnych sprawach, ale od św. Józefa pomoc jest udzielana we wszystkich, a poza tym broni on tych wszystkich, którzy z pokorą zwracają się do niego.

 *Ubertino da Casale, wielki włoski czciciel św. Józefa: W każdym małżeństwie sakramentalna jedność serc sprawia, że małżonka i małżonek stają się z oddzielnych, jedną osobą, albo jak mówi Biblia, jednym ciałem. Tak święty Józef podobny był do swojej małżonki. Jestem przekonany, że św. Józef był najczystszym człowiekiem pod względem dziewictwa, najbardziej uniżonym w pokorze, najwyższym w kontemplacji.

 *Św. Bernardyn ze Sieny: Nie ulega wątpliwości, że Chrystus wynagradza św. Józefa teraz nawet więcej, kiedy jest on w niebie, aniżeli był on na ziemi. Nasz Pan, który w życiu ziemskim miał Józefa jako Swego ojca, z pewnością nie odmówi mu niczego, o co prosi on w niebie.

*Izydor Isolani OP: Inni są zwani przyjaciółmi Chrystusa, lecz Józef jest zwany Jego Ojcem. Święci wzywają Maryję jako Królową, lecz ta Królowa jest małżonką św. Józefa.

Duch Święty nie przestawał poruszać serc wiernych do czasu, aż Kościół Powszechny z radością odnowił swe nabożeństwo do św. Józefa, fundując klasztory i wznosząc kościoły mu poświęcone.

Jezus Chrystus, dla swej większej chwały, przeznaczył św. Józefa na szczególnego i najważniejszego patrona Kościoła Walczącego. Z tego powodu, przed dniem sądu, wszystkie narody uznają i uwielbią Imię naszego Pana oraz oddadzą cześć wspaniałym darom udzielonym przez Boga św. Józefowi, darom, które z Jego woli pozostawały przez długi czas ukryte. (…)

Zbawiciel oświeci swym światłem najskrytszą tajemnicę umysłów i serc. Wielcy ludzie badać będą dary Boże ukryte w wewnętrznym życiu św. Józefa i odnajdą w nim skarb nieocenionej wartości, wspanialszy niż u jakiegokolwiek świętego Starego Przymierza. (…)

Wikariusz Chrystusa na ziemi, natchniony przez Ducha Świętego, zaprowadzi święto ku czci przybranego ojca Chrystusa, Oblubieńca Królowej ziemi, obdarzonego wielką świętością, które obchodzone będzie we wszystkich krajach chrześcijańskich. W ten sposób ten, który zajmuje tak zaszczytne miejsce w niebie, uczczony zostanie w stosowny sposób również na ziemi.

 

Wpis: 20 marca godz. 9:40

środa, 18 marca 2026

19 marca uroczystość św. Józefa


Święty Józef wielki święty

wielki skromnością pokorą cichością

pełen zawierzenia i posłuszeństwa Bogu

ubogi Cieśla z Nazaretu

piękny miłością do Maryi

niedościgniony wzór ojca i męża

cień ojca Jezusa

niezłomny w swej wierze

poddany Bożej woli

cichy prosty pokorny

człowiek wielkiego milczenia

niezawodny Orędownik w trudnych sprawach

patron ludzi pracy

opiekun sierot i wdów

wielki milczący Święty

 

Wpis: 19 marca godz. 7:26 


 

Osiemnasty marca

 

Jutro swoje imieniny obchodzi św. Józef, a wraz z nim całe Niebo i my – jego gorliwi czciciele. Wielki Święty, kochany przez wszystkich i pomagający wszystkim, którzy zwracają się do niego z ufnością, prosząc o pomoc i wstawiennictwo u Boga. Wielu z nas od dziewięciu dni odmawia zapewne nowennę ku jego czci, a w niej poniższą, piękną modlitwę.

„Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy z ufnością również błagamy o Twoją opiekę.

Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.

Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa.

Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności.

A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.

Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa.

Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności.
A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności.
Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć
wieczną szczęśliwość w niebie. Amen

 

Wpis: 18 marca godz. 12:05

wtorek, 17 marca 2026

 

O GORLIWEJ POPRAWIE CAŁEGO ŻYCIA

Bądź czujny i pilny w służbie Bożej i myśl często: Po co tu przyszedłem i dlaczego opuściłem życie pośród świata? Czyż nie po to, aby kiedyś żyć w Bogu i być człowiekiem ducha? Dąż więc usilnie do doskonałości, a wkrótce otrzymasz nagrodę swego trudu i nie będzie już lęku ani bólu aż do końca. Trochę tu się potrudzisz, a odnajdziesz prawdziwy spoczynek, o tak, wieczną radość.

Jeśli wytrwasz w pracy, w wierności i zapale, Bóg bez wątpienia odda ci i wiernie, i hojnie. Miej nadzieję, że zdobędziesz nagrodę, lecz nie bądź nazbyt pewny swego, bo wpadniesz w lenistwo albo zarozumiałość.

Miej nadzieję w Panu i czyń dobrze, powiada Prorok, mieszkaj w swej ziemi i karm się jej dostatkiem.

Jest jedno, co odciąga wielu ludzi od doskonałości i usilnej poprawy: obawa trudności czy też wysiłek walki.

W dążeniu do doskonałości przodują ci właśnie, którzy usiłują dzielnie pokonać to, co dla nich najtrudniejsze i co stawia opór największy. Bo przez to człowiek doskonali się i zdobywa większą łaskę, w czym sam siebie przezwycięża i w duchu umartwia.

(…) Dwie rzeczy zwłaszcza przyczyniają się do prawdziwej poprawy: odciąć się zdecydowanie od złych skłonności natury i gorliwiej dbać o dobro w tym, w czym kto jest słabszy. Staraj się także wystrzegać tego i przezwyciężać w sobie to, co razi cię u innych.

Niech wszystko pobudza cię do doskonalenia; gdy widzisz jakieś dobre przykłady albo słyszysz o nich, staraj się je z zapałem naśladować. Gdybyś zaś zobaczył coś złego, uważaj, abyś tego samego nie robił, a jeśli już zrobiłeś, staraj się szybko poprawić. Jak widzisz innych, tak i ciebie widzą. Jak miło i przyjemnie patrzeć na gorliwych i pobożnych braci, pogodnych i posłusznych! (…)

 Straszne to - zaniedbywać cel swego powołania, a zajmować się tym, co do nas nie należy!” (Źródło: Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa)