sobota, 17 października 2026

Co mogę ofiarować?

 

Co mogę ofiarować Panu Bogu oprócz modlitwy, dobrych uczynków i tego, co jest oczywiste? Co będzie wyrazem mojej miłości a nie wyrazem mojego obowiązku?

Bogu można oddać wszelkie problemy, choroby, bóle, cierpienia (szczególnie te niesprawiedliwe i losowe), jałmużny, posty, wszelką pracę na rzecz drugiego człowieka, czy - co bardzo ważne! - walkę z pokusami. Ludzie zamiast wykorzystywać te problemy, to proszą tylko Boga, aby ich nie mieć w życiu. Zapominają, że wszystko można ofiarować Bogu. Tak samo ludzie często zapominają, że Bogu można, a nawet należy ofiarować i spowiedź, i Mszę świętą (ze swoją intencją).

Pomyśl o tym, w czym jesteś dobry, co lubisz/chcesz/umiesz robić, czy możesz w bezinteresowny sposób rozszerzać to dobro wśród ludzi. Może masz jakiś dar, talent od Boga, który posiadasz i który chciałbyś na Bożą chwałę rozwijać? Może jest ktoś, komu możesz ofiarować odrobinę swojego czasu?

A może chwila samotnej milczącej adoracji Krzyża lub Najświętszego Sakramentu? Można ofiarować Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jego Jedynego Syna Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego.

Tak naprawdę, całe dobro, które otrzymujemy, jest darem od Boga (nawet jeśli przez ręce ludzi) i dokładnie w taki sam sposób możemy się sobą (swoimi zdolnościami, życzliwością, czasem) dzielić, przekazywać to dobro - przedmiotowe oraz duchowe innym. Na tyle, na ile pozwala, sytuacja finansowa, umiejętności. (Źródło: katoloik.pl)

 

Wpis: 17 października godz. 12:25

piątek, 16 października 2026

 

A to kolejne słowa wielkiego człowieka, Alberta Einsteina: „Życie jest ciągiem doświadczeń, z których każde czyni nas silniejszymi, mimo że czasem trudno nam to sobie uświadomić.” Na pewno warto są głębszego zastanowienia!

Bo czyż nie jest tak, że to nasze życie jest nieustannym procesem zdobywania doświadczeń, które kształtują naszą osobowość, sposób myślenia oraz widzenie otaczającego świata? Każde wydarzenie pozostawia po sobie ślad i wpływa na to, kim ostatecznie się stajemy. Tak myślę!  Także doświadczenia trudne i bolesne mają znaczenie dla naszego rozwoju, ponieważ uczą nas wytrwałości, odpowiedzialności oraz lepszego rozumienia samych siebie. Można więc uznać, że życie jest ciągiem doświadczeń, z których każde czyni nas silniejszymi, choć nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec to w chwili, gdy przez nie przechodzimy.

Przede wszystkim doświadczenia pozwalają człowiekowi poznawać własne możliwości i ograniczenia. W obliczu trudności jesteśmy zmuszeni do podejmowania decyzji, poszukiwania rozwiązań oraz konfrontowania się z własnymi emocjami. Dzięki temu stopniowo zdobywamy wiedzę o sobie i uczymy się, jak reagować w życiowych tarapatach. Każde przeżycie może zatem przyczynić się do kształtowania dojrzałości i wewnętrznej siły. Człowiek, który pokonuje kolejne przeszkody, zyskuje większą świadomość własnej wartości oraz przekonanie, że jest zdolny poradzić sobie z przeciwnościami.

Niezwykle ważną rolę w procesie wzmacniania człowieka odgrywają doświadczenia trudne. W takich momentach często nie potrafimy dostrzec żadnego pozytywnego znaczenia tego, co nas spotyka. Towarzyszą nam wtedy rozczarowanie, bezradność, smutek lub zwątpienie. Dopiero z perspektywy czasu możemy zauważyć, że dzięki przeżytym trudnościom  stajemy się bardziej odporni psychicznie, cierpliwi oraz świadomi konsekwencji własnych wyborów. Siła nie zawsze oznacza brak cierpienia, lecz zdolność do podnoszenia się po trudnych doświadczeniach i dalszego działania.

Nie można jednak twierdzić, że każde doświadczenie automatycznie czyni człowieka silniejszym!

Znaczenie przeżywanych wydarzeń zależy również od sposobu, w jaki człowiek je wykorzystuje. Samo przejście przez trudną sytuację nie gwarantuje rozwoju. Potrzebna jest refleksja, wyciąganie wniosków oraz gotowość do zmiany. Dzięki temu doświadczenia stają się źródłem wiedzy, a nie jedynie wspomnieniem przeszłości. Człowiek może wówczas świadomie wykorzystać zdobytą wiedzę w dalszym życiu.

Doświadczenia wpływają również na stosunek człowieka do innych ludzi. Przeżycia uczą empatii, zrozumienia oraz dostrzegania różnorodności ludzkich emocji i potrzeb. Człowiek, który poznaje własne słabości i zmaga się z przeciwnościami, może łatwiej zrozumieć, że każdy człowiek ma swoje trudności i ograniczenia.

A zatem… Zarówno pozytywne, jak i trudne przeżycia mogą przyczyniać się do naszego rozwoju, zwiększać odporność psychiczną oraz uczyć odpowiedzialności za własne decyzje. Nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec ich wartość w chwili, gdy ich doświadczamy, ponieważ cierpienie i niepewność często przesłaniają dalszą perspektywę. Z czasem jednak możemy zrozumieć, że przeżyte doświadczenia stały się częścią naszej wewnętrznej siły.

 

Wpis: 16 października godz. 9:35

 

czwartek, 15 października 2026

 

Idzie jesień dostojna pani

otulona szalem z porannych mgieł

spaceruje ulicami Przeźmierowa

pod jej stopami żółtozłote liście

mienią się pięknymi kolorami

radując oczy przechodniów

złoto klonów miesza się z purpurą jarzębiny

małe dziewczynki robią korale

chłopcy zbierają brunatne kasztany

wdrapują się wysoko na drzewa

stary dąb pomrukuje w leśnej gromadzie

brzoza coraz bardziej biała

czyżby ze smutku że już koniec lata

drżącymi listkami wita przechodniów

słońce nieśmiało mruga spoza chmury

na przekór wiatrom głosi radość życia

tylko dzikie gęsi nie wierzą w tę radość

i odlatują do ciepłych krajów…    

A ja na przekór wszystkim jesiennym smutkom

głoszę wielką radość, bo w sercu ją noszę!

 

Wpis: 15 października g. 11:01

środa, 14 października 2026

 

Mahatma Gandhi wypowiedział wiele niezwykle mądrych słów. Wśród nich: „Czyń tylko to, co podpowiada ci serce.” Czy naprawdę? Przemyślmy tę wskazówkę wielkiego mędrca…

W życiu człowiek często musi podejmować różne, nie zawsze łatwe  decyzje. Każda z nich może mieć wpływ na jego przyszłość, relacje z innymi oraz poczucie własnej wartości. W takich chwilach pojawia się pytanie, czym należy się kierować: rozsądkiem, doświadczeniem innych ludzi czy własnymi uczuciami.

Stwierdzenie „Czyń tylko to, co podpowiada ci serce” sugeruje, że najważniejsze jest słuchanie własnego wewnętrznego  przekonania, które jednoznaczne jest z głosem serca. A może i sumienia? Ta niejako „zależność” pomaga człowiekowi pozostać wiernym sobie i  podejmować decyzje zgodne z własnymi wartościami.

Przede wszystkim słuchanie własnego serca pozwala człowiekowi zachować prawdziwość. Nie wszystkie decyzje powinny być podejmowane pod wpływem oczekiwań innych osób. Kierowanie się wyłącznie opiniami otoczenia może prowadzić do poczucia niepewności i zagubienia. Człowiek, który potrafi wsłuchać się w swoje uczucia, lepiej rozumie samego siebie i może świadomie wybierać własną drogę.

A poza tym głos serca prowadzi – w moim przekonaniu -  do wierności samemu sobie, swoim przekonaniom. W tym momencie pojawia się w mojej pamięci Zbigniew Herbert i jego piękna poezja. Wierność sobie niesie za sobą poczucie spełnienia.

Nie oznacza to jednak, że człowiek powinien całkowicie odrzucić rozsądek. Serce może być ważnym drogowskazem, ale podejmowanie decyzji wymaga również odpowiedzialności. Emocje bywają zmienne i nie zawsze pokazują pełny obraz sytuacji. Dlatego warto połączyć uczucia z refleksją oraz przewidywaniem konsekwencji własnych działań. W ten sposób można zachować równowagę między tym, czego się pragnie, a tym, co jest możliwe i odpowiedzialne.

A zatem - słowa „Czyń tylko to, co podpowiada ci serce” przypominają, że człowiek powinien znać siebie i mieć odwagę podejmować decyzje zgodne z własnym wnętrzem (sercem, czyt.: sumieniem). Jednocześnie głos serca warto uzupełniać rozsądkiem i odpowiedzialnością. To pozwoli nam na dokonywanie wyborów, które nie tylko odpowiadają naszym pragnieniom, lecz także pozwalają budować życie zgodne z własnymi wartościami.


Wpis: 14 października godz. 12:05

wtorek, 13 października 2026

 

„Człowiek pyszny ocenia wszystko według siebie i dlatego każdy staje się rywalem, a w szczególności Bóg. Pycha sprawia, że niemożliwością jest poznać Boga. Jeżeli wiem wszystko, wówczas nawet Bóg nie może mnie niczego nauczyć. Jeśli jestem przepełniony samym sobą, nie ma miejsca dla Boga. (…)

Jeśli pycha jest wielką ludzką przeszkodą na drodze do wiary, wynika z tego, że niezbędnym warunkiem wiary po stronie człowieka jest pokora. Pokora nie jest jednoznaczna z niedocenianiem tego, czym jesteśmy; jest prostą, niezafałszowaną prawdą.” (Fulton J. Sheen, Idź do Nieba, s. 151- 152)

 

Wpis: 13 października godz. 10:45

poniedziałek, 12 października 2026

W kontekście słów ks. Jana Twardowskiego

 

Myślę, że warto zatrzymać się jeszcze raz przy słowach ks. Twardowskiego „Jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze.”  I porozmawiać o przeciwnościach życiowych – w kontekście tychże słów.

Rola przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, odgrywa w naszym życiu niebagatelną rolę. Życie człowieka bowiem nie jest pozbawione trudności. Każdy z nas doświadcza chwil zwątpienia, rozczarowania, porażek i strat, które nas przerażają, bo nie potrafimy ich zrozumieć. W takich momentach łatwo uwierzyć, że przeciwności jedynie odbierają nam siłę i niszczą to, co udało nam się osiągnąć.

Jednak trudne doświadczenia mają też inną wartość. Zmuszają nas do zatrzymania się, spojrzenia na siebie z innej perspektywy i odkrycia możliwości, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. Uważam więc, że przeciwności mogą kształtować człowieka, wzmacniać jego charakter, a pozorna strata z czasem może stać się początkiem czegoś wartościowego.

Przeciwności wymagają cierpliwości, odwagi oraz gotowości do podejmowania kolejnych prób mimo niepowodzeń i podnoszenia się po upadku.

Konfrontacja z problemami uczy nas pokory wobec życia i pokazuje, że nie wszystko można kontrolować. Człowiek zaczyna dostrzegać znaczenie rzeczy, które wcześniej uważał za oczywiste, a jednocześnie uczy się odróżniać to, co naprawdę ważne, od tego, co jedynie pozornie ma znaczenie.

Szczególnie trudna jest sytuacja, w której doświadczamy straty. To, co początkowo wydawało się wyłącznie bolesnym doświadczeniem, może stać się impulsem do zmiany, dojrzewania i rozpoczęcia nowego etapu życia.

Warto również pamiętać, że człowiek nie zawsze jest w stanie od razu zrozumieć znaczenie wydarzeń, które go spotykają. Niektóre sytuacje nabierają sensu dopiero z perspektywy czasu. Przyszłość pozwala spojrzeć na przeszłość z większym dystansem i zauważyć konsekwencje, których wcześniej nie można było przewidzieć. Dlatego nie należy pochopnie uznawać każdego niepowodzenia za ostateczną porażkę.

Przeciwności uczą wytrwałości, pozwalają również lepiej poznać siebie. Człowiek, który przechodzi przez trudne chwile, często odkrywa, że jest zdolny do większego wysiłku, cierpliwości i odwagi, niż wcześniej przypuszczał.

Ostatecznie przeciwności nie muszą oznaczać końca. Mogą być etapem prowadzącym do przemiany, choć ich sens nie zawsze jest widoczny od razu.

 

Wpis: 12 października godz. 11:48