czwartek, 14 maja 2026

 

Gdy myślę Chrystus,

przedziwne ciepło rozlewa się w mym sercu,

wilgotnieją oczy,

rodzą się przyjazne myśli

wobec przyjaciół i wrogów.

Gdy myślę Chrystus,

widzę kapłańskie ręce,

w których biały chleb przemienia się

 w Chrystusowe Ciało…

Gdy myślę Chrystus,

mam przed oczyma każdą Komunię świętą,

co krzepi i daje moc tak wielką,

i radość życia, i siłę!

Gdy myślę Chrystus,

rodzi się w sercu ogromna wdzięczność,

dla której braknie zwyczajnych słów -

za Jego obecność, za dobroć i miłość,

za odpuszczenie grzechów.

Gdy myślę Chrystus,

staję się lepszym człowiekiem,

bo wiem, że On jest ze mną,

patrzy na mnie,

pomaga się podnieść,

pozwala cieszyć się życiem.

I wreszcie…

Gdy myślę Chrystus,

widzę wszystkie dzieła Boże,

co tak radują oczy i serce…

I budzącą się do życia wiosnę;

i jesień, co złotem i purpurą się mieni;

i śpiew ptaków, co budzą mnie o świcie;

i tę nadzieję – również dzieło Boga -

co nieustannie rodzi się w mym sercu!

 

Wpis: 14 maja godz. 9:15

środa, 13 maja 2026

Moja codzienna radość

 

Moja codzienna radość od świtu trwa!

Ta radość – to każde przebudzenie,

to dzięki składane Panu w porannej modlitwie;

to śpiew ptaków o wczesnej porze;

to uwielbienie Stwórcy za każdą życia chwilę;

to różaniec podarowany z dalekiej Fatimy

i ufna na jego paciorkach modlitwa…

To mój znajomy kos,

co mi śpiewa w drodze z kościoła;

to uśmiech przyjaznej osoby;

to miły telefon, co pokrzepi w smutku;

to dobre słowo ofiarowane bliźniemu;

to Mozartowe nutki, co tak pięknie brzmią;

To farby, co pachną
wszystkimi kolorami na płótnie…

I tak płyną minuty, godziny

utkane z radości,

która w sercu trwa.

 

Wpis: 13 maja godz. 9:50

wtorek, 12 maja 2026

Czy umiem zaufać Bogu bezgranicznie?

 

Bardzo łatwo powiedzieć Jezu, ufam Tobie, gdy w miarę spokojnie spacerujemy sobie przez życie, gdy wszystko układa się dość dobrze – bez większych zgrzytów i bez nadzwyczajnych wydarzeń. Wtedy, może nawet codziennie odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, może też codziennie zapewniamy Jezusa o swojej do Niego miłości i ufności.

Ale … czy tak samo myślimy i czujemy,

gdy krzyż przyciśnie do ziemi,

gdy brak nam sił, by go unieść;

gdy czujemy się całkowicie opuszczeni i samotni w swym cierpieniu;

gdy modlitwa zdaje się odbijać od milczącego nieba, a serce wypełnia lęk i niezrozumienie.

Właśnie wtedy słowa Jezu, ufam Tobie przestają być jedynie pobożnym wyznaniem, a stają się aktem prawdziwej wiary — trudnej, dojrzewającej pośród bólu i ciemności.
Bo ufać naprawdę, to trwać przy Jezusie nie tylko wtedy, gdy prowadzi nas drogą pełną światła, lecz także wtedy, gdy przeprowadza przez noc cierpienia i prób.
I może właśnie taka ufność jest dla Niego najcenniejsza — cicha, poraniona, czasem wypowiadana przez łzy, ale mimo wszystko wierna.

poniedziałek, 11 maja 2026

Czy wierzymy?

 

Czy wierzymy, że Jezus naprawdę żyje we Mszy św., w Hostii konsekrowanej przez kapłana, w świątyni – w tabernakulum, w każdym człowieku, który Go przyjmuje do serca.

A jeżeli wierzymy, że Jezus żyje, to…

Dlaczego nie kochamy Go dostatecznie w drugim człowieku?

Dlaczego nie pragniemy zrozumieć Jego miłości?

Dlaczego tak mało ludzi adoruje Go w Najświętszym  Sakramencie?

Dlaczego tak łatwo zapominamy, że On czeka na nas cierpliwie każdego dnia — cichy, pokorny i pełen miłości?
Dlaczego nasze serca bywają zamknięte, choć Jego Serce pozostaje zawsze otwarte?

A przecież Jezus żyje!

Żyje w Eucharystii, żyje w Słowie, żyje w drugim człowieku.
Żyje pośród naszych codziennych trosk, łez, upadków i nadziei.
Nieustannie przychodzi — mimo naszej słabości i obojętności — aby kochać, przebaczać i prowadzić nas do światła.

Może więc potrzeba nam więcej ciszy przed Nim,
więcej ufności niż lęku, więcej modlitwy niż pośpiechu,
więcej miłości niż osądzania.

Bo jeśli naprawdę wierzymy, że Jezus żyje,
to nasze serce nie może pozostać obojętne!

niedziela, 10 maja 2026

Dzień mojej I Komunii świętej

 

Maj zawsze budzi zachwyt, jest piękny świeżą zielenią, barwami kwiecia na gałęziach jabłoni i wiśni. Rozśpiewały się ptaki, zwłaszcza kos daje o sobie znać donośnym głosem. Słońce wysyła nam złociste promienie. Jaśnieje cały świat!

Każdego roku w maju wspominam dzień mojej I Komunii świętej. Tamten maj pozostał w moim sercu jak najpiękniejszy ogród dzieciństwa — pełen światła, wzruszeń i cichej radości. Pamiętam zapach białych kwiatów unoszący się w powietrzu, odświętny dźwięk kościelnego dzwonu w moich rodzinnych Pniewach i serdeczne spojrzenia najbliższych. Wszystko wydawało się wtedy takie jasne, dobre i bliskie.

Dziś, gdy znów kwitną kasztany, a wiosenny wiatr porusza gałęziami drzew, wracają tamte chwile — proste, a jednocześnie niezwykle ważne. Wracają słowa modlitwy wypowiadane dziecięcym sercem, uczucie pokoju i wdzięczności oraz przekonanie, że dobro i miłość mają w życiu największą wartość.

Maj przypomina mi, że tak jak przyroda co roku budzi się do życia, tak i w człowieku może odradzać się nadzieja, wiara i wewnętrzne światło. I może właśnie dlatego ten miesiąc jest mi tak szczególnie drogi — bo niesie ze sobą nie tylko piękno świata, lecz także piękno wspomnień, które pozostają w sercu na zawsze.

Od mojej I Komunii świętej minęło 75 lat, ale to wspomnienie wciąż trwa w moim sercu!

 

Wpis: 10 maja godz. 16:47

sobota, 9 maja 2026

Z mądrości św. Augustyna (4)

 

*Nie mieczem, lecz krzyżem uczynił Chrystus ziemię sobie poddaną.

*Nie zatrzymujmy nieprzyjaźni względem kogokolwiek w naszych sercach, bo gdy w sercu zbierze się dużo nienawiści, ono niszczeje.

*Niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie.

*Przemoc przyzwyczajenia pociąga i pęta ducha nawet wbrew jego woli, ale nie bez jego winy.

*Słowo w żłobie kwiliło jako nieumiejące mówić dziecię, bez którego niema byłaby cała mowa ludzka.

*Strumień łaski nie wspina się na wzgórza pychy, lecz spływa w doliny pokory.

*Tam gdzie jest miłość, nie ma cierpienia, a jeśli nawet jest, to samo staje się przedmiotem miłości.

*Rozumiej, abyś mógł wierzyć, wierz, abyś mógł rozumieć.

*Śmierć, której ludzie się boją, to jest odłączenie duszy od ciała, natomiast śmierć, której ludzie się nie boją, a bać powinni, to jest odłączenie od Boga.

*Czy dlatego coś jest piękne, że się podoba, czy się podoba, że jest piękne?

*Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga.

*Prawdziwą radość można tu sobie przygotować, ale uzyskać ją można dopiero w przyszłym życiu.

*Przyjacielowi chwalącemu i nieprzyjacielowi ganiącemu nie należy we wszystko wierzyć.

*Sprawiedliwości musi się stać zadość, choćby świat miał zginąć. (Źródło: augustianie.pl)

piątek, 8 maja 2026

Z mądrości św. Augustyna (3)

 

*Ziemia jest twoim okrętem, nie siedzibą.

*Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie kochać.

*Jaka myśl, taki czyn.

*Małe rzeczy są naprawdę małe, ale być wiernym w małych rzeczach – to wielka rzecz.

*Nieszczerość jest wrogiem każdej przyjaźni.

*O tyle stajesz się z dnia na dzień piękniejszy, o ile wzrasta w tobie miłość. Bo miłość jest ozdobą duszy, jest jej pięknem.

*Oddajmy siebie w całości nie jako równowartość, ale po prostu dlatego, że nie mamy nic więcej.

*Pamiętaj o tym, że twoje swobodne i wolne od zajęć chwile obciążone są największymi zadaniami i odpowiedzialnością.

*Szczęśliwy jest człowiek, który posiada to, czego chce, a nie chce nic złego.

*Ten, który cię stworzył, wie również, co ma z tobą zrobić.

*Źródłem wszelkiego grzechu jest pycha.

*Miłość porusza się na dwóch nogach: jedną z nich jest miłość do Boga, drugą do ludzi. Rób wszystko, żebyś nie kuśtykał, ale biegnij na obu, aż do samego Boga.

*Dajcie mi modlące się matki, a uratuję świat.

*Chcesz mieć radość wieczną, złącz się z Tym, który jest wieczny.

*Człowiek jest tęsknotą Boga, jest celem Jego miłości.

*Im bardziej wątpiłem w Boga, tym bardziej opieszale Go szukałem.

*Istnieją dwa rodzaje jałmużny: dawanie i przebaczanie. Dawanie tego, co dobrego zdobyłeś; przebaczanie tego, co wycierpiałeś.(Źródło:augustianie.pl)

 

Wpis: 8 maja godz. 11:10