sobota, 30 maja 2026

Refleksje o szczęściu

 

Cóż to jest szczęście? – zapytał filozof. A co może powiedzieć zwyczajny śmiertelnik?

Szczęście nie bywa stałym elementem naszego życia, niestety! Przybiera  najróżniejsze oblicza. Bywa zachłyśnięciem, piękną chwilą, błyskiem, radością, mającą swe źródło w całkiem zwyczajnej  przyczynie! Niekiedy jest nią promyk słońca muskający twarz, trel słowika w letni wieczór czy śpiew kosa w wiosennej porze; budząca się do życia przyroda, kwitnące jabłonie, przyjazny uśmiech kogoś bliskiego, dobre słowo…

Jest zapewne jeszcze wiele powodów, dla których człowiek czuje się szczęśliwy - udane małżeństwo, narodziny dziecka, kochająca rodzina, spełnione marzenia, osiągnięcie wyznaczonego przez siebie celu… A w przypadku uczących się młodych ludzi – zdany egzamin, dobra ocena.

O szczęściu mówią filozofowie, piszą poeci i całkiem zwyczajni śmiertelnicy. Bo któż z nas nie chce być szczęśliwy, doświadczyć tego stanu?! Nawet – jeżeli jest to tylko   ulotna chwila, którą tak bardzo chciałoby się zatrzymać na dłużej.  A mija czasami bezpowrotnie.

Czy jest jakaś konkretna „recepta” na szczęście? Nie ma! Szczęście trwa w drobnych, ulotnych momentach, które tak łatwo przeoczyć w pośpiechu codzienności. I może właśnie dlatego jest ono tak cenne — bo nie da się go zatrzymać ani zamknąć w szkatułce. Można jedynie przyjąć z wdzięcznością i pozwolić mu rozświetlić choć fragment naszego życia.

Czasem trwa jedynie krótką chwilę, czasem pozostaje w sercu na długie lata jako piękne wspomnienie, do którego chętnie wracamy.

Myślę, że warto dostrzec perełki ukryte w zwyczajności, a wtedy zauważymy, że szczęście nie mieszka gdzieś daleko, w wielkich wydarzeniach, ale bardzo blisko — w codziennych chwilach, które czynią nasze życie pięknym i prawdziwym. „Kto nie umie się cieszyć z małych rzeczy, nie umie być szczęśliwy wcale” – powiada Epikur.

A oto inne spojrzenia na szczęście…

„Szczęście to być wdzięcznym za to, co masz, a nie tęsknić za tym, czego nie masz” – Rabbi Hyman Schachtel.

„Szczęście jest motylem: próbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu” – Anthony de Mello.

„Szczęście znajduje się w tobie. Zaczyna się na dnie twojego serca, a ty możesz je wciąż powiększać, pozostając życzliwym tam, gdzie inni bywają nieżyczliwi; pomagając tam, gdzie już nikt nie pomaga; będąc zadowolonym tam, gdzie inni tylko stawiają żądania” – Phil Bosmans.

 

Wpis: 30 maja godz.9:40

piątek, 29 maja 2026

 

Orędzie Matki Bożej przekazane w Medjugorje

25 maja 2026 r.

Drogie dzieci! Niech ten czas będzie dla was

czasem modlitwy i postu.

Powróćcie, dzieci, do miłości Boga,

który jest waszym pokojem.

Jestem z wami, dzieci, i kocham was moją matczyną czułością.

Dziękuję wam,

że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

(Za aprobatą Kościoła)

 

Wpis: 29 maja godz. 11:25

czwartek, 28 maja 2026

 

Gwiazdy już bledną

księżyc odpłynął

słonko nie może się przebić

przez chmur firanki

kolejny poranek

kolejny dzień życia

poranna modlitwa

płyną słowa z brewiarza

chwalą Boga psalmami

później paciorki różańca

nabożnie przesuwam

modlitwą ogarniam

przyjaciół i nieprzyjaciół

bo każdy z nich ważny…

 

Dzięki że jesteś Jezu kochany

daj nam dobry kolejny dzień

jasny promienny

piękny w modlitwie

i w dobrych czynach

czysty w marzeniach

daj ciszę serca

daj spokój sumienia

obdarz miłością do każdego człowieka

przykrości w samo dobro zamień

w bezsensie naucz szukać sensu

pokory płaszczem przyodziej…

środa, 27 maja 2026

 

Przeżywanie Mszy świętej - to przede wszystkim nasze osobiste spotkanie z Jezusem, który każdego dnia w różnych miejscach całego świata ponawia swoją mękę w Najświętszej Eucharystii.

To chwile, w których niebo dotyka ziemi, a człowiek — nawet pośród codziennych trosk i zmęczenia odnajduje pokój, nadzieję i światło prowadzące ku dobru.

Przeżywanie Mszy świętej — to spotkanie z Bogiem, który pragnie dotknąć ludzkiego serca swoją łaską; nauczyć pokory, skupienia i szacunku wobec sacrum. Dlatego nasze zachowanie powinno być wtedy pełne ciszy, uwagi i wewnętrznego pokoju.

W czasie Eucharystii nie jesteśmy jedynie widzami, lecz uczestnikami największej tajemnicy Miłości. Warto więc odłożyć wszystkie codzienne troski, aby sercem naprawdę być przy Chrystusie.

Bo właśnie w Eucharystii człowiek odnajduje siłę, ukojenie i nadzieję — bo tam Bóg pozostaje blisko każdego, kto przychodzi do Niego z otwartym sercem.

Każdy nasz gest, znak krzyża, postawa klęcząca czy wspólna modlitwa mają głęboki sens — są wyrazem wiary i obecności przed samym Bogiem.

 

Wpis: 27 maja godz. 13:00

wtorek, 26 maja 2026

Dzisiaj Święto Matki


                Moja Mama była kobietą niezwykłą!

Miała delikatne rysy i piękny uśmiech.

Byłam dumna, że mam taką Mamę!

Lubiłam z nią chodzić na spacery,

rozmawiać o sprawach dużych i małych,

słuchać jej opowieści o dawnych czasach,

patrzeć na nią…

Uczyła nas modlitwy, dobrego życia,

była ukojeniem i dobrocią samą,

była naszą ukochaną Mamą!

Ogarniała nas – dzieci - matczyną miłością,

była samą dobrocią, uśmiechem, czułością.

Jak wiele chciałabym jej jeszcze powiedzieć

poradzić się, poopowiadać…

Wierzę, że patrzysz na mnie z wysokiego nieba,

że wspierasz  modlitwą, gdy mi ciężko,

że jesteś ze mną, chociaż Cię nie ma

już tyle lat,

Mamo!



Wpis: 26 maja godz. 9:35


 

poniedziałek, 25 maja 2026

Marsz ku Niebu

 

Marsz ku niebu ma przedziwny kompas!

Ciągle ten sam kierunek -

jedyny, niezmienny i… bardzo żmudny!

Trudno wytrwać w tym marszu,

trudno nie zboczyć z drogi!

Wysiłek wielki, pot leci z czoła

i wcale niełatwo wszystkiemu podołać!

Bo tyle przeszkód piętrzy się na drodze;

bo droga ciągle jakby pod górę;

bo jakiś maruder kroczy z tyłu,

kulejąc na szlaku i trzeba mu pomóc.

Iluzja i głód ziemskiego szczęścia

bardzo przeszkadza w wytrwaniu!

I słońce tak mocno piecze z góry,

i deszcz niczym łzy oczy zalewa,

i wichry chłoszczą niemiłosiernie!

Ciągle trudności co niemiara.

I tak idziemy w tym marszu ku niebu -

czwórkami, parami, osobno,

w gromadzie czy solo…

Pomóż, Aniele Stróżu Kochany,

który podążasz tuż obok,

bym wytrwała

i nigdy nie zmieniła kierunku

tej drogi!

 

Wpis: 25 maja godz. 10:50

sobota, 23 maja 2026


„Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie." (Ga 5,22-23)

Te piękne cechy dojrzewają w sercu człowieka otwartego na Boga; wzrastają w miarę upływu czasu. Im bardziej człowiek uczy się kochać, przebaczać, ufać i trwać w prawdzie, tym bardziej te owoce stają się widoczne w jego codzienności.

Na czele wszystkich cnót stoi miłość. To ona pozwala widzieć drugiego człowieka nie przez pryzmat jego błędów, lecz przez wartość, jaką posiada. Prawdziwa miłość nie jest tylko uczuciem — jest decyzją, by być przy kimś mimo trudności, by podnosić zamiast potępiać, by dawać dobro nawet wtedy, gdy samemu doświadcza się bólu.

Radość ducha rodzi się z wdzięczności — z dostrzegania małych cudów codzienności, z umiejętności cieszenia się obecnością drugiego człowieka, dobrym słowem, chwilą ciszy. Jest siłą, która podnosi serce wtedy, gdy wszystko wydaje się trudne. Radość nie oznacza życia pozbawionego cierpienia. To głęboka pewność, że nawet pośród burz istnieje nadzieja.

Pokój to harmonia serca, która pozwala człowiekowi nieść ukojenie tam, gdzie jest chaos. Człowiek pełen pokoju nie musi krzyczeć, by być słyszanym, ani ranić, by udowodnić swoją wartość. Jego obecność daje innym poczucie bezpieczeństwa. Pokój ducha rodzi się z zaufania — z przekonania, że nie wszystko musimy kontrolować, bo istnieje Ktoś większy od naszych lęków.

Cierpliwość jest cichą siłą ludzi dojrzałych. Uczy wytrwałości wobec trudności, łagodności wobec słabości innych i pokory wobec własnych ograniczeń. Dzięki cierpliwości człowiek potrafi czekać na dobro, nie poddając się zniechęceniu.

Uprzejmość i dobroć są językiem serca. Czasem jedno dobre słowo może uleczyć więcej niż długie rozmowy. W świecie pełnym pośpiechu i obojętności dobroć staje się czymś niezwykle cennym. To właśnie w małych gestach — w uśmiechu, pomocy, wysłuchaniu drugiego człowieka — objawia się piękno ludzkiej duszy.

Wierność oznacza trwałość mimo zmiennych okoliczności. To umiejętność pozostania wiernym wartościom, prawdzie, drugiemu człowiekowi i własnemu sumieniu. Wierność nie jest łatwa, ponieważ wymaga odwagi i wytrwałości, ale to właśnie ona buduje relacje, którym można zaufać.

Łagodność nie jest słabością. Przeciwnie — potrzeba wielkiej siły, by odpowiadać spokojem na gniew, dobrem na zło i przebaczeniem na krzywdę. Łagodny człowiek nie chce dominować nad innymi, lecz rozumieć i budować. Potrafi być stanowczy bez ranienia i prawdziwy bez poniżania. (Myśli pozbierane z różnych źródeł)

 

Wpis: Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 24 maja godz. 7:41