„Tu, w Sakramencie Ołtarza jesteś Ty
cały obecny Bóg mój i człowiek Chrystus Jezus, tu też obfity pozyskuje owoc
wiecznego zbawienia każdy, ilekroć przyjmuje Cię godnie i nabożnie. Do tego zaś
nie nakłania ani lekkomyślność, ani ciekawość, ani zmysłowość; lecz silna
wiara, pobożna nadzieja i szczera a serdeczna miłość. (…)
O, cudowna i ukryta łasko Sakramentu,
którą znają tylko wierni Chrystusowi, a której niewierni i słudzy grzechu
doznać nie mogą! Przez ten Sakrament zlewa się na nas łaska Ducha Świętego, a
dusza odzyskuje cnotę i piękność, którą przez grzech utraciła. Moc tej łaski
bywa niekiedy tak wielka, że z obfitości nabożeństwa udzielonego duszy nie tylko
serce, ale i mdłe ciało odczuwa, że wzrasta na siłach. (…)
Ubolewać przeto i litować się należy
nad niedbalstwem i oziębłością naszą w przyjmowaniu Chrystusa, w którym
spoczywa cała nadzieja, cała zasługa tych, którzy zbawieni być mają. On bowiem
jest uświęceniem i odkupieniem naszym. On pocieszycielem pielgrzymów ziemskich,
On wiekuistą szczęśliwością Świętych. Jakże niezmiernie boleć należy, że wielu
tak mało zważa na tę tajemnicę zbawienia, która niebo radością napełnia i
zachowuje świat cały. Co za ślepota i zatwardziałość serca ludzkiego, iż tego
niewysłowionego daru nie ceni sobie coraz więcej, nawet ulega zobojętnieniu.
Gdyby bowiem ten Najświętszy Sakrament
w jednym tylko miejscu się spełniał i przez jednego tylko kapłana na świecie
był ofiarowany, z jakim to pożądaniem ludzie cisnęliby się do tego miejsca, i
do takiego kapłana, aby mogli być świadkami spełniania tajemnic Bożych! Lecz
mamy wielu kapłanów i na wielu miejscach spełnia się Ofiara Chrystusa, ażeby
łaska i miłość Boga ku ludziom tym bardziej się okazywała, im obficiej Komunia
święta rozszerza się po świecie.
Dzięki Tobie, Jezu dobry, Pasterzu
przedwieczny, który nas, nędznych wygnańców raczysz posilać Przenajświętszym
Ciałem i Krwią Swoją, i do przyjmowania tych świętych tajemnic sam własnymi ustami
nas wzywasz, mówiąc: Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy spracowani i
obciążeni jesteście, a Ja was ochłodzę.
Wielbię Cię, Boże mój, i wysławiam na
wieki. (…) Otoś Ty, Święty nad Świętymi, a ja, skalany grzechami. Oto Ty
skłaniasz się ku mnie, który nie jestem godzien wznieść oczu ku Tobie. Oto Ty
przychodzisz do mnie, Ty chcesz być ze mną, Ty wzywasz mię do stołu Twojego. Ty
mi podajesz do pożywania pokarm Niebieski, Chleb Aniołów, który nie jest niczym
innym, jeno Tobą samym: Chleb Boży, który z nieba zstąpił — i daje żywot światu.
(…) Rzecz cudowna i dla ludzkiego
rozumu niepojęta, a godna najgłębszej wiary, że Ty, Panie i Boże mój, prawdziwy
Bóg i człowiek pod najmniejszą cząstką postaci chleba i wina mieścisz się cały.
Ty, Panie wszech rzeczy, który nikogo nie potrzebujesz, a chciałeś przez Twój
Sakrament zamieszkać w nas, zachowaj od wszelkiej zmazy ciało moje i duszę moją,
ażebym z czystym sumieniem mógł częściej święcić i dla wiecznego zbawienia
mojego przyjmować tajemnice Twoje, któreś Ty ku czci Twojej i ku wiecznej
pamiątce miłości Twojej uświęcił i ustanowił.
Wesel się, duszo moja, a dziękuj Bogu
za dar tak szlachetny, za tak szczególną i drogą pociechę, zostawioną ci na tym
padole płaczu. Albowiem, ilekroć rozpamiętywasz tę tajemnicę, ilekroć
przyjmujesz Ciało Chrystusowe, tylekroć stajesz się uczestnikiem wszystkich
zasług Chrystusa. (…)
A przeto z nową zawsze świeżością serca
powinieneś się do przyjmowania tego Sakramentu przygotowywać i tę wielką
tajemnicę zbawienia ludzkiego z pilną uwagą roztrząsać. Ofiara ta, tak dla
ciebie wielką, nową i radosną być powinna, jak żeby w tej chwili Chrystus, teraz
wisząc na Krzyżu, cierpiał i umierał dla zbawienia ludzi.
Pożytecznie jest często przystępować do
Stołu Pańskiego.(…)
Pragnę Cię teraz pobożnie i ze czcią
przyjąć (…). Dusza moja tęskni za Ciałem Twoim, serce moje pragnie połączyć się
z Tobą. Daj mi Siebie, bo poza Tobą niczym jest wszelka pociecha. Bez Ciebie
być nie zdołam, ani żyć bez nawiedzenia Twojego. I dlatego potrzeba mi, abym
często przystępował do Ciebie i przyjmował Cię ku ratunkowi zbawienia(…) Ty
jesteś słodkim pokarmem duszy, a kto Cię godnie pożywa, ten staje się
uczestnikiem i dziedzicem wiekuistej chwały.” (Tomasz a Kempis, O naśladowaniu
Chrystusa, S. 302-306)
Wpis: 2 kwietnia godz. 9:50