wtorek, 8 września 2026

Święto Narodzin Najświętszej Panienki

 

Dziś wielka radość w domu Anny i Joachima!

Na świat przyszła śliczna kruszynka

po długich latach modlitw i próśb do Boga.

Nazwali ją Miriam.

Szczęśliwy ojciec klęczy przy małżonce,

całuje ręce ukochanej

i w górę wdzięczny do Boga wzrok wznosi.

Tyle lat…

Usłyszałeś nasze wołanie!

Wysłuchałeś nas, Boże!

Bądź uwielbiony, Panie, za to dziecię!

 

Kim ono będzie - pytają rodzice…

Maleńka istotka uśmiecha się,

wyciąga rączki do mamy i taty.

Mały promyczek,

wielki dar niebios

rozświetli ich życie.

Radość przepełnia serca rodziców

i nasze, bo jesteś,

bo wciąż na nas patrzysz,

bo wciąż się uśmiechasz,

bo zawsze nas kochasz

Maryjo!

 

Wpis: września godz. 10:10

poniedziałek, 7 września 2026

O bliskości Pana Jezusa

 

Może zapytasz, czy bliskość Pana Jezusa jest człowiekowi potrzebna… Zdecydowanie tak! Jego obecność daje mi (i nie tylko mi!) poczucie bezpieczeństwa, oraz siłę do pokonywania przeciwności. Jezus nie jest kimś odległym, lecz Tym, który pragnie być obecny w naszej codzienności — w chwilach radości, smutku, samotności i trudności.

Kiedy jesteśmy blisko Jezusa, łatwiej jest nam odnaleźć właściwą drogę i podejmować dobre decyzje. Modlitwa, czytanie Pisma Świętego, uczestnictwo we Mszy Świętej i przyjmowanie sakramentów pomagają nam budować z Nim szczególnie dobry kontakt. Dzięki temu uczymy się miłości, przebaczenia, cierpliwości i troski o drugiego człowieka.

Warto podkreślić, że ta bliskość jest ważna w trudnych chwilach. Każdy z nas przecież doświadcza cierpienia, lęku czy rozczarowania… I wtedy czuje się opuszczony i samotny. Jednak nasza wiara podpowiada nam, że Pan Jezus jest wtedy szczególnie blisko. Możemy powierzyć Mu swoje problemy i zaufać, że On nam pomoże, że jest z nami. I nigdy nas nie opuszcza!

Bliskość Jezusa przemienia nasze serce. Człowiek, który stara się żyć blisko Boga, zaczyna dostrzegać potrzeby innych i chce czynić dobro. Jezus pokazuje nam, że prawdziwe szczęście polega przede wszystkim na miłości — do Boga i do drugiego człowieka.

A zatem… szukajmy każdego dnia bliskości Pana Jezusa. To właśnie bliska z Nim więź stanie się źródłem pokoju, nadziei i wewnętrznej siły. Jezus mówi: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata.”

 

Wpis: 7 września godz. 16:15

 

niedziela, 6 września 2026

Dziękuję…

 

Za wszystkie dary, którymi obdarzasz

tak hojnie, szczodrze, z miłością -

    Dziękuję Ci, Panie!

Za świętą przestrzeń, co wokół mnie stwarzasz -

    Dziękuję Ci, Panie!

Za Twoją miłość tak wielką, niezmienną -

    Dziękuję Ci, Panie!

Choć zliczyć bym chciała, nie umiem,

bo dobra tego tak wiele!

Smutek się nieustannie przeplata

z Bożą radością, weselem…

Z pokorą klękam przed Tobą, Panie,

i składam ręce w pacierzach.

I ciągle jeszcze nie mogę uwierzyć,

i wołam wraz z wielkim świętym:

Czym jestem, Panie, że Ty, Bóg wielki,

troszczysz się o mnie i o wszystko pytasz.

Pytasz, doradzasz, pocieszasz, prowadzisz

i zawsze problemom potrafisz zaradzić.

Choć tyle razy już dziękowałam,

dziękuję raz jeszcze, bo to ciągle mało!

I modlę się żarliwie, by moje serce

w podzięce nigdy nie ustawało!


sobota, 5 września 2026

Wartość pierwszych sobót miesiąca

 

Istotą nabożeństwa pierwszych sobót jest wynagrodzenie Niepokalanemu Sercu Maryi za zło obecne w świecie - poprzez Różaniec, udział we Mszy świętej i przyjęcie Komunii św.

Możemy modlić się za rodziny, osoby cierpiące, ludzi zagubionych, niewierzących czy tych, którzy oddalili się od Boga.

Pierwsze soboty miesiąca są dla mnie czymś bardzo ważnym. Przypominają, że potrzebujemy czasu na modlitwę, refleksję i spotkanie z Bogiem.

Szczególne miejsce w tym nabożeństwie zajmuje Maryja. Patrzę na Nią jako na postać, która potrafiła całkowicie zaufać Bogu, nawet wtedy, gdy nie wiedziała, co przyniesie przyszłość. Jej postawa jest dla mnie ważnym wskazaniem, jak żyć. Maryja pokazuje, że wiara oznacza również zaufanie wtedy, gdy nie wszystko jest zrozumiałe.

Szczególne znaczenie ma dla mnie idea wynagrodzenia za grzechy – zarówno swoje, jak i ludzkości. O to wynagradzanie prosiła Matka Boża wielokrotnie.

Pierwsza sobota daje mi również poczucie, że nie jestem sama. Podczas modlitwy mogę powierzyć Bogu osoby, które są dla mnie ważne, ale także tych, którzy cierpią, przeżywają trudności albo oddalili się od wiary.

Wierzę, że wartość pierwszych sobót nie polega wyłącznie na wypełnieniu określonych praktyk religijnych. Najważniejsza jest przemiana, która może dokonać się w człowieku. Sama modlitwa niewiele będzie znaczyła, jeśli po jej zakończeniu wrócimy do tych samych błędów i nie spróbujemy stawać się  lepszym człowiekiem. Dlatego pierwsza sobota jest dla mnie nie tylko spotkaniem z Bogiem, ale również zobowiązaniem, aby to spotkanie miało wpływ na moje codzienne życie.

Pierwsze soboty miesiąca mają dla mnie ogromną wartość, ponieważ pomagają mi odnaleźć właściwą perspektywę. Maryja uczy mnie zaufania, nabożeństwo — wytrwałości, a refleksja nad własnym życiem — odpowiedzialności za swoje decyzje.

 

Wpis: 5 września godz. 13:30

piątek, 4 września 2026

O Boskiej terapii (4)

 

Jednocześnie warto pamiętać, że Bóg działa również przez ludzi. Psycholog, psychiatra czy psychoterapeuta mogą stać się narzędziami Jego miłości i troski. Korzystanie z ich pomocy nie oznacza braku wiary. Przeciwnie – może być wyrazem odpowiedzialności za dar własnego życia. Jezus może uzdrawiać bezpośrednio, ale może także prowadzić człowieka drogą terapii, rozmowy, wspólnoty czy mądrej opieki specjalistów.

Ostatecznie jednak tylko Chrystus potrafi odpowiedzieć na najgłębsze pragnienie ludzkiego serca. Bo człowiek nie tęskni jedynie za psychicznym spokojem. Tęskni za pełnią miłości, prawdy i życia. Święty Augustyn napisał: „Niespokojne jest serce moje, dopóki nie spocznie w Tobie.” To właśnie Jezus jest tym miejscem odpoczynku. On nie obiecuje życia bez cierpienia, ale obiecuje, że nigdy nie będziemy cierpieć sami.

Dlatego, ilekroć nasze serce jest zranione, zagubione lub zmęczone, warto usłyszeć Jego słowa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). W tych słowach zawiera się najpiękniejsza obietnica Boga – że żadne serce nie jest zbyt poranione, żaden grzech zbyt wielki, żadna historia zbyt skomplikowana, aby Jego miłość nie mogła jej przemienić. Jezus jest najlepszym lekarzem duszy, ponieważ nie leczy jedynie objawów naszego cierpienia. On uzdrawia samo źródło – ludzkie serce – i prowadzi je ku pełni życia w Bogu.(Na podstawie wskazań z książki „uwolnij głowę”)

 

Wpis: 4 września godz. 11:20

czwartek, 3 września 2026

O Chrystusowej terapii (3)

 

Największym uzdrowieniem, jakie przynosi Jezus, jest doświadczenie bezwarunkowej miłości. Człowiek przez całe życie pragnie usłyszeć, że jest kochany, ważny i akceptowany. Wielu szuka tego w sukcesach, relacjach, uznaniu innych ludzi czy posiadaniu dóbr materialnych. Tymczasem Chrystus mówi: „Umiłowałem cię odwieczną miłością.” W Jego oczach nie musimy niczego udowadniać. Nie musimy zasługiwać na miłość. Możemy po prostu być.

To doświadczenie zmienia wszystko. Kiedy człowiek odkrywa, że jest bezwarunkowo kochany przez Boga, przestaje budować swoją wartość na opinii innych. Łatwiej podnosi się po upadkach, bo wie, że Ojciec nigdy nie przestaje czekać na powrót swojego dziecka.

Najpiękniejszym miejscem tej Boskiej terapii jest modlitwa. To nie tylko wypowiadanie słów, ale pozwolenie Jezusowi, aby wszedł w najgłębsze zakamarki naszego serca. To chwila, w której możemy zdjąć wszystkie maski. Przed Bogiem nie trzeba udawać silnego. Można płakać. Można powiedzieć o swoim gniewie, rozczarowaniu, lęku i bezradności. On nie jest zgorszony naszymi emocjami. Przeciwnie – pragnie je przemieniać swoją łaską.

Szczególnym miejscem uzdrowienia jest sakrament pojednania. To niezwykłe spotkanie z miłosierdziem Boga, który nie tylko przebacza grzechy, ale również leczy serce z poczucia winy, wstydu i duchowej niewoli. Wielu ludzi wychodzi od konfesjonału z pokojem, którego świat nie potrafi dać. Cdn.

 

Wpis: 3 września godz. 10:15

środa, 2 września 2026

O CHRYSTUSOWEJ terapii ciąg dalszy...

 

To jest niezwykłe w spotkaniu z Jezusem, że On patrzy na człowieka z miłością, która nie oskarża, lecz uzdrawia. Nie zawstydza, ale podnosi. Nie wypomina przeszłości, lecz otwiera przyszłość. Kiedy spotyka grzesznika, nie ocenia go przez jego grzech. Widzi w nim umiłowane dziecko Ojca, stworzone do życia w wolności i świętości.

W Ewangelii widzimy wiele takich spotkań. Jezus rozmawia z Samarytanką, która przez lata szukała miłości tam, gdzie nie mogła jej znaleźć. Nie potępia jej. Prowadzi ją do odkrycia prawdy o sobie i daje jej „wodę żywą”, która zaspokaja najgłębsze pragnienia serca.

Spotyka Zacheusza – człowieka pogardzanego przez innych – i przywraca mu godność. Staje przy kobiecie pochwyconej na cudzołóstwie i zamiast rzucać kamień, daje jej szansę na nowe życie. Płacze przy grobie Łazarza, pokazując, że Bóg nie jest obojętny wobec ludzkiego cierpienia. Dotyka trędowatych, przywraca wzrok niewidomym i podnosi sparaliżowanych. Każdy z tych cudów jest znakiem jeszcze głębszego uzdrowienia – uzdrowienia serca.

Jezus jest jedynym, który potrafi dotrzeć tam, gdzie nie sięgają ludzkie słowa. Są rany, których nie uleczy czas. Są wspomnienia, których nie da się wymazać. Są ciężary, których człowiek nie jest w stanie unieść o własnych siłach. Właśnie tam przychodzi Chrystus. Nie zawsze zabiera cierpienie natychmiast, ale zawsze daje swoją obecność. A Jego obecność ma moc przemieniać nawet największy ból w miejsce spotkania z Bogiem. Cdn.

 

Wpis: 2 września godz. 9:15

wtorek, 1 września 2026

Jeszcze kilka słów o Chrystusowej terapii

 

Nie bez przyczyny mówi się, że Pan Jezus jest najlepszym lekarzem ludzkiego serca! W świecie, w którym tak wielu ludzi nosi w sobie niewidzialne rany, lęki, poczucie odrzucenia, samotność i ciężar przeszłości, coraz częściej szukamy pomocy u specjalistów. Psychoterapia może być wielkim darem i narzędziem prowadzącym do uzdrowienia. Jednak ponad każdą ludzką mądrością stoi Ten, który stworzył człowieka i zna go lepiej niż on sam. Dlatego można powiedzieć, że Pan Jezus jest najlepszym lekarzem ludzkiego serca.

Jezus nie poznaje nas z wywiadu, diagnozy ani obserwacji. On zna nas od początku. Zna każdą historię naszego życia, każdą łzę, każde zranienie, każdy lęk, którego nie odważyliśmy się wypowiedzieć na głos. Wie, co wydarzyło się w naszym dzieciństwie, zna wszystkie nasze rozczarowania, zdrady, porażki i momenty, w których nasze serce zostało złamane. Wie także o tych ranach, które ukrywamy nawet przed samymi sobą. A mimo to nie odwraca wzroku. Cdn. …

 

Wpis: 1 września godz. 10:30 

niedziela, 30 sierpnia 2026

PAN JEZUS najlepszym psychoterapeutą

Przez kilka dni, a może nawet kilkanaście, odwoływałam się do różnych publikacji, które dzięki swoim wskazaniom mają pomóc człowiekowi w rozwiązaniu trudnych spraw, z którymi boryka się w życiu. Książki te miały zarówno charakter świecki, jak i religijny. Były „podręcznikami” psychoterapii. Doszłam do przekonania (i myślę, że nie tylko ja!), że to Pan Jezus jest najlepszym psychoterapeutą.

Nie dlatego, że zastępuje psychoterapię, ale dlatego, że jako jedyny zna człowieka do głębi. Widzi nie tylko nasze zachowania i emocje, lecz także rany, których sami często nie potrafimy uleczyć. Dociera do źródła bólu, a nie tylko do jego objawów.

Pan Jezus nie odrzuca człowieka z powodu jego słabości. Przeciwnie – przyjmuje go z bezwarunkową miłością, daje poczucie bezpieczeństwa i uczy patrzeć na siebie prawdziwie: bez potępienia, ale też bez złudzeń. W Jego obecności można zdjąć maski, przestać udawać i stanąć takim, jakim się naprawdę jest. Stanąć w prawdzie o sobie samym!

To On przywraca nadzieję tym, którzy utracili sens życia, przebaczenie tym, którzy uginają się pod ciężarem winy, oraz pokój tym, których serca przytłacza strach.

Uczy przebaczać, uwalnia od niewoli przeszłości i pokazuje, że nasza wartość nie zależy od sukcesów, opinii ludzi ani popełnionych błędów, lecz od tego, że jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga.

Dlatego można powiedzieć, że Pan Jezus jest najlepszym terapeutą duszy – nie tylko pomaga lepiej egzystować, ale prowadzi do prawdziwego uzdrowienia i przemiany serca. Jego „terapia” nie kończy się na chwilowej uldze. Jej celem jest pełnia życia, wolność i miłość, które trwają wiecznie.

Pragnę mocno podkreślić, że wiara we wszechmoc Boga nie stoi w sprzeczności z naukową psychoterapią. Bóg często działa także przez mądrość, wiedzę i pomoc specjalistów. Łaska i kompetentna pomoc psychologiczna mogą się wzajemnie uzupełniać, prowadząc człowieka do pełniejszego uzdrowienia.

Znam taki przypadek, że pewien licencjonowany psychoterapeuta polecił (oprócz leków) zwrócenie się o pomoc do Pana Jezusa.

 

Wpis: 30 sierpnia godz. 11:50 

sobota, 29 sierpnia 2026

Najpiękniejsze cytaty z "Dzienniczka" św. Faustyny (5)

 

„Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia, dopokąd nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia Mojego.” (Dz. 570)

„Im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego. (...) Kto ufa miłosierdziu Mojemu, nie zginie, bo wszystkie sprawy jego Moimi są, a nieprzyjaciele rozbiją się u stóp podnóżka Mojego.” (Dz. 723)

„O, gdyby znali grzesznicy miłosierdzie Moje, nie ginęłaby ich tak wieka liczba. Mów duszom grzesznym, aby nie bały się zbliżyć do Mnie, mów o Moim wielkim miłosierdziu.” (Dz. 1396)

„W takiej duszy, która żyje wyłącznie miłością Moją, króluję jak w niebie.” (Dz. 1489)

„Najwięksi grzesznicy dochodziliby do wielkiej świętości, gdyby tylko zaufali Mojemu miłosierdziu.” (Dz. 1784)

„Serce Moje jest miłosierdziem samym. Z tego morza miłosierdzia rozlewają się łaski na świat cały. Żadna dusza, która się do Mnie zbliżyła, nie odeszła bez pociech. Wszelka nędza tonie w Moim miłosierdziu, a wszelka łaska tryska z tego źródła - zbawcza i uświęcająca.” (Dz. 1777)

„Niech ufa dusza wszelka w męce Pana, niech ma w miłosierdziu nadzieję. Bóg nikomu miłosierdzia swego nie odmówi. Niebo i ziemia może się odmienić, ale nie wyczerpie się miłosierdzie Boże.” (Dz. 72)

„Wszelka dusza wierząca i ufająca miłosierdziu Mojemu dostąpi go.” (Dz. 420)

„Bardzo się Bogu nie podoba niedowierzanie Jemu i przez to niektóre dusze tracą wiele łask. Niedowierzanie duszy rani Jego najsłodsze serce.” (Dz. 595)

„Powiedz duszom, aby nie stawiały tamy Mojemu miłosierdziu we własnym sercu, które tak bardzo pragnie w nich działać. Pracuje Moje miłosierdzie we wszystkich sercach, które mu otwierają swoje drzwi; jak grzesznik, tak i sprawiedliwy potrzebuje Mojego miłosierdzia. Nawrócenie i wytrwanie jest łaską Mojego miłosierdzia.” (Dz. 1577)

„Pragnę się udzielać duszom i napełniać je swoją miłością, ale mało jest dusz, które by chciały przyjąć wszystkie łaski, które im miłość Moja przeznaczyła.” (Dz. 1017)

„Dusze dążące do doskonałości niech szczególnie uwielbiają Moje miłosierdzie, bo hojność łask, które im udzielam, płynie z miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby dusze te odznaczały się bezgraniczną ufnością w Moje miłosierdzie. Uświęceniem takich dusz Ja sam się zajmuję, dostarczę im wszystkiego, czegokolwiek potrzeba dla ich świętości. Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest - ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką Mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca.” (Dz. 1578)

„Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja krew i woda, która wyszła z serca Mojego, i uszlachetnia twą duszę. Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia. Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic. Strumienie łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych." (Dz. 1602)

 

Wpis: 29 sierpnia godz. 14:35 

piątek, 28 sierpnia 2026

Najpiękniejsze cytaty z "Dzienniczka" św. Faustyny (4)

 

„Duszo w ciemnościach pogrążona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejdź w rozmowę z Bogiem swoim, który jest miłością i miłosierdziem samym.” (Dz. 1486)

„Wiedz, duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły Mi tak boleśnie serca, jak twoja obecna nieufność; po tylu wysiłkach Mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz Mojej dobroci.” (Dz. 1486).

„Wiedz, ile razy przychodzisz do Mnie uniżając się i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam ogrom łask na twą duszę, a niedoskonałość twoja niknie przede Mną, a widzę tylko twą miłość i pokorę; nic nie tracisz, ale wiele zyskujesz.” (Dz. 1293).

„Niech nikt nie wątpi o dobroci Bożej; choćby grzechy jego były jak noc czarna, miłosierdzie Boże mocniejsze jest niż nędza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchylił choć trochę drzwi serca swego na promień łaski miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg dopełni.” (Dz. 1507)

„Jestem miłosierdziem samym dla duszy skruszonej. Największa nędza duszy nie zapala Mnie gniewem, ale się wzrusza serce Moje dla niej miłosierdziem wielkim.” (Dz. 1739)

„Prędzej niebo i ziemia obróciłyby się w nicość, aniżeliby duszę ufającą nie ogarnęło miłosierdzie Moje.” (Dz. 1777)

„Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia. Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia.” (Dz. 1541)

„Nie tylko bierz te łaski dla siebie, ale i dla bliźnich, to jest zachęcaj dusze, z którymi się stykasz, do ufności w nieskończone miłosierdzie Moje. O jak bardzo kocham dusze, które mi zupełnie zaufały - wszystko im uczynię.” (Dz. 294)

„Niech żadna dusza nie wątpi, chociażby była najnędzniejsza, póki żyje - każda może się stać wielką świętą, bo wielka jest moc łaski Bożej. Od nas zależy tylko nie stawiać oporu działaniu Bożemu.” (Dz. 283)

‘O, jak bardzo Mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem święty i sprawiedliwy, a nie wierzy , że jestem miłosierdziem, nie dowierza dobroci Mojej. I szatani wielbią sprawiedliwość Moją, ale nie wierzą w dobroć Moją. (...) Miłosierdzie jest największym przymiotem Boga.” (Dz. 300)

„Ale przyobiecał Bóg wielką łaskę - szczególnie tobie i wszystkim, którzy głosić będą o tym wielkim miłosierdziu Moim. Ja sam bronić ich będę w godzinę śmierci, jako swej chwały, i chociażby grzechy dusz czarne były jak noc, kiedy grzesznik zwraca się do miłosierdzia Mojego, oddaje Mi największą chwałę i jest zaszczytem męki Mojej. Kiedy dusza wysławia Moją dobroć, wtenczas szatan drży przed nią i ucieka na samo dno piekła.” (Dz. 378)

„Duszom, które uciekać się będą do Mojego miłosierdzia, i duszom, które wysławiać i głosić będą innym o Moim wielkim miłosierdziu, w godzinę śmierci postąpię z nimi według nieskończonego miłosierdzia Mojego.” (Dz. 379).

 

Wpis: 28 sierpnia godz. 11:30

czwartek, 27 sierpnia 2026

Najpiękniejsze cytaty z "Dzienniczka" św. Faustyny

 

„Żądam czci dla miłosierdzia Mojego od wszelkiego stworzenia.” (Dz. 1572)

„W ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz miłosierdzia Mojego; szczęśliwa dusza, która przez całe życie zanurzała się w zdroju miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość.” (Dz. 1075)

„Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. (...) Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez glos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiajac ich samym sobie i daję im czego pragną.” (Dz. 1728)

"Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia (tj. w Sakramencie Pokuty); tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale już będzie za późno" (Dz. 1448)

 

Wpis: 27 sierpnia godz. 9:15

środa, 26 sierpnia 2026

W uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej

 



Ku Maryi serca pełne miłości

podzięka za matczyną opiekę

triumfalne fanfary

twarz przecięta złością

tłum ludu nieprzebrany

same zginają się kolana

przed majestatem Królowej

witaj Maryjo ukochana Matko

wzruszenie  głos odbiera

płynie modlitwa gorąca ufna szczera

serca płoną świętą miłością

króluj nam Matko Pani z Częstochowy

Pani Jasnogórska Matko Boska zwycięska

pokrzepiaj nasze serca i dodawaj męstwa w walce ze złem


Wpis: 26 sierpnia godz. 9:18

Najpiękniejsze cytaty z "Dzieniczka" św. Faustyny (2)

 

„O wy, drobne, codzienne ofiarki, jesteście mi jako kwiaty polne, którymi zasypuję stopy umiłowanego Jezusa. Ja te drobiazgi równam nieraz z cnotami heroicznymi, a to dla ustawicznej ich trwałości - wymagają heroizmu.”(Dzienniczek, 208)

„Jezus kocha dusze ukryte. Kwiat ukryty najwięcej zawiera w sobie woni. Starać się o zacisze dla Serca Jezusowego we własnym wnętrzu.” (Dzienniczek, 275)

„Życie moje nie jest monotonne i szare, ale jest urozmaicone jako ogród wonnymi kwiatami, że nie wiem wreszcie, który wpierw kwiat zerwać: czy lilię cierpień, czy różę miłości bliźniego, czy fiołek pokory. Nie będę wyliczać tych skarbów, których mam na każdy dzień pod dostatkiem. To wielka rzecz umieć wykorzystać chwilę obecną.” (Dzienniczek, 296)

 

Wpis: 26 sierpnia godz. 9:10

wtorek, 25 sierpnia 2026

Najpiękniejsze cytaty z "Dzienniczka" św. Faustyny

 

Mój Jezu, jak ci ludzie mało mówią o Tobie. O wszystkim, tylko nie o Tobie, Jezu. A jak mało mówią, to pewnie i nie myślą wcale; cały świat ich zajmuje, a o Tobie, Stwórco, milczenie. Smutno mi, Jezu, widząc tę wielką obojętność i niewdzięczność stworzeń. O mój Jezu, pragnę Cię kochać za nich i miłością swoją zadośćuczynić Tobie. (Dzienniczek, 804)

O Chryste, gdybyś Ty sam nie wspierał duszy, to cóż ona sama może? Jesteśmy silni, ale siłą Twoją, jesteśmy święci, ale świętością Twoją; a sami czym? - Niżej nicości... (Dzienniczek, 1655)

Jezu mój, Ty mi wystarczasz za wszystko na świecie. Chociaż cierpienia są wielkie, Ty mnie wspierasz. Chociaż opuszczenia są straszne, Ty mi je osładzasz. Chociaż słabość jest wielka, Ty mi ją odmieniasz na moc. (Dzienniczek, 1656)

 

Wpis: 25 sierpnia godz. 13:25

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Praktyczne wskazania, płynące z "Dzienniczka" św. Fausyny

 

Oto kilka postaw, które warto praktykować - na podstawie „Dzienniczka” św. Faustyny.

*Ufaj Bogu bardziej niż własnym obawom

Nie wszystko w życiu da się przewidzieć ani zrozumieć. Wiara zaczyna się tam, gdzie człowiek potrafi powiedzieć: „Jezu, ufam Tobie”, także wtedy, gdy okoliczności nie układają się po jego myśli. Nie  wszystko musi zależeć ode mnie.

*Rób dobrze to, co masz dziś do zrobienia

Świętość – to nie czyny na pokaz! Człowiek może spotkać Boga w pracy, rodzinie, obowiązkach, odpoczynku i zwyczajnych rozmowach. Dlatego warto wykonywać swoje obowiązki uczciwie, cierpliwie i z miłością.

 *Nie lekceważ małych rzeczy

W życiu duchowym ogromne znaczenie mogą mieć rzeczy pozornie niewielkie: dobre słowo, cierpliwość, powstrzymanie się od krytykanctwa, pomoc drugiemu człowiekowi, dotrzymanie słowa…

Mały czyn wykonany z miłością może mieć większą wartość niż wielki czyn wykonany dla własnej chwały.

*Bądź miłosierny dla człowieka, którego spotykasz

Miłosierdzie jest konkretnym sposobem odnoszenia się do drugiego człowieka. Może przejawiać się wielorako: poprzez pomoc, dobre słowo, przebaczenie, cierpliwość, powstrzymanie się od osądzania albo zwyczajne zainteresowanie się czyimś cierpieniem.

*Przebaczaj, nawet jeśli nie możesz zapomnieć

Chrześcijańskie przebaczenie oznacza rezygnację z pielęgnowania nienawiści i pragnienia odwetu – mimo że pamiętamy, iż zło się wydarzyło.

*Walcz ze złem przede wszystkim w sobie

Łatwo dostrzec cudze wady i błędy! Trudniej zobaczyć własne. „Dzienniczek” uczy postawy: najpierw pracuj nad własnym sercem. Zamiast analizować, co inni robią źle, warto pytać: Czy ja jestem bardziej cierpliwy(-a)? Bardziej prawdziwy(-a)? Bardziej miłosierny(-a)?

*Umiej przyznać się do własnej słabości

Człowiek może upaść, popełnić błąd, ulec słabości. Istotne jest to, co zrobi później. Powrót do Boga i zaufanie Jego miłosierdziu prowadzi do nawrócenia, powstania z grzechu, uznania prawdy o sobie i rozpoczęcia nowego życia.

*Módl się, ale nie uciekaj od działania

Modlitwa nie ma być ucieczką od rzeczywistości. Powinna przemieniać sposób, w jaki człowiek tę rzeczywistość przeżywa.

Można modlić się za rodzinę — i jednocześnie być dla niej cierpliwym. Można prosić o pokój — i nie powodować konfliktów. Można prosić o miłosierdzie — i okazać je komuś konkretnemu. Modlitwa powinna wypływać z serca i prowadzić do czynu.

*Nie uzależniaj swojego życia od opinii ludzi

Człowiek bardzo łatwo ulega presji opinii ogółu; boi się, co inni o nim powiedzą. Duchowość Faustyny przypomina, że ważniejsze od ludzkiego uznania jest pytanie, czy jestem wierny prawdzie i Bogu.

Nie trzeba wszystkim imponować. Nie trzeba zawsze być rozumianym i lubianym przez wszystkich. Nie trzeba wygrywać każdej dyskusji. Bądźmy sobą!

*W każdej sytuacji szukaj okazji do okazania miłości

Nie zawsze możesz zmienić sytuację, człowieka ani okoliczności. Możesz jednak zdecydować, jak odpowiesz.

Jeśli ktoś jest trudny — możesz odpowiedzieć cierpliwością.

Jeśli ktoś cierpi — możesz wysłuchać go i pomóc.

Jeśli ktoś cię zranił — nie musisz odpłacać złem.

Jeśli jesteś zmęczony — możesz - mimo wszystko – powstrzymać się od złych słów wobec najbliższych, którzy są przy tobie.

*Naucz się milczeć!

Kontroluj swoje pytania wobec ludzi, z którymi się spotykasz; nie bądź wścibski (-a).

Pamiętaj, że milczenie jest złotem. Nie udzielaj rad, gdy nikt cię o nie nie prosi!

Nie rób uwag, nikt ich nie lubi! (Św. Tomasz: Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Nie na każdy temat muszę coś powiedzieć. Wielki św. Tomasz z Akwinu mówił: Zachowaj mnie, Boże, od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

*Bądź pokorny(-a). Tę cechę św. Faustyna ceniła najbardziej: „O, pokoro, piękny kwiecie

W tym sensie świętość nie polega przede wszystkim na niezwykłym życiu. Polega na niezwykłym sposobie przeżywania zwyczajnego życia.

A zatem: Ufaj Bogu, wykonuj dobrze swoje obowiązki, kochaj konkretnych ludzi, przebaczaj, pracuj nad sobą i po każdym upadku wracaj do Bożego Miłosierdzia. (Myśli pozbierane  różnych źródeł)

 

Wpis: 24 sierpnia godz. 13:40

 

niedziela, 23 sierpnia 2026

"Dzienniczek" św. Faustyny - poradnikiem? Tak!

 

Pisałam w ostatnim czasie o poradnikach, które pomagają nam w różnych sytuacjach życiowych. Dzisiaj pragnę się zatrzymać przy „Dzienniczku” św. Faustyny. Przypomnę, że mój „Dzienniczek” jest pierwszym z wydanych, pochodzi z 1983 roku. Otrzymałam go w prezencie od matki mojej uczennicy, św. pamięci p. Marii Lehman. Wspominam o tym kolejny raz, bowiem ten dar stał się dla mnie czymś niezwykle ważnym i cennym. Pamiętam, jak po raz pierwszy bardzo przeżyłam zawartą w nim treść, a zwłaszcza słowa Pana Jezusa – wprawdzie skierowane do świętej zakonnicy, ale równocześnie do każdego z nas. Pisałam o tym wielokrotnie z największą wdzięcznością. I nadal uważam, że jest to doskonały praktyczny przewodnik życia w świecie! Nadal „Dzienniczek” jest mi bardzo pomocny, czerpię z niego każdego dnia.   

Jego siła polega na tym, że pokazuje, jak przeżywać zwyczajne sytuacje w perspektywie relacji z Bogiem i z drugim człowiekiem, a także cierpienie, własne słabości, pokusy, przebaczenie czy podejmowanie decyzji.

Szczególny nacisk został tu położony na zaufanie Bogu w każdej sytuacji, nawet tej najbardziej niezrozumiałej;

na  miłosierdzie wobec innych, także tych, którzy wyrządzili nam krzywdę;

wierność małym obowiązkom zamiast szukania wyłącznie wielkich czynów;

nieustanną pracę nad sobą, nad swoim wnętrzem;

modlitwę połączoną z konkretnym działaniem;

dostrzeganie, że świętość nie wymaga ucieczki od świata — można ją realizować w codzienności, wśród ludzi i obowiązków.

Można powiedzieć, że „Dzienniczek” jest doskonałą podpowiedzią, jak żyć po chrześcijańsku wtedy, gdy życie jest zwyczajne, czasami bardzo trudne i pełne niedoskonałych ludzi — włącznie ze mną samą. Cdn. 

 

Wpis: 23 sierpnia godz. 12:50 

sobota, 22 sierpnia 2026

 

„Najczystszą bowiem ofiarą i największym zadośćuczynieniem za grzechy jest czyste i całkowite ofiarowanie Bogu siebie samego razem z ofiarą Ciała Chrystusa podczas Mszy i Komunii świętej.” (Źródło: Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa)


piątek, 21 sierpnia 2026

 

„Im więcej i lepiej umiesz, tym surowiej z tego tytułu będziesz sądzony, jeśli nie żyjesz święciej. Nie wywyższaj się z racji jakiejś umiejętności czy nauki, lecz raczej bój się z racji danej ci wiedzy. A jeśli ci się wydaje, że dużo wiesz i dość dobrze rozumiesz, wiedz jednak, że istnieje o wiele więcej rzeczy, których nie znasz.”(Tomasz à KempisO naśladowaniu Chrystusa)

czwartek, 20 sierpnia 2026

„Z równą chęcią powinniśmy czytać księgi pobożne i proste, co wzniosłe i głębokie. Niech cię nie zraża autorytet piszącego: czy był to człowiek mało czy bardzo wprawny literacko, lecz do czytania niech cię pociąga umiłowanie czystej prawdy. Nie dociekaj, kto to powiedział, lecz zwracaj uwagę na to, co zostało powiedziane.” (Źródło: Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrysusa)

 

Wpis: 20 sierpnia godz. 12:35


środa, 19 sierpnia 2026

Piękne słowa z książki "O naśladowaniu Chrystusa":

 

Daj mi, Panie,

wiedzieć to, co godne wiedzy,

kochać to, co godne kochania,

chwalić to, co Tobie się podoba,

szanować to, co Tobie bliskie,

ganić to, co w Twoich oczach nikczemne.


wtorek, 18 sierpnia 2026

O innym poradniku życiowym

 

Przez kilka dni pisałam o książkach – umownie nazywając je poradnikami, jak sobie radzić w życiu w najróżniejszych, najczęściej trudnych sytuacjach. Ilość tychże publikacji rośnie i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ale… istnieją też książki o charakterze uniwersalnym, których źródłem jest wiedza oparta na Bożych przykazaniach! Czy tylko dla ludzi wierzących? Na pewno nie! Szukamy pomocy, ratunku u psychologów, psychiatrów, a tymczasem ta pomoc jest na przysłowiowe wyciągnięcie ręki!

Na początek pragnę wskazać na małą książeczkę  „O naśladowaniu Chrystusa” autorstwa Tomasza à Kempis. Wiele razy w tym miejscu do niej się odwoływałam. Ta książka inspiruje nie tyko katolików, ale i wyznawców innych religii oraz wielu ludzi świeckich. Zawiera uniwersalne przesłania, które pozwalają każdemu homo sapiens znaleźć odpowiedź na trudne pytania.

„O naśladowaniu Chrystusa” jest zbiorem rozważań i pouczeń. Autor koncentruje się na życiu wewnętrznym człowieka, zachęcając do pokory, wyrzeczenia, modlitwy oraz całkowitego zawierzenia Bogu. Naczelną ideą utworu jest przekonanie, że prawdziwe szczęście można osiągnąć jedynie przez naśladowanie życia i postawy Jezusa Chrystusa.

Książka podaje praktyczne wskazówki dotyczące codziennego życia  duchowego, które rzutuje na naszą codzienność. Mówi o walce z pychą, podkreśla znaczenie cierpliwości w kontaktach międzyludzkich, wartość  milczenia, potrzebę pokuty oraz wielkiej roli Eucharystii.

Choć tekst powstał kilkaset lat temu, wiele zawartych w nim refleksji jest ciągle aktualnych. Autor pisze jasno i przejrzyście, wiele tam aforyzmów. Niezwykłe są dialogi między człowiekiem a Chrystusem.

Niewątpliwą zaletą książeczki jest głęboka znajomość ludzkiej natury i jej słabości. Zawiera uniwersalne przesłanie dotyczące pokory, miłości i życia zgodnego z sumieniem, dzięki czemu ma wartość ponadczasową. Nie można jej czytać „jednym tchem”, ale fragmentami, aby zatrzymać się chwilę nad swoim życiem. I ciągle do niej wracać. Zawiera bowiem sentencje i myśli, które skłaniają do refleksji. Podobnie zresztą, jak trzy książki, o których pisałam wcześniej.

Autor często podkreśla konieczność umartwienia, rezygnacji z przyjemności i dystansu wobec świata.

Nie jest to łatwa lektura „na jeden wieczór” – wymaga skupienia, cierpliwości i gotowości do osobistej refleksji i ciągłych powrotów. To wskazania, podpowiedzi, pouczenia…

„O naśladowaniu Chrystusa” może stać się dla każdego przewodnikiem po życiu wewnętrznym. Czytelnik otwarty na refleksję znajdzie w niej wiele inspiracji do pracy nad własnym charakterem i relacją z Bogiem. Dzieło zachowuje aktualność dzięki uniwersalnym pytaniom o sens życia, pokorę, cierpienie i miłość.

 

Wpis: 18 sierpnia godz. 11:30

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Wskazówki z książki „Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem” (3)

 

*Jeśli język nie wystarcza, żeby poukładać swoje myśli i emocje, sięgnij po sztukę. Stworzenie czegoś namacalnego pozwoli ci przepracować doświadczenia, które mogą być zbyt skomplikowane lub bolesne, by je wyrazić wprost.

*Twórz, nie oceniając.

Twórz dla samego aktu twórczego, nie przejmując się efektami. Daj sobie przyzwolenie na zrobienie czegoś, co nie musi być dobre według tradycyjnych wzorców.

*Wprowadź kreatywność w swoją codzienność.

W ciągu dnia wyszukuj chwile, w których możesz się wyrazić twórczo czy to będzie szkicowanie, pisanie, czy jakakolwiek inna forma sztuki. Staraj się podejmować małe, ale konsekwentne działania.

*Stawiaj sobie kreatywne wyzwania.

Skup uwagę poprzez wyznaczenie sobie celu. (…) To zmniejszy uczucie przytłoczenia i da mózgowi punkt wyjścia do zrealizowania pomysłu.

*Daj sobie przestrzeń do zabawy kreatywnością.

Podchodź do zajęć twórczych z ciekawością i chęcią zabawy.

*Obcuj ze sztuką.

Odwiedzaj galerie, słuchaj muzyki, czytaj książki (…). Otocz się różnymi formami sztuki, by lepiej poznać siebie i zwiększyć emocjonalne więzi. (Źródło: Rachel Baar, Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem, s.156-157)

 

Wpis: 17 sierpnia godz. 9:55