Konfucjusz: „Największym
powodem do chwały nie jest - nigdy nie upaść, ale umieć podnieść się za każdym
razem, kiedy upadniemy.”
Każdy człowiek w swoim życiu doświadcza
trudnych sytuacji, popełnia błędy i przeżywa chwile słabości. Nikt z nas nie
jest doskonały, ale najważniejsze jest to, aby nie popaść w marazm i mimo
upadków nie tracić nadziei. Wiara w Boga pomaga nam odnaleźć siłę do
powstawania i rozpoczynania wszystkiego od nowa.
Bóg uczy nas, że każdy upadek może stać
się początkiem przemiany. W Piśmie Świętym czytamy: „Choć sprawiedliwy siedem
razy upadnie, znów się podniesie” (Prz 24,16). Słowa te przypominają, że
prawdziwa siła polega na odwadze, by swoje błędy dostrzec i nieustannie je
naprawiać. Nawet gdy oddalamy się od Boga, On nie przestaje nas kochać i zawsze
daje nam szansę na powrót.
Dzięki skrusze, modlitwie i zaufaniu
Bogu możemy odzyskać pokój serca i stać się lepszym człowiekiem. Bóg nie
oczekuje od nas doskonałości, lecz szczerego serca i gotowości do przemiany.
Każdy upadek może nas czegoś nauczyć, jeśli tylko nie stracimy nadziei i z
odwagą powierzymy swoje życie Bogu.
W tym miejscu przypominają mi się słowa
Juliusza Słowackiego zawarte w „Testamencie moim”: „Niech żywi nie tracą
nadziei.” W pewien sposób przystają do powyższej sentencji Konfucjusza. Poeta pragnie dodać otuchy ludziom,
którzy przeżywają trudne chwile. Wzywa, aby mimo cierpienia, porażek i
przeciwności losu nie tracili nadziei. Myślę, że można to odczytać jako zachętę
do zaufania Bogu. Nawet gdy człowiek upada i doświadcza cierpienia, powinien
wierzyć, że dzięki Bożej miłości może odzyskać
nadzieję i siłę do dalszego
życia.
Wpis: 22 października godz. 11:45
