czwartek, 23 lipca 2026

 

Warto sobie przypomnieć myśli mędrca Sokratesa!

„Dzięki jego uczniom, przede wszystkim Platonowi i Ksenofontowi, możemy dziś poznać jego słowa i myśli. To oni uczynili z niego postać niemal mityczną. Człowieka, który nie tylko mówił o cnocie, lecz przede wszystkim nią żył. Dziś mówi się, że Sokrates był postacią wielkiej prawości, samoopanowania i niezwykłej przenikliwości. Jego rozmowy z uczniami nie miały na celu pouczania, lecz prowadzenia ku świadomości własnej niewiedzy, a więc pierwszego kroku do poznania. Oto jego myśli:

*Mądrość zaczyna się od świadomości własnej niewiedzy.

*Ci są najszczęśliwsi, którzy nie potrzebują niczego.

*Jak większe jest szczęście być zdrowym niż bogatym, tak mniejszym jest nieszczęściem ubóstwo niż choroba.

*Jemy, aby żyć, nie żyjemy, aby jeść.

*Najmądrzejszy jest, który wie, czego nie wie.

*Nigdy nie zestarzeje się serce, które kocha.

*Piękno jest jedyną rzeczą boską i widzialną jednocześnie.

„Szczęście jest przyjemnością wolną od wyrzutów sumienia.

*Tam, gdzie chodzi o to, co sprawiedliwe, piękne i dobre, nie powinniśmy troszczyć się o opinie ogółu.

*W całym życiu szanuj prawdę tak, by twoje słowa były bardziej wiarygodne od przyrzeczeń innych.

*W zimie potrzebne jest ciepłe okrycie, w starości – brak zmartwień.

*Weź tyle, ile potrzebujesz, daj tyle, ile możesz.

*Znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.

*Żadne kłamstwo nie doczeka się starości.

*Życie bezmyślne nie jest warte życia.

 

(źródło: zwierciadło.pl)

 

środa, 22 lipca 2026

Obserwuj samego siebie

 

Jak nietrudno zauważyć – od pewnego czasu skupiam się na różnych zachowaniach ludzkich. Dlaczego? Głównie dlatego, że dostrzegam mnóstwo niedoskonałości u samej siebie, a to, o  czym piszę, ma pomóc w naprawie tychże.  

W dzisiejszym świecie ludzie często skupiają się na tym, co robią inni. Oceniają ich po wyglądzie, zachowaniu, sposobie mówienia czy też po decyzjach, które podejmują. Ale… czy nie powinniśmy zacząć od hasła „Obserwuj samego siebie!”? Jest to przecież niezwykle ważne, bowiem dzięki poznawaniu siebie rozwijamy swój charakter i unikniemy kolejnych życiowych  błędów. Ale nie tylko! Mądra obserwacja swoich zachowań, gestów, myśli udoskonali nasze relacje z innymi. Któż z nas przecież nie chce być lepszym od samego siebie i dzięki temu mieć lepsze kontakty z bliźnimi? Przynajmniej tak być powinno!

Obserwowanie samego siebie oznacza przede wszystkim badanie własnych myśli, emocji i zachowań. Każdy z nas popełnia błędy, jednak tylko osoba, która potrafi je zauważyć i wyciągnąć z nich wnioski, ma szansę stać się lepszym człowiekiem. Świadomość swojej ograniczoności uczy pokory i odpowiedzialności za to, co robimy. Zamiast szukać winy u innych, warto zastanowić się, co sami moglibyśmy zrobić lepiej.

W „Małym Księciu” Lis mówi, że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Prawdziwe wartości człowieka kryją się w jego wnętrzu – w uczciwości, dobroci i zdolności do refleksji nad sobą. Mały Książę podczas swojej podróży poznaje różne osoby i stopniowo odkrywa, co jest naprawdę ważne. Dzięki temu dojrzewa i lepiej rozumie samego siebie.

Jakże ważna jest umiejętność obserwowania siebie w  codziennym życiu! Osoba, która potrafi przyznać się do błędu, przeprosić i zmienić swoje zachowanie, zyskuje szacunek innych. Natomiast człowiek, który dostrzega wyłącznie cudze wady, często nie rozwija się i powtarza te same błędy.

Obserwowanie samego siebie jest drogą w górę – ku doskonaleniu. Pozwala lepiej poznać własne mocne i słabe strony, uczy odpowiedzialności oraz pomaga budować dobre relacje z ludźmi. Zanim zaczniemy oceniać innych, warto najpierw spojrzeć na siebie i zastanowić się, nad czym sami powinniśmy pracować.

 

Wpis: 22 lipca godz. 11:15

wtorek, 21 lipca 2026

Umiejętność dostrzegania swoich błędów

 

Każdy człowiek popełnia błędy. Są one nieodłącznym elementem naszego życia. Jednak najważniejsza w tym jest umiejętność dostrzegania własnych pomyłek, wyciągania z nich wniosków oraz zmieniania swojego postępowania i chęci naprawy zła, które popełniliśmy. Jest to bardzo trudne, bo drzemie w nas pewność, że jesteśmy (prawie) doskonali. Umiejętność dostrzeżenia swych błędów świadczy o dojrzałości, odpowiedzialności i pragnieniu nieustannego poprawiania siebie samego.

Dostrzeganie własnych błędów wymaga odwagi i pokory. Wielu ludzi nie chce przyznać się do pomyłki, ponieważ obawia się krytyki lub utraty autorytetu. Tymczasem przyznanie się do błędu nie jest oznaką słabości, lecz siły charakteru. Osoba, która potrafi powiedzieć „pomyliłem się”, pokazuje, że jest świadoma swoich ograniczeń i gotowa nad nimi pracować.

Uświadomienie sobie własnych błędów może być niekiedy  bolesne, ale prowadzi do głębszej samoświadomości.

W życiu codziennym ta umiejętność  odgrywa ogromną rolę. Przyznanie się do niewłaściwego zachowania i szczere przeprosiny pomagają odbudować zaufanie oraz uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Ta umiejętność  jest jedną z najważniejszych cech człowieka. Pozwala rozwijać się, zdobywać doświadczenie oraz budować dobre relacje z innymi. Człowiek, który potrafi przyznać się do pomyłki i wyciągnąć z niej wnioski, staje się mądrzejszy i lepiej przygotowany do radzenia sobie z kolejnymi wyzwaniami. (Inspiracje z książki Jennie Allen „Uwolnij głowę”)


poniedziałek, 20 lipca 2026

Relacje rodzinne

 

Kilka dni temu pisałam o relacjach międzyludzkich. Oczywiście w te kontakty wpisują się przede wszystkim relacje rodzinne. Znalazłam kilka cennych refleksji na ten temat i pragnę je przekazać.

Rodzina jest darem Bożym; to w niej uczymy się miłości, przebaczenia, cierpliwości i wzajemnej troski. Każdy dzień jest okazją, by poprzez dobre słowo, serdeczny gest i otwarte serce świadczyć o Bożej obecności w naszym domu.

Jeżeli Chrystus będzie fundamentem naszych relacji, to Jego miłość poprowadzi nas do jedności, zgody i pokoju. Tam, gdzie jest modlitwa, wzajemny szacunek i gotowość do przebaczenia, tam serca odnajdują siłę do pokonywania trudności, a rodzina staje się prawdziwym domowym Kościołem – miejscem, w którym wzrasta wiara, nadzieja i miłość.

Najpiękniejszym przykładem dobrych relacji rodzinnych nie są jedynie wypowiadane słowa, lecz codzienna dobroć, cierpliwość i gotowość do niesienia pomocy najbliższym. Jeśli w rodzinie praktykuje się wspólną modlitwę, serdeczną rozmowę oraz wyraża się wdzięczność za obecność bliskich, to na pewno  umacnia to nasze rodziny.

Niech Maryja, Matka Miłości, otacza swoim płaszczem wszystkie rodziny, a Święta Rodzina z Nazaretu będzie dla nas wzorem szczerego oddania, wierności i bezinteresownej miłości. (Źródło: Silvano Fausti, Sztuka rozeznania i podejmowania decyzji; Tomasz A Kempis, O naśladowaniu Chrystusa)

 

niedziela, 19 lipca 2026

Pewien kapłan głosił: Bóg jest najważniejszy!

Czyżby? Dlaczego? Pytań nasuwa się wiele…

Czy to czasem nie jakaś przesada?

Czy o Bogu tak wiele mówić wypada?

I pytasz może z pewnym zdziwieniem,

a może nawet ze zniecierpliwieniem:

Po co nam Pan Bóg, po co wszyscy święci?

Świat przecież bez ich pomocy się kręci!

Tyle nowinek technicznych na świecie;

internetu też Bóg nie wymyślił przecie!

Dziesięć przykazań ogranicza człowieka,

a ty na wolność i swobodę czekasz!

Wolność od zobowiązań, wolność od nakazów

i trudnych od Kościoła licznych przekazów.

Ale gdy tylko przyciśnie cię bieda,

gdy po ludzku sprawy rozstrzygnąć się nie da,

gdy niebo czarne zasnują chmury.

a przeszkód tysiąc rośnie jako mury;

gdy nie wiesz, co robić, jak żyć i działać…

Cóż wtedy robisz? Pędzisz do kościoła!

I zginasz kolana, i prosisz w pokorze:

Pomóż mi, pomóż, dobry Panie Boże!

Boś Ty ostoją, ratunkiem jedynym,

wszechmocnym Bogiem,

przyjacielem prawdziwym!

Znam wielu ludzi wielkich i małych,

którzy zawsze Boga na pomoc wzywali.

Mickiewicz, Słowacki czy Norwid w pokorze

głosili Twą chwałę, wielki Panie Boże!

Nazwisk by można wymienić tysiące…

A my, współcześni tego świata

obejść się chcemy bez Pana Boga?

Drogi Przyjacielu, nie tędy droga!

Pan Bóg jest! I niech ta prawda oczywista

nigdy nie ustąpi zwątpieniu!

Bo nawet jeżeli twoja wiara mglista,

to uznaj Boga w swoim sumieniu! 

Być może, nakazy cię ograniczają

ale zauważ, jaką mądrość mają!

Bo bez tych nakazów i Bożej mądrości

świat gdzieś pogubił doniosłe wartości!

 

Czy jeszcze się wahasz, czy jeszcze wątpisz?!

A może kiedyś do kościoła wstąpisz?

ON w tabernakulum – wielki Bóg na niebie -

ukrył się tutaj dla mnie i dla ciebie!

Choć niewidoczny dla oczu człowieka,

tutaj na ciebie z miłością czeka!

Uklęknij, pozdrów Go w serca ciszy,

On cię na pewno wtedy usłyszy.

Nie tylko usłyszy, lecz serce odmieni,

I twoje życie łaską opromieni!


sobota, 18 lipca 2026

Kształtować silną wolę małymi krokami...

 Pomyślałam sobie, że w kształtowaniu silnej woli może być dla nas pomocna święta Teresa od Dzieciątka Jezus, czyli po prostu mała Tereska. Jej „mała droga” przypomina, że prawdziwa siła woli nie kształtuje się w chwilach nadzwyczajnych sukcesów, ale w codziennych, często niezauważalnych decyzjach.

Każdy mały krok, jak choćby poranne wstanie mimo zmęczenia i (czasami – lenistwa), cierpliwe wysłuchanie drugiego człowieka, rezygnacja z wygody, wytrwałość w modlitwie czy sumienne wykonanie swoich obowiązków – jest cząstką, która buduje silny charakter. To właśnie w tych drobnych aktach uczymy się panować nad sobą i wzrastać w miłości.

Święta Teresa pisała: „Nie mogę czynić wielkich rzeczy, mogę tylko małe, ale z wielką miłością.” A zatem - nie trzeba czekać na wyjątkowe okazje, by stać się człowiekiem o silnej woli. Wystarczy każdego dnia zrobić kolejny, choćby najmniejszy krok w dobrym kierunku.

Silna wola nie jest darem zarezerwowanym dla nielicznych. Może ją osiągnąć każdy. Jest wynikiem cierpliwości, systematyczności i zaufania Panu Jezusowi, który na pewno nam pomoże w tym dążeniu.

Idąc „małą drogą” św. Tereski, odkrywamy, że to właśnie małe kroki prowadzą do wielkich przemian w osobowości i naszego charakteru. Każdy mały (pozornie!) krok przybliża nas do celu, umacnia serce i uczy, że wytrwałość jest jedną z najpiękniejszych form bezinteresownej miłości.

 

Wpis: 18 lipca godz. 12:12

piątek, 17 lipca 2026

Kształtowanie silnej woli

 

Silna wola jest jedną z najważniejszych cech, które pomagają człowiekowi osiągać cele, pokonywać trudności i rozwijać własny charakter. Nie jest ona darem, z którym człowiek się rodzi, lecz umiejętnością, którą można uzyskać poprzez codzienną pracę nad sobą. Jest to żmudna i długotrwała praca, nawet – powiedziałabym – nieustanna. Kształtowanie silnej woli wymaga cierpliwości, konsekwencji oraz gotowości do pokonywania trudności.

Każdy człowiek doświadcza chwil zwątpienia, zmęczenia czy porażek. Jednak warto nie poddawać się po pierwszym niepowodzeniu, lecz wyciągnąć wnioski z błędów i próbować, próbować kolejny raz. Dzięki temu człowiek ma większe szanse na osiągnięcie sukcesu zarówno w nauce, jak i w życiu zawodowym czy osobistym, czy też w kształtowaniu swojego charakteru!

Kształtowanie silnej woli zaczyna się od stawiania sobie realistycznych celów i systematycznego ich realizowania. Nawet niewielkie sukcesy motywują do dalszego działania. Ważną rolę odgrywa również samodyscyplina, czyli umiejętność wykonywania obowiązków nawet wtedy, gdy nie ma się na to ochoty. Regularna nauka, aktywność fizyczna czy dotrzymywanie obietnic składanych samemu sobie wzmacniają charakter i uczą odpowiedzialności.

Dobrym przykładem znaczenia silnej woli są sportowcy oraz ludzie, którzy osiągnęli sukces dzięki wytrwałej pracy. Ich osiągnięcia nie wynikają wyłącznie z talentu, ale przede wszystkim z codziennych treningów, konsekwencji i determinacji. Podobnie uczniowie przygotowujący się do ważnych egzaminów często muszą zrezygnować z części przyjemności, aby osiągnąć zamierzony cel. Takie doświadczenia pokazują, że silna wola rozwija się poprzez regularne pokonywanie własnych słabości.

Jak nietrudno zauważyć, silna wola jest cechą, którą można świadomie kształtować. Wymaga ona cierpliwości, systematyczności i odwagi w mierzeniu się z trudnościami.

Człowiek, który potrafi panować nad swoimi emocjami i konsekwentnie dąży do celu, zyskuje większą szansę na sukces oraz satysfakcję z własnych osiągnięć. Dlatego warto każdego dnia podejmować małe wyzwania, które stopniowo wzmacniają charakter i uczą wytrwałości. (Źródło: Jennie Allen „Uwolnij głowę”; Rachel Barr „Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem”; Mel Robinson „Pozwól im”)

 

Wpis: 17 lipca godz. 16:20

czwartek, 16 lipca 2026

Do wiecznej lampki

 

Bądź pozdrowiona, wieczna lampko,

znaku Chrystusowej obecności!

Czerwone światełko, co nigdy nie gaśniesz!

Pełnisz honorową wartę przy Chrystusie.

Stoisz na straży Jego domostwa w świątyni.

Wskazujesz na Jego miłość,

bo ukrył się tam dla każdego z nas.

Każdego dnia cierpliwie i z tęsknotą czeka.

Nieraz jest bardzo samotny i opuszczony,

woła do ciebie i do mnie:

Jestem tutaj, tak niewiele trzeba,

bym poprzez swoją obecność

uchylił ci skrawek nieba. 

środa, 15 lipca 2026

 

To bardzo pomaga i ułatwia relacje z bliźnimi:

Od siebie wymagać, innych usprawiedliwiać!

 

Wpis: 15 lipca godz. 9:35

wtorek, 14 lipca 2026

 

Wytrwajcie w modlitwie,

a Bóg – chociaż zwleka ze swymi darami,

jednak nam ich nie odmówi. 

Św. Augustyn

poniedziałek, 13 lipca 2026

 Relacje międzyludzkie – to temat rzeka! Bywają – najogólniej mówiąc – różne. Czasami niezwykle ciepłe i serdeczne, czasami niepoprawne.

Powiedzmy sobie szczerze, że pragniemy żyć w zgodzie z każdym człowiekiem - mimo różnicy poglądów, mimo innych zapatrywań politycznych, społecznych czy też religijnych. Bo to przecież znacznie ułatwia nam życie. Dobre relacje powinny  być oparte na wzajemnym zaufaniu oraz wzajemnym szacunku. Ale czy są?  

Ostatnio ukazuje się wiele książek, w których autorzy, opierając się na własnym doświadczeniu, podpowiadają, jak osiągnąć dobre kontakty z drugim człowiekiem. Dodajmy – człowiekiem, z którym skrzyżowała się nasza droga.

Wynotowałam sobie kilka wskazań z różnych publikacji; są cenne chyba nie tylko dla mnie.  A zatem – co może nam pomóc w osiągnięciu dobrych relacji z drugim człowiekiem?

*Słuchajmy uważnie drugiego człowieka. Starajmy się naprawdę go zrozumieć, zamiast od razu przygotowywać odpowiedź. Tutaj przypomina mi się św. Faustyna, która podobnie mówi w swoim dzienniczku: „Jesteśmy wrażliwi na mowę i zaraz wrażliwi chcemy odpowiadać…” (Dz. 477) A może ta osoba oczekuje od nas tylko wysłuchania – bez komentarza, bez uwag!?

*Bądźmy otwarci i szczerzy. Mówmy o swoich potrzebach i uczuciach w sposób spokojny, nigdy złośliwy czy pretensjonalny.

*Okazujmy empatię. Spróbujmy spojrzeć na sytuację oczami drugiej osoby. Nie oznacza to, że musimy się z nią zgadzać, ale że staramy się zrozumieć jej doświadczenie.

*Szanujmy granice. Każdy ma prawo do własnego czasu i poglądów. Respektowanie granic buduje poczucie bezpieczeństwa. Mówienie typu „ja bym tego nie zrobił/nie zrobiła”, przekłada się na myśl: „wiem lepiej, jestem doskonalszy (-a) od ciebie”…

*Doceniajmy i wyrażajmy wdzięczność. Proste „dziękuję”, „doceniam to, co zrobiłeś” czy szczery komplement wzmacniają więzi.

*Dotrzymujmy słowa. Wiarygodność i konsekwencja budują zaufanie, które jest fundamentem każdej relacji. „Na tobie mogę polegać.”

*Przyznawajmy się do swoich błędów i przepraszajmy. Szczere przeprosiny oraz gotowość do naprawienia sytuacji często wzmacniają relację bardziej niż unikanie odpowiedzialności.

*Pracujmy nad sobą. Rozwijanie umiejętności radzenia sobie z emocjami, cierpliwości i asertywności przekłada się na lepsze kontakty z innymi.

*Najważniejsze jest, aby traktować relacje jako coś, o co dba się regularnie, a nie tylko wtedy, gdy pojawiają się problemy. Małe, konsekwentne gesty życzliwości i zainteresowania zwykle przynoszą lepsze efekty niż pojedyncze duże działania. (Źródło: Dzienniczek św. Faustyny; Jennie Allen „Uwolnij głowę”; Rachel Barr „Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem”; Mel Robinson „Pozwól im”)

Te myśli oczywiście nie wyczerpują tematu dotyczącego relacji międzyludzkich, ale warto je wziąć pod uwagę.

 

Wpis: 13 lipca godz. 9:55


niedziela, 12 lipca 2026

Zaśpiewajmy razem tę piękną, refleksyjną piosenkę:

 

Szumią łany zboża,
gra wiatr na jeziorze,
śpiewa ptak radośnie
Bogu, co go stworzył.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.

2.Pędzi całe miasto,
zgrzytają tramwaje,
wszystko chcesz uchwycić,
a pustka zostaje.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl ,po co żyjesz.

3.Nikt dziś nie ma czasu,
każdy goni szczęście,
na później zostawia
to, co najważniejsze.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.

4. Jedną małą chwilę
zawsze znaleźć możesz,
odejść z gwaru życia,
spojrzeć w serce Boże.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.

 

Wpis: 12 lipca godz. 11:15

sobota, 11 lipca 2026

Nie zrażajmy się przeciwnościami!

 

Życie człowieka nie jest wolne od cierpienia i trudności. Każdy z nas doświadcza chwil zwątpienia, smutku czy niepowodzeń. Jednak jako ludzie wierzący nie powinniśmy tracić nadziei, ponieważ Bóg jest z nami także w najtrudniejszych momentach.

Pismo Święte przypomina nam, że Bóg nigdy nie opuszcza tych, którzy Mu ufają. Przeciwności mogą być próbą naszej wiary, ale również okazją do duchowego wzrostu. Dzięki nim uczymy się pokory, cierpliwości i jeszcze większego zawierzenia Bogu. Modlitwa oraz zaufanie Bożej Opatrzności dają siłę do pokonywania nawet największych trudności.

Przykładem jest Pan Jezus, który mimo cierpienia i krzyża pozostał wierny woli Ojca. Jego zmartwychwstanie pokazuje, że po cierpieniu przychodzi zwycięstwo, a po ciemności rozbłyska światło. Również wielu świętych doświadczało licznych przeciwności, lecz dzięki wierze nie poddawali się i wytrwali do końca. Taki był św. Ojciec Pio, posądzany o różne niecne sprawy; taka była św. Faustyna, której zazdroszczono bliskości Pana Jezusa i podejrzewano o mistyfikacje… Przykłady można by mnożyć, bo niczyja droga życiowa spośród świętych nie była łatwa.

Dlatego nie zrażajmy się przeciwnościami. Powierzajmy nasze troski Bogu, prośmy Go o siłę i odwagę oraz pamiętajmy, że każda trudność może prowadzić do większego dobra. Z wiarą i nadzieją kroczmy przez życie, ufając słowom Chrystusa: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat” (J 16,33).

 

Wpis: 11 lipca godz. 9:55

 

piątek, 10 lipca 2026

Post scriptum do refleksji o wytrwałości

 

Wytrwałość w modlitwie jest siłą serca. To wybór, by stawać przed Bogiem nie tylko wtedy, gdy wszystko układa się pomyślnie, ale również wtedy, gdy życie przynosi trud, zwątpienie i łzy. Prawdziwa modlitwa nie zawsze przynosi natychmiastową odpowiedź. Uczy cierpliwości, pokory i zaufania, które dojrzewa dzień po dniu.

Każda chwila spędzona na modlitwie jest jak zasiane ziarno. Choć na początku nie widać owoców, z czasem wyrasta z niego nadzieja, pokój i wewnętrzna siła. Bóg słyszy każde szczere wołanie, zna nasze pragnienia i widzi to, czego sami często nie dostrzegamy. Jego odpowiedź przychodzi we właściwym czasie i w najlepszy sposób, nawet jeśli jest inna od naszych oczekiwań.

Wytrwałość w modlitwie nie polega na nieustannym powtarzaniu słów, lecz na wiernym trwaniu w obecności Boga. To zaufanie, że nawet w ciszy On działa. To wiara, że żadna modlitwa wypowiedziana z miłością nie jest daremna.

„Nie ustawaj więc w modlitwie. Gdy jesteś szczęśliwy – dziękuj. Gdy jesteś zagubiony – szukaj światła. Gdy jesteś słaby – proś o siłę. A gdy wydaje się, że niebo milczy, pamiętaj, że Bóg nadal jest blisko.” (św. Ojciec Pio) To właśnie wytrwałość sprawia, że wiara staje się mocniejsza, serce dojrzalsze, a dusza odnajduje pokój, którego świat nie jest w stanie dać. „W najmniej spodziewanym momencie Bóg sprawi, że w ciemnościach zaświeci światło.” (św. Ojciec Pio)

 

Wpis: 10 lipca godz. 14:25

czwartek, 9 lipca 2026

O wytrwałości w modlitwie

 

Są takie modlitwy, które rodzą się z wdzięczności, i takie, które wypływają z głębi bólu. Są słowa pełne nadziei i chwile, gdy pozostaje już tylko milczenie. A jednak właśnie wtedy modlitwa nabiera najgłębszego znaczenia. Nie dlatego, że zawsze otrzymujemy natychmiastową odpowiedź, lecz dlatego, że uczymy się ufać Temu, który widzi więcej niż nasze oczy i rozumie więcej niż nasze serce potrafi pojąć.

Wytrwałość w modlitwie nie jest drogą ludzi doskonałych! Jest drogą tych, którzy mimo zmęczenia, wątpliwości i codziennych trosk wciąż odnajdują odwagę, by powiedzieć: „Boże, jestem przy Tobie, ufam.” To ciche, wierne trwanie przy Bogu, nawet wtedy, gdy wydaje się, że niebo milczy. Bo milczenie Boga nie oznacza Jego nieobecności. Często właśnie w ciszy dojrzewają największe łaski.

Każda modlitwa pozostawia ślad. Zmienia serce, uczy pokory, oczyszcza intencje i przypomina, że nie wszystko musi wydarzyć się w naszym czasie. Bóg działa z miłością i mądrością, a Jego odpowiedzi przychodzą wtedy, gdy są dla nas najlepsze. To, co dziś wydaje się czekaniem, jutro może okazać się największym darem.

Dlatego nie przestawajmy się modlić i ufać. Nawet jeśli brakuje słów. Nawet jeśli oczy wypełniają się łzami. Nawet jeśli droga wydaje się długa. Każda chwila powierzona Bogu ma sens, a każda wytrwała modlitwa jest wyrazem wiary, która nie opiera się na tym, co widzialne, lecz na zaufaniu.

Bo wytrwałość w modlitwie przemienia człowieka. Otwiera serce na pokój, którego świat dać nie może, i uczy dostrzegać światło tam, gdzie wcześniej widzieliśmy jedynie ciemność. A tam, gdzie jest wiara podtrzymywana modlitwą, zawsze rodzi się nadzieja.

 

Wpis: 9 lipca godz. 9:25

środa, 8 lipca 2026

„Mały Książę” – sentencje różne:

 

*Dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem.

*Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.

*Narysuj mi baranka.

*Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź.

*Straciłeś dla mnie tyle czasu, że poczułem się ważny.

*Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich o tym pamięta.

*Dorośli są zakochani w cyfrach.

*Mowa jest źródłem nieporozumień.

*Śmiech jest dla życia jak studnia na pustyni.

*Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

 

Wpis: 8 lipca godz. 12:15

wtorek, 7 lipca 2026

„Mały Książę” – piękne słowa o miłości:

 

*Ludzie z twojej planety hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego, czego szukają… A tymczasem to, czego szukają, może być ukryte w jednej róży.

*Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.

*Kochasz, ponieważ kochasz. Kocha się bez przyczyny.

*Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec. Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek”.

*Byłem za młody, aby umieć ją kochać.

*Przyjaźń poznaje się po tym, że nic nie może jej zawieść, a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej zniszczyć.

*Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: na którejś z nich jest moja róża.

*I znowu zmroziło mnie przeczucie czegoś nieodwołalnego. Nie słyszeć więcej jego śmiechu – ta myśl mnie zadręczała. Ten śmiech był dla mnie jak studnia na pustyni.

 

Wpis: 7 lipca godz. 16:55

poniedziałek, 6 lipca 2026

„Mały Książę” – piękne myśli o przyjaźni

 

*Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.

*Pewnego przyjaciela poznaje się w niepewnym momencie.

*Szukam przyjaciół. Co znaczy »oswoić«? – Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. – »Oswoić« znaczy »stworzyć więzy«. – Stworzyć więzy? – Oczywiście – powiedział lis. – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować.

*To bardzo przykre zapomnieć przyjaciela.

*Jeśli będziesz przychodził przykładowo o czwartej, zacznę być szczęśliwy już o trzeciej.

*Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.

*Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.

*Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.


Wpis: 6 lipca godz. 17.05

niedziela, 5 lipca 2026

Najpiękniejsze cytaty z "Małego Księcia"

 

Małego Księcia” - podobnie jak „Opowieść wigilijną”, znamy wszyscy i czerpiemy z nich światło , mądrość i dobroć.

Oto najbardziej znane cytaty z „Małego Księcia”:

„Kiedy będziesz patrzył nocą w niebo, będzie ci się wydawało, że wszystkie gwiazdy śmieją się do ciebie, ponieważ ja będę uśmiechał się na jednej z nich”.

„Kolce nie służą do niczego. To tylko złośliwość kwiatów”.

„I lubię nocą słuchać gwiazd. Są jak pięćset milionów dzwoneczków”.

„Ludzie? […] Wiatr nimi miota. Nie mają korzeni – to im bardzo przeszkadza”.

„Wziął poważnie słowa bez znaczenia i stał się bardzo nieszczęśliwy”.

„Zamiast tępić zło, lepiej szerzyć dobro”.

„Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej, czy więcej posiadał. Ważne jest, czy będzie mniej, czy bardziej człowiekiem”.

„Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej”.

„Zrób mi tę przyjemność. Uwielbiaj mnie mimo wszystko”.

„Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają”.

„Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności”.

 

sobota, 4 lipca 2026

 

„Wśród lawiny ludzi bez wiary, bez nadziei i pośród umysłów, które się miotają na granicy rozpaczy w poszukiwaniu sensu życia, ty spotkałeś JEGO!

I to odkrycie ustawicznie będzie wnosić w twoje życie nową radość, będzie cię przekształcać i ukazywać ci codziennie niezliczoną ilość pięknych rzeczy, których nie znałeś, a które pokazują, jak radosna jest szerokość drogi, która prowadzi do Boga.” (św. Josemaria Escriva)

 

Wpis: 4 lipca godz. 14:35

piątek, 3 lipca 2026

Jak odpowiedzieć na wielką Chrystusową miłość?

 

Przede wszystkim wdzięcznością. W świecie, który często zapomina o Bogu, pamiętajmy o cenie swojego odkupienia. Każdy znak krzyża, każda Komunia Święta przyjęta z wiarą, każda szczera spowiedź i każda modlitwa stają się odpowiedzią miłości na Miłość.

Po drugie – życiem w łasce uświęcającej. Krew Chrystusa nie została przelana po to, abyśmy pozostawali w niewoli grzechu, ale abyśmy stawali się ludźmi wolnymi, świętymi i pełnymi pokoju. Każde nawrócenie jest zwycięstwem łaski płynącej z Krzyża.

Po trzecie – miłością wobec bliźnich. Skoro Chrystus oddał za każdego człowieka swoją Krew, nie mamy prawa gardzić drugim człowiekiem, żywić nienawiści czy pielęgnować urazy. Przebaczenie jest najpiękniejszym owocem Krwi Chrystusa.

Niech ten miesiąc stanie się dla nas czasem szczególnej modlitwy. Powierzajmy Najdroższej Krwi Chrystusa nasze rodziny, dzieci, młodzież, kapłanów, osoby chore, samotne i cierpiące. Módlmy się za tych, którzy oddalili się od Boga, aby odnaleźli drogę do Jego miłosierdzia. Prośmy także o pokój dla świata i zgodę między ludźmi.

Módlmy się często słowami modlitwy Kościoła:

„Jezu, obmyj mnie swoją Najdroższą Krwią. Oczyść moje serce, umocnij moją wiarę, odnów moją nadzieję i rozpal moją miłość. Niech moc Twojej Krwi chroni mnie od zła, prowadzi drogą świętości i doprowadzi do życia wiecznego. Amen”

Niech lipiec będzie miesiącem głębszego spotkania z Chrystusem Ukrzyżowanym. Pamiętajmy, że zostaliśmy odkupieni nie za cenę rzeczy przemijających, lecz za cenę Najdroższej Krwi Syna Bożego.

 

Wpis: 3 lipca godz. 10:51

środa, 1 lipca 2026

Wczorajsza uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa

 „Uroczystość poświęcona Przenajdroższej Krwi Jezusa Chrystusa sięga swymi korzeniami do corocznych obchodów związanych z relikwiami przechowywanymi w kościele San Nicola in Carcere w Rzymie, które według tradycji są skrawkiem płaszcza setnika, który przebił włócznią Ukrzyżowanego, aby upewnić się o Jego śmierci. Skrawek ten ze czcią został odcięty, gdyż był skropiony „krwią i wodą” (J 19, 34), która wypłynęła z przebitego boku Jezusa.

Rzymscy książęta Savelli, którzy uważali się za potomków setnika, w 1708 r., będąc bliscy śmierci, podarowali kościołowi pw. San Nicola in Carcere ten bezcenny relikwiarz. Relikwia została umieszczona pod krzyżem, który przemówił do mistyczki, świętej Brygidy. Wokół tej cennej relikwii rozwinął się ogromny kult. Corocznie, w pierwszą niedzielę czerwca, uroczyście obchodzono święto Przenajdroższej Krwi Jezusa Chrystusa.

W 1808 roku, w setną rocznicę przekazania relikwii, kanonik ks. Franciszek Albertini, w tymże kościele, założył Dobroczynne Stowarzyszenie ku czci Przenajdroższej Krwi Chrystusa. Ksiądz Kasper del Bufalo, przyjaciel i syn duchowy Albertiniego, został poproszony do wygłoszenia przemówienia inauguracyjnego.

W 1815 roku Dobroczynne Stowarzyszenie zostało podniesione przez papieża Piusa VII do rangi Arcybractwa.
Ksiądz Kasper del Bufalo, przez głoszenie nauk, stał się największym propagatorem Stowarzyszenia. Ono natchnęło go do założenia w 1815 roku, w San Felice di Giano, Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa.

Młoda Maria De Mattias, podczas misji głoszonych przez św. Kaspra w 1822 roku w Vallecorsa, została dogłębnie poruszona jego kazaniami. I w ten sposób zaczęła w niej dojrzewać idea powołania zgromadzenia sióstr, które ostatecznie założyła w Acuto w 1834 roku, pod nazwą Adoratorek Przenajdroższej Krwi Chrystusa.

W 1849 roku papież Pius IX, na wygnaniu w Gaeta, przyjął z wizytą księdza Jana Merliniego, Misjonarza Krwi Chrystusa, który przepowiedział mu koniec wygnania, jeżeli rozszerzy święto Przenajdroższej Krwi Chrystusa na cały Kościół. Papież mu odpowiedział: „Nie ślubuję, ale obiecuję”, i tak też się stało. Pius IX powrócił do Rzymu, pamiętając o obietnicy, dekretem Redempti sumus z 10 sierpnia 1849 r. rozszerzył na cały Kościół święto Przenajdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa, które nadal było obchodzone w pierwszą niedzielę czerwca.

Papież Pius X w 1914 roku ustalił datę liturgicznych obchodów na dzień 1 lipca.

Z racji Roku jubileuszowego dnia 15 kwietnia 1934 roku Pius XI podniósł te obchody do stopnia uroczystości. Paweł VI, reformując kalendarz, złączył tę uroczystość ze świętem Corpus Domini, które od tej chwili obchodzi się w całym Kościele jako uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Zgromadzenia, żyjące według duchowości Krwi Chrystusa, obchodzą jednak święto Przenajdroższej Krwi Chrystusa 1 lipca jako uroczystość. (Źródło: Brewiarz)

 

Wpis: 2 lipca godz. 6:25

Lipiec – miesiąc poświęcony czci Najdroższej Krwi Chrystusa

 

W lipcu Kościół zaprasza nas do szczególnej refleksji nad tajemnicą Najdroższej Krwi Pana Jezusa. Jest to także zaproszenie do spojrzenia na cenę naszego zbawienia i na nieskończoną, bezgraniczną miłość Boga.

Krew w Piśmie Świętym oznacza życie. Gdy więc mówimy o Krwi Chrystusa, mówimy o życiu samego Boga, oddanym za człowieka. Każda kropla Krwi przelanej na Kalwarii woła o miłosierdzie, przebaczenie i pojednanie. Tam, gdzie człowiek widzi grzech, porażkę i beznadzieję, Bóg widzi dziecko, które pragnie podnieść i przygarnąć do swojego Serca.

Jezus nie przelał swojej Krwi dlatego, że musiał. Uczynił to dlatego, że kochał. Umiłował każdego z nas po imieniu – z naszymi słabościami, lękami, ranami i niewiernościami. Nie czekał, aż staniemy się doskonali. Oddał życie właśnie za grzeszników, czyli za nas wszystkich.

Kiedy uczestniczymy we Mszy Świętej, uobecnia się ta sama Ofiara Chrystusa. Pod postacią wina otrzymujemy Jego Krew – Krew Nowego i Wiecznego Przymierza. Nie jest to symbol ani wspomnienie. To żywa obecność Zbawiciela, który nadal karmi swój lud i obdarza go łaską. Dlatego Eucharystia jest największym skarbem Kościoła.

Najdroższa Krew Chrystusa przypomina nam również o wartości każdego człowieka. Nikt nie jest bezwartościowy. Nikt nie jest zapomniany. Każdy został odkupiony za nieskończenie wysoką cenę. Święty Piotr pisał: „Wiecie bowiem, że z waszego odziedziczonego po przodkach złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną Krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1 P 1,18–19). (Źródło: myśli pozbierane z różnych źródeł)

 

Wpis: 1 lipca godz. 18:09