piątek, 31 lipca 2026

Kocham książki!

 

Ostatnio w internecie pojawia się coraz więcej fake newsów, które nie tylko zaśmiecają nam miejsce w telefonie, ale i budzą niesmak i strach. Niezawodna jest książka – dodajmy – dobra książka.

Jak tylko sięgam pamięcią, zawsze kochałam książki. Czytałam z wypiekami na twarzy o przygodach, śmiałych wyczynach i miłościach bohaterów, płakałam nad losem pokrzywdzonych. Książki pozwalały mi odkrywać nieustannie nowy świat, pobudzały wyobraźnię…

Pamiętam księgarnię (w moich rodzinnych Pniewach) mieszczącą się trzy domy dalej od posesji moich rodziców. Pracująca tam pani pozwalała mi wchodzić za ladę i szukać, szukać, szukać… Dziś już nie ma ani tej pani, ani księgarni, ale wdzięczna pamięć  pozostała.

Nie mogę tu pominąć roli moich rodziców, którzy wpoili w nas, swoich dzieciach, miłość do książki. One były najcenniejszym prezentem imieninowym czy świątecznym.

Truizmem byłoby twierdzenie, że książki mają wartość nie do przecenienia! Od wieków są źródłem wiedzy, radości oraz inspiracji; pozwalają poznawać nowe światy, rozwijać wyobraźnię i zdobywać cenne doświadczenia; poznawać różne kultury i sposoby życia ludzi na całym świecie.

Czytanie to niezwykła podróż, która nie wymaga dalekich wypraw. Wystarczy otworzyć książkę, aby przenieść się do odległych krain, poznać fascynujących bohaterów i przeżyć niezwykłe przygody, odkrywać historię, tajemnice przyrody… Jednym słowem książka – to niezgłębiona studnia wiedzy, z której ciągle można czerpać!

Książki uczą również ważnych wartości. Bohaterowie pokazują, czym są odwaga, przyjaźń, uczciwość czy wytrwałość. Ich losy skłaniają do refleksji nad własnym życiem i pomagają lepiej zrozumieć innych ludzi. Czytanie rozwija także słownictwo, poprawia umiejętność pisania oraz uczy logicznego myślenia.

Uważam, że żadna technologia w postaci telefonów komórkowych i komputerów nie zastąpi przyjemności płynącej z czytania dobrej książki. Szelest kartek, zapach papieru i możliwość skupienia się na opowieści sprawiają, że czytanie jest wspaniałym doświadczeniem.

Wierzę, że każdy, kto odkryje radość czytania, zyska wiernego przyjaciela na całe życie.

 

Wpis: 31 lipca godz. 11:00

czwartek, 30 lipca 2026

Refleksje o silnej woli

 

Pozostały jeszcze dwie postawy, które w myśl Sokratesa powinniśmy naśladować. To – dbanie o własne państwo oraz brak strachu przed śmiercią

Pozostawiam je własnej refleksji, każdy bowiem ma swój pogląd na ten temat. Natomiast pragnę dodać własną refleksję na temat kształtowania silnej woli, uważam bowiem, że jest to niezwykle ważna cecha, a może nawet cnota!

Pomaga człowiekowi osiągnąć zamierzony cel drogą pokonywania trudności. Nie jest ona darem, z którym się rodzimy, lecz umiejętnością rozwijaną każdego dnia poprzez wytrwałość, samodyscyplinę i konsekwencję w działaniu.

Kształtowanie silnej woli wymaga cierpliwości. Często napotykamy pokusy, zniechęcenie lub porażki, które mogą sprawić, że chcemy się poddać. To właśnie w takich momentach uczymy się wytrwałości. Każde dotrzymane postanowienie i każdy wykonany krok przybliżają nas do osiągnięcia zamierzonego celu oraz wzmacniają wiarę we własne możliwości.

Ważną rolę odgrywa również odpowiedzialność za własne decyzje. Osoba o silnej woli potrafi odłożyć chwilową przyjemność na rzecz dalekosiężnych korzyści. Dzięki temu rozwija nie tylko charakter, ale także umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu.

Uważam, że silna wola jest kluczem do sukcesu zarówno w nauce, jak i w życiu osobistym. Pomaga realizować marzenia, budować dobre nawyki i nie rezygnować mimo napotykanych przeszkód. Dlatego warto codziennie pracować nad sobą, ponieważ nawet niewielkie, konsekwentnie podejmowane działania prowadzą do wielkich zmian.

To takie ogólniki, ale niezwykle ważne na drodze kształtowania silnej woli. Myślę, że w tym kształtowaniu jest bardzo nam przyjazny i pomocny Anioł Stróż, który – mimo że go nie widzimy – trwa przy nas. Nie tylko strzeże swojego podopiecznego, ale i wysyła dobre natchnienia, ostrzega przed popełnianiem błędów i fałszywych kroków. Warto się wsłuchać w ten przyjacielski głos!

 

Wpis: 30 lipca godz. 18:10

środa, 29 lipca 2026

Siedem postaw Sokratesa, które powinniśmy naśladować

 

5 – Ćwiczenie siły woli

„(…) Filozof uważał, że ciało ogranicza nas. Mawiał: „Jeśli ktoś z nas pragnie poznać coś w sposób czysty, musi się od ciała wyzwolić i samą tylko duszą oglądać rzeczywistość” oraz „Nie może człowiek poddawać się i ulegać pragnieniom i pożądaniom ciała, ale zawsze należy postępować zgodnie z rozumem, który jest najlepszym doradcą”.

Właśnie dlatego Sokrates w upalne dni chcąc się napić wody ze studni, a pamiętajcie, że to gorąca Grecja, wyciągał najpierw jedno wiadro, które powoli wylewał pod swoje stopy. Pił dopiero z drugiego. W ten sposób starał się opanować pragnienie i nie rzucać łapczywie na wodę.

Niekoniecznie powinniśmy robić to samo, ale warto czasem sprawdzić, na ile nasze pragnienia panują nad nami, a na ile my mamy nad nimi kontrolę. Gdyby się okazało, że tej kontroli mamy za mało, trzeba pomyśleć o pracy nad tym elementem. Kto, jak kto, ale gentleman powinien panować nad sobą, przynajmniej w stopniu dobrym. (Źródło: Czas gentlemanów)

Wpis: 29 lipca godz. 12:30

 

wtorek, 28 lipca 2026

Siedem postaw Sokratesa, które powinniśmy naśladować

 

4 – Dobro i cnoty

„Z powyższym punktem wiązało się kilka myśli. Przede wszystkim wiara, że człowiek może się nauczyć cnotliwego, czy jak je nazywali Grecy: dzielnego życia. Co oznaczało, że może być dobrym człowiekiem i prawym obywatelem dzięki pogłębianiu wiedzy i dążeniu do prawdy.(…)  

Po drugie, Sokrates krytykował dążenie do takich celów, jak bogactwo materialne, sława czy władza. Jego zdaniem, nic nie jest ważniejsze od dążenia do wiedzy i prawdy, a tym samym do dobra. Reszta natomiast przychodzi sama razem z prawdą. Prawdziwie pożyteczne, są bowiem tylko rzeczy dobre, a nie odwrotnie. (…)

Miał też jedną, bardzo trafną radę dotyczącą prawdy: „W całym życiu szanuj prawdę tak, by twoje słowa były bardziej wiarygodne od przyrzeczeń innych”. (Źródło: Czas gentlemanów)

Wpis: 28 lipca godz. 10:50

 

poniedziałek, 27 lipca 2026

 

Orędzie Matki Bożej

przekazane w Medjugorje  25 lipca 2026 r.


„Drogie dzieci! Podczas gdy ciemność i niepokój

panują w wielu sercach, wy, kochane dzieci,

bądźcie modlitwą

i moimi wyciągniętymi rękoma miłości.

Umieśćcie, kochane dzieci, Pismo Święte

na widocznym miejscu w waszej rodzinie i czytajcie je,

aby było dla was zachętą do nawrócenia i nowego życia.

Bowiem szatan jest silny i zwodzi serca.

Wasze serca pragnę,

przez Moje macierzyńskie Serce,

powierzyć Sercu mego Syna Jezusa,

aby w was panował On, Zmartwychwstały,

a radość zapanuje w was i wokół was.

Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

(Za aprobatą Kościoła)

 

Wpis: 27 lipca godz. 13:25

niedziela, 26 lipca 2026

Siedem postaw Sokratsa, które powinnismy naśladować

 

3 – Dążenie do wiedzy

„Sokrates dążył do zdobywania wiedzy, ale nie było to dla niego tylko sztuką dla sztuki. Wierzył, że za wiedzą stoi prawda, a za prawdą dobro i cnota (gr. areté). Bez wiedzy nie można czynić dobra, ani być szczęśliwym. Natomiast zło jest popełniane albo nieświadomie, albo z powodu braku wiedzy. Mawiał: „Człowiek nie jest nigdy zły dobrowolnie”. Warto spojrzeć na wiedzę jak na czynnik, który pomaga nam postępować słusznie. To chyba wystarczający powód by do niej dążyć i ją pogłębiać. Warto zapamiętać przestrogę Sokratesa: „Życie bezmyślne nie jest warte życia”.

Zwróć uwagę, że empatia to jeden ze sposobów zdobywania wiedzy w relacjach międzyludzkich. Wczuwając się w sytuację oraz motywy drugiej strony możesz o wiele lepiej ją ocenić i właściwie na nią zareagować.

Niezwykle interesujące jest też to, jak Filozof zalecał dążyć do zdobywania wiedzy. Mianowicie namawiał do robienia tego, co sam uwielbiał, czyli rozmawiania. Wierzył, że najwięcej nauczymy się od innych ludzi, a przynajmniej w trakcie prowadzenia dialogu z nimi. Poprzez dyskusję i zadawanie pytań najszybciej dociera się do wiedzy. Mówił: „Nie nauczą mnie niczego kwiatki, czy drzewa, lecz tylko drugi człowiek”. Otwartość na innych, a nie wyrabianie sobie o nich opinii zaledwie na podstawie własnych przemyśleń to bardzo wartościowa cecha. Niestety dziś deficytowa. A może zawsze taka była?

Dyskusja jest też świetnym sposobem na poznanie samego siebie. Niekiedy człowiek sam nie zada sobie odpowiednio trudnego pytania, a w rozmowie jest to całkiem możliwe, dzięki czemu można poznać swoją reakcję. Sokrates wierzył, że prawda tkwi w ludziach. Dlatego pomagał jej się „narodzić” w rozmowach z innymi i dlatego też zalecał swoim uczniom rozmowę, żeby pozwolili swojej wiedzy wyjść na wierzch. Co prawda nie uważam, że prawda w nas tkwi, ale konfrontacja z innym i dyskusje bardzo przyspieszają proces kształtowania światopoglądu. Warto z tego korzystać!” (Źródło: Czas gentlemanów)

 

Wpis: 26 lipca godz. 13:45

sobota, 25 lipca 2026

Siedem postaw Sokratesa, które powinniśmy naśladować

 

2 – Prowadzenie dyskusji

„Dialogi Sokratesa, które spisał Platon, to podstawowe źródło wiedzy o jego filozofii. Są one też wspaniałą szkołą prowadzenia dyskusji. Ateńczyk doskonale wcielał się w rolę pragnącego wiedzy prostaczka i wciągał w rozmowy ludzi, którzy byli chętni go pouczać. W trakcie debaty usypiał czujność swojego towarzysza pozornie zgadzając się na jego tezy, ale dodatkowymi pytaniami doprowadzał je do absurdu. W końcu zmuszał rozmówcę do przyznania, że tak naprawdę nic nie wie. Mawiał: „Puste worki nadyma wiatr, bezmyślnych ludzi – próżność”. W ten sposób starał się wyrabiać w ludziach samokrytykę.

Z drugiej strony rozmawiał z ludźmi żądnymi wiedzy, ale nie posiadającymi jej. Używał prostych słów i ogólnych pytań, żeby rozmówca sam doszedł drogą dedukcji do istoty rzeczy bardziej złożonych. Niejako prowadził towarzysza za rękę pozwalając wiedzy „narodzić się” samej. Prawdy stojącej za tą wiedzą nie można już było obalić. Mówił: „Nikogo i niczego nie umiem słuchać jak tylko argumentu, który po rozwadze wyda mi się najstosowniejszy”.

Obie metody robią wielkie wrażenie dzięki prostocie argumentów i logicznemu myśleniu. Sokrates nie wywyższa się (w końcu uważa, że sam też nic nie wie) i prowadzi dyskusję najwyżej na poziomie rozmówcy. Co prawda niekiedy przesadzał, z ucieraniem nosa rozmówcom. Dziś gentleman powinien z tym bardziej uważać, żeby nie nastawiać innych przeciwko sobie. Z wyjątkiem rzecz jasna aroganckich typów zasługujących na sprowadzenie na ziemię. W każdym wypadku warto czerpać inspirację z tych dialogów.” (Źródło: Czas gentlemanów)

 

Wpis: 25 lipca godz. 12:30

piątek, 24 lipca 2026

7 postaw Sokratesa, które powinniśmy naśladować

 

1.Pokora

"Jedna z najbardziej znanych i najważniejszych myśli Sokratesa wyraża się w popularnym zdaniu „wiem, że nic nie wiem”. Filozof starał się uczyć pokory udowadniając swoim rozmówcom, że choć mają siebie za wszystkowiedzących, w istocie wiedzą niewiele. Jednak dla Sokratesa sama niewiedza nie była problemem. Świadomość braku wiedzy mogła bowiem prowadzić do jej poszukiwania i umiłowania. To właśnie miało charakteryzować filozofów i ogólnie ludzi mądrzejszych.

Sokrates ostro krytykował natomiast nieświadomość niewiedzy. Mawiał: „tylko głupcy nie mylą się nigdy”. Wiedział bowiem, że im ktoś jest mądrzejszy, tym lepiej wie, jak wiele musi się jeszcze nauczyć. Zapamiętajcie sobie: „Najmądrzejszy jest, który wie, czego nie wie” i dążcie do wiedzy, żeby umieć zadawać kolejne, bardziej złożone pytania. Przydać się może też przestroga: „Strzeż się ludzi, którzy są pewni tego, że mają rację”.

Gentleman nie powinien się wywyższać nad innych i uważać za lepszego. Szybko bowiem może trafić na kogoś, kto mu pokaże gdzie jest jego właściwe miejsce. Uważam, że powinniśmy zawsze mieć z tyłu głowy myśl, że nawet w dziedzinie, na której dobrze się znamy, nie wiemy wszystkiego. I powinniśmy być otwarci na nową wiedzę, a przede wszystkim pokorni." (Źródło: Czas gentlemanów 

 

czwartek, 23 lipca 2026

 

Warto sobie przypomnieć myśli mędrca Sokratesa!

„Dzięki jego uczniom, przede wszystkim Platonowi i Ksenofontowi, możemy dziś poznać jego słowa i myśli. To oni uczynili z niego postać niemal mityczną. Człowieka, który nie tylko mówił o cnocie, lecz przede wszystkim nią żył. Dziś mówi się, że Sokrates był postacią wielkiej prawości, samoopanowania i niezwykłej przenikliwości. Jego rozmowy z uczniami nie miały na celu pouczania, lecz prowadzenia ku świadomości własnej niewiedzy, a więc pierwszego kroku do poznania. Oto jego myśli:

*Mądrość zaczyna się od świadomości własnej niewiedzy.

*Ci są najszczęśliwsi, którzy nie potrzebują niczego.

*Jak większe jest szczęście być zdrowym niż bogatym, tak mniejszym jest nieszczęściem ubóstwo niż choroba.

*Jemy, aby żyć, nie żyjemy, aby jeść.

*Najmądrzejszy jest, który wie, czego nie wie.

*Nigdy nie zestarzeje się serce, które kocha.

*Piękno jest jedyną rzeczą boską i widzialną jednocześnie.

„Szczęście jest przyjemnością wolną od wyrzutów sumienia.

*Tam, gdzie chodzi o to, co sprawiedliwe, piękne i dobre, nie powinniśmy troszczyć się o opinie ogółu.

*W całym życiu szanuj prawdę tak, by twoje słowa były bardziej wiarygodne od przyrzeczeń innych.

*W zimie potrzebne jest ciepłe okrycie, w starości – brak zmartwień.

*Weź tyle, ile potrzebujesz, daj tyle, ile możesz.

*Znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.

*Żadne kłamstwo nie doczeka się starości.

*Życie bezmyślne nie jest warte życia.

 

(źródło: zwierciadło.pl)

 

środa, 22 lipca 2026

Obserwuj samego siebie

 

Jak nietrudno zauważyć – od pewnego czasu skupiam się na różnych zachowaniach ludzkich. Dlaczego? Głównie dlatego, że dostrzegam mnóstwo niedoskonałości u samej siebie, a to, o  czym piszę, ma pomóc w naprawie tychże.  

W dzisiejszym świecie ludzie często skupiają się na tym, co robią inni. Oceniają ich po wyglądzie, zachowaniu, sposobie mówienia czy też po decyzjach, które podejmują. Ale… czy nie powinniśmy zacząć od hasła „Obserwuj samego siebie!”? Jest to przecież niezwykle ważne, bowiem dzięki poznawaniu siebie rozwijamy swój charakter i unikniemy kolejnych życiowych  błędów. Ale nie tylko! Mądra obserwacja swoich zachowań, gestów, myśli udoskonali nasze relacje z innymi. Któż z nas przecież nie chce być lepszym od samego siebie i dzięki temu mieć lepsze kontakty z bliźnimi? Przynajmniej tak być powinno!

Obserwowanie samego siebie oznacza przede wszystkim badanie własnych myśli, emocji i zachowań. Każdy z nas popełnia błędy, jednak tylko osoba, która potrafi je zauważyć i wyciągnąć z nich wnioski, ma szansę stać się lepszym człowiekiem. Świadomość swojej ograniczoności uczy pokory i odpowiedzialności za to, co robimy. Zamiast szukać winy u innych, warto zastanowić się, co sami moglibyśmy zrobić lepiej.

W „Małym Księciu” Lis mówi, że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Prawdziwe wartości człowieka kryją się w jego wnętrzu – w uczciwości, dobroci i zdolności do refleksji nad sobą. Mały Książę podczas swojej podróży poznaje różne osoby i stopniowo odkrywa, co jest naprawdę ważne. Dzięki temu dojrzewa i lepiej rozumie samego siebie.

Jakże ważna jest umiejętność obserwowania siebie w  codziennym życiu! Osoba, która potrafi przyznać się do błędu, przeprosić i zmienić swoje zachowanie, zyskuje szacunek innych. Natomiast człowiek, który dostrzega wyłącznie cudze wady, często nie rozwija się i powtarza te same błędy.

Obserwowanie samego siebie jest drogą w górę – ku doskonaleniu. Pozwala lepiej poznać własne mocne i słabe strony, uczy odpowiedzialności oraz pomaga budować dobre relacje z ludźmi. Zanim zaczniemy oceniać innych, warto najpierw spojrzeć na siebie i zastanowić się, nad czym sami powinniśmy pracować.

 

Wpis: 22 lipca godz. 11:15

wtorek, 21 lipca 2026

Umiejętność dostrzegania swoich błędów

 

Każdy człowiek popełnia błędy. Są one nieodłącznym elementem naszego życia. Jednak najważniejsza w tym jest umiejętność dostrzegania własnych pomyłek, wyciągania z nich wniosków oraz zmieniania swojego postępowania i chęci naprawy zła, które popełniliśmy. Jest to bardzo trudne, bo drzemie w nas pewność, że jesteśmy (prawie) doskonali. Umiejętność dostrzeżenia swych błędów świadczy o dojrzałości, odpowiedzialności i pragnieniu nieustannego poprawiania siebie samego.

Dostrzeganie własnych błędów wymaga odwagi i pokory. Wielu ludzi nie chce przyznać się do pomyłki, ponieważ obawia się krytyki lub utraty autorytetu. Tymczasem przyznanie się do błędu nie jest oznaką słabości, lecz siły charakteru. Osoba, która potrafi powiedzieć „pomyliłem się”, pokazuje, że jest świadoma swoich ograniczeń i gotowa nad nimi pracować.

Uświadomienie sobie własnych błędów może być niekiedy  bolesne, ale prowadzi do głębszej samoświadomości.

W życiu codziennym ta umiejętność  odgrywa ogromną rolę. Przyznanie się do niewłaściwego zachowania i szczere przeprosiny pomagają odbudować zaufanie oraz uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Ta umiejętność  jest jedną z najważniejszych cech człowieka. Pozwala rozwijać się, zdobywać doświadczenie oraz budować dobre relacje z innymi. Człowiek, który potrafi przyznać się do pomyłki i wyciągnąć z niej wnioski, staje się mądrzejszy i lepiej przygotowany do radzenia sobie z kolejnymi wyzwaniami. (Inspiracje z książki Jennie Allen „Uwolnij głowę”)


poniedziałek, 20 lipca 2026

Relacje rodzinne

 

Kilka dni temu pisałam o relacjach międzyludzkich. Oczywiście w te kontakty wpisują się przede wszystkim relacje rodzinne. Znalazłam kilka cennych refleksji na ten temat i pragnę je przekazać.

Rodzina jest darem Bożym; to w niej uczymy się miłości, przebaczenia, cierpliwości i wzajemnej troski. Każdy dzień jest okazją, by poprzez dobre słowo, serdeczny gest i otwarte serce świadczyć o Bożej obecności w naszym domu.

Jeżeli Chrystus będzie fundamentem naszych relacji, to Jego miłość poprowadzi nas do jedności, zgody i pokoju. Tam, gdzie jest modlitwa, wzajemny szacunek i gotowość do przebaczenia, tam serca odnajdują siłę do pokonywania trudności, a rodzina staje się prawdziwym domowym Kościołem – miejscem, w którym wzrasta wiara, nadzieja i miłość.

Najpiękniejszym przykładem dobrych relacji rodzinnych nie są jedynie wypowiadane słowa, lecz codzienna dobroć, cierpliwość i gotowość do niesienia pomocy najbliższym. Jeśli w rodzinie praktykuje się wspólną modlitwę, serdeczną rozmowę oraz wyraża się wdzięczność za obecność bliskich, to na pewno  umacnia to nasze rodziny.

Niech Maryja, Matka Miłości, otacza swoim płaszczem wszystkie rodziny, a Święta Rodzina z Nazaretu będzie dla nas wzorem szczerego oddania, wierności i bezinteresownej miłości. (Źródło: Silvano Fausti, Sztuka rozeznania i podejmowania decyzji; Tomasz A Kempis, O naśladowaniu Chrystusa)

 

niedziela, 19 lipca 2026

Pewien kapłan głosił: Bóg jest najważniejszy!

Czyżby? Dlaczego? Pytań nasuwa się wiele…

Czy to czasem nie jakaś przesada?

Czy o Bogu tak wiele mówić wypada?

I pytasz może z pewnym zdziwieniem,

a może nawet ze zniecierpliwieniem:

Po co nam Pan Bóg, po co wszyscy święci?

Świat przecież bez ich pomocy się kręci!

Tyle nowinek technicznych na świecie;

internetu też Bóg nie wymyślił przecie!

Dziesięć przykazań ogranicza człowieka,

a ty na wolność i swobodę czekasz!

Wolność od zobowiązań, wolność od nakazów

i trudnych od Kościoła licznych przekazów.

Ale gdy tylko przyciśnie cię bieda,

gdy po ludzku sprawy rozstrzygnąć się nie da,

gdy niebo czarne zasnują chmury.

a przeszkód tysiąc rośnie jako mury;

gdy nie wiesz, co robić, jak żyć i działać…

Cóż wtedy robisz? Pędzisz do kościoła!

I zginasz kolana, i prosisz w pokorze:

Pomóż mi, pomóż, dobry Panie Boże!

Boś Ty ostoją, ratunkiem jedynym,

wszechmocnym Bogiem,

przyjacielem prawdziwym!

Znam wielu ludzi wielkich i małych,

którzy zawsze Boga na pomoc wzywali.

Mickiewicz, Słowacki czy Norwid w pokorze

głosili Twą chwałę, wielki Panie Boże!

Nazwisk by można wymienić tysiące…

A my, współcześni tego świata

obejść się chcemy bez Pana Boga?

Drogi Przyjacielu, nie tędy droga!

Pan Bóg jest! I niech ta prawda oczywista

nigdy nie ustąpi zwątpieniu!

Bo nawet jeżeli twoja wiara mglista,

to uznaj Boga w swoim sumieniu! 

Być może, nakazy cię ograniczają

ale zauważ, jaką mądrość mają!

Bo bez tych nakazów i Bożej mądrości

świat gdzieś pogubił doniosłe wartości!

 

Czy jeszcze się wahasz, czy jeszcze wątpisz?!

A może kiedyś do kościoła wstąpisz?

ON w tabernakulum – wielki Bóg na niebie -

ukrył się tutaj dla mnie i dla ciebie!

Choć niewidoczny dla oczu człowieka,

tutaj na ciebie z miłością czeka!

Uklęknij, pozdrów Go w serca ciszy,

On cię na pewno wtedy usłyszy.

Nie tylko usłyszy, lecz serce odmieni,

I twoje życie łaską opromieni!


sobota, 18 lipca 2026

Kształtować silną wolę małymi krokami...

 Pomyślałam sobie, że w kształtowaniu silnej woli może być dla nas pomocna święta Teresa od Dzieciątka Jezus, czyli po prostu mała Tereska. Jej „mała droga” przypomina, że prawdziwa siła woli nie kształtuje się w chwilach nadzwyczajnych sukcesów, ale w codziennych, często niezauważalnych decyzjach.

Każdy mały krok, jak choćby poranne wstanie mimo zmęczenia i (czasami – lenistwa), cierpliwe wysłuchanie drugiego człowieka, rezygnacja z wygody, wytrwałość w modlitwie czy sumienne wykonanie swoich obowiązków – jest cząstką, która buduje silny charakter. To właśnie w tych drobnych aktach uczymy się panować nad sobą i wzrastać w miłości.

Święta Teresa pisała: „Nie mogę czynić wielkich rzeczy, mogę tylko małe, ale z wielką miłością.” A zatem - nie trzeba czekać na wyjątkowe okazje, by stać się człowiekiem o silnej woli. Wystarczy każdego dnia zrobić kolejny, choćby najmniejszy krok w dobrym kierunku.

Silna wola nie jest darem zarezerwowanym dla nielicznych. Może ją osiągnąć każdy. Jest wynikiem cierpliwości, systematyczności i zaufania Panu Jezusowi, który na pewno nam pomoże w tym dążeniu.

Idąc „małą drogą” św. Tereski, odkrywamy, że to właśnie małe kroki prowadzą do wielkich przemian w osobowości i naszego charakteru. Każdy mały (pozornie!) krok przybliża nas do celu, umacnia serce i uczy, że wytrwałość jest jedną z najpiękniejszych form bezinteresownej miłości.

 

Wpis: 18 lipca godz. 12:12

piątek, 17 lipca 2026

Kształtowanie silnej woli

 

Silna wola jest jedną z najważniejszych cech, które pomagają człowiekowi osiągać cele, pokonywać trudności i rozwijać własny charakter. Nie jest ona darem, z którym człowiek się rodzi, lecz umiejętnością, którą można uzyskać poprzez codzienną pracę nad sobą. Jest to żmudna i długotrwała praca, nawet – powiedziałabym – nieustanna. Kształtowanie silnej woli wymaga cierpliwości, konsekwencji oraz gotowości do pokonywania trudności.

Każdy człowiek doświadcza chwil zwątpienia, zmęczenia czy porażek. Jednak warto nie poddawać się po pierwszym niepowodzeniu, lecz wyciągnąć wnioski z błędów i próbować, próbować kolejny raz. Dzięki temu człowiek ma większe szanse na osiągnięcie sukcesu zarówno w nauce, jak i w życiu zawodowym czy osobistym, czy też w kształtowaniu swojego charakteru!

Kształtowanie silnej woli zaczyna się od stawiania sobie realistycznych celów i systematycznego ich realizowania. Nawet niewielkie sukcesy motywują do dalszego działania. Ważną rolę odgrywa również samodyscyplina, czyli umiejętność wykonywania obowiązków nawet wtedy, gdy nie ma się na to ochoty. Regularna nauka, aktywność fizyczna czy dotrzymywanie obietnic składanych samemu sobie wzmacniają charakter i uczą odpowiedzialności.

Dobrym przykładem znaczenia silnej woli są sportowcy oraz ludzie, którzy osiągnęli sukces dzięki wytrwałej pracy. Ich osiągnięcia nie wynikają wyłącznie z talentu, ale przede wszystkim z codziennych treningów, konsekwencji i determinacji. Podobnie uczniowie przygotowujący się do ważnych egzaminów często muszą zrezygnować z części przyjemności, aby osiągnąć zamierzony cel. Takie doświadczenia pokazują, że silna wola rozwija się poprzez regularne pokonywanie własnych słabości.

Jak nietrudno zauważyć, silna wola jest cechą, którą można świadomie kształtować. Wymaga ona cierpliwości, systematyczności i odwagi w mierzeniu się z trudnościami.

Człowiek, który potrafi panować nad swoimi emocjami i konsekwentnie dąży do celu, zyskuje większą szansę na sukces oraz satysfakcję z własnych osiągnięć. Dlatego warto każdego dnia podejmować małe wyzwania, które stopniowo wzmacniają charakter i uczą wytrwałości. (Źródło: Jennie Allen „Uwolnij głowę”; Rachel Barr „Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem”; Mel Robinson „Pozwól im”)

 

Wpis: 17 lipca godz. 16:20

czwartek, 16 lipca 2026

Do wiecznej lampki

 

Bądź pozdrowiona, wieczna lampko,

znaku Chrystusowej obecności!

Czerwone światełko, co nigdy nie gaśniesz!

Pełnisz honorową wartę przy Chrystusie.

Stoisz na straży Jego domostwa w świątyni.

Wskazujesz na Jego miłość,

bo ukrył się tam dla każdego z nas.

Każdego dnia cierpliwie i z tęsknotą czeka.

Nieraz jest bardzo samotny i opuszczony,

woła do ciebie i do mnie:

Jestem tutaj, tak niewiele trzeba,

bym poprzez swoją obecność

uchylił ci skrawek nieba. 

środa, 15 lipca 2026

 

To bardzo pomaga i ułatwia relacje z bliźnimi:

Od siebie wymagać, innych usprawiedliwiać!

 

Wpis: 15 lipca godz. 9:35

wtorek, 14 lipca 2026

 

Wytrwajcie w modlitwie,

a Bóg – chociaż zwleka ze swymi darami,

jednak nam ich nie odmówi. 

Św. Augustyn

poniedziałek, 13 lipca 2026

 Relacje międzyludzkie – to temat rzeka! Bywają – najogólniej mówiąc – różne. Czasami niezwykle ciepłe i serdeczne, czasami niepoprawne.

Powiedzmy sobie szczerze, że pragniemy żyć w zgodzie z każdym człowiekiem - mimo różnicy poglądów, mimo innych zapatrywań politycznych, społecznych czy też religijnych. Bo to przecież znacznie ułatwia nam życie. Dobre relacje powinny  być oparte na wzajemnym zaufaniu oraz wzajemnym szacunku. Ale czy są?  

Ostatnio ukazuje się wiele książek, w których autorzy, opierając się na własnym doświadczeniu, podpowiadają, jak osiągnąć dobre kontakty z drugim człowiekiem. Dodajmy – człowiekiem, z którym skrzyżowała się nasza droga.

Wynotowałam sobie kilka wskazań z różnych publikacji; są cenne chyba nie tylko dla mnie.  A zatem – co może nam pomóc w osiągnięciu dobrych relacji z drugim człowiekiem?

*Słuchajmy uważnie drugiego człowieka. Starajmy się naprawdę go zrozumieć, zamiast od razu przygotowywać odpowiedź. Tutaj przypomina mi się św. Faustyna, która podobnie mówi w swoim dzienniczku: „Jesteśmy wrażliwi na mowę i zaraz wrażliwi chcemy odpowiadać…” (Dz. 477) A może ta osoba oczekuje od nas tylko wysłuchania – bez komentarza, bez uwag!?

*Bądźmy otwarci i szczerzy. Mówmy o swoich potrzebach i uczuciach w sposób spokojny, nigdy złośliwy czy pretensjonalny.

*Okazujmy empatię. Spróbujmy spojrzeć na sytuację oczami drugiej osoby. Nie oznacza to, że musimy się z nią zgadzać, ale że staramy się zrozumieć jej doświadczenie.

*Szanujmy granice. Każdy ma prawo do własnego czasu i poglądów. Respektowanie granic buduje poczucie bezpieczeństwa. Mówienie typu „ja bym tego nie zrobił/nie zrobiła”, przekłada się na myśl: „wiem lepiej, jestem doskonalszy (-a) od ciebie”…

*Doceniajmy i wyrażajmy wdzięczność. Proste „dziękuję”, „doceniam to, co zrobiłeś” czy szczery komplement wzmacniają więzi.

*Dotrzymujmy słowa. Wiarygodność i konsekwencja budują zaufanie, które jest fundamentem każdej relacji. „Na tobie mogę polegać.”

*Przyznawajmy się do swoich błędów i przepraszajmy. Szczere przeprosiny oraz gotowość do naprawienia sytuacji często wzmacniają relację bardziej niż unikanie odpowiedzialności.

*Pracujmy nad sobą. Rozwijanie umiejętności radzenia sobie z emocjami, cierpliwości i asertywności przekłada się na lepsze kontakty z innymi.

*Najważniejsze jest, aby traktować relacje jako coś, o co dba się regularnie, a nie tylko wtedy, gdy pojawiają się problemy. Małe, konsekwentne gesty życzliwości i zainteresowania zwykle przynoszą lepsze efekty niż pojedyncze duże działania. (Źródło: Dzienniczek św. Faustyny; Jennie Allen „Uwolnij głowę”; Rachel Barr „Zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem”; Mel Robinson „Pozwól im”)

Te myśli oczywiście nie wyczerpują tematu dotyczącego relacji międzyludzkich, ale warto je wziąć pod uwagę.

 

Wpis: 13 lipca godz. 9:55


niedziela, 12 lipca 2026

Zaśpiewajmy razem tę piękną, refleksyjną piosenkę:

 

Szumią łany zboża,
gra wiatr na jeziorze,
śpiewa ptak radośnie
Bogu, co go stworzył.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.

2.Pędzi całe miasto,
zgrzytają tramwaje,
wszystko chcesz uchwycić,
a pustka zostaje.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl ,po co żyjesz.

3.Nikt dziś nie ma czasu,
każdy goni szczęście,
na później zostawia
to, co najważniejsze.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.

4. Jedną małą chwilę
zawsze znaleźć możesz,
odejść z gwaru życia,
spojrzeć w serce Boże.

Refren: Zatrzymaj się na chwilę,
odetchnij pięknem świata.
Zatrzymaj się na chwilę,
zauważ swego brata.
Zatrzymaj się na chwilę,
nad tym, co w sercu kryjesz,
zatrzymaj się na chwilę
i pomyśl, po co żyjesz.

 

Wpis: 12 lipca godz. 11:15

sobota, 11 lipca 2026

Nie zrażajmy się przeciwnościami!

 

Życie człowieka nie jest wolne od cierpienia i trudności. Każdy z nas doświadcza chwil zwątpienia, smutku czy niepowodzeń. Jednak jako ludzie wierzący nie powinniśmy tracić nadziei, ponieważ Bóg jest z nami także w najtrudniejszych momentach.

Pismo Święte przypomina nam, że Bóg nigdy nie opuszcza tych, którzy Mu ufają. Przeciwności mogą być próbą naszej wiary, ale również okazją do duchowego wzrostu. Dzięki nim uczymy się pokory, cierpliwości i jeszcze większego zawierzenia Bogu. Modlitwa oraz zaufanie Bożej Opatrzności dają siłę do pokonywania nawet największych trudności.

Przykładem jest Pan Jezus, który mimo cierpienia i krzyża pozostał wierny woli Ojca. Jego zmartwychwstanie pokazuje, że po cierpieniu przychodzi zwycięstwo, a po ciemności rozbłyska światło. Również wielu świętych doświadczało licznych przeciwności, lecz dzięki wierze nie poddawali się i wytrwali do końca. Taki był św. Ojciec Pio, posądzany o różne niecne sprawy; taka była św. Faustyna, której zazdroszczono bliskości Pana Jezusa i podejrzewano o mistyfikacje… Przykłady można by mnożyć, bo niczyja droga życiowa spośród świętych nie była łatwa.

Dlatego nie zrażajmy się przeciwnościami. Powierzajmy nasze troski Bogu, prośmy Go o siłę i odwagę oraz pamiętajmy, że każda trudność może prowadzić do większego dobra. Z wiarą i nadzieją kroczmy przez życie, ufając słowom Chrystusa: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat” (J 16,33).

 

Wpis: 11 lipca godz. 9:55

 

piątek, 10 lipca 2026

Post scriptum do refleksji o wytrwałości

 

Wytrwałość w modlitwie jest siłą serca. To wybór, by stawać przed Bogiem nie tylko wtedy, gdy wszystko układa się pomyślnie, ale również wtedy, gdy życie przynosi trud, zwątpienie i łzy. Prawdziwa modlitwa nie zawsze przynosi natychmiastową odpowiedź. Uczy cierpliwości, pokory i zaufania, które dojrzewa dzień po dniu.

Każda chwila spędzona na modlitwie jest jak zasiane ziarno. Choć na początku nie widać owoców, z czasem wyrasta z niego nadzieja, pokój i wewnętrzna siła. Bóg słyszy każde szczere wołanie, zna nasze pragnienia i widzi to, czego sami często nie dostrzegamy. Jego odpowiedź przychodzi we właściwym czasie i w najlepszy sposób, nawet jeśli jest inna od naszych oczekiwań.

Wytrwałość w modlitwie nie polega na nieustannym powtarzaniu słów, lecz na wiernym trwaniu w obecności Boga. To zaufanie, że nawet w ciszy On działa. To wiara, że żadna modlitwa wypowiedziana z miłością nie jest daremna.

„Nie ustawaj więc w modlitwie. Gdy jesteś szczęśliwy – dziękuj. Gdy jesteś zagubiony – szukaj światła. Gdy jesteś słaby – proś o siłę. A gdy wydaje się, że niebo milczy, pamiętaj, że Bóg nadal jest blisko.” (św. Ojciec Pio) To właśnie wytrwałość sprawia, że wiara staje się mocniejsza, serce dojrzalsze, a dusza odnajduje pokój, którego świat nie jest w stanie dać. „W najmniej spodziewanym momencie Bóg sprawi, że w ciemnościach zaświeci światło.” (św. Ojciec Pio)

 

Wpis: 10 lipca godz. 14:25

czwartek, 9 lipca 2026

O wytrwałości w modlitwie

 

Są takie modlitwy, które rodzą się z wdzięczności, i takie, które wypływają z głębi bólu. Są słowa pełne nadziei i chwile, gdy pozostaje już tylko milczenie. A jednak właśnie wtedy modlitwa nabiera najgłębszego znaczenia. Nie dlatego, że zawsze otrzymujemy natychmiastową odpowiedź, lecz dlatego, że uczymy się ufać Temu, który widzi więcej niż nasze oczy i rozumie więcej niż nasze serce potrafi pojąć.

Wytrwałość w modlitwie nie jest drogą ludzi doskonałych! Jest drogą tych, którzy mimo zmęczenia, wątpliwości i codziennych trosk wciąż odnajdują odwagę, by powiedzieć: „Boże, jestem przy Tobie, ufam.” To ciche, wierne trwanie przy Bogu, nawet wtedy, gdy wydaje się, że niebo milczy. Bo milczenie Boga nie oznacza Jego nieobecności. Często właśnie w ciszy dojrzewają największe łaski.

Każda modlitwa pozostawia ślad. Zmienia serce, uczy pokory, oczyszcza intencje i przypomina, że nie wszystko musi wydarzyć się w naszym czasie. Bóg działa z miłością i mądrością, a Jego odpowiedzi przychodzą wtedy, gdy są dla nas najlepsze. To, co dziś wydaje się czekaniem, jutro może okazać się największym darem.

Dlatego nie przestawajmy się modlić i ufać. Nawet jeśli brakuje słów. Nawet jeśli oczy wypełniają się łzami. Nawet jeśli droga wydaje się długa. Każda chwila powierzona Bogu ma sens, a każda wytrwała modlitwa jest wyrazem wiary, która nie opiera się na tym, co widzialne, lecz na zaufaniu.

Bo wytrwałość w modlitwie przemienia człowieka. Otwiera serce na pokój, którego świat dać nie może, i uczy dostrzegać światło tam, gdzie wcześniej widzieliśmy jedynie ciemność. A tam, gdzie jest wiara podtrzymywana modlitwą, zawsze rodzi się nadzieja.

 

Wpis: 9 lipca godz. 9:25