Moja codzienna radość od świtu trwa!
Ta radość – to każde przebudzenie,
to dzięki składane Panu w porannej modlitwie;
to śpiew ptaków o wczesnej porze;
to uwielbienie Stwórcy za każdą życia chwilę;
to Różaniec przywieziony z dalekiej Fatimy
i ufna na jego paciorkach modlitwa…
To mój znajomy kos,
co mi śpiewa w drodze z kościoła;
to uśmiech przyjaznej osoby;
to miły telefon, co pokrzepi w smutku;
to dobre słowo ofiarowane bliźniemu;
to Mozartowe nutki, co tak pięknie brzmią;
To farby, co pachną
wszystkimi kolorami na płótnie…
I tak płyną minuty, godziny
utkane z radości,
która w sercu trwa.
Wpis: 13 maja godz. 9:50