czwartek, 14 maja 2026

 

Gdy myślę Chrystus,

przedziwne ciepło rozlewa się w mym sercu,

wilgotnieją oczy,

rodzą się przyjazne myśli

wobec przyjaciół i wrogów.

Gdy myślę Chrystus,

widzę kapłańskie ręce,

w których biały chleb przemienia się

 w Chrystusowe Ciało…

Gdy myślę Chrystus,

mam przed oczyma każdą Komunię świętą,

co krzepi i daje moc tak wielką,

i radość życia, i siłę!

Gdy myślę Chrystus,

rodzi się w sercu ogromna wdzięczność,

dla której braknie zwyczajnych słów -

za Jego obecność, za dobroć i miłość,

za odpuszczenie grzechów.

Gdy myślę Chrystus,

staję się lepszym człowiekiem,

bo wiem, że On jest ze mną,

patrzy na mnie,

pomaga się podnieść,

pozwala cieszyć się życiem.

I wreszcie…

Gdy myślę Chrystus,

widzę wszystkie dzieła Boże,

co tak radują oczy i serce…

I budzącą się do życia wiosnę;

i jesień, co złotem i purpurą się mieni;

i śpiew ptaków, co budzą mnie o świcie;

i tę nadzieję – również dzieło Boga -

co nieustannie rodzi się w mym sercu!

 

Wpis: 14 maja godz. 9:15