Przez kilka dni, a może nawet
kilkanaście, odwoływałam się do różnych publikacji, które dzięki swoim
wskazaniom mają pomóc człowiekowi w rozwiązaniu trudnych spraw, z którymi
boryka się w życiu. Książki te miały zarówno charakter świecki, jak i
religijny. Były „podręcznikami” psychoterapii. Doszłam do przekonania (i myślę,
że nie tylko ja!), że to Pan Jezus jest najlepszym psychoterapeutą.
Nie dlatego, że zastępuje
psychoterapię, ale dlatego, że jako jedyny zna człowieka do głębi. Widzi nie
tylko nasze zachowania i emocje, lecz także rany, których sami często nie
potrafimy uleczyć. Dociera do źródła bólu, a nie tylko do jego objawów.
Pan Jezus nie odrzuca człowieka z
powodu jego słabości. Przeciwnie – przyjmuje go z bezwarunkową miłością, daje
poczucie bezpieczeństwa i uczy patrzeć na siebie prawdziwie: bez potępienia,
ale też bez złudzeń. W Jego obecności można zdjąć maski, przestać udawać i
stanąć takim, jakim się naprawdę jest. Stanąć w prawdzie o sobie samym!
To On przywraca nadzieję tym, którzy
utracili sens życia, przebaczenie tym, którzy uginają się pod ciężarem winy,
oraz pokój tym, których serca przytłacza strach.
Uczy przebaczać, uwalnia od niewoli
przeszłości i pokazuje, że nasza wartość nie zależy od sukcesów, opinii ludzi
ani popełnionych błędów, lecz od tego, że jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga.
Dlatego można powiedzieć, że Pan Jezus
jest najlepszym terapeutą duszy – nie tylko pomaga lepiej egzystować, ale
prowadzi do prawdziwego uzdrowienia i przemiany serca. Jego „terapia” nie
kończy się na chwilowej uldze. Jej celem jest pełnia życia, wolność i miłość,
które trwają wiecznie.
Pragnę mocno podkreślić, że wiara we
wszechmoc Boga nie stoi w sprzeczności z naukową psychoterapią. Bóg często
działa także przez mądrość, wiedzę i pomoc specjalistów. Łaska i kompetentna
pomoc psychologiczna mogą się wzajemnie uzupełniać, prowadząc człowieka do
pełniejszego uzdrowienia.
Znam taki przypadek, że pewien licencjonowany
psychoterapeuta polecił (oprócz leków) zwrócenie się o pomoc do Pana Jezusa.
Wpis: 30 sierpnia godz. 11:50