Jakiś czas temu ktoś przesłał mi poniższy tekst, opublikowany w amerykańskiej prasie. Pozwolę sobie przekazać fragmenty, wydają mi się bowiem niezwykle ważne – mimo że od tamtego zamachu, który wstrząsnął światem – minęło prawie 25 lat!
„Po katastrofie terrorystycznej w USA
11.09.01 córka pastora Billy Grahama w wywiadzie TV na pytanie: „Jak
Bóg mógł pozwolić na coś takiego?” odpowiedziała:
Jestem przekonana, że Bóg jest do głębi
zasmucony z tego powodu, podobnie jak i my, ale od wielu już lat mówimy Bogu,
żeby wyniósł się z naszych szkół, z naszych rządów oraz z naszego życia, a
ponieważ jest dżentelmenem, jestem przekonana, że w milczeniu wycofał się.
Jak możemy się spodziewać, że Bóg
udzieli nam swojego błogosławieństwa i ochroni nas, skoro my żądamy, aby On
zostawił nas w spokoju? (…)
Ja myślę, że ma to wiele wspólnego z
tym, że „ZBIERAMY TO, CO ZASIALIŚMY.”
To śmieszne, jak prostym jest dla ludzi
wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.
To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to,
co napisane jest w gazetach, a poddajemy w wątpliwość to, co mówi Biblia.
To śmieszne, jak bardzo każdy
chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć,
mówić, ani też czynić czegokolwiek, o czym mówi Biblia.
To śmieszne, jak ktoś może powiedzieć Wierzę
w Boga i nadal iść za szatanem, który, tak a'propos również „wierzy”
w Boga.
To śmieszne, jak łatwo osądzamy, ale
nie chcemy być osądzeni.
To śmieszne, jak możesz wysyłać tysiące
„dowcipów” przez e-mail, które rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień,
ale kiedy zaczynasz przesłania dotyczące Pana, ludzie dwa razy zastanawiają,
się czy podzielić się nimi.
To śmieszne, jak wiadomości sprośne,
bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie przenoszą się w cyber-przestrzeni,
lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i w miejscu pracy jest tłumiona.
To śmieszne, jak ktoś może być zapalony
dla Chrystusa w niedzielę, a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym
chrześcijaninem.
To śmieszne, jak bardzo mogę być
przejęty tym, co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, co Bóg pomyśli o
mnie.
Śmiejesz się?”
Wpis: 13 lutego godz. 12:20