W
akcie pokutnym, który odmawiamy wszyscy razem, świadomie wyrażamy skruchę, ból
miłości, do którego wzywa nas Kościół. Confiteor
stawia przed nami naszą niegodność; nie
jakieś abstrakcyjne wspomnienie winy, ale bardzo konkretną obecność grzechów i
zaniedbań w naszym życiu. Dlatego powtarzamy trzykrotnie: Panie, zmiłuj się nad
nami! Jest to doskonały moment na odnowienie żalu za niedoskonałości, na
wzbudzenie w sobie postanowienia do walki. I by napełnić się radością z tego,
że Bóg jest naszym Ojcem i zawsze nam przebacza. Przebaczenie otrzymujemy dzięki
miłosierdziu Boga. Wszyscy potrzebujemy Bożego miłosierdzia nie tylko z racji dystansu,
jaki oddziela Bożą nieskończoną doskonałość od marnej kondycji stworzeń, lecz
także dlatego, że łatwo nam Go obrażać. (Prawy
siedmiokroć upadnie Prz 24, 16) Nieraz wzbiera w nas pycha, rośnie nasze ja, tak, jakbyśmy byli samowystarczalni.
Przez szczerą skruchę jesteśmy najlepiej usposobieni do wejścia w misterium
Krzyża, na drogę naszego zbawienia. (Według książki Żyć Mszą świętą)
piątek, 22 sierpnia 2014
środa, 20 sierpnia 2014
Gdy Pan Jezus jest w sercu...
Gdy Pan Jezus jest w sercu,
wszystko wokół pięknieje…
Szarzyzna zmienia się w błękit…
Słońce jaskrawo złotem świeci
i błękitu nieba kawałek odsłania…
Księżyc słońcu nisko się kłania…
Radośnie śpiewa kos w Małgosi ogrodzie…
I bardziej przyjaźnie uśmiechamy się co
dzień…
Szara wstęga ulicy zdaje się srebrzysta…
Łzy są jakby mniej słone,
krzyże jakby lżejsze,
choć wcale nie krótsze ani wcale mniejsze…
Ciemność jakby jaśniejsza…
Samotność mniej samotna…
Cierpliwość bardziej cierpliwa,
pokora cicha, wcale niechełpliwa…
Radość tak przedziwnie radosna…
Bo wraz z Jezusem w sercu gości wiosna…
Wiosna marzeń i nowych nadziei,
co złość w piękno i dobro przemieni…
To wszystko Chrystus w swej miłości
sprawia!
wtorek, 19 sierpnia 2014
W ciszy...
Jak pięknie móc klęczeć przed Tobą, Jezu,
ukryty w małej hostii w złotej monstrancji…
Stanąć przed Tobą - twarzą w twarz…
Patrzeć na Ciebie,
dziękować za Twą obecność
opowiedzieć Ci o swoich radościach i
troskach,
i po prostu… być z Tobą!
Oddalić zgiełk hałaśliwego świata,
wyciszyć swe serce…
Wystarczy tylko patrzeć…
Nawet nie trzeba wiele mówić…
Wystarczy, że to Ty mówisz do mnie
słowem, natchnieniem, łagodnym
spojrzeniem…
I… także – milczeniem…
Dobrze mi z Tobą, Jezu!
Po adoracji niosę tę ciszę w sercu
i trwam w niej…
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Przeżywanie Mszy świętej
Najlepszym
sposobem otwarcia się na radość skarbów eucharystycznych jest dogłębne
zanurzenie się w obrzędach, ze szczerym pragnieniem głębokiego ich zrozumienia.
Przeżywanie Mszy świętej - to nieustanne trwanie na modlitwie, przekonanie, że
dla każdego z nas jest ona osobistym spotkaniem z Bogiem:
wielbimy,
wysławiamy,
prosimy,
składamy
dzięki,
wynagradzamy
za swoje grzechy,
oczyszczamy
się,
czujemy
się zespoleni w Chrystusie z wszystkimi chrześcijanami.
Nasza odpowiedź na ogrom Bożej miłości –
to uczestniczenie z miłością we Mszy świętej, nauczenie się podczas jej trwania
obcowania z Bogiem. (Z książki Żyć Mszą
Świętą)
Na początku Mszy świętej
Śpiew
lub antyfona na wejście podkreślają świąteczny charakter celebracji
eucharystycznej. Rozpoczyna się uroczyste zgromadzenie rodziny Bożej na ziemi,
w komunii z całym Kościołem – tym, który raduje się obecnością Trójcy św. w
niebie, tym, który oczyszcza się w czyśćcu i tym, który jeszcze pielgrzymuje na
ziemi – prowadzonym przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Śpiew na wejście
winien być zatem niczym fronton domu: tych kilka słów ma na swój sposób wyrażać
kluczowe treści celebracji. Zapraszają nas one, byśmy rozważali dziejące się
właśnie zbawcze misterium, napełnili się radością z przywilejów Maryi,
zachwycali się przykładem, jakim są dla nas święci, uciekali się do ich
wstawiennictwa.
Ukłon
przed ołtarzem i pocałunek, jaki celebrans na nim składa, są również pełne
treści. Kapłan znajduje się tutaj w imieniu wszystkich wiernych i w ich imieniu
składa Chrystusowi, którego symbolizuje ołtarz, ów pocałunek liturgiczny. A
jakie pozdrowienie przekazuje Chrystusowi każdy z nas?
W każdym wypadku ten pocałunek ołtarza
przemienia się w pozdrowienie, na które składa się uwielbienie, oddanie i
miłość. Pocałunek ołtarza pobudza nas do odczuwania jedności ze wszystkimi
katolikami na ziemi i składania na ołtarzu próśb za całą ludzkość. (Z książki Żyć Mszą Świętą)
Jak należy rozumieć gesty i znaki w czasie Mszy świętej?
Pomyślmy o postawie wstawania w momencie,
gdy kapłan wychodzi z zakrystii, kierując się do ołtarza. Ruch ten nie jest
jedynie aktem kurtuazji czy objawem dobrego wychowania; symbolizuje postawę
wewnętrzną chrześcijanina, który powstaje, aby przyjąć przybywającego Chrystusa
i jako dobry uczeń okazuje gotowość podążania za Nim. Oznacza zgodę na pójście każdego
dnia szlakami, jakimi zechce go poprowadzić Boża Opatrzność. Jak radził św.
Josemaria Escriva, niech wszystkie nasze działania biorą początek
ze Mszy świętej – z łaską Bożą damy
radę! (Z książki Żyć Mszą Świętą)
Cdn…
niedziela, 17 sierpnia 2014
Nasz udział we Mszy świętej
Z
prawdziwie chrześcijańskiego punktu widzenia uczestnictwo wiernych we Mszy
świętej nie może ograniczać się do gestów i działań wyłącznie zewnętrznych.
Najważniejsza jest postawa wewnętrzna, rodząca się z wiary i miłosnego
rozważania, mająca swój szczyt w Misterium Eucharystycznym.
Słuchajmy
tekstów obrzędów ze szczerą pobożnością i uwagą. Unikajmy pośpiechu i
niecierpliwości, skupiajmy się na słowach i gestach. Starajmy się następnie
przenieść treść tych słów i symbolikę czynności liturgicznych w życie codzienne.
Liturgia daje nam ogromną możliwość wzrostu duchowego za każdym razem, gdy
uczestniczymy we Mszy świętej.
Jeśli chcemy, aby nabożeństwo, w którym
uczestniczymy, trwało przez dalszą część naszego dnia, musimy „przeżyć”
wszystkie momenty Mszy świętej, każdy po kolei, tak, aby Krzyż Chrystusowy i
jego odkupieńcza ofiara stanowiły osnowę naszego dnia i ożywiały go. W końcu,
nie zmieniając w niczym naszego planu dnia, naszej pracy, naszego życia
rodzinnego, odpowiedzią na Boże miłosierdzie powinna być stała pamięć o
Mistrzu, który oddał swe życie na Golgocie za każdego człowieka. To Jego ofiara
uobecnia się sakramentalnie w każdej celebracji eucharystycznej. Jest to
uświadomienie sobie jedności z Chrystusem, co dotyczy całego naszego istnienia.
(Z książki Żyć Mszą Świętą)
Subskrybuj:
Posty (Atom)