piątek, 4 września 2026

O Boskiej terapii (4)

 

Jednocześnie warto pamiętać, że Bóg działa również przez ludzi. Psycholog, psychiatra czy psychoterapeuta mogą stać się narzędziami Jego miłości i troski. Korzystanie z ich pomocy nie oznacza braku wiary. Przeciwnie – może być wyrazem odpowiedzialności za dar własnego życia. Jezus może uzdrawiać bezpośrednio, ale może także prowadzić człowieka drogą terapii, rozmowy, wspólnoty czy mądrej opieki specjalistów.

Ostatecznie jednak tylko Chrystus potrafi odpowiedzieć na najgłębsze pragnienie ludzkiego serca. Bo człowiek nie tęskni jedynie za psychicznym spokojem. Tęskni za pełnią miłości, prawdy i życia. Święty Augustyn napisał: „Niespokojne jest serce moje, dopóki nie spocznie w Tobie.” To właśnie Jezus jest tym miejscem odpoczynku. On nie obiecuje życia bez cierpienia, ale obiecuje, że nigdy nie będziemy cierpieć sami.

Dlatego, ilekroć nasze serce jest zranione, zagubione lub zmęczone, warto usłyszeć Jego słowa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). W tych słowach zawiera się najpiękniejsza obietnica Boga – że żadne serce nie jest zbyt poranione, żaden grzech zbyt wielki, żadna historia zbyt skomplikowana, aby Jego miłość nie mogła jej przemienić. Jezus jest najlepszym lekarzem duszy, ponieważ nie leczy jedynie objawów naszego cierpienia. On uzdrawia samo źródło – ludzkie serce – i prowadzi je ku pełni życia w Bogu.(Na podstawie wskazań z książki „uwolnij głowę”)

 

Wpis: 4 września godz. 11:20