Wczoraj świętowaliśmy
narodziny Najświętszej Panienki. Zauważmy, że w ciągu roku wiele razy czcimy Ją
w sposób szczególny, obdarzając różnymi tytułami. A to dlatego, że nie tylko
czcimy Maryję, ale kochamy Ją!
Od wieków
chrześcijanie otaczają Ją miłością, szacunkiem i modlitwą. Jest dla nas nie
tylko Matką Jezusa Chrystusa, ale także Matką nas wszystkich wierzących. Jej
życie pokazuje, czym są prawdziwa wiara, pokora, posłuszeństwo Bogu i
bezgraniczna miłość. Dlatego właśnie kochamy i czcimy Maryję.
Maryja była
zwyczajną kobietą, która żyła w Nazarecie, a jednocześnie została wybrana przez
Boga do niezwykłego zadania. Kiedy anioł Gabriel oznajmił Jej, że zostanie
Matką Syna Bożego, mogła się przestraszyć i odrzucić tę trudną drogę. Ona
jednak zaufała Bogu i odpowiedziała: „Oto ja służebnica Pańska”. Te słowa
pokazują ogrom Jej wiary. Maryja nie wiedziała, co przyniesie przyszłość, ale
uwierzyła, że Bóg poprowadzi Ją właściwą drogą. Jest więc dla nas przykładem,
że w trudnych i niezrozumiałych dla nas chwilach niepewności powinniśmy zaufać
Bogu.
Kochamy Maryję
również dlatego, że była i pozostała prawdziwą Matką. Towarzyszyła Jezusowi od chwili Jego narodzenia aż
po krzyż. Cieszyła się Jego obecnością, troszczyła się o Niego, a później z
ogromnym bólem patrzyła na Jego mękę. Nie opuściła Go nawet wtedy, gdy inni stchórzyli.
Jej obecność pod krzyżem jest symbolem wiernej miłości, która trwa także w
obliczu cierpienia.
Szczególnym powodem naszej miłości do
Maryi jest również to, że Jezus dał Ją nam jako Matkę. Podczas męki na krzyżu
powiedział do Niej: „Oto syn Twój”, a do ucznia: „Oto Matka twoja”. Odczytujemy
te słowa jako powierzenie Maryi nas wszystkich. Możemy więc zwracać się do Niej
z naszymi troskami, prośbami i radościami. Tak jak dobra matka wysłuchuje
swojego dziecka, tak Maryja prowadzi nas do swojego Syna.
Maryja zawsze wskazuje na Jezusa. W
Kanie Galilejskiej powiedziała: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Te
słowa są najważniejszym przesłaniem także dla nas.
Co jeszcze urzeka w Bożej Matce?
Niezwykła pokora! Mimo że została wybrana na Matkę Zbawiciela, nie szukała
własnej chwały. Żyła cicho, służąc Bogu i ludziom. Jej wielkość polegała na
miłości i całkowitym oddaniu Bogu. W świecie, w którym człowiek często chce być
najważniejszy, Maryja przypomina nam, że prawdziwa wielkość rodzi się z pokory
i służby.
Wielu ludzi na całym świecie zwraca się
do Maryi w modlitwie. Odmawiamy Różaniec i prosimy Ją o wstawiennictwo. Czynimy
to, wierząc, że jako Matka Jezusa może przedstawiać nasze prośby swojemu
Synowi.
Szczególne miejsce Maryja zajmuje także
w polskiej tradycji i historii. Od pokoleń Polacy powierzali Jej swoje rodziny,
ojczyznę, radości i cierpienia. Jest dla wielu z nas znakiem nadziei i opieki.
Dlatego kochamy i czcimy Najświętszą
Maryję Pannę. Kochamy Ją jako Matkę, która troszczy się o swoje dzieci, jako
wzór wiary, pokory i miłości oraz jako Tę, która zawsze prowadzi nas do Jezusa.
Maryja przypomina nam, że nawet zwyczajne życie może stać się wielkie, jeśli
człowiek otworzy swoje serce na Boga.
Możemy więc patrzeć na Maryję nie tylko
jako na postać historyczną, ale także
jako na Matkę obecną w naszym życiu. Kiedy jest nam trudno, możemy prosić Ją o
pomoc. Kiedy jesteśmy szczęśliwi, możemy razem z Nią dziękować Bogu. A przede
wszystkim możemy uczyć się od Niej zaufania i mówić Bogu swoim życiem: „Niech
mi się stanie według słowa Twego”. Maryja pokazuje nam bowiem najpiękniejszą
drogę — drogę wiary, miłości i prowadzącą zawsze do Chrystusa.
Wpis: 9 września godz. 13:05