piątek, 5 czerwca 2026

O moim przyjacielu Jezusie

 

Jakże ubogie byłoby życie,

jakże bezbarwne i smutne,

jak monotonne,

gdyby ON nie był wpisany

w moją codzienność,

w każdą chwilę dnia,

w moje myśli, uczucia,

we wszystko, co robię!

On jest!

Niesie nadzieję, pociesza, chroni,

jest niezawodnym Przyjacielem, Bratem,

moją Miłością największą!

Jest zawsze!

Jest w drugim człowieku -

może nie zawsze pięknym,

może zagubionym,

może chorym, który potrzebuje pomocy,

może w tym, który cierpi…

A także i w tym, co okazuje mi wrogość!

Jezus uśmiecha się do mnie,

uśmiechem rozjaśnia każdy dzień.

I pewnie zapytasz, czy nie za dużo o Nim?

Nie, zapewniam Cię!

Bo wszystko Mu zawdzięczam!

I radości, i smutki, które bierze na swe barki,

i ogrom łask niezasłużonych,

i przyjazne myśli;

i samo dobro, którego zliczyć nie umiem!

Jakże więc o Nim nie pisać?!

Jakże nie głosić Jego chwały?!  

 Wystarczy tylko poprosić,

aby stał się i Twoim Przyjacielem.

Na pewno Cię usłyszy

i… nie odmówi swojej miłości!

 

Wpis: 5 czerwca godz. 12:10