poniedziałek, 8 czerwca 2026

Modlitwa w moim życiu

 

Jakiś czas temu poproszono mnie, abym napisała o modlitwie w moim życiu i podzieliła się swoim doświadczeniem w tej sprawie. Spróbuję, chociaż nie wszystko jest „na sprzedaż”, są bowiem takie zakamarki duszy, które pragniemy zachować wyłącznie dla siebie.

Zacznę od tego, że modlitwa odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu codziennym. Jest dla mnie chwilą wyciszenia, rozmowy z Bogiem oraz źródłem siły i nadziei. Dzięki modlitwie wiem, że nigdy nie jestem sama, nawet w trudnych momentach życia. Nie traktuję jej jako obowiązku, lecz jako spotkanie z Panem Jezusem, który zawsze mnie słucha.

A jak to wygląda od początku? Każdy dzień rozpoczynam znakiem Krzyża świętego, dziękuję za szczęśliwie przeżytą noc i proszę o kolejny dobry dzień, o błogosławieństwo dla mnie oraz mojej rodziny. Ogarniam dobrymi myślami nie tylko bliskich i przyjaciół, ale i wrogów.

Powierzając Jezusowi kolejny dzień życia, mam pewność, że Jego święta obecność będzie mi towarzyszyć przez kolejne godziny aż do schyłku dnia.

Modlitwa daje mi poczucie bezpieczeństwa. Oddaję z ufnością Bogu swoje troski i pragnienia, proszę o pomoc w rozwiązaniu trudnych spraw. Dodaję, że zawsze zgodnie z wolą Bożą. Wielokrotnie przekonałam się, że właśnie w zgodzie na wolę Bożą tkwi najlepsze rozwiązanie życiowych spraw.

I co dalej? Pominę szczegóły, które obnażyłyby zbyt mocno intymność mojej modlitwy, dodam tylko, że w każdy mój dzień wpisana jest Msza święta oraz Różaniec. To bardzo pomaga. W czym? We wszystkim, co robię, myślę i czuję!

 Wieczorem dziękuję Bogu za dobro, które mnie spotkało, ale także za porażki, które uczą pokory i życia w świadomości, że jestem ułomnym człowiekiem i sama z siebie nic nie potrafię.

Modlitwa uczy mnie również zaufania, że nawet jeśli nie wszystko dzieje się po mojej myśli, Bóg zawsze wie, co jest dla mnie najlepsze.

Modlitwa to nie tylko prośba o pomoc. Bardziej dziękuję niż proszę. Wyrażam wdzięczność za każdy dzień, za wszystkie dobre chwile. Dzięki temu bardziej doceniam to, co mam, i uczę się dostrzegać dobro wokół siebie. Modlitwa pomaga mi także przebaczać. To  trudne – zwłaszcza wobec ludzi, którzy nas krzywdzą, ale z pomocą Bożą możliwe.

Uważam, że modlitwa jest bardzo potrzebna każdemu z nas, pomaga odnaleźć sens życia i budować wewnętrzny pokój. Modlitwa jest dla mnie niezwykle ważna! Jest wartością bezcenną!

Ps. Mam pełną świadomość, że nie napisałam niczego odkrywczego, bo zapewne wielu z Was bardzo podobnie przeżywa spotkanie z Jezusem w modlitwie. Ale to dobrze, że jest nas wielu, bo w ten sposób oddajemy hołd Najwyższemu!

 

Wpis: 8 czerwca godz. 9:30