Jakiś czas temu
poproszono mnie, abym napisała o modlitwie w moim życiu i podzieliła się swoim
doświadczeniem w tej sprawie. Spróbuję, chociaż nie wszystko jest „na
sprzedaż”, są bowiem takie zakamarki duszy, które pragniemy zachować wyłącznie
dla siebie.
Zacznę od tego,
że modlitwa odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu codziennym. Jest dla mnie
chwilą wyciszenia, rozmowy z Bogiem oraz źródłem siły i nadziei. Dzięki
modlitwie wiem, że nigdy nie jestem sama, nawet w trudnych momentach życia. Nie
traktuję jej jako obowiązku, lecz jako spotkanie z Panem Jezusem, który zawsze
mnie słucha.
A jak to
wygląda od początku? Każdy dzień rozpoczynam znakiem Krzyża świętego, dziękuję
za szczęśliwie przeżytą noc i proszę o kolejny dobry dzień, o błogosławieństwo
dla mnie oraz mojej rodziny. Ogarniam dobrymi myślami nie tylko bliskich i
przyjaciół, ale i wrogów.
Powierzając Jezusowi
kolejny dzień życia, mam pewność, że Jego święta obecność
będzie mi towarzyszyć przez kolejne godziny aż do schyłku dnia.
Modlitwa daje
mi poczucie bezpieczeństwa. Oddaję z ufnością Bogu swoje troski i pragnienia,
proszę o pomoc w rozwiązaniu trudnych spraw. Dodaję, że zawsze zgodnie z wolą
Bożą. Wielokrotnie przekonałam się, że właśnie w zgodzie na wolę Bożą tkwi
najlepsze rozwiązanie życiowych spraw.
I co dalej?
Pominę szczegóły, które obnażyłyby zbyt mocno intymność mojej modlitwy, dodam
tylko, że w każdy mój dzień wpisana jest Msza święta oraz Różaniec. To bardzo
pomaga. W czym? We wszystkim, co robię, myślę i czuję!
Wieczorem dziękuję Bogu za dobro, które mnie
spotkało, ale także za porażki, które uczą pokory i życia w świadomości, że
jestem ułomnym człowiekiem i sama z siebie nic nie potrafię.
Modlitwa uczy
mnie również zaufania, że nawet jeśli nie wszystko dzieje się po mojej myśli,
Bóg zawsze wie, co jest dla mnie najlepsze.
Modlitwa to nie
tylko prośba o pomoc. Bardziej dziękuję niż proszę. Wyrażam wdzięczność za
każdy dzień, za wszystkie dobre chwile. Dzięki temu bardziej doceniam to, co
mam, i uczę się dostrzegać dobro wokół siebie. Modlitwa pomaga mi także
przebaczać. To trudne – zwłaszcza wobec
ludzi, którzy nas krzywdzą, ale z pomocą Bożą możliwe.
Uważam, że
modlitwa jest bardzo potrzebna każdemu z nas, pomaga odnaleźć sens życia i
budować wewnętrzny pokój. Modlitwa jest dla mnie niezwykle ważna! Jest
wartością bezcenną!
Ps. Mam pełną świadomość,
że nie napisałam niczego odkrywczego, bo zapewne wielu z Was bardzo podobnie
przeżywa spotkanie z Jezusem w modlitwie. Ale to dobrze, że jest nas wielu, bo
w ten sposób oddajemy hołd Najwyższemu!
Wpis: 8 czerwca
godz. 9:30