sobota, 4 stycznia 2025

Noworoczne refleksje

 

Ciągle jeszcze składamy sobie noworoczne życzenia. Dołączam do nich i ja, snując refleksje…

Co przyniesie Nowy Rok? Co zmieni? – pytamy z lękiem…

Ale, czy słusznie?

Uwierzmy, że Nowy Rok - to  także nowy, dobry czas.

Dobry, bo niesie nowe nadzieje.

Dobry, bo rodzi mądre postanowienia.

Dobry, bo wyzwala radosny entuzjazm,

budzi młodzieńcze zachwyty,

nową radość, która przysłoni troski.

Dobry, bo wskrzesi wiarę,

że samotność zamieni się w piękny czas.

I znów kolejny raz zachwycimy się życiem,

jasnym wzrokiem spoglądając w dal,

nie tracąc z oczu Bożego azymutu.

Wtedy wszystko stać się może!

Uwierzmy, że będzie to dobry czas!

Zatem… dobrego roku Wszystkim życzę!

I nadziei, którą głosi papież Franciszek!

 

Wpis: 4 stycznia godz. 14:55

piątek, 3 stycznia 2025

Krzysztof Krawczyk - Nowy Rok Bieży

 

Dzisiaj pierwszy piątek stycznia anno Domini 2025. Wiemy, jak wielka jest ranga tego dnia w naszym życiu duchowym. Znamy obietnice Pana Jezusa dotyczące ofiarowania Mszy św. i Komunii św. wynagradzającej za grzechy swoje i całego świata.

Wsłuchajmy się w słowa naszego Pana skierowane do każdego z nas: „Ty dobrze Mnie znasz, dobrze wiesz, kim jestem. (…) Wszak stworzyłem cię, odkupiłem i zbawiłem z czystej miłości, ponadto zawsze cię osłaniałem, strzegłem i wspierałem więcej niż najlepszy ojciec. Ja ci dałem to wszystko, czym jesteś i co masz, a ponadto dałem ci samego siebie.

Czym za to wszystko Mi się odpłacasz? Jeżeli nierozumnemu zwierzęciu rzucisz kawałek zbywającego pokarmu, okazuje ci wdzięczność tak, jak umie.  A przecież tobie wyświadczyłem dobra nieskończone. (…) Rozważ i zastanów się, co winieneś myśleć o sobie.

Synu odwiecznej miłości, którego umiłowałem bardziej niż swoje życie, już więcej nie grzesz. Jeżeli Mnie miłujesz, jeśli szczerze miłujesz samego siebie, unikaj grzechu. Ilekroć bowiem ciężko grzeszysz, ponosisz śmierć nadprzyrodzoną i tracisz (…) prawo do dziedzictwa niebieskiego.; (…) ponad szczęśliwość stawiasz nieszczęśliwość wieczną, piekło ponad niebo, szatana nade Mnie. (…)

Póki grzeszysz, póty źle się mieć będziesz  i nie zaznasz prawdziwego szczęścia.” (z książki Naśladowanie Najświętszego Serca Jezusowego autorstwa Pierre’a Jean’a Aernoudt’a)

 

Wpis: 3 stycznia godz. 10:05  

czwartek, 2 stycznia 2025

Św. Ojciec Pio poucza:

 

„Dzięki łasce Bożej jesteśmy u zarania Nowego Roku. Czy ujrzymy jego koniec, to tylko sam Bóg wie. Ten rok powinien być całkowicie poświęcony wynagradzaniu błędów przeszłości i czynieniu [ dobrych] postanowień na przyszłość. Niech więc wraz z nimi idą w parze również święte działania. (…)

Powiedzmy sobie samym z pełnym przekonaniem prawdę: duszo moja, Zacznij dzisiaj czynić dobro, ponieważ do tej pory nie zrobiłaś niczego dobrego. Działajmy tak, ponieważ żyjemy w obecności Boga. Powtarzajmy sobie często: Bóg mnie widzi. Poprzez ten sam akt, który ja czynię, On mnie widzi, a także ocenia. Postępujmy więc tak, aby Bóg nie widział w nas nic innego, jak tylko samo dobro. (…)

Kto ma czas, ten niech go nie traci i nie czeka na chwilę dogodną. Nie odkładajmy do jutra tego, co możemy zrobić dzisiaj. Powiedzeniem: „Zrobię to później” wybrukowany jest przedsionek piekła. A zresztą, któż może nas zapewnić, że jeszcze jutro żyć będziemy? Słuchajmy więc głosu naszego sumienia - królewskiego proroka: Gdy usłyszycie głos Pana, nie zatwardzajcie serc waszych. Weźmy się zatem do pracy i zacznijmy gromadzić duchowe skarby, ponieważ tylko ten czas, który ucieka, jest naszą własnością. Nie rozdzielajmy go pomiędzy jedną chwilę a następną, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić.” (z listów św. Ojca Pio)

 

Wpis: 2 stycznia godz. 13:05

środa, 1 stycznia 2025

ŻYCZENIA NOWOROCZNE

 

Czyż mogą być piękniejsze życzenia,

niż te, które usłyszeliśmy dziś w czasie Mszy świętej?!

„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. 

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, 

niech cię obdarzy swą łaską.

Niech zwróci ku tobie oblicze swoje

i niech cię obdarzy pokojem”. (Lb 6, 22-27)

 

Wpis: 1 stycznia 2025 godz. 11:10

wtorek, 31 grudnia 2024

Sylwester ze św. Faustyną

 

Zastanawiałam się, co można by napisać na zakończenie starego roku 2024. I na myśl przyszła mi św. Faustyna. Przecież jej dzienniczek jest niewyczerpanym źródłem myśli, refleksji na każdy czas. Zatem wykorzystajmy to bogactwo - może znajdziemy coś dla siebie! Faustynka jest mistrzynią ciszy. Myślę, że warto z dala od zgiełku świata przystanąć i zadumać się nad sensem swego życia, nad dalszym jego biegiem…  

„Dziś o dwunastej w nocy pożegnałam stary rok. W tej pierwszej godzinie nowego roku ze drżeniem i lękiem spojrzałam w oczy temu czasowi. (…) Wchodząc w ten rok, lęk mnie ogarnia przed życiem, ale Jezus mnie wyprowadza z tego lęku, dając mi poznać, jak wielką chwałę Mu przyniesie to dzieło Miłosierdzia. Są chwile w życiu, gdzie dusza w głębokiej modlitwie tylko znajduje ukojenie; oby dusze umiały wytrwać w takich momentach w modlitwie, jest to rzecz ważna. (…)

Postanowienie szczegółowe: w dalszym ciągu to samo, to jest — łączyć się z Chrystusem Miłosiernym, to jest — jakby zrobił Chrystus w tym a tym, i duchem ogarniać świat cały.

Postanowienia ogólne:

I Ścisłe zachowanie milczenia — cisza wewnętrzna.

II W każdym człowieku widzieć obraz Boży, i z tej pobudki ma płynąć wszelka miłość bliźniego.

III We wszystkich momentach życia pełnić wiernie wolę Bożą i nią żyć.

IV Ze wszystkiego wiernie zdawać sprawę kierownikowi duchowym i bez porozumienia się z nim nic ważniejszego nie przedsiębrać. Starać się będę, aby jasno odsłonić najtajniejsze głębie swej duszy przed nim, pamiętając, że mam do czynienia z samym Bogiem, a w zastępstwie jest tylko człowiek, i codzienna modlitwa o światło dla niego.

V Przy rachunku wieczornym postawić sobie pytanie: gdyby mnie dziś wezwał?

VI Nie szukać Boga daleko, ale we własnym wnętrzu przestawać z Nim sam na sam.

VII W cierpieniach i mękach uciekać się do tabernakulum i milczeć.

VIII Z zasługami Jezusa łączyć wszystkie cierpienia, modlitwy, prace, umartwienia, w celu, aby wyprosić miłosierdzie dla świata.

IX Wolne chwilki, chociaż maleńkie, wykorzystywać na modlitwę za konających.

X Nigdy nie zważać na wzgląd ludzki. (…)

XII Obecność Boża jest podstawą moich wszystkich czynów i słów, i myśli.

XIII Wszelką pomoc duchowną wykorzystać. Miłość własną stawić zawsze na jej właściwym miejscu — to jest ostatnim. Ćwiczenia duchowne odprawiać tak, jakobym je odprawiała po raz ostatni w życiu; w ten sam sposób spełniać wszystkie obowiązki swoje.” (Dz. 859- 862)

 

Wpis: 31 grudnia godz. 9:50