wtorek, 4 kwietnia 2023

O cierpieniu Pana Jezusa w ciemnicy (2)

 

Również do s. Leoni Nastał, która miała nabożeństwo do Męki Pańskiej, Chrystus wyznał, ile wycierpiał w ciemnicy. Powiedział: „Ile w ciemnicy wycierpiałem, jest tajemnicą, bo tam nie miałem świadka. Siepacze wśród ciemności rozpoczęli straszną igraszkę: rzucali Mną z całej siły, ciągnęli za ręce w przeciwne strony, wbijali w Ciało Moje ostre igły i szydła, deptali w różny sposób, ściskali sznurami, usiłowali wyłamać mi palce z rąk, związali Mi oczy i bili kułakami, uderzali głową Moją o kamienny słup. Szatańska wściekłość popychała ich do coraz to nowych okrucieństw. W Moim Sercu jednak była dobroć i litość. Składałem te męczarnie w ofierze za wszystkich ludzi, za świat cały.”

W Wielki Czwartek, czuwając przy ciemnicy, nie zapomnijmy o tym, co Jezus wycierpiał w Grocie. Niech Jego słowa towarzyszą nam szczególnie tego dnia, by jeszcze gorliwiej modlić się i być przy Nim.

 

Wpis: 4 kwietnia godz. 10:30

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

 

Idę wraz z Tobą, Panie,

krętymi ścieżkami życia…

Potykam się o kamienie mych grzechów,

podążam z trudem,

lecz nie ustaję!

Wołam Cię, gdy mi ciężko,

z Tobą się smucę, z Tobą raduję;

Tobie powierzam me troski,

z Tobą trwam w serca ciszy.

Do Ciebie wyciągam me ręce, gdy tonę.

Składam me dłonie w serdecznej podzięce

za wszystko, co zsyłasz!

Za słońce i deszcz ulewny,

za  wichry i burze srogie,

za każdy dzień!

Za każdą Mszę świętą!

Za każdą spowiedź, gdy odpuszczasz grzechy!

Także za krzyż,

który pozwalasz nieść z Tobą!

Kocham Cię, Jezu!

Jakkolwiek by Cię nie nazwać,

nie zdołam wyrazić mych uczuć!

I ciągle będzie to mało!

I ciągle brak słów,

by oddać mą miłość i wdzięczność -

za ciężki  Krzyż Twój, za Twoją drogę,

bo mogę – choć w małym stopniu

przejść nią wraz z Tobą.

 

Wpis: 3 kwietnia godz. 9:30

niedziela, 2 kwietnia 2023

Wsłuchując się w opis Męki Pana Jezusa...

Dzisiaj Niedziela Palmowa i nieodłącznie związany z nią opis Męki Pańskiej według Ewangelii św. Mateusza. Treść tej Ewangelii nie jest nam obca, słyszymy ją bowiem każdego roku.

Słyszymy, ale czy wsłuchujemy się w jej głęboką prawdę o naszym Panu Jezusie Chrystusie? Trudno oprzeć się wzruszeniu na myśl o Jego cierpieniu, Jego krzyżowej drodze  ku Golgocie…

Ale dzisiaj warto postawić sobie pytanie o swoją postawę! Właśnie w obliczu Jego męki! Zastanowić się, zrobić rachunek sumienia i zobaczyć siebie w prawdziwym świetle, niczego nie udając! Zapytać: Kim jestem i jaki jestem, podążając za niosącym krzyż Chrystusem? Jakie jest moje miejsce w tym wszystkim, co działo się prawie dwa tysiące lat temu, ale i powtarza w każdej Ofierze Mszy Świętej?  

Komu jestem podobny? Czy Piotrowi, który tak gorliwie zapewniał: „Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię. (… ) Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie zaprę się Ciebie.” A wkrótce po tym – gdy go rozpoznała służąca – wyparł się, twierdząc: „Nie znam tego Człowieka.”

W różnych okolicznościach stajemy wobec wyboru – przyznać się czy wyprzeć tej „znajomości”, bo a nuż okaże się niewygodna – dla mojego stanowiska, mojej pracy? Wobec wyśmiania kolegów, koleżanek? Jestem tchórzem czy mam odwagę?

A jak wygląda moje czuwanie z Chrystusem na modlitwie? Czy w ogóle się modlę? Czy pragnę Mu współczuć w Jego cierpieniu, wynagradzając za grzechy swoje i całego świata! Czy do mnie i do Ciebie Pan Jezus też kieruje pytanie: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.”

A może jestem w gronie tych, którzy – podobnie, jak ci, którzy Mu bluźnią i podobnie, jak „arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić.” Nie dowierzam bowiem jego Miłości i Jego Prawdzie!

A może jesteś wśród tych, którzy krzyczą z wielką nienawiścią: „Winien jest śmierci. Na krzyż z Nim!” Cóż to dziś znaczy!? Znaczy to samo, chociaż w innej formie: Nie chcemy Cię, Jezusie, bo nie potrafimy zrozumieć Twojej nauki! Jesteśmy zbyt małymi ludźmi, bo pojąć Twoją bezinteresowną miłość!

A może jesteśmy podobni postawie Piłata, który z tchórzostwa umywa ręce, mówiąc: „Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz.”

Kim jestem? Ja, katolik XXI wieku!?

 

Wpis: 2 kwietnia godz. 13:15


sobota, 1 kwietnia 2023

Cierpienie Pana Jezusa

 

Zbliżamy się do najważniejszych dni Triduum Paschalnego, w tym – do Wielkiego Czwartku i Piątku. Każda Droga Krzyżowa, każde Gorzkie Żale pokazywały nam ostatnie chwile życia Pana Jezusa. Ale były też takie godziny tej męki, o których mówi się bardzo rzadko albo wcale. To noc przed  śmiercią spędzona w ciemnicy i 15 doświadczonych wtedy tortur, o których Pan Jezus powiedział do włoskiej mistyczki, bł. s. Marii Magdaleny (XVIII w.). Jezus tuż przed męką został wtrącony do lochu w pałacu Kajfasza. Była to podziemna grota, do której spuszczano więźnia po specjalnych szelkach. To właśnie tam, w ciemnicy, Chrystus spędził swoją ostatnią noc, gdzie doświadczył okropnych cierpień duchowych i fizycznych tortur.

 Oto co Pan Jezus jej powiedział: „Córko Moja, pragnę, abyś te Moje piętnaście ukrytych tortur dała wszystkim poznać, aby każdą z nich uczczono. (…) Żydzi uważali Mnie za największego złoczyńcę i znęcali się nade Mną w taki sposób:

Powiązali liną nogi i ciągnęli Mnie po kamiennych schodach do lochu. Wrzucili Mnie do cuchnącej ciemnicy pełnej nieczystości.

Zdarli ze Mnie szaty i kłuli Mnie żelaznymi szpikulcami.

Związanego sznurami ciągnęli po ziemi, rzucając od ściany do ściany.

Zawiesili Mnie na belce, na luźnym węźle, który się rozwiązał i spadłem na ziemię. Tą torturą rozbity płakałem krwawymi łzami.

Przywiązali Mnie do słupa i ranili Moje Ciało na różne sposoby. Rzucali we Mnie kamienie i przypalali rozżarzonymi węglami i pochodniami.

Przebijali mnie szydłami, szpikulcami, włóczniami, rozrywali mi skórę i ciało.

Przywiązanemu do słupa podsuwali pod bose nogi kawałki rozżarzonego żelaza.

Na głowę wgnietli Mi żelazną obręcz i oczy zawiązali Mi brudną szmatą.

Posadzili Mnie na siedzenie pokryte gwoździami, które wyryły na Moim Ciele głębokie dziury.

Na Moje Ciało wylali rozpalony ołów i żywicę, potem gnietli Mnie na stołku pełnym gwoździ, które coraz głębiej wbijały się w Moje Ciało.

Na Moje poniżenie i udrękę, na miejsce wyrwanej brody powtykali druty.

Rzucili Mnie na belkę i przywiązali Mnie do niej tak ciasno, że zupełnie nie mogłem oddychać.

Gdy tak leżałem na ziemi, deptali po Mnie, a jeden z nich stawiając nogę na Mojej piersi, przebił Mi cierniem język.

Do ust wlali mi najohydniejsze wydzieliny i obsypali najohydniejszymi zniewagami.

Związawszy Mi na plecach ręce, rózgami wypędzili Mnie z więzienia.

Te moje ukryte cierpienia ofiaruj Ojcu Niebieskiemu za grzechy ukryte, które bardzo ranią Serce Moje, szczególnie, gdy dusze ukrywają je przy spowiedzi. Córko Moja, pragnę, abyś te Moje 15 ukrytych tortur dała wszystkim poznać, aby każdą z nich uczczono. 

piątek, 31 marca 2023

 

Witam wszystkich Przyjaciół po tamtej stronie! Moje długie milczenie było spowodowane brzydkim choróbskiem, które mnie dopadło niespodziewanie i ani „myślało” odejść. Ale nie ma przecież rzeczy, które nie mają także swojej drugiej strony – tej dobrej! Po pierwsze – każda niemoc (jakąkolwiek ma formę!) uczy nas pokory – tej prawdziwej, bo człowiek uzmysławia sobie, że sam niewiele zdoła, jest bardzo ograniczony w swych możliwościach i pewnych doświadczeń po prostu „nie przeskoczy”! Ale był to dla mnie także czas, który mogłam poświęcić rozważaniu różnych spraw, na które to rozważanie w biegu życia nie zawsze mamy  czas. I które w jakiś sposób umykają.

Z wielkim bólem uczestniczyłam w sprawie dotyczącej naszego ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II! Nie mogę o tym nie wspomnieć, bo okazałabym się tchórzem! Te bezprecedensowe ataki na naszego wielkiego Rodaka, męża stanu, największego z wielkich – mające na celu zniszczenie jego dobrego imienia i podważenie świętości – były także atakiem na Kościół – mistyczne Ciało Chrystusa. Wielu Polaków ogarnęła przedziwna amnezja! Zapomnieli o naszej radości towarzyszącej wszystkim wizytom Ojca Świętego w naszej Ojczyźnie, o wielkim entuzjazmie, który w nas budził swoją postawą, mądrością i świętością; i wreszcie o tym, że to On, Jan Paweł II, przyczynił się do obalenia komunizmu w naszej Ojczyźnie. Ileż dobra zasiał w naszych sercach! Gdzie to dobro się podziało? Cisną mi się na usta słowa: „Obudź się, Polsko!”

Jeżeli ktoś nie miał jeszcze okazji przeczytać mądrej i obiektywnej debaty w obronie Jana Pawła II, to serdecznie zachęcam. Link do tejże umieściłam w poprzednim wejściu.

O innych sprawach, przemyśleniach – jutro.

 

Wpis: 31 marca godz. 9:30

niedziela, 5 marca 2023

W poszukiwaniu sensu życia

 

O depresji mówi się coraz głośniej i szerzej… Ale również o samobójstwach - efekcie tejże depresji. Nie jestem gołosłowna, właśnie dzisiaj dowiedziałam się o dwojgu ludziach, dla których życie stało się nie do udźwignięcia. Pytam: Dlaczego? Zapewne różne są przyczyny tego desperackiego czynu. Wszystkim w jakiś sposób dokuczają życiowe zawirowania, z których po ludzku nie znajdujemy wyjścia.

Ale przecież jest Ktoś, kto bardzo pragnie nam pomóc! Ktoś, kto zawsze wyciąga do nas rękę! Ktoś, kto nas kocha! Bezwarunkowo i bez  wyjątku – niezależnie od tego, kim jesteśmy, jakie mamy na swoim sumieniu grzechy i niezależnie od tego, jak wielka jest nasza troska! To JEZUS!!! Dlaczego właśnie u Niego nie szukamy pomocy? Rozwiązania? Ratunku? Przecież On żyje! Dla Ciebie i dla mnie.  

Dlatego prośmy zawsze – nie tylko w trudnych sprawach, ale i w tych mniej trudnych - słowami, które nam sam podyktował: Jezu, ufam Tobie! Ufam nie tylko, gdy wszystko układa się pomyślnie, ale właśnie wtedy, gdy nie widzę żadnego rozsądnego wyjścia z impasu; gdy szatan podpowiada, aby zakończyć ten marny żywot. Bo – Kochani – szatan zrobi wszystko, aby nas zgnębić i wmówić nam, że życie nie ma sensu. Ono ma sens, nawet wtedy, gdy „tracimy grunt pod nogami” i wydaje się, że nie ma wyjścia. Zawsze jest wyjście!!!  Spójrz na Krzyż, na którym nasz Pan Jezus Chrystus bardzo szeroko otwiera ramiona. To jest wołanie: Przyjdź, Człowieku XXIII wieku! Przyjdź, Ja ci pomogę! Dla ciebie umarłem! Niech Moja Męka nie będzie bezowocna! Czekam na ciebie każdego dnia w tabernakulum.

 

Wpis: 5 marca godz. 16:25