poniedziałek, 4 lutego 2019


Z mądrości Fra Elia:
„Pięknie jest dawać. To, co się daje, nie jest nasze. Dawanie to przyjemność, wielka radość, trzeba wciąż stwarzać okazje, by uszczęśliwiać naszych braci. Trzeba być pokornym w proszeniu i nie pozbawiać brata radości dawania.”

Wpis: 4 lutego godz. 10:05

niedziela, 3 lutego 2019

Mój ukochany Psalm 71 (fragmenty)


W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.


Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda. (…)


Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary,
nie opuszczaj, gdy siły ustaną. (…)
Boże, nie stój z daleka ode mnie,
Boże, pośpiesz mi z pomocą!

Wpis: 3 lutego godz. 9:15

sobota, 2 lutego 2019


Dzień 2 lutego to od dawien dawna Święto Ofiarowania Pańskiego. Św. Jan Paweł II dodał mu jeszcze inny wymiar, ustanawiając Dniem Życia Konsekrowanego. Pragnął nasze myśli i serca skierować ku tysiącom ludzi w habitach, którzy swoje życie poświęcili wyłącznie na służbę Bogu, wypraszając łaski dla całego świata przed Najświętszym Sakramentem. To także służba drugiemu człowiekowi w szpitalach, domach dziecka, na misjach… Służba niezwykle trudna niekiedy, ale mająca swe źródło w miłości do Pana Jezusa. Z naszej przeźmierowskiej parafii wyszło kilka osób konsekrowanych. Ale dzisiejszy dzień przywodzi mi na pamięć również inne siostry zakonne… Na przykład trzy moje starsze koleżanki z liceum – Jankę, Walerkę oraz Tereskę - z czasów, gdy komunizm panoszył się bezpardonowo w naszej Ojczyźnie. Dodam, że wszystkie trzy wyszły z jednej klasy.

Na pamięć przychodzą mi także dwie postacie z mojej rodziny: s. Władysława Jurasz – rodzona siostra mojej babci – oraz jej siostrzenica s. Walentyna Stoińska.

Ta pierwsza spędziła w klasztorze ponad pięćdziesiąt lat. Pamiętam ją jako radosną czcicielkę Boga i Matki Bożej.


S. Władysława Jurasz

    Drugiej chciałabym poświęcić nieco więcej miejsca, odczuwam bowiem wyrzuty, że nie zdążyłam do niej dotrzeć za życia, a przecież była tak blisko, bo w Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia w Poznaniu. Gdy zbierałam informacje o mojej rodzinie z różnych źródeł, z tegoż zgromadzenia otrzymałam o s. Walentynie takie oto słowa: „Siostra Walentyna pracowała  w wielu domach Zgromadzenia jako pielęgniarka w szpitalach, jako siostra służebna (czyli siostra przełożona domu), jako furtianka oraz odwiedzała osoby ubogie i chore w ich domach. Według opinii sióstr, które ją znały, s. Walentyna, była osobą bardzo dobrą, zdolną, pracowitą, uprzejmą; była bardzo delikatna w obejściu; nigdy nie mówiła ujemnie o innych. Była zawsze pełna szacunku i dobroci w stosunku do ubogich i potrzebujących. W szpitalach była bardzo cenioną pielęgniarką. Śp. Siostra Walentyna bardzo kochała Matkę Bożą. Gorliwie rozszerzała Jej cześć, przygotowując medaliki i rozdając je dzieciom i osobom chorym. Była bardzo rozmodlona. Wyprosiła sobie śmierć spokojną i szczęśliwą. Cierpiała cicho, z poddaniem się Woli Bożej.”


S. Walentyna Stoińska

Życzmy wszystkim Osobom Konsekrowanym siły i łask Bożych, tak bardzo potrzebnych w ich niełatwej służbie!


Wpis: 2 lutego godz. 9:45  


piątek, 1 lutego 2019

Pięć sposobów na smutek wg św. Tomasza z Akwinu


*Pierwszy sposób to sprawić sobie jakąś przyjemność. Jakąś dowolną, godziwą przyjemność, na przykład posłuchać dobrej muzyki albo nalać sobie szklaneczkę czegoś, co bardzo lubię. Bardzo często podchodzimy nieufnie do przyjemności, wydaje się nam, że coś Panu Bogu odbieramy albo że nie powinno się mieć za dużo przyjemności, ale dobra przyjemność jest naprawdę lekarstwem na smutek. I nie kto inny to mówi, tylko święty Doktor Kościoła Tomasz z Akwinu.

*Drugi sposób - to po prostu wypłakać się. Wypłakać się, dlatego, że jeśli będę dusił to, co jest we mnie w środku, będzie mnie to jeszcze bardziej niszczyło. Jak się wypłaczę, jak się to ze mnie wyleje, to od razu będzie lżej.

*Trzeci sposób, bardzo ważny, to rozmowa z przyjacielem. Sam bardzo często ten sposób stosuję. Kiedy mam już serdecznie wszystkiego dosyć, idę do jednego z moich braci i mówię: „Słuchaj, już nie mogę”. Tylko tyle. Wystarczy czasem, że on ze mną tylko posiedzi. Jak powiem np. złe kazanie, to przyjaciel nie będzie mi mówił: “Ale zasadniczo to mówisz dobrze”, bo mnie nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby ze mną wtedy posiedział.

*Czwartym sposobem radzenia sobie ze smutkiem, według św. Tomasza, jest kontemplacja prawdy. Tomasz mówi: “Nie ma nic przyjemniejszego od kontemplowania prawdy”. To może być dla nas trudne do przyjęcia, ale rzeczywiście prawda nas wyzwala. Jakakolwiek jest. Prawda pozwala nam zupełnie inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Odrywa nas od przesadnej troski o samych siebie. Ale kontemplacja prawdy oznacza także spojrzenie w głąb siebie i dostrzeżenie przyczyny naszego smutku. Bardzo dużo mogę się wtedy o samym sobie dowiedzieć. I nawet jeśli ta prawda porysuje mi serduszko i sprawi, że ono troszkę pokrwawi z powodu tego, co zobaczę, z całą pewnością będzie to wyzwalające.

*Piąty sposób: kąpiel i sen. Czasami trzeba po prostu zwyczajnie się wykąpać i pójść spać. Jest to najlepsze lekarstwo na smutek.

To są mądre myśli św. Tomasza z Akwinu. Niech nas natchną do prawdziwej radości, bo nasze smutki są skończone, a radość, którą Pan Bóg nam obiecuje, jest nieskończona.

Podałam za: dziennikparafialny.pl

Wpis: 1 lutego godz. 9:37




czwartek, 31 stycznia 2019

Słowa PANA JEZUSA do Alicji Lenczewskiej:


*Potrzeba twojego wysiłku, wołania, pragnienia, bo miłość jest relacją wzajemną. Jest życiem z kimś, dla kogoś. Nie ma miłości samej dla siebie. Życie samemu dla siebie jest śmiercią. Jest unicestwieniem.

*Każdy dzień i każdą chwilę traktuj tak, jakby właśnie od nich zależała twoja wieczność – wieczność, która nie jest wiecznością tego świata.

*Moja bliskość dodaje ci sił i jest mocą, dzięki której możesz wytrwać. Wszystko, co czynię wobec ciebie, czynię po to, abyś wypełniła (wypełnił) swoje powołanie. Nie pytaj o jutro. Ono przyjdzie we właściwym czasie i będziesz przygotowana (przygotowany), by przyjąć to, co przyniesie.

* Widzisz, Moje dziecko, Ja pragnę łączyć, scalać, jednoczyć. Przyszedłem, aby zbierać. Mój wróg czyni, co może, aby dzielić wszystko i wszystkich. Wszelki podział, skłócenie, przeciwstawianie i walka jest jego celem.

*Nie zapominaj, że jesteś człowiekiem i musisz nieść krzyż własnych niedoskonałości. Ale przecież Ja niosę go wspólnie z tobą. Nie bój się oddać i zrzucić ten ciężar na Mnie. Pragnę go zdjąć z ciebie – zdejmować każdego dnia, by czynić cię wolnym i radosnym. I pragnę ciebie podźwignąć, podnieść, by mieć cię bliżej  Mojego serca.


Wpis: 31 stycznia godz. 10:35 

środa, 30 stycznia 2019

Garść mądrych wskazań


Jestem pod wielkim wrażeniem książki autorstwa św. Marii od Krzyża!  Chciałabym się podzielić pewnymi jej wskazaniami. Nie ulega bowiem wątpliwości, że stamtąd (czytaj: z czyśćca lub nieba) widzi się lepiej. Wybrałam kilka fragmentów, które mogą się przydać każdemu z nas. I pomóc – to najważniejsze! Nawet, jeżeli to wszystko już wiemy, to warto sobie przypomnieć.

„Żyj zawsze w obecności dobrego Boga, mów Mu wszystko i o wszystkim jako swojemu Przyjacielowi. Czuwaj bardzo nad swoim wnętrzem. Żeby się dobrze przygotować do Komunii św., potrzebna jest miłość – miłość przed Komunią, podczas dziękczynienia, miłość zawsze. Trzeba tak kochać Jezusa, aby On znajdował w tobie miłe mieszkanie, gdzie mógłby odpoczywać po tylu doznanych zniewagach. Powinnaś (powinieneś) Go kochać za obojętnych, za tchórzliwych, a przede wszystkim – za siebie samą (samego). Jeśli będziesz bardzo kochała (kochał) dobrego Boga, On ci niczego nie odmówi. Bóg chce, byś była (był) zajęta (zajęty) wypełnianiem Jego świętej woli. Dobry Jezus chce, abyś postępowała (postępował) z Nim, jak z najszczerszym Przyjacielem, bez jakiegokolwiek lęku. Proś Go, aby wzbogacił cię w cnoty, które widzieć chce w tobie. Ileż to łask otrzymasz, gdy będziesz mu wierna (wierny) -  łask, o których nigdy nie myślałaś (nie myślałeś).
Czuwaj bardzo nad swoim wnętrzem. (…) Nie uskarżaj się przed nikim z byle powodu. Zachowaj swe małe cierpienia dla siebie i dla twego Jezusa, któremu powinnaś mówić o wszystkim. Nie użalaj się przed wszystkimi, to ci ulgi nie przynosi. Powinnaś o tym powiedzieć wpierw Chrystusowi. Kochaj wszystkich, ale nie opieraj się na nikim, bo Jezus chce być sam twoim powiernikiem. Radź się Go we wszystkim, co masz uczynić. Ile łask spłynie wtedy na ciebie! Niech twe życie będzie z wiary i miłości.”


Wpis: 30 stycznia godz. 9:16



wtorek, 29 stycznia 2019

Moje dziękczynienie


Nie tylko w ostatni dzień roku kalendarzowego przyglądamy się uważniej sobie i robimy pewnego rodzaju rachunek sumienia! Myślę, że każdy dzień życia jest dobrą sposobnością, by dostrzec swoje braki, błędy, niedoskonałości… Ale każdy dzień jest też okazją do podziękowania Panu Bogu za wszystkie łaski, które nam zsyła. Trzeba je tylko chcieć dostrzec! No, właśnie! Chcieć je dostrzec!
Wołam zatem kolejny raz:

Ku Tobie, Panie, wznoszę mój wzrok…
Ku Tobie kieruję me myśli…
Dziękuję za każdy dzień, miesiąc i rok!
Dziękuję Ci, Panie…

Za zdrowe ręce, co składają się do modlitwy…
Za zdrowe nogi, co niosą mnie do Ciebie …
Za jasny, niezależny umysł,
co pozwala widzieć Twą wielkość…

Za każdy dzień – choć nieraz chmurny…
Za słońce, co uśmiecha się do mnie…
Za deszcz, co zmywa brud grzechów…
Za każdą noc, choć nieraz bardzo ciemną…
Za wszystkie łaski, których nie ogarniam…
Za dobrych ludzi, których wielu wokół…
Za każdego z nich, co staje na mej drodze…
Za cichość serca i wewnętrzną radość,
co pozwala trwać przy Tobie…

Za marzenia – zwłaszcza niespełnione,
bo najpiękniejsze, gdy są tylko w sferze marzeń…
Za wszystko, wszystko – za radość i smutek –
bądź pochwalony, Panie mój!

I proszę –
nigdy mnie nie opuszczaj! 
Udzielaj łask, prowadź krętą ścieżką życia!
Bądź ze mną!
Każdego dnia!
Zawsze…

Wpis: 29 stycznia godz. 11:06