poniedziałek, 8 grudnia 2025
Niepokalane Poczęcie-Wspólnota Guadalupe i Przyjaciele
niedziela, 7 grudnia 2025
Aby nie zmarnować życia...
Dzisiaj
– już druga niedziela Adwentu… Coraz głośniej i z mocą śpiewamy: „Przyjdź, Panie,
przyjdź!” Co na to wołanie odpowiada nam Pan Jezus? Tego odzewu możemy się domyślać!
Nie tylko domyślać, ale i usłyszeć w ciszy serca: Pragnę być Gościem każdego człowieka,
każdego serca, ale ucisz je, oczyść z każdego zła, napraw swoje błędy! Naprawdę
warto! Nie zmarnuj życia!
To
wskazanie kieruję przede wszystkim do samej siebie!!!
Żyjemy
w czasach równie ciekawych, co trudnych. Tyle dzieje się wokół nas. Trudno nie
zauważyć smutku, cierpienia, ataków na Kościół, na dobro, które musi wręcz
walczyć o siłę przebicia! Trwa walka o człowieka – nie tyle o jego dobro, co o przekonanie
go do swoich racji – często niegodnych!
Zatem…
Co nas może uchronić od zmarnowania życia? Gotowej recepty nie ma
prawdopodobnie nikt z nas! Bardzo łatwo ulec pokusom, które natrętnie wdzierają
się w nasze życie, proponując łatwiejszą drogę ku rzekomemu szczęściu. Jakże
często słyszy się dzisiaj słowa: Pragnę być szczęśliwy (szczęśliwa)! A któż nie
chce? Człowiek zawsze pragnął szczęścia! Myślę jednak, że osiągnięcie go nie
jest łatwe, mimo że często tak nam się wydaje. Propozycja różnych „zamienników”,
tego szczęścia nam nie zapewni! A co wobec tego - mimo trudnych doświadczeń,
mimo przeciwności, mimo niemożności odmiany swego losu i pozornej
beznadziejności, która często podsuwa łatwiejsze rozwiązania?!
Nie
zmarnuj życia! Powtarzam to sobie bardzo często. Trwam w tym przekonaniu. A siłę
i radość daje żywa obecność Chrystusa! Daje niezwykłą moc do pokonania
przeciwności! On nigdy nas nie zawiedzie! Tak niewiele trzeba, by z tego Daru
skorzystać! Wystarczy tylko uwierzyć! I trwać przy Nim, przy Bożych prawdach i
mieć odwagę jednoznacznie potępiać zło. By nie zmarnować życia!!!
Zatem
– Sursum corda! Mimo smutku, mimo
trudnych doświadczeń, cierpienia i drastycznych wydarzeń w świecie!
Wpis: 7 grudnia godz. 13:08
sobota, 6 grudnia 2025
Około - adwentowe refleksje
Nie zamierzam nikogo pouczać, ale pewne
refleksje około-adwentowe nasuwają się
same. Musimy sobie uświadomić prawdę o sobie. Wszyscy jesteśmy słabymi ludźmi –
na co dzień nie ma bohaterów! Wszyscy niesiemy w sobie ułomności, słabości,
wady... Jakkolwiek by ich nie nazwać, przeszkadzają w obcowaniu z innymi
ludźmi! Mamy inne oczekiwania, inne poglądy na tysiące spraw, które stają przed
nami każdego dnia. I – czy nam się to podoba, czy nie – musimy im stawić czoła.
Pewnie, możemy powiedzieć też: ten i tamten mnie denerwuje, jest okropny i tak
dalej... Ale – być może – ten i ów człowiek myśli podobnie o nas!..
Święci byli normalnymi ludźmi i też
musieli zmagać się z różnymi problemami... Choćby taka s. Faustyna! Najpierw
nikt jej nie dowierzał, że rozmawia z Panem Jezusem, potem wyśmiewano ją i dokuczano;
posądzano, że udaje, zmyśla etc. Myślę, że nie na darmo powstał jej
„Dzienniczek”! Pan Jezus wiedział, co robi, każąc jej spisywać swoje myśli, a
nade wszystko słowa Mistrza, bo właśnie te słowa są najdoskonalszym
„podręcznikiem”, kształcącym nasze ego.
Nikt do końca nie jest zły, bo jest -
chociaż w małym stopniu - obrazem Boga. ON kocha wszystkich takimi, jakimi są.
Może w ten sposób należałoby spojrzeć na bliźnich wokół siebie. Na pewno nie
jest to łatwe – wiem coś o tym!
Ale z drugiej strony warto też
przyjrzeć się sobie! Okazywanie niechęci, dezaprobaty wobec bliźnich, nie
wzbudzi w nikim dobrych uczuć. Do kogokolwiek skierujemy agresywne słowa (nawet
uzasadnione), ten człowiek odpowie nam w ten sam sposób!
Adwent jest dobrym okresem, by
przyjrzeć się swemu wnętrzu – czy ja jestem w porządku?
Wpis: 6 grudnia godz. 15:27
piątek, 5 grudnia 2025
Postanowienia adwentowe
Myślę, że w Adwencie warto sobie zrobić
pewne postanowienia, które nie tylko pomogą nam oczyścić swoje ego, ale i
pokonać własne niedoskonałości i kształtować silną wolę. Na przykład:
*Żyć według przykazań Bożych i we
wszystkim mieć odniesienie do Boga.
*O nikim źle nie mówić – u wszystkich
dostrzegać tylko dobro.
*Na nic się nie skarżyć, wszystkie
doświadczenia przyjmować.
*Przykrości znosić cierpliwie – to
droga do pokory!
*Zawsze mieć na uwadze dobro bliskich
(dalszych też) a nie swoje.
* Nie obarczać bliźnich swoimi
problemami, bo każdy ma dostatecznie wiele swoich.
* Słuchać cierpliwie każdego, nie
krytykując nikogo.
*Nikomu nie robić żadnych uwag.
*Nie udzielać rad, gdy nikt o to nie
prosi.
*Trzymać się mimo wszystko! Nie upadać
na duchu.
*Pamiętać, że zawsze tak źle nie
będzie!
Żyć w pewności ,
że nie jestem sam(-a),
bo ze mną jest mój Przyjaciel – Jezus,
który mnie prowadzi,
bardzo kocha
i nigdy nie zawiedzie!!!
Wpis: 5grudnia godz. 9:10
czwartek, 4 grudnia 2025
O samotności
Nie
proszę o tę samotność najprostszą
pierwszą
z brzegu
kiedy
zostaję sam jak palec
kiedy
nie mam do kogo ust otworzyć
nawet
strzyżyk cichnie choć mógłby mi ćwierkać
przynajmniej
jak pół wróbla
kiedy
żaden pociąg pośpieszny nie śpieszy się do mnie
zegar
przystanął żeby przy mnie nie chodzić
od
zachodu słońca cienie coraz dłuższe
nie
proszę Cię o tę trudniejszą
kiedy
przeciskam się przez tłum
i
znowu jestem pojedynczy
pośród
wszystkich najdalszych bliskich
proszę
Ciebie o tę prawdziwą
kiedy
Ty mówisz przeze mnie
a
mnie nie ma
Ks.
Jan Twardowski
Wpis:
4 grudnia godz. 9:00
środa, 3 grudnia 2025
Modlitwa Ojca Dolindo - Jezu, Ty się tym zajmij! (2)
„Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź
wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja
wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje. Gdy
zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw
się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym
zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a
nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu?
Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: „Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę
się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości.
Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.
Nie możecie spać, wszystko chcecie
oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie
siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie
stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego
waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa, i jakże smucę się,
widząc was wzburzonymi.
Szatan właśnie do tego zmierza: aby was
podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich
poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we
wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie
proporcjonalnie do waszych trosk.
Kiedy znajdujecie się w całkowitym
ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet
niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a
zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza
szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił
cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Kiedy widzisz, że sprawy się
komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: „Jezu, Ty się tym zajmij!”.
Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a
zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.”
(Z pism sługi Bożego ks.
Dolindo ... ( AKT ZAWIEZRENIA - Z pism Sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)
Wpis:
3 grudnia godz. 9:00
wtorek, 2 grudnia 2025
MODLITWA ZAWIERZENIA O. DOLINDO RUOTOLO – „JEZU – TY SIĘ TYM ZAJMIJ”
Myślę, że u progu Adwentu warto zwrócić
się również do tego wielkiego Sługi Bożego z prośbą o pomoc i wskazania. Jego
słowa: „Jezu, Ty się tym zajmij” na pewno pomogą nam w pokonywaniu wszelkich
życiowych trudności i wzmocnią naszą wiarę w Chrystusową pomoc. A zatem
przypominam tę jego modlitwę. Jest dość długa, wiec podzieliłam ja na dwie
części.
Akt zawierzenia
„Dlaczego zamartwiacie się i
niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi.
Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego
zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne
sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia,
rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym
nadążał za wami; zawierzenie oznacza zamianę niepokoju na modlitwę. Zawierzenie
oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie
się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.
Sprzeczne z zawierzeniem jest
martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne
jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama
myślała o ich potrzebach, gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając
swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować,
zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak
od pokusy.
Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją
dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem
mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i
poprowadzę.
A kiedy muszę was wprowadzić w życie
różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich
ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach.
To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie, to wasze rozumowanie, wasze
myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić
temu, co was trapi.
Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w
potrzebach duchowych, jak i materialnych, zwraca się do mnie, mówiąc: „Ty się
tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy
męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo,
kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym
działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to
ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o
kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się,
jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy
bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech
wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola
Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń
to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego. Cdn.
… Z pism sługi Bożego ks. Dolindo ... ( AKT ZAWIEZRENIA - Z pism Sługi Bożego
ks. Dolindo Ruotolo)