środa, 8 kwietnia 2020

Usłyszałam, powtarzam do Ciebie:


„Nie mogę ci podać ręki, lecz mogę cię dotknąć sercem.
Nie mogę ci spojrzeć w oczy, lecz mogę ci posłać ciepłą myśl.
Nie mogę ci pomóc w pracy,
lecz mogę cię wspierać modlitwą.
Te słowa są po to, byś wiedział, że jestem blisko”.

Wpis: 8 kwietnia godz. 9:01

wtorek, 7 kwietnia 2020

Pan Jezus do Alicji 11 listopada 2000 roku


„Celem twojego życia i twojego powołania jest miłować Mnie i każdego człowieka – każde dziecko Moje zrodzone z Miłości i dla Miłości. Największym Moim bólem jest to, że Moje dzieci opuściły Mnie. Jestem samotny i opuszczony, jak wtedy na Krzyżu Golgoty. Ta scena i ta sceneria trwa i potęguje się z dnia na dzień: Jest obojętny tłum, są ciekawscy żądni widoku krwi, są wrogowie uradowani w swej zwycięskiej nienawiści. Tych jest wielu.
A przy Mnie tylko Matka Moja, Jej siostry, młodzieniec kochający Mnie szczerze i nawrócony grzesznik wołający o miłosierdzie w godzinie śmierci.
A gdzie ty jesteś? Z kim się utożsamiasz na tej współczesnej Golgocie, którą jest świat i pragnący Mnie zabić, aby ogłosić siebie bogami?"


Wpis: 7 kwietnia godz. 14:27

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Na przekór złym wieściom!

O wiośnie radośnie

Wybuchła wiosna
słońcem radosnym,
tysiącem zapachów,
pąkami nabrzmiałymi nowym życiem,
rozgwarem ptaków o świcie
pod moim oknem…
I… nową nadzieją…

Niech trwa ta wiosna
piękna, świeża, radosna…
Niech budzi dobre uczucia,
niech zawsze mieszka w nas!

Niech będzie kluczem,
co otwiera drzwi do serca człowieka…
Niech będzie śpiewem i muzyką,
towarzyszką naszych dni…
Niech będzie modlitwą i hołdem
za piękno i dobro, co drzemie w nas.
Niech będzie uwielbieniem
naszego Stwórcy i dziękczynieniem!


Wpis: 6 kwietnia godz. 9:23                                    



niedziela, 5 kwietnia 2020

Dzisiaj Niedziela Palmowa - chwalmy Pana!



Miłuję Cię, Panie, Mocy moja,
Panie, Ostojo moja i Twierdzo, mój Wybawicielu,
Boże mój, Opoko moja, na którą się chronię,
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono!
Wzywam Pana, godnego chwały,
i będę wolny od moich nieprzyjaciół.
Ogarnęły mnie fale śmierci
i zatrwożyły mnie odmęty niosące zagładę;
oplątały mnie pęta Szeolu,
zaskoczyły mnie sidła śmierci.

W moim utrapieniu wzywam Pana
i wołam do mojego Boga;
usłyszał On mój głos ze swojej świątyni,
a krzyk mój dotarł do Jego uszu.
Zatrzęsła się i zadrżała ziemia,
góry poruszyły się w posadach,
zatrzęsły się, bo On zapłonął gniewem. (…)


Napadają na mnie w dzień dla mnie złowrogi,
lecz Pan jest mi obroną,
wyprowadza mnie na miejsce przestronne;
ocala, bo mnie miłuje.
Pan nagradza moją sprawiedliwość,
odpłaca mi według czystości rąk moich
Pan mnie nagradza za moją sprawiedliwość,
za czystość rąk w Jego oczach.


Ty jesteś miłościwy dla miłościwego
i względem męża szlachetnego jesteś szlachetny,
względem czystego okazujesz się czysty,
wobec przewrotnego jesteś przebiegły.
Albowiem Ty wybawiasz lud pokorny,
a pognębiasz wzrok wyniosły.
Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni;
Boże mój, oświecasz moje ciemności.(…)
Tego Boga droga jest nieskalana,
słowo Pana w ogniu wypróbowane;
On tarczą dla wszystkich, którzy do Niego się chronią.
Bo któż jest Bogiem prócz Pana?
Lub któż jest opoką prócz Boga naszego?
Bóg, co mocą mnie przepasuje
i nienaganną czyni moją drogę, (…)


Dajesz mi Twą tarczę ocalenia
i wspiera mnie Twoja prawica,
a Twoja troskliwość czyni mnie wielkim.
Wydłużasz moje kroki na drodze
i stopy moje się nie chwieją. (…)
Mocą mnie przepasujesz do bitwy,
sprawiasz, że przeciwnicy gną się pode mną,
zmuszasz wrogów moich do ucieczki,
a wytracasz tych, co mnie nienawidzą. (…) 
Niech żyje Pan! Moja Opoka niech będzie błogosławiona!
Niech będzie wywyższony Bóg, mój Zbawca. (…)


Przeto będę Cię, o Panie, chwalił między narodami
i będę wysławiał Twoje imię. (Fragmenty Psalmu 18)



Wpis:5 kwietnia godz. 9:03

piątek, 3 kwietnia 2020


Postawmy sobie kolejny raz pytanie:  
Po co nam Droga Krzyżowa?
Bo dzisiaj znowu piątek
i znów podążymy za Krzyżem…
No, właśnie, po co…
Czy to jest konieczne?
Sama sobie zadaję pytanie…
Odpowiedź szybko przychodzi,
odpowiedź nawet niejedna,
swoją jasnością sięga sprawy sedna…

Droga Krzyżowa – to wyrzut sumienia
dla Ciebie i dla mnie…
Za każdy grzech, za Boga obrazę,
za brak pokory, za pychę, potwarze…

Czy jesteś w pełni świadom
ogromnej wagi Krzyża?
Bo on, choć tak bardzo ciężki,
do nieba nas zbliża!

Paradoks – powiesz zapewne - to niemożliwe!
A jednak! Sam Bóg go dźwiga przecież
i poprzez krzyżową udrękę
miłość i odkupienie nam niesie…

Być może - odpowiesz - nie chcę tego krzyża,
bo przecież każdy swój nielekki krzyż dźwiga…
Czy to jest krzyż choroby, krzyż opuszczenia, czy zdrady…
Krzyż biedy, nieszczęścia, kalectwa…
Krzyż utraty wartości, czy krzyż śmierci dziecka…
Tych wszystkich krzyży nie da się policzyć…
I na nic zda się, że bluźnisz, że krzyczysz,
że się buntujesz przeciwko krzyżowi!
Każdy z nas go niesie…

Zaufaj Chrystusowi!
Z Nim krzyż jest lżejszy,
choć zawsze dotkliwy,
lecz do udźwignięcia łatwiejszy…
I jak się wgłębisz w treść jego istnienia,
dostrzeżesz sens swojego cierpienia…
Bo nade wszystko krzyż uczy pokory,
bo chociaż dźwigasz bagaż cierpień spory,
dostrzeżesz, jak małym jesteś człowiekiem
i jak niewiele zdziałasz bez Bożej opieki!
     
Pan Bóg ci nic nie zabiera,
daje stokroć więcej!
Czy mam wyliczyć? Bardzo proszę, chętnie, …
Krzyż nas uświęca,
obdarza pokojem,
nadaje sens ludzkiemu cierpieniu,
daje największą dobroć i miłość,
uczy kochać przyjaciół i wrogów,
pokory szczerej nieudawanej,
wnosi w nasze życie wewnętrzne skupienie
a także bardzo wielkie pragnienie,
aby ciągle się stawać lepszym człowiekiem,
promieniować dobrem
i nigdy nie zgrzeszyć złym słowem i czynem
odsuwa zło, co zewsząd się czai…
Uczy cierpliwości i wytrwałości
w podążaniu ku prawdzie…
Uczy wielu, wielu pięknych rzeczy,
których - chociażbym chciała – do końca nie zliczę…
Daje ufność i nadzieję w zwycięstwo dobra!  

A nade wszystko krzyż jest przesłaniem,
bo po śmierci na krzyżu było ZMARTWYCHWSTANIE!      


Myśli usłyszane w kilku kazaniach


*Czym jest dla nas ta ciężka próba? Abyśmy nigdy nie zwątpili, abyśmy całkowicie zaufali Bogu.
*Św. Faustyna całe swoje życie poświęciła Bogu. Była nieustannie poddawana próbie, ale nigdy nie zwątpiła w miłość Boga. Odkryła, że w swej samotności była bardzo blisko Pana Jezusa.
*Siła modlitwy, siła wiary – pozwalają trwać i wierzyć, że Bóg przyjdzie i wyzwoli z bardzo trudnej sytuacji.
*Ten czas – ta izolacja - to jakby przymusowe rekolekcje. Niech one dają nam siłę. Powtarzajmy ze św. Faustyną: Jezu, ufam Tobie!
*”Otwórzmy drzwi Chrystusowi. Zaufajmy Panu Bogu i pozwólmy Mu się poprowadzić!” – głosił św. Jan Paweł II.

Wpis: 3 kwietnia godz. 9:01

czwartek, 2 kwietnia 2020

AKT ZAWIERZENIA ŚWIATA BOŻEMU MIŁOSIERDZIU


Boże, Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi
doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie, trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

Jan Paweł II, Kraków-Łagiewniki, 17.08.2002