Vivian Green: „Zamiast narzekać, zrób coś i zacznij świat swój zmieniać.”
To bardzo ważne
słowa – zarówno w sferze duchowej, jak i życiowej.
Uświadamiają
nam bowiem, że każdy człowiek ma wpływ na swoje życie i otaczającą go
rzeczywistość. Narzekanie jest łatwe; spotykamy się z nim każdego dnia. A może
sami narzekamy? No, cóż? Zycie dostarcza nam różnorakich problemów. Ale zatrzymajmy się na własnej
codzienności. Znacznie trudniej jest
podjąć działanie, wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje i spróbować coś
naprawić. To właśnie działanie, nawet niewielkie, może stać się początkiem
wielkiej zmiany.
Każdy z nas
spotyka się z sytuacjami, które nas denerwują i niekiedy przerastają. Narzekamy
na ludzi, niesprawiedliwość, brak czasu czy trudności dnia codziennego. Często
jednak zapominamy, że narzekanie samo w sobie niczego nie rozwiązuje. Można
przez wiele godzin mówić o tym, jak źle wygląda świat, ale dopiero pierwszy
krok w stronę zmiany sprawia, że rzeczywistość zaczyna wyglądać inaczej.
Czasami tym krokiem jest rozmowa, czasami pomoc drugiemu człowiekowi, a czasami
odwaga, by zmienić własne zachowanie.
Warto również pamiętać, że zmiana nie
zawsze musi być wielkim czynem. Czasem zaczyna się od rzeczy pozornie małych:
od ustąpienia miejsca starszej osobie, pomocy sąsiadowi, przeproszenia kogoś,
komu sprawiliśmy przykrość czy zainteresowania się osobą, która czuje się
samotna. Takie gesty mogą wydawać się małe, lecz właśnie z nich budują się
relacje między ludźmi. Człowiek, który zamiast narzekać zaczyna działać, nie
tylko zmienia swoje otoczenie, ale często inspiruje również innych.
Najtrudniejszym przeciwnikiem zmiany
bywa jednak własna bierność. Łatwo powiedzieć: „Ktoś powinien to zrobić”.
Trudniej zapytać: „Co ja mogę zrobić?”. Taka zmiana sposobu myślenia jest
niezwykle ważna. Nie oznacza, że jedna osoba może naprawić wszystkie problemy
świata. Oznacza natomiast świadomość, że odpowiedzialność za rzeczywistość nie
zawsze należy wyłącznie do innych. Każdy człowiek ma pewien zakres wpływu – na
siebie, swoje decyzje, relacje i najbliższe otoczenie.
Jeśli chcemy, aby coś się zmieniło,
musimy w pewnym momencie przejść od słów do czynów. Śp. Papież Franciszek
nawoływał: „Rusz się z kanapy!” I dosłownie, i w przenośni.
Świat nie zmienia się wyłącznie dzięki
wielkim bohaterom i przełomowym wydarzeniom. Zmienia się również dzięki
zwyczajnym ludziom, którzy pewnego dnia postanawiają zrobić coś dobrego,
zamiast jedynie mówić, że powinien zrobić to ktoś inny. Wielkie przemiany
często mają początek w małych decyzjach. Dlatego warto zacząć od siebie, od
własnego zachowania i najbliższego otoczenia. Być może nie zmienimy od razu
całego świata, ale możemy sprawić, że czyjś świat stanie się odrobinę lepszy.
Wpis: 18 października godz. 13:03