wtorek, 31 grudnia 2019


Mija kolejny rok…
Jak błyskawicznie,
jak przeszedł niepostrzeżenie!
Ledwie się zaczął, a już się kończy…
I cóż tu powiedzieć? Co myśleć? Co począć?
Tryby żywota kręcą się tak szybko… 
Nie powstrzymamy czasu,
co nabrał takiego rozpędu!
Lecz może dzisiaj, tak, właśnie dzisiaj,
warto zatrzymać się chociaż na chwilę…
Dokonać bilansu zysków i strat…
Przyjrzeć się sobie bardziej uważnie…
A może wykrzesać jakieś postanowienie?
Może pomyśleć cieplej, serdeczniej
o tych, co w naszym życiu znaczą tak wiele?
Może wyciągnąć rękę do trudnej osoby,
co dnia każdego zatruwa nam życie…
Naprawić błędy, zapragnąć być lepszym…
Wyplenić wady, gadulstwo zbyteczne…
I krytykanctwo, brak tolerancji i brak pokory…
I wszystkie swoje błędy odwieczne,
co niszczą duszę…
Uświęcić relacje z drugim człowiekiem,
spojrzeć z miłością, jak Bóg na nas patrzy…
Zacieśnić przyjaźń z Panem Jezusem
i w ciszy powiedzieć Mu o swej miłości,
nie zawsze ufnej, niekiedy strachliwej,
choć nieudolnej, a jednak prawdziwej!
I podziękować za Jego obecność,
za wszystkie łaski, co zsyła codziennie…
Za każdą Mszę świętą, za ten maleńki kawałek Chleba
który umacnia i daje siłę…
No, i przeprosić za swoje upadki,
co tak nieodmiennie
niszczą nam życie…
Za brak ufności, za brak nadziei
gdy nadmiar zmartwień tak niepokoi…
Radośniej spojrzeć w nieznaną przyszłość…
Uczynić swe życie bardziej pogodnym…
Nie bać się nowych wyzwań, choć trudna wydaje się droga…
Czerpać siłę z Komunii świętej
i zawsze mieć odwagę przyznać się do Pana Boga!

niedziela, 29 grudnia 2019



Uroczystość Świętej Rodziny, którą dzisiaj obchodzi Kościół, przywołuje w pamięci swoją rodzinę, w której się żyło wiele lat. Pisałam o niej w tym miejscu wielokrotnie, bo okazji w ciągu każdego roku jest ku temu wiele. Ale dzisiejsza homilia Księdza Krzysztofa wywołała kolejne wspomnienia bliskie sercu… Przede wszystkim w pamięci pojawił się obraz kochanych Rodziców, wobec których trwa ogromna wdzięczność – za wszystko, co wpoili nam – dzieciom, co przekazali – nie tylko nakazami, ale przede wszystkim swoją postawą. To wszystko trwa i potężnieje w miarę upływu lat, bo człowiek staje się dojrzalszy i dostrzega coraz więcej przekazanego  Dobra. Kiedyś mój nieżyjący już śp. brat Marian powiedział takie proste zdanie: „Byliśmy dobrą rodziną.” Przypominam sobie to bardzo często! A jaka to była rodzina? Wszystko w niej było na swoim miejscu, bo podporządkowane Bożym prawdom. Kochający się Rodzice, którzy nie musieli wymagać szacunku, bo ten szacunek był jakby samoistny. Słowo Rodziców było święte! Moje dzieciństwo i młodość upłynęły w czasach siermiężnych. Komuna zabrała nam wszystkie dobra materialne, ale… nie wyrwała z serc miłości wzajemnej i miłości do Pana Boga! Z rozrzewnieniem wspominam tamten czas… Nie przelewało się nam, ale było radośnie! Było pięknie!
Nasuwa się też inna myśl… Co udało się wpoić, przekazać moim dzieciom? Jak kiedyś ocenią tę rodzinę, którą tworzyliśmy? Bo rodzina – to i miłość wzajemna, ale i wielka odpowiedzialność!  

piątek, 27 grudnia 2019

Orędzie Matki Bożej w Medjugorje z 25 grudnia 2019


„Drogie dzieci! Przynoszę wam mojego Syna Jezusa, aby was pobłogosławił i objawił wam swoją miłość, która przychodzi z Nieba. Wasze serca tęsknią za pokojem, którego jest coraz mniej na ziemi. Dlatego ludzie są daleko od Boga, a dusze są chore i zmierzają w kierunku śmierci duchowej. Jestem z wami, kochane dzieci, aby was poprowadzić tą drogą zbawienia, na którą wzywa was Bóg. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. 

wtorek, 24 grudnia 2019

BOŻE NARODZENIE anno Domini 2019




Kochani Przyjaciele z Ojczyzny i z dalekich stron!
Niech piękne święta Bożego Narodzenia
przyniosą Wam wiele radości i pogody ducha,
a nade wszystko niech uświadomią
wielką miłość Chrystusa,
który dla nas stał się Człowiekiem,
aby być bliżej nas w każdej chwili życia!
Niech ta pewność Jego obecności  umacnia nas w wierze,
niech uczy miłości do drugiego człowieka.
Niech opłatek, którym podzielimy się
przy wigilijnym stole,
nie będzie tylko pustym znakiem,
ale autentycznym symbolem
pojednania i przebaczenia!
Janina Pelczar

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Myśli nie tylko adwentowe 5


Nic nas nie powinno poróżnić.
Wybaczajmy sobie wzajemne urazy –
w imię miłości PANA JEZUSA i bliźniego.

Wpis: 23 grudnia godz. 9:37

niedziela, 22 grudnia 2019

Myśli nie tylko adwentowe 4


Robić nie tylko to, na co mam ochotę, co mi przynosi radość i satysfakcję, ale przede wszystkim to, czego oczekują ode mnie inni, co jest znacznie trudniejsze i co wcale nie przynosi mi zadowolenia. Warto popatrzeć naokoło siebie właśnie w tym kontekście! Ileż dobrych uczynków wymyka się nam z rąk! Właśnie wtedy, gdy ktoś nas o coś prosi! Jakże często bagatelizujemy takie niby małe prośby, które w oczach  PANA BOGA  mogą się okazać bardzo wielkie! Tłumaczymy się brakiem czasu, nieumiejętnością etc. …
Do dziś mam w pamięci prośbę (sprzed kilku lat) pewnej osoby, której odmówiłam napisania pewnego tekstu i wykręciłam się brakiem czasu. Wyrzut sumienia pozostał i tkwi w sercu jak zadra. Jeżeli  PAN BÓG obdarzył nas pewnymi darami, to powinniśmy nimi służyć bliźnim. Wtedy zmarnowałam ten dar!

Wpis: 22 grudnia godz. 17:40

sobota, 21 grudnia 2019

Myśli nie tylko adwentowe 3


„Bądźmy entuzjastami PANA JEUSA i MARYI! Prawdziwy entuzjazm można osiągnąć tylko w zanurzeniu w Bogu. To znaczy, że człowiek nie jest w stanie przeżywać entuzjastycznych chwil, jeżeli nie zanurzy się w PANU BOGU. Entuzjazm bez zanurzenia w Bogu jest niemożliwy. Ludzie często mówią: Nie mam siły do znoszenia przeciwności, nie mam sił do życia, nie mam siły, by radzić sobie z trudnościami, z chorobą, z cierpieniem, z rodziną, z mężem, z pracą, z brakiem pieniędzy, ze smutkiem, z depresją… Nie możesz sam z siebie wykrzesać entuzjazmu. Tylko ktoś, kto na stałe jest zanurzony w Bogu, może mieć prawdziwy entuzjazm. Po ludzku jesteśmy w stanie wytworzyć jakiś entuzjazm, tylko że on jest bardzo krótkotrwały, nawet jeżeli może on trwać nawet kilka lat. Ale każdy entuzjazm, jeżeli nie jest zanurzony w Bogu, kończy się wygaśnięciem. Tylko zanurzenie w Bogu daje człowiekowi entuzjazm, który się nigdy nie zmienia, jest nienaruszalny. Zanurzysz się w Bogu, gdy będziesz Go szukać, będziesz Go słuchać, trwać w Jego sakramentach, szukać Jego łaski. PAN BÓG stanie się treścią twojego życia. Jak tylko zanurzamy się w Bogu, jak tylko wchodzimy z Nim w relację, natychmiast obudzi się nasz entuzjazm, na trwałe entuzjastyczne podejście do życia. Tylko  BÓG  może nam to dać! (O. Adam Szustak)

Wpis: 21 grudnia godz. 9:30