środa, 31 lipca 2019


Czy nie dziwi Cię wielkość Boga?
Czy nie zachwyca Cię piękno świata?
Czy dostrzegasz wszystko, co piękne i dobre?
To nic, że zła tyle,
to nic, że czasem przygniata
ból istnienia i troski…
To nic, że nie widzisz końca udręki…
Bóg cię widzi,
widzi i troszczy się
zawsze!
Podaje Ci rękę,
podnosi, byś powstał.
Uwierz i przekonaj się!


wtorek, 30 lipca 2019

Sursum corda - mimo wszystko!


Są takie dni,
gdy wszystko leci z rąk…
Gdy nic się nie układa…
Gdy przestajesz wierzyć w sens istnienia…
Gdy nie chce ci się już żyć…
Gdy najchętniej w sen  zapadasz
i chciałbyś się już wcale nie obudzić…
Gdy pytasz z rozpaczą:
co ja tu jeszcze robię
na tym trudnym świecie…
Gdy rozczarowałeś się życiem…
Gdy runęły w gruzy marzenia o dobrym bycie…
Gdy nikt cię nie rozumie,
cierpisz, rozpaczasz…
Gdy zawiodło grono przyjaciół…
Gdy w konsekwencji zdarzeń
przeżywasz kryzys wiary…
Gdy w sercu zaczynasz wątpić…
Bóg posyła ci anioła!
W postaci dobrego natchnienia,
pomocnej myśli…
Wsłuchaj się w ten głos!
Bo Bóg nigdy cię nie opuścił!!!
Nie zapomniał!
Ani o tobie, ani o mnie, o nas…
Dowodem – Msza święta…
To w niej – daje swoją siłę i moc!
Eucharystia – to widoczny znak Bożej miłości.
Jezus został z nami!
Jest każdego dnia.
Codziennie ponawia ofiarę na krzyżu.
Każda Komunia święta –
to dotyk miłości Chrystusa.
Miłości, którą obejmuje każdego z nas.
Wystarczy zapragnąć, a On ci jej nie poskąpi!
Ja uwierzyłam! Uwierz i Ty!
Nie będziesz żałował!

poniedziałek, 29 lipca 2019


Dziwię się…

Przed wiekami już rzekłeś, Panie Horacy,
wielki filozofie,
że dziwić się nie należy niczemu!
Być może wtedy…
Bo ja  ciągle się dziwię
miłości Boga, która nie ustaje…
Miłości, która cierpliwie czeka…
Miłości, co wszystkich ogarnia
swymi ramionami.
I wyrasta ponad miarę człowieka.
Miłości, której czas nie zniszczył
i której źródło  niewyczerpane…
I wciąż się dziwię, że i mnie kochasz,
że tej miłości ciągle tak wiele,
że pomieścić jej serce i rozum nie umie,
mój Ukochany Panie!


niedziela, 28 lipca 2019

Ks. Mieczysław Nowak zachęca w książce „Aby pełniej żyć”:


„Przed męką i śmiercią Chrystusa, w ramach obchodów starożytnego święta Paschy (…) Jezus ustanawia Nową Paschę. Uprzedza to, co stanie się w Wielki Piątek na krzyżu, i teraz, podczas Ostatniej Wieczerzy, pod znakami chleba i wina daje swoje Ciało i Krew apostołom i ustanawia obrzęd wiekuistej ofiary. (…) Bóg zniża się do nas, proponuje nam spotkanie w człowieczeństwie Jezusa Chrystusa, w jego Ciele i Krwi. Jest to wyraz jego największej miłości – umiłowania aż do końca. Z tą propozycją staje przed nami w każdej Mszy świętej: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem Ciało Moje, które za was będzie wydane… Pijcie z niego wszyscy, to jest bowiem kielich Krwi Mojej, nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu wylana będzie na odpuszczenie grzechów.” (…)

    W czasie każdej Mszy świętej Chrystus chce znaleźć w nas mieszkanie. Staje przed nami i czeka na nasze zaproszenie. (…) A czy wiesz, dlaczego tak Jezus gorąco pragnie, byś tu był z Nim? Bo cię kocha!

    Nie zamykaj nigdy przed Nim serca. Tak, jak otwarłeś je na oścież w Pierwszej Komunii świętej, tak jak pragniesz Go przyjąć kiedyś w ostatniej godzinie jako pokarm na drogę wieczności, tak przyjmuj Go często w trudne i jasne dni swego ziemskiego pielgrzymowania. Bo inaczej sił ci zabraknie. Nie dojdziesz do celu.”

sobota, 27 lipca 2019

Przeczytane (2)


„Każdy ma swój krzyż. Na swoja miarę i możliwości. Coś z nim musi zrobić. (…) Wyjście, jakie proponuje Jezus tym, którzy biorą swój krzyż i chcą iść razem z Nim, jest jedynie skuteczne. Wziąć ten krzyż w duchu miłości, jako wynagrodzenie za grzechy swoje, jako współudział w Jego krzyżu, podjętym dla zbawienia świata. Cierpienie jest niby dalej takie samo, ale traci w ten sposób to, co w najbardziej odpychające – bezsens. Zaczyna czemuś służyć. Nabiera tajemniczej wartości. Staje się krzyżem, do którego nawet z radością można wyciągnąć ręce, pod który poddaje się ramię w poczuciu uczestnictwa w wielkim dziele odkupienia, z którego płynie łaska, światło i siła.” (Ks. Mieczysław Nowak, Aby pełniej żyć)

piątek, 26 lipca 2019

Św. Ojciec Pio o Eucharystii:


„W tych tak smutnych czasach śmierci wiary, triumfującej bezbożności, najbezpieczniejszym środkiem uchronienia się przed chorobą zakaźną, która nas otacza, jest wzmacnianie się pokarmem eucharystycznym. Rzeczą oczywistą jest, że nie może się nim wzmocnić ten, kto miesiącami nie karmi się ciałem nieskalanego Baranka Bożego.
Każda Msza święta, w której dobrze i pobożnie się uczestniczy, jest przyczyną cudownych działań w naszej duszy, obfitych łask duchowych i materialnych, których my sami nawet nie znamy. Dla osiągnięcia takiego celu nie marnuj bezowocnie twego skarbu, ale go wykorzystaj. Wyjdź z domu i uczestnicz we Mszy Świętej. Świat mógłby istnieć nawet bez słońca, ale nie może istnieć bez Mszy świętej.”


czwartek, 25 lipca 2019

Przeczytane


„Mówi się nieraz, że dobro jest nudne. Nic bardziej niesłusznego! To zło jest nudne, małe, złośliwe, płaskie. Dobro – przeciwnie - ciekawe, piękne, radosne, rozwijające człowieka. Oczywiście myślimy o prawdziwym, nieskażonym dobru. Jest jednak szczególne niebezpieczeństwo grożące dobrym czynom, które może je uczynić odrażającymi, zmniejszyć czy nawet zniweczyć ich piękno i moralną wartość. Jest nim czynienie dobra na pokaz, dla oka ludzkiego. Chrystus przestrzega przed tym niebezpieczeństwem. „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dasz jałmużnę, nie trąb  przed sobą, jak czynią to obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. (Mt 6,1-4)
Dobro, ku któremu kieruje nas Jezus, to dobro skromne i ciche, nieafiszujące się i nieoczekujące tu, na ziemi nagrody.” (Ks. Mieczysław Nowak, Aby pełniej żyć)