poniedziałek, 13 lutego 2023

Czekając na wiosny piękny czas...

 

Idzie WIOSNA, nieśmiało rozglądając się wokół…

Budzi do życia parki, ogrody i las.

Lekkim powiewem muska twarze

i szepce: czas przebudzenia, nadszedł czas!

Jeszcze w szarej sukience,

jeszcze bez wianka na głowie,

jeszcze niepewna swego miejsca

i miejsca wśród ludzi, w ich sercach.

Wyciąga lękliwie ramiona

do Ciebie i do mnie, do wszystkich!

Przyjmijmy ją z wielką radością,

by zamieszkała wśród nas –

Wiosna naszych marzeń i snów!

 

Wpis: 13 lutego godz. 9:00

niedziela, 12 lutego 2023

 

A może by tak trochę pomilczeć? Zrobić sobie takie wewnętrzne rekolekcje? Zastanowić się  nad swoją kondycją duchową, psychiczną? I zapytać, w jakim jestem obecnie miejscu – wobec najbliższych i tych nieco dalszych, a nade wszystko - wobec Pana Boga?

Trochę wewnętrznej ciszy w tym rozgadanym świecie baaaardzo się przydaje! Pozwala oddalić od siebie to wszystko, co męczy, co przerasta i niszczy moje wnętrze, mój umysł, moje serce…

Obecność Pana Jezusa w sercu zastąpi nam wszystkie inne obecności! Warto się o tym przekonać! Przynajmniej co pewien czas!

 

Wpis: 12 lutego godz. 10:40

sobota, 11 lutego 2023

Refleksje wokół Dnia Chorych

 

Dzisiaj – 11 lutego - obchodzimy Światowy Dzień Chorych. Szczególnie troskliwie pochyla się nad nimi Kościół. W naszej parafii w Przeźmierowie kapłani odwiedzają (nie tylko w tym dniu!) chorych, a Caritas każdego roku przygotowuje dla nich miłe niespodzianki. Cała parafia jednoczy się w Eucharystii i modlitwie z wszystkimi chorymi.

Na marginesie tych informacji nasuwa mi się pewna refleksja. Otóż myślę, że w pewnym sensie prawie wszyscy jesteśmy chorzy, każdego z nas bowiem dotyka jakaś dolegliwość, niedomaganie, niedyspozycja, niemoc… Niekoniecznie fizycznie, ale i w sferze duchowej, psychicznej. Synonimów tego stanu jest wiele: drętwota umysłowa, pustka, wewnętrzne rozbicie, jałowizna, duchowy letarg, marazm, martwota uczuć, nieczułość na cudze problemy…

To symptom obecnych czasów, które przytłaczają nas niespotykaną dotąd ilością zła we wszechświecie. Nie wszyscy radzą sobie z atakami złego ducha, który nie przebiera w środkach, by zniszczyć człowieka i piękny świat – dzieło Stwórcy. O tym mówi się coraz głośniej i szerzej. Niedawno usłyszałam wypowiedź pewnego profesora z dziedziny psychologii, że za dwadzieścia lat najwięcej będzie chorych na depresję. O, zgrozo! Tej choroby nie da się wyleczyć farmakologicznie! Uzdrowienie może przyjść jedynie poprzez przemianę myślenia, życia i przede wszystkim - zwrot ku Panu Bogu!

 

Wpis: 11 lutego godz. 10:00

piątek, 10 lutego 2023

Nie traćmy ufności i nadziei!

 

Dla przeciwwagi smutkom i nieszczęściom nawiedzającym świat chciałabym napisać coś pokrzepiającego, co nas nie tylko pocieszy, ale i umocni!  Moja wiedza jest zbyt mała, zatem sięgnęłam do wskazań św. Józefa Sebastiana Pelczara. Jego myśli są bezcenne; warto nie tylko w nie się wsłuchać, ale i zastosować w życiu.

„Ufaj, gdy się modlisz, ufaj, że otrzymasz, o co prosisz, jeżeli to z wolą Bożą się zgadza. A choćby cię Pan z początku nie wysłuchiwał, tym głośniej wołaj i tym silniej ufaj. Prędzej czy później zbliży się Pan, jak się zbliżył niegdyś do ślepego z Jerycha, i w nagrodę ufności spełni twoją prośbę. Jeżeli zaś nie spełni, wtedy czym innym wynagradzaj twą ufność. (…)

Ufaj w potrzebach ziemskich, iż Bóg cię nie opuści, bo przecież od kolebki otacza cię swoją opieką; On cię strzeże, jak źrenicy oka. (…)

Ufaj i ty, że Bóg cię nie opuści, nie żądając jednak cudu. Im większe będą twoje potrzeby, tym silniej ufaj, bo wtedy Pan doświadcza twojej ufności.” (Św. J. S. Pelczar, Życie duchowe)

 

Wpis: 10 lutego godz. 10:00

czwartek, 9 lutego 2023

Refleksje

 

Nie jest mi obojętne to, co dzieje się na świecie!!! I nigdy nie było! Przeraża mnie atak złego ducha w najbardziej niespodziewanej postaci. Płaczę razem z wszystkimi, których dotknęło nieprawdopodobne trzęsienie ziemi. Ogarniam modlitwą wszystkich – i poszkodowanych, i tych, którzy niosą im pomoc, zwłaszcza naszych polskich ratowników. Może ktoś z czytających moje słowa, zapyta, czy modlitwa wystarczy, by otrzeć łzy, pocieszyć…

Nie znam gotowej odpowiedzi! Ale zna ją z całą pewnością nasza UKOCHANA MATKA BOŻA, która przed ponad stu laty wołała z Fatimy, a teraz od prawie czterdziestu dwóch lat woła z Medjugorju: „Nawróćcie się!”

 „Z objawieniami związane są orędzia – krótkie wezwania Matki Bożej do przyjęcia zbawienia danego w Chrystusie, pogłębienia wiary w Boga i do pełniejszego zjednoczenia z Jezusem. Maryja w orędziach podkreśla to, co jest istotne dla katolicyzmu i jego duchowości: modlitwa, post, Msza święta, różaniec, Pismo Święte, nawrócenie i przebaczenie, spowiedź, kapłaństwo i sakramenty, obecność Ducha Świętego w życiu każdego chrześcijanina.”(Źródło: Stacja7.pl)

Jak to się przekłada na nasze życie – i Twoje, i moje? Co powinniśmy zrobić? Przesłanie jest jasne: „Nawróćcie się!: To dotyczy wszystkich bez wyjątku – w mniejszym lub większym stopniu!

Możemy zapytać, co to znaczy nawrócić się? Po pierwsze – uwierzyć w istnienie Boga – Stwórcy, w Jego wszechpotężną moc, a także uwierzyć Jego przykazaniom. I żyć według nich! A dzisiaj zewsząd słyszymy, że ludzie żyją tak, jakby Boga nie było. A ON jest – żywy i prawdziwy!

Nie jest moją intencją pouczanie kogokolwiek i nigdy nie było! Dzielę się tylko moimi refleksjami. Jeżeli komuś się wydaje, że moje życie było i jest usłane różami (bez kolców), to jest w wielkim błędzie! Skąd czerpię siłę? Z codziennej Eucharystii i modlitwy różańcowej. To największa moc, jaką każdy z nas może również uzyskać (za darmo!!!) z TEGO ŹRÓDŁA.

Bohaterką nie jestem; mam też gorsze chwile, często dopadają mnie pokusy i złe myśli pełne wątpliwości… Ale właśnie chodzi o to, aby przezwyciężyć w sobie „starego” człowieka, pokonać najróżniejsze pokusy i… zaufać Panu! We wszystkim!

Zachęcam: Zróbmy miejsce Panu Jezusowi w sercu i weźmy różaniec do ręki! To najbardziej wiarygodne źródła naszej nadziei!

„Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? – głosi  Psalm 27.

 

Wpis: 9 lutego godz. 9:10

środa, 8 lutego 2023

 

Gdy Pan Jezus jest w sercu,

wszystko ma kolor Nieba!

Ta prawda jest cały czas żywa. Moje życie – każdy dzień po dniu – wypełnia swą obecnością nasz PAN JEZUS CHRYSTUS. Mając świadomość tejże obecności, jestem pewna, że nigdy nie jestem sama, że to właśnie ON pomoże mi rozwiązać różne problemy, pokrzepi w smutku i napełni swoją miłością. Że pomoże dostrzec swoje błędy, a w drugim człowieku obraz Boga – niezależnie od tego, kim on jest!

Zatem… gdy PAN JEZUS  jest w sercu,   

wszystko wokół pięknieje!

Szarzyzna zmienia się w błękit,

radośnie śpiewa kos w moim ogrodzie

i bardziej przyjaźnie uśmiechamy się co dzień!

Szara wstęga ulicy zdaje się srebrzysta,

łzy są jakby mniej słone,

krzyże jakby lżejsze,

choć wcale nie krótsze ani wcale mniejsze!

Ciemność jakby jaśniejsza,

samotność mniej samotna,

cierpliwość bardziej cierpliwa,

pokora cicha, wcale niechełpliwa,

radość tak przedziwnie radosna,

Bo wraz z Jezusem w sercu gości wiosna!

Wiosna marzeń i nowych nadziei,

co złość w piękno i dobro przemieni.

To wszystko Chrystus w swej miłości sprawia!

Czy cię ta miłość nie zastanawia?

 

Wpis: 8 lutego godz. 10:10

wtorek, 7 lutego 2023

Ku pokrzepieniu naszych serc i umysłów

 

Psalm 91 O Bożej opiece


Kto się w opiekę oddał Najwyższemu

i w cieniu Wszechmocnego mieszka,

Mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą,

Boże mój, któremu ufam.”

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego

i od słowa niosącego zgubę.

Okryje cię swoimi piórami,

pod Jego skrzydła się schronisz;

wierność Jego jest puklerzem i tarczą.

Nie ulękniesz się strachu nocnego

ani strzały za dnia lecącej,

Ani zarazy skradającej się w mroku,

ani moru niszczącego w południe.

A choćby tysiąc padło u boku twego

i dziesięć tysięcy po twojej prawicy,

ciebie to nie spotka.

Ty zaś ujrzysz własnymi oczyma

zapłatę daną grzesznikom.

Bo Pan jest twoją ucieczką,

za obrońcę wziąłeś Najwyższego.

Nie przystąpi do ciebie niedola,

a cios nie dosięgnie twojego namiotu,

Bo rozkazał swoim aniołom,

aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach,

abyś stopy nie uraził o kamień.

Będziesz stąpał po wężach i żmijach,

a lwa i smoka podepczesz.

„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,

osłonię go, bo poznał moje imię.

Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham

i będę z nim w utrapieniu,

wyzwolę go i sławą obdarzę.

Nasycę go długim życiem

i ukażę mu moje zbawienie.”


Wpis: 7 lutego godz. 9:50