wtorek, 7 września 2021

Warto pomarzyć z Anią z Zielonego Wzgórza...

* „Ach, jak to przyjemnie mieć wyższe dążenia! Jakże się cieszę, że mam ich tyle! A najlepsze jest to, że się nigdy nie kończą. Zaledwie osiągnęłaś jeden cel, już inny, wyższy jeszcze, ukazuje ci się w oddali… I to właśnie czyni życie tak miłym!” 

*„A to właśnie jest pociechą ludzi, którzy nie są bogaci… jest tyle rzeczy, które mogą sobie wyobrazić.” 

*„Co chwilę inna kwestia do rozważenia… Nad tak wielu kwestiami należy się zastanowić i tyle rozstrzygać z chwilą, gdy dorastamy!” 

*„Czy to nie przyjemnie wiedzieć, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem… Świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o wszystkim wiedzieli.” 

*„Im trudniej się coś zdobywa, tym większe ma się zadowolenie.” 

 *„Każdy poranek jest zajmujący, prawda? Nigdy nie wiemy, co nas spotka w ciągu dnia. Mamy więc tyle pola do wyobraźni.” 

*„Recytować modlitwę nie jest wcale to samo, co modlić się.” 

*„Najpiękniej jest walczyć i zwyciężać, ale również dobrze jest walczyć i szlachetnie przegrać.” 

 

Wpis: 7 września godz. 9:40


poniedziałek, 6 września 2021

Bardzo cenne wskazania dla każdego z nas

 

Poniżej umieściłam słowa papieża Franciszka, w kontekście wczorajszej Ewangelii o uzdrowieniu chorego z głuchoty. Warto wziąć sobie do serca te słowa, odnoszą się do każdego z nas. W tym oczywiście i do mnie! Wsłuchajmy się w nie i… zastosujmy w swojej codzienności!

„Bycie głuchoniemym to choroba, ale to także symbol. A ten symbol ma coś do powiedzenia każdemu z nas. O co tu chodzi? Chodzi o głuchotę. (…)

Wszyscy mamy uszy, ale często nie jesteśmy w stanie usłyszeć. Dlaczego? Istnieje bowiem głuchota wewnętrzna, o której dotknięcie i uzdrowienie możemy dziś prosić Jezusa. I ta głuchota wewnętrzna gorsza jest od głuchoty fizycznej, bo jest to głuchota serca. Ogarnięci pośpiechem, tysiącem rzeczy do powiedzenia i zrobienia, nie znajdujemy czasu, by się zatrzymać i posłuchać tych, którzy do nas mówią. Grozi nam, że staniemy się obojętni na wszystko i nie uczynimy miejsca dla tych, którzy potrzebują  wysłuchania: myślę o dzieciach, młodzieży, osobach starszych, o wielu, którzy nie tyle potrzebują słów i kazań, ile bycia wysłuchanym. Zadajmy sobie pytanie, jak to jest z moim  słuchaniem innych osób? Czy daję się poruszać ludzkim życiem, czy potrafię poświęcić czas ludziom bliskim? (…)

Najpierw słuchać, potem dać odpowiedź. Pomyślmy o życiu rodzinnym: ileż to razy mówimy, wcześniej nie słuchając! (…) Nie będąc zdolnymi do wysłuchania drugiego, zawsze mówimy to samo i nie pozwalamy, aby mógł się on wypowiedzieć do końca, wyrazić się i przerywamy mu. Odrodzenie dialogu często nie zaczyna się od słów, ale od milczenia, od tego, że się nie upieramy, od rozpoczynania wciąż na nowo cierpliwego słuchania drugiej osoby, wysłuchania jej trudów, tego, co nosi w sobie. Uzdrowienie serca zaczyna się od słuchania. Słuchać. To leczy serce. „Ale ojcze, są ludzie, którzy zanudzają, którzy zawsze mówią to samo…”. Wysłuchaj ich! A potem, kiedy skończą mówić, powiedz im swoje słowo, ale wysłuchaj do końca.

To samo odnosi się do relacji z Panem Bogiem. Czynimy dobrze, zasypując Go prośbami, ale lepiej byłoby najpierw Go posłuchać. Prosi o to Jezus. W Ewangelii, gdy pytają Go, jakie jest pierwsze przykazanie, odpowiada: „Słuchaj, Izraelu”. I dodaje: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, […] a bliźniego swego jak siebie samego” (Mk 12, 28-31). Ale przede wszystkim mówi: „Słuchaj”. Ty Go słuchaj.

Czy pamiętamy, by słuchać Pana? Jesteśmy chrześcijanami, ale być może, pośród tysięcy słów, które słyszymy każdego dnia, nie znajdujemy kilku sekund, aby pozwolić, żeby rozbrzmiało w nas kilka słów Ewangelii. Jezus jest Słowem. Jeśli nie zatrzymujemy się, by słuchać Jezusa, to On nas mija obok. Św. Augustyn powiedział: „Boję się kiedy Pan przechodzi”. A lęk polegał na przepuszczeniu Go bez wysłuchania Go. Ale jeśli poświęcimy czas na Ewangelię, znajdziemy sekret dla naszego zdrowia duchowego. Oto lekarstwo: Każdego dnia trochę milczenia i słuchania, trochę mniej słów bezużytecznych, a trochę więcej Bożego Słowa. Zawsze z Ewangelią w kieszeni, to bardzo pomaga.

Usłyszmy dzisiaj, tak jak w dniu naszego chrztu, skierowane do nas owo słowo Jezusa: „Effatà, otwórz się”! Otwórz moje uszy. Jezu, pragnę otworzyć się na Twoje Słowo, otworzyć się na Twoje słuchanie. Uzdrów moje serce z zamknięcia, pośpiechu i niecierpliwości.

Niech Dziewica Maryja, otwarta na słuchanie Słowa, które w Niej stało się ciałem, pomaga nam każdego dnia słuchać Jej Syna w Ewangelii oraz naszych braci i sióstr z sercem pojętnym, cierpliwym i bacznym.”

 

Wpis: 6 września godz. 9:40

niedziela, 5 września 2021

Tylko JEZUS!

 

Tylko JEZUS! Tak, nie mam żadnej wątpliwości, że tylko On, nasz PAN JEZUS CHRYSTUS, może nam pomóc, może uczynić każdego człowieka szczęśliwym! Tylko On ma tę wielką moc! Tylko On może oświecić nasz umysł, uciszyć skołatane serce i umysł, tylko ON może pomóc rozwiązać nasz problem!

Z Psalmu 73:

Lecz ja zawsze będę z Tobą:
Tyś ujął moją prawicę;
prowadzisz mnie według swojej rady
i przyjmujesz mnie na koniec do chwały.
(…) Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki.
(…) Mnie zaś dobrze jest być blisko Boga,
w Panu wybrałem sobie schronienie,
by opowiadać wszystkie Jego dzieła.

 

Wpis: 5 września godz. 11:30

sobota, 4 września 2021

Myśl pozytywnie (2)

 

*Zawsze wyrażaj gotowość przyjęcia woli Bożej. Proś, o co chcesz, ale zawsze bądź gotów przyjąć to, co Bóg ci da, bo może być lepsze od tego, o co prosisz.

*Ćwicz zwyczaj składania wszystkiego w ręce Boga. Pros, żebyś potrafił zrobić tyle, ile możesz, a resztę z ufnością zostaw Bogu.

*Módl się za ludzi, których nie lubisz albo którzy cię skrzywdzili. Uraza – to największa przeszkoda dla duchowej mocy.

*Zrób listę ludzi, za których będziesz się modlić. Im więcej będziesz się modlić za innych, za innych, zwłaszcza niezwiązanych z tobą, tym więcej efektów modlitwy wróci do ciebie.

*Niech twoje serce wolne będzie od nienawiści, a umysł – od zatroskania.

*Żyj prosto, nie oczekuj wiele, dawaj dużo.

*Napełnij swoje życie miłością.

*Rozsiewaj słoneczny blask.

*Zapomnij o sobie, myśl o innych.

*Postępuj z innymi tak, jak chciałbyś, żeby z tobą postępowali.

Spróbuj tego przez tydzień, a zdziwisz się!

 

Wpis: 4 września godz. 9:45

 

piątek, 3 września 2021

Myśl pozytywnie!

 

Porządkując swoje archiwalne materiały, znalazłam pożółkłą ze starości kartkę, na której dawno, dawno temu zapisałam ciekawe myśli. Nie pamiętam ich źródła, nie wiem, kto jest ich autorem, ale nawet jeżeli zapisałam je kilkadziesiąt lat temu, nic nie straciły na aktualności. Zatem posłuchajcie…

Człowiek, który myśli optymistycznie i z pozytywnym poczuciem pewności siebie, działa jak magnes i wyzwala siły potrzebne mu do osiągniecia celu. Zawsze więc spodziewaj się najlepszego! Nigdy nie myśl o najgorszym. Wyrzuć je ze swoich myśli. Niech w twojej głowie nie będzie ani jednej myśli o tym, co najgorsze może nastąpić. Unikaj jakiegokolwiek zastanawiania się nad najgorszym, ponieważ wszystko, co wpuścisz do swego umysłu, może tam urosnąć. Wpuszczaj więc najlepsze i tylko najlepsze! Ożywiaj je, koncentruj się na nim, uwypuklaj je, wyobrażaj je sobie, módl się o nie, otocz je wiarą ze wszystkich stron. Oczekuj najlepszego, a duchowa twórcza moc umysłu, wspomagana mocą Bożą, wytworzy najlepsze.

Nawet jeśli jesteś na dnie, najlepsze istnieje potencjalnie w tobie. Musisz je tylko znaleźć, wyzwolić i podnieść się razem z nim.

Wymaga to niewątpliwie odwagi i charakteru, ale głównym i najpotrzebniejszym czynnikiem jest wiara.

Pielęgnuj wiarę, a znajdziesz i odwagę. Powtarzaj z wiarą formułę, która może wiele zdziałać: „Jeśli Bóg jest ze mną, któż przeciwko mnie! Jeżeli Bóg jest ze mną, mogę wszystko!!!”

 

Wpis: 3 września godz. 10:00

czwartek, 2 września 2021

 

Gdy czarne chmury zasłonią nam niebo,

skrawka nadziei nie widać już wcale,

gdy duszę ciemność ogarnia zupełna,

gdy trwoga do szpiku kości przenika,

gdy serce łomocze z potwornego strachu,

gdy pytasz, jak ja to wszystko przetrzymam,

bo już nie widzisz rozwiązania końca…

Gdy brak otuchy zewsząd cię oplata…

Gdy zło się czai, uderza znienacka…

Gdy łzy bezradności płyną strumieniami…

Gdy braknie siły do dalszego życia…

 

Zwróćmy swe oczy ku Najwyższemu…

Zawierzmy mu swoje losy

i ufnie złóżmy w Jego święte ręce…

Bo jeszcze nie wszystko przecież stracone,

gdy On jest z nami i podaje ramię,

pomaga krzyż nieść, by nas ocalić…

 

Ocal me życie, ocal nadzieję!

 

„Prosimy Ciebie, wszechmogący Panie,

Niech płomień wiary nigdy w nas nie zgaśnie.”

(Z Brewiarza)

 

środa, 1 września 2021

 

Nawiązać przyjaźń z Panem Jezusem? Czy to trudne? Wprost przeciwnie – niezwykle łatwe i możliwe dla każdego człowieka! Wystarczy zapragnąć tej relacji, a ona się stanie. Skąd mam tę pewność? Bo sama jej doświadczam! Na początku wydaje się to niemożliwe; relacja ogranicza się prawie tylko do wysyłanych próśb, ale z biegiem czasu człowiek zaczyna sobie uświadamiać, że nie tylko zostaje wysłuchany, ale otrzymuje znacznie więcej niż o to prosił. W sercu rodzą się ciepłe uczucia wdzięczności i kiełkującej miłości ku Temu, który mnie słucha, jest ze mną, przy mnie.

Po czasie uświadamiamy sobie, że nie zawsze wszystkie nasze prośby zostają wysłuchane. I za to także dziękujemy, bo nie wszystko, o co prosiliśmy, było słuszne  i  mądre. Nagle odkrywamy, że Ten, któremu powierzaliśmy tyle spraw, jest naszym Przyjacielem! Największym i najwspanialszym! Bo jest z nami nieustannie, w radosnych i trudnych momentach, wspiera nas  swoją mocą i Bożą mądrością, pociesza, nie opuszcza w biedzie, jakakolwiek by nie była, że po prostu jest! To przecież wyróżniki prawdziwego przyjaciela!

A gdy przybywa do naszego serca w postaci małego kawałka Chleba, to napełnia nas wielką radością i nade wszystko miłością, która pozwala przezwyciężać wszelkie trudności.

Cóż zatem można powiedzieć na koniec? Że warto nawiązać przyjacielską relację z Panem Jezusem. Przede wszystkim dlatego, że jest to więź zupełnie z Jego strony bezinteresowna. Oparta na miłości, która nigdy nie zgaśnie, nigdy się nie zmniejszy, nigdy nie zawiedzie, ale trwa nieustannie!

Przekonajcie się!

 

Wpis: 1 września godz. 13:15