czwartek, 14 maja 2020


- Traktat o prawdziwym nabożeństwie
do Najświętszej Maryi:

„Zdrowaś Maryjo dobrze odmawiane, czyli uważnie, z nabożeństwem i pokorą, jest według świadectwa świętych nieprzyjacielem szatana, którego zmusza do ucieczki, jest młotem, który go miażdży, jest uświęceniem duszy, radością aniołów, śpiewem wybranych, pieśnią Nowego Testamentu, radością Maryi i chwałą Trójcy Przenajświętszej.
Zdrowaś Maryjo jest rosą niebieską, która czyni duszę urodzajną; jest czystym i pełnym miłości pocałunkiem, jaki składamy Maryi; jest czerwoną różą, którą Jej ofiarujemy, kosztowną perłą, którą Jej składamy w ofierze; jest czarą ambrozji i Boskiego nektaru, który Jej dajemy.
Wszystkie te porównania pochodzą z ust świętych. Błagam więc was usilnie, przez miłość, którą ku wam w Jezusie i Maryi w sercu noszę, odmawiajcie codziennie, o ile wam czas pozwoli, cały Różaniec, a w chwili śmierci błogosławić będziecie dzień i godzinę, kiedyście mi uwierzyli.
Zżyjmy się z różańcem tak, abyśmy go stale odmawiali, abyśmy łatwo doń wracali, abyśmy mu poświęcali wszystkie wolne chwile.”


środa, 13 maja 2020


W sto trzecią rocznicę objawienia

Matki Bożej w Fatimie

Matko tysiąca imion, tysiąca tytułów,
których już zliczyć nawet nie zdołam…
Czcimy Cię jako Jasnogórską Panią,
Matkę z Lichenia i z Ostrej Bramy,
z Kodnia, Ludźmierza i małego Wiela…

Gdziekolwiek jesteś, łaskami słyniesz,
zawsze nas chronisz, pomagasz, miłością darzysz
i najpewniejszą drogą prowadzisz…
Nie odmawiasz nikomu matczynej pomocy!
Zwaśnionych ludzi roztropnie jednoczysz.
Chronisz przed złem, jak najlepsza matka,
podajesz nam rękę, kiedy w wirze życia
gubimy jego sens i toniemy…

Jesteś Królową naszych serc i sumień.
Ty wiesz najlepiej, gdzie źródło dobra:
Kierujesz nasz wzrok na swojego Syna,
bo Twoja miłość troskliwa, matczyna
tam każe szukać prawdziwego szczęścia…

Dziś cały świat klęka przed Tobą w pokorze!
Pani z Fatimy – tak bardzo odległej,
a jednocześnie tak nam wszystkim bliskiej…
Bądź pozdrowiona, Najświętsza Panienko!
Piękna, kochana, dobra, czuła Matko!

Wpis: 13 maja godz. 9:40

wtorek, 12 maja 2020

Ze skarbnicy mądrości Sokratesa


Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
*Często język wyprzedza myśli.
*Człowiek nie żyje, aby jadł, ale je, aby żył.
*Człowiek nie jest nigdy zły dobrowolnie.
*Dla cierpiących najmniejsza radość jest szczęściem.
*Długie szaty krępują ciało, a bogactwo - duszę.
*Dusza powinna być wolna. Nie trzeba też żałować łez i lamentów.
*Głód jest najlepszym kucharzem.
*Kto będzie miał dobrą żonę, ten będzie szczęśliwy, kto będzie miał złą, zostanie filozofem.
*Najmądrzejszy jest, który wie, czego nie wie.
*Nie może człowiek poddawać się i ulegać pragnieniom i pożądaniom ciała, ale zawsze należy postępować zgodnie z rozumem, który jest najlepszym doradcą.

poniedziałek, 11 maja 2020

Refleksje o szczęściu


O szczęściu pisałam wielokrotnie… Ale jest to temat odwieczny, zatem ciągle aktualny! Od zarania dziejów homo sapiens pragnie być szczęśliwy, marzy o nim! Pyta zatem: Czymże jest szczęście? Każdy z nas gdzieindziej tego szczęścia upatruje! I różnie pojmuje! Doznajemy szczęścia na różnych płaszczyznach - osobistej, rodzinnej, małżeńskiej, społecznej, zawodowej... „Celem życia ludzkiego jest szczęście, któż z nas jednak wie, jak je osiągnąć?” – pyta Jan Jakub Rousseau. Myślę, że każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć sam na to pytanie. Teraz, gdy tkwimy ciągle w sytuacji widma, jakie roztoczył koronawirus, pytanie o szczęście ma szczególną wymowę, może wydać się nawet niestosowne. Ale… może wcale nie! Teraz bardziej niż kiedykolwiek ujawniła się nasza miłość życia. Walczymy o nie, ze smutkiem czytamy o kolejnych przypadkach śmiertelnych… Samo życie jest szczęściem! Życie dane nam przez Pana Boga! Ważne jest, jak je zagospodarujemy, co z nim zrobimy! Nie ma gotowej recepty!


Wpis: 11 kwietnia godz. 14:45

niedziela, 10 maja 2020

Ku czci Maryi


Chwalcie łąki umajone
wdzięczne głosy ku niebiosom się wznoszą
wdzięczne serca ku Najświętszej Panience
majowy deszcz pełen zapachu nieba
gromada ptaków na drzewie
mój przyjaciel pan Kos
znowu mi śpiewa
w lesie wszystkie ptaki
hymn radości głoszą
kwitnące drzewa wiśni i jabłoni
wabią delikatną wonią
wszystkie zapachy wiosny
jak wielka radość
słońce w sercu
maj w sercu
Boża radość trwa…

Wpis: 10 maja godz. 11:05


sobota, 9 maja 2020

Pan Jezus mówi do s. Faustyny o Komunii świętej:


„Córko Moja, nie opuszczaj Komunii świętej, chyba wtenczas, kiedy wiesz dobrze, że upadłaś ciężko, poza tym niech cię nie powstrzymują żadne wątpliwości w łączeniu się ze Mną, w Mojej tajemnicy miłości. Drobne twoje usterki znikną w Mojej miłości, jak źdźbło słomy rzucone na wielki żar. Wiedz o tym, że zasmucasz Mnie bardzo, kiedy Mnie opuszczasz w Komunii świętej.” (Dz.156)                                                                                                                                                                           
*„Serce Moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że Ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca Mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum jako Król miłosierdzia, pragnę obdarzać dusze łaskami, ale one nie chcą ich przyjąć.  (…) Są dusze w świecie żyjące, które Mnie szczerze kochają, w ich sercach przebywam z rozkoszą, ale jest ich niewiele.” (Dz. 367)                                                                                                                   
*„Wiedz, córko Moja, że większą Mi sprawiłaś przykrość tym, żeś się nie łączyła ze Mną w Komunii świętej, aniżeli to drobne uchybienie.” (Dz.612)                                                                                                         
*„Córko Moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat.” (Dz. 699). 
                                                                                                                       *„Córko Moja, rozkoszą Moją jest łączyć się z tobą; największą chwałę oddajesz Mi, kiedy się poddajesz woli Mojej, a na siebie ściągasz przez to morze błogosławieństwa. Nie miałbym w tobie szczególniejszego upodobania, gdybyś nie żyła wolą Moją. (Dz. 954).

Wpis: 9 kwietnia godz. 9:55

piątek, 8 maja 2020

Rozmowa duszy z Panem Jezusem


(1485) – Dusza: Panie, lękam się, czy mi przebaczysz tak wielką liczbę grzechów, trwogą mnie napełnia moja nędza.
– Jezus: Większe jest miłosierdzie Moje aniżeli nędze twoje i świata całego. Kto zmierzył dobroć Moją? Dla ciebie zstąpiłem z nieba na ziemię, dla ciebie pozwoliłem przybić się do krzyża, dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią najświętsze serce swoje i otworzyłem ci źródło miłosierdzia; przychodź i czerp łaski z tego źródła naczyniem ufności. Uniżonego serca nigdy nie odrzucę, nędza twoja utonęła w przepaści miłosierdzia Mojego. Czemuż byś miała przeprowadzać ze Mną spór o nędzę twoją. Zrób Mi przyjemność, że Mi oddasz wszystkie swe biedy i całą nędzę, a Ja cię napełnię skarbami łask.
(81) – Dusza: Zwyciężyłeś, o Panie, kamienne serce moje dobrocią swoją; oto z ufnością i pokorą zbliżam się do trybunału miłosierdzia Twego, rozgrzesz mnie sam ręką zastępcy swego. O Panie, czuję, jak spłynęła łaska i pokój w moją biedną duszę. Czuję, że mnie na wskroś ogarnęło miłosierdzie Twoje, Panie. Więcej mi przebaczyłeś, aniżeli się ośmielałam spodziewać albo pomyśleć byłam zdolna. Dobroć Twoja przewyższyła wszystkie moje pragnienia. A teraz zapraszam Cię do serca swego, przejęta wdzięcznością za tyle łask. Błądziłam jak dziecię marnotrawne po manowcach, a Tyś mi nie przestawał być Ojcem. Pomnażaj we mnie miłosierdzie Twoje, bo widzisz, jak słabą jestem.
– Jezus: Dziecię, nie mów już o nędzy swojej, bo Ja już o niej nie pamiętam. Posłuchaj, dziecię Moje, co ci pragnę powiedzieć: Przytul się do ran Moich i czerp ze źródła żywota wszystko, czegokolwiek serce twoje zapragnąć może. Pij pełnymi ustami ze źródła żywota, a nie ustaniesz w podróży. Patrz w blaski miłosierdzia Mojego, a nie lękaj się nieprzyjaciół swego zbawienia. Wysławiaj Moje miłosierdzie.
1488 – Dusza: Panie, przyczyną mojego smutku jest to, że pomimo moich szczerych postanowień wciąż upadam, i to w te same błędy. Rano postanawiam, a wieczorem widzę, jak daleko odeszłam od tych postanowień.
– Jezus: Widzisz, dziecię Moje, czym jesteś sama z siebie, a przyczyną twoich upadków jest to, że za wiele liczysz sama na siebie, a za mało się opierasz na Mnie. Ale niech cię to nie zasmuca tak nadmiernie, masz do czynienia z Bogiem miłosierdzia, nędza twoja nie wyczerpie go, przecież nie określiłem liczby przebaczenia.
– Dusza: Tak, wiem to wszystko, (91) ale pokusy wielkie napadają na mnie i różne wątpliwości budzą się we mnie, a przy tym wszystko mnie drażni i zniechęca.
– Jezus: Dziecię Moje, wiedz, że największą przeszkodą do świętości jest zniechęcenie i nieuzasadniony niepokój, on odbiera ci możność ćwiczenia się w cnocie. Wszystkie razem pokusy nie powinny ci ani na chwilę zamącić spokoju wewnętrznego, a drażliwość i zniechęcenie to owoc twojej miłości własnej. Nie trzeba ci się zniechęcać, ale starać się o to, aby na miejscu twej miłości własnej mogła zakrólować miłość Moja. A więc ufności, dziecię Moje; nie powinnaś się zniechęcać, lecz przychodzić do Mnie po przebaczenie, jeżeli Ja zawsze jestem gotów ci przebaczyć. Ile razy Mnie o to prosisz, tyle razy wysławiasz miłosierdzie Moje.
1489 – Dusza: O mój miłosierny Panie, (…) okryłeś mnie płaszczem miłosierdzia swego, przebaczając mi zawsze grzechy. Nie odmówiłeś mi ani razu swego przebaczenia, ale litując się nade mną, zawsze obdarowywałeś mnie życiem nowym, życiem łaski. Abym nie miała w niczym wątpliwości, oddałeś mnie pod czułą opiekę Kościoła swojego, tej prawdziwej czułej Matki, która mnie w Twoim imieniu upewnia o prawdach wiary i czuwa, abym nigdy nie błądziła. A szczególnie w trybunale miłosierdzia Twego dusza moja doznaje całego morza łaskawości.” Z Dzienniczka św. Faustyny)

Wpis; 8 maja godz. 9:15