środa, 3 lipca 2019

Orędzie Matki Bożej w Medjugorje z 2 lipca 2019


   „Drogie dzieci, z woli Ojca Miłosiernego dałam wam i nadal będę dawać ewidentne znaki mojej obecności macierzyńskiej. Dzieci moje, to jest macierzyńskie pragnienie dla uzdrowienia duszy. To jest pragnienie, aby wszystkie moje dzieci miały autentyczną wiarę, aby żyły cudownym doświadczeniem, pijąc ze źródła Słowa mojego Syna, Słowa życia. 
    Dzieci moje, mój Syn swoją ofiarą i miłością przyniósł na świat światło wiary. Pokazał wam drogę wiary, ponieważ, moje dzieci, wiara uwzniośla ból i cierpienie. Prawdziwa wiara sprawia, że modlitwa staje się bardziej wrażliwa, prowadzi do dzieł miłosierdzia: dialogu, ofiary. Te moje dzieci, które mają wiarę, autentyczną wiarę, są szczęśliwe we wszystkim, gdyż na ziemi żyją początkiem szczęścia niebiańskiego. 
    Dlatego, moje dzieci, apostołowie mojej miłości, wzywam was, abyście dawali przykład autentycznej wiary, aby nieść światło tam, gdzie jest ciemność, aby żyć moim Synem. Moje dzieci, mówię do was jak matka: nie możecie iść drogą wiary i podążać za moim Synem bez waszych pasterzy. Módlcie się, aby mieli siłę i miłość, by was prowadzić. Niech wasze modlitwy będą zawsze z nimi. Dziękuję wam!”.


Wpis: 3 lipca godz. 9:21


wtorek, 2 lipca 2019



1 lipca przypada ustanowione przez Kościół święto Najdroższej Krwi Pana Jezusa.
Módlmy się codziennie modlitwą zanurzenia
we KRWI CHRYSTUSA:

Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem, również moich wrogów. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję samego siebie do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen


Wpis: 2 lipca godz. 9:20

poniedziałek, 1 lipca 2019



Orędzie MATKI BOŻEJ 
przekazane Mirjanie w Medjugorje
2 czerwca 2019
„Drogie dzieci, tylko czyste i otwarte serce sprawi, że prawdziwie poznacie mojego Syna i że wszyscy, którzy nie znają Jego miłości, poznają ją dzięki wam. Tylko miłość sprawi, że zrozumiecie, iż jest silniejsza od śmierci, ponieważ prawdziwa miłość pokonała śmierć i sprawiła, że śmierć nie istnieje. Dzieci moje, przebaczenie jest najwyższą formą miłości.
Wy, jako apostołowie mojej miłości, musicie modlić się, by być silnymi duchem, by móc rozumieć i przebaczać. Wy, apostołowie mojej miłości, przez zrozumienie i przebaczenie dajecie przykład miłości i miłosierdzia. Móc zrozumieć i przebaczać to dar, o który trzeba się modlić i pielęgnować go. Przebaczając pokazujecie, że umiecie kochać. Zobaczcie tylko, moje dzieci, jak Ojciec Niebieski was kocha: miłością wielką, zrozumieniem, przebaczeniem i sprawiedliwością. Jak wam daje mnie - Matkę waszych serc. I oto jestem pośród was, by was błogosławić moim macierzyńskim błogosławieństwem, aby was wzywać do modlitwy, postu, by wam przekazać, abyście wierzyli, mieli nadzieję, przebaczali, modlili się za waszych pasterzy i przede wszystkim kochali bezgranicznie.
Dzieci moje, naśladujcie mnie! Moja droga jest drogą pokoju i miłości, drogą mojego Syna. To jest droga, która prowadzi do triumfu mojego Serca. Dziękuję wam”.

Wpis: 1 lipca godz. 9:09

niedziela, 30 czerwca 2019

Piękny wiersz o Aniele Stróżu


Nazywamy go pięknie stróżem
i obrońcą skarbu,
którym my sami jesteśmy
w oczach naszego Stróża i Zbawcy.
Czcimy go jako
posłańca Bożego.

Kiedy zagubieni w mroku,
na rozdrożu,
potrzebujemy pomocy,
on podaje nam rękę.
Anioł opiekuńczy
osłania nas skrzydłami,
które są wielkie na miarę
naszej niemocy i biedy.
Kiedy jesteśmy kuszeni,
by się dać ponieść wygodzie, korzyści,
on nam oczyszcza sumienie.

To nic, że ludzie praktyczni
śmieją się z naszego sumienia.
Ich śmiech przycichnie,
gdy przyjdzie pora sądzenia z miłości.

Pomimo naszych pomyłek
Anioł pomaga, żeby życie nasze nie było
obce Bogu ani ludziom.
Miłość nasza, miłość ludzi śmiertelnych,
choć poraniona żałobą, rozłąką,
z jego pomocą znowu jest cała.
Czasy się bardzo zmieniły,
ale nie miłość Anioła
do Boga i do nas.
Gdyby jego miłość umarła,
stałby się duchem złym i potępionym
z powodu tej śmierci.

Chciałbym go objąć za szyję
i powiedzieć mu szeptem:
Wybacz, tak rzadko o tobie pamiętam.
Wybacz światu, że zapomniał o tobie.
Niech się odnowi moja pamięć,
bym mógł cię przypomnieć światu.
Mieczysław Bednarz SI

Wpis: 30 czerwca godz. 20:04



sobota, 29 czerwca 2019


Gdy Pan Jezus jest w sercu,
wszystko ma kolor Nieba!
Ta prawda jest cały czas żywa. Moje życie – każdy dzień po dniu – wypełnia swą obecnością nasz PAN JEZUS CHRYSTUS. Mając świadomość tejże obecności, jestem pewna, że nigdy nie jestem sama, że to właśnie ON pomoże rozwiązać różne problemy, pokrzepi w smutku i napełni swoją miłością. Że pomoże dostrzec swoje błędy, a w drugim człowieku obraz Boga – niezależnie od tego, kim on jest!
Zatem… gdy PAN JEZUS  jest w sercu,   
wszystko wokół pięknieje…
Szarzyzna zmienia się w błękit…
Radośnie śpiewa kos w moim ogrodzie…
I bardziej przyjaźnie uśmiechamy się co dzień…
Szara wstęga ulicy zdaje się srebrzysta…
Łzy są jakby mniej słone,
krzyże jakby lżejsze,
choć wcale nie krótsze ani wcale mniejsze…
Ciemność jakby jaśniejsza…
Samotność mniej samotna…
Cierpliwość bardziej cierpliwa,
pokora cicha, wcale niechełpliwa…
Radość tak przedziwnie radosna…
Bo wraz z Jezusem w sercu gości wiosna…
Wiosna marzeń i nowych nadziei,
co złość w piękno i dobro przemieni…

To wszystko Chrystus w swej miłości sprawia!
Czy cię ta miłość nie zastanawia?


piątek, 28 czerwca 2019

W uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego


„Synu, jeśli przyjdziesz do Serca Mojego, ilekroć będziesz strapiony, nie powinieneś szukać pociechy u ludzi, bo jedna kropla Mojej pociechy będzie ci słodsza i skuteczniejsza niż wszystkie rzeki pocieszających słów ludzkich. (…)
Jeśli kiedy gęste ciemności czy nawałnice zwalą się na ciebie, zwróć się do Mnie i z ufnością poleć się Sercu Mojemu, a bezpieczny będziesz w samej nawałnicy i szalejącej burzy, a czasem doznasz olśnienia najsłodszym światłem z góry: co uważałeś za zgubne, z jego pomocą zobaczysz, że to nic, albo nawet korzyść.
Kiedy będziesz chciał coś rzec lub uczynić, a przyjdzie na ciebie wątpliwość, czy to wolno, skupiony wewnętrznie posłuchaj ducha Mojego, a jeśli nauczysz się, sercem do mnie uciekając, rozpoznawać Boskie szepty, jasno poznasz decyzję, za którą będziesz mógł iść bezpiecznie.
Dusza, przywykła do mnie się uciekać, wszędzie ma z sobą swojego opiekuna, którego umie i lubi wzywać, radzić się i trzymać, nie tylko gdy jest sama, ale i wtedy, gdy pracuje z bliźnimi. (…)
Mając ducha modlitwy, doznasz pokrzepienia w opuszczeniu, opieki wśród ludzi, pociechy w przeciwnościach, umiarkowania w szczęściu, pomocy w niebezpieczeństwie, a wszędzie będzie ci towarzyszyć zbawienne przewodnictwo w drodze do świętości.”
(Z książki Pierre Jean’a Aernoudt’a „Naśladowanie Najświętszego Serca Jezusowego”)

Wpis: 28 czerwca godz. 20:27

czwartek, 27 czerwca 2019

O tym trzeba pamiętać!


„Hostia, którą przyjmujemy, nie jest rzeczą! To nie jest opłatek! To nie jest chleb! To jest osoba – i On żyje! (…)
W 1916 roku, roku przygotowującym do objawień Matki Bożej w Fatimie, Anioł Pokoju ukazał się trzy razy Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi. Najbardziej zasadniczym, pełnym dramatyzmu wydarzeniem jest trzecia wizyta, gdy Anioł przybywa z Eucharystią. Zawiesiwszy Hostię i kielich mszalny w powietrzu, sam pochyla się do ziemi, dotykając jej czołem, i każe dzieciom powtórzyć trzy razy następującą modlitwę:
Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty!
W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję i ofiaruję Tobie
Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego na ołtarzach całego świata jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i przez przyczynę Niepokalanego Serca Maryi, proszę Cię o łaskę nawrócenia biednych grzeszników. (…)
A zatem jest to zaproszenie do nas, bo mamy przed sobą wybór: możemy obchodzić się z Bogiem jak z czymś martwym, albo możemy pochylić całe swoje jestestwa przed Nim z uwielbieniem, z wdzięcznością, z miłością, z zadośćuczynieniem.”
(Z książki „7 tajemnic Eucharystii”; autor Vinny Flynn)