poniedziałek, 16 września 2013

Św. Jana od Krzyża słowa światła…


Czy jesteś pewien, że twoje pragnienia są zgodne z wolą Bożą?
*
Nie chciej spełniać swojej woli, choćbyś czuł zgorzknienie, ponieważ spełniając ją, znajdziesz podwójną gorycz.
*
Milszy jest Bogu jeden uczynek, nawet najmniejszy, lecz spełniony dyskretnie i bez rozgłosu, niż tysiące innych czynionych z pragnieniem ukazania ich ludziom.
*
Nie myśl, że osoba, w której nie błyszczą cnoty przez ciebie dostrzegane, nie jest cenna w oczach Boga. Cenna jest dzięki cnotom, których ty nie widzisz.
*
W cierpieniach spiesz ufnie do Boga, a otrzymasz siłę, światło i mądrość.
*
Weź Boga za przyjaciela, który będzie z tobą zawsze, a nie zgrzeszysz; nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie.
*
 
 
 

niedziela, 15 września 2013

Usłyszane…


Usłyszane, ale i… przemyślane!

Zastanów się, dlaczego Bóg dopuszcza

trudne chwile w Twoim (i moim) życiu…

Czego chce Ciebie (i mnie) nauczyć?

Dokąd chce Ciebie (i mnie) zaprowadzić?

Nie sprzeciwiaj się drodze,

którą Ciebie (i mnie) prowadzi!

Idź za Dobrem – bez względu na okoliczności!

 

sobota, 14 września 2013

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego…


 

Bądź pozdrowiony, święty Krzyżu,

który dźwigałeś Chrystusowe Ciało!

Krzyżu koło przydrożnej kapliczki…

Krzyżu ze szkolnej klasy…

Krzyżu, co zdobisz domowe ściany…

Krzyżu z Giewontu i z Medjugorja,

co jaśniejesz przedziwnym blaskiem…

Towarzyszu  codzienności,

dni smutnych i pomyślnych…

Krzyżu, sterniku dobrych i jasnych dni…

Prowadzisz po żegludze życia…

Krzyżu smutku, udręki, przykrości,

dźwigasz me troski, cierpienie i łzy…

 

Krzyżu, święty znaku zbawienia…

Znaku ciszy i miłości…

Znaku nadziei…

Zawsze przychodzisz z niewiadomej strony…

I choć nieraz tak trudny do uniesienia,

wyryj w mym sercu swe święte znamię!

 

Bądź pozdrowiony, znaku polskiej wiary!

Pomagaj strzec tego, co święte!

Wskazuj drogę!

Bądź naszą siłą, oparciem,

bądź naszą nadzieją!

 

*

O historii kultu relikwii Drzewa Krzyża Świętego warto przeczytać na stronie Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów.
 
 
 
 

piątek, 13 września 2013

W dniu imienin św. Jana Chryzostoma...


Życie miał ciekawe i bogate, ale i bardzo trudne; zasłynął jako święty i mądry kapłan oraz nieustraszony obrońca moralności… Żył bardzo dawno temu, bo w IV wieku, ale i dzisiaj, w XXI wieku, jego mądrość i świętość budzi podziw i może być nam bardzo pomocna…
Imieniem Chryzostom został obdarzony ze względu na wspaniałe kazania, które głosił… Chryzostom – znaczy złotousty. Bądźmy i my złotouści – zachęcał dzisiaj rankiem ks. Michał… Niech nasze słowa będą wyzłocone uwielbieniem Pana Boga! Niech każdy z nas będzie złotousty dobrym, życzliwym słowem dla bliźniego…
Poniżej – kilka sentencji autorstwa św. Jana Chryzostoma…
Modlitwa jest światłem duszy, prawdziwym poznaniem Boga i pośredniczką między Nim a ludźmi. Uniesiony przez modlitwę duch ludzki osiąga wyżyny nieba i obejmuje Boga niewypowiedzianym uściskiem, pożądając Boskiego mleka, jak dziecko płaczem przywołujące swoja matkę. Przedstawia własne pragnienia, a otrzymuje dary niewypowiedzianie doskonalsze od wszelkiej widzialnej rzeczywistości.
*
Modlitwa jest największym dobrem, jest intymną wspólnotą z Bogiem, musi pochodzić z serca, musi zakwitać codziennie, w dzień i w nocy.
*
Cokolwiek bądź od kogo niesprawiedliwie znosimy, to nam Bóg tę krzywdę albo na odpuszczenie grzechów, albo na nagrodę zasług policzy.
*
Nigdy nie rozpaczajmy, bo żaden oręż szatana nie jest tak silny jak rozpacz. Dlatego nie tak cieszymy go, grzesząc, jak rozpaczając.
*
Na tym polega jałmużna, aby dawać z radością i być przekonanym, że się więcej otrzymuje niż daje.
*
Zgrzeszyć jest rzeczą ludzką, lecz trwać w grzechu nie jest rzeczą ludzka, lecz wręcz szatańską.
*
Nie upadek jest rzeczą najgorszą, lecz to, że ktoś po upadku leży i nie wstaje, trwa w złości i słabości swej woli pokrywa myślami zwątpienia.
*
Możesz zgromadzić przeróżne skarby, ale najcenniejszym jest prawdziwy przyjaciel.
*
Nic nie jest Bogu tak miłym, jak życie dla pożytku ogółu. Dlatego dał nam Bóg mowę, ręce, nogi, silne ciało, serce, rozum, abyśmy tych wszystkich darów dla naszego zbawienia i dla pożytku bliźnich używali.
*
Jest rzeczą niemożliwą, aby człowiek, który żarliwie się modlił i wytrwale wzywa Boga, dopuścił się grzechu ciężkiego.
*
Bóg nie potrzebuje złotych naczyń, ale złotych dusz. 
 
 
 
 

czwartek, 12 września 2013

Credo życia


Staraj się dążyć do doskonałości,

rób więcej niż możesz,

kochaj przyjaciół,

mów prawdę,

bądź wierny

oraz szanuj swojego ojca i matkę.

 
Te zasady pomogą Ci osiągnąć mistrzostwo,

uczynią Cię silniejszym,

napełnią nadzieją i wskażą Ci drogę ku wielkości.

Joe Weider


 


środa, 11 września 2013

O dobrych uczynkach…

Często przypominam sobie słowa mojej śp. Mamy, która opowiadała nam w dzieciństwie o św. Piotrze,  otwierającym bramę nieba i przyglądającym się rękom wchodzącego do niebieskiego raju… I co widzi? Bywa, że te ręce są puste i wtedy… odsyła „delikwenta” na ziemię, aby zapełnił je dobrymi uczynkami…

To taka opowieść dla dzieci, ale godna zastanowienia… Dzisiaj z perspektywy minionego życia widzę, że moja kochana Mama chyba nie została odprawiona przez św. Piotra! Jej życie – podobnie, jak życie mojego Ojca - było pełne dobrych czynów… Nie musiałabym o tym pisać, ale to taki skromny hołd moim Drogim Rodzicom!

Zatem, jak to jest z tymi dobrymi uczynkami? Różnie! Okazji do ich pełnienia jest wiele, nawet bardzo wiele! Ale… nie zawsze chce się podjąć trud, nie zawsze chce się przełamać niechęć…   

A tymczasem… Niewiele potrzeba, by popełnić jakiś dobry czyn… Czasami wystarczy życzliwy uśmiech, modlitwa w intencji smutnego człowieka, czasami drobna pomoc, niekiedy cierpliwe wysłuchanie kogoś, kto pragnie porozmawiać… A nieraz… radość okazana komuś z jego szczęścia, powodzenia… Bo najczęściej bywa tak, że potrafimy współczuć cudzemu nieszczęściu, ale podzielić jego radość przychodzi nam znacznie trudniej!

Każdy dobry uczynek ma swoją wartość! Bo dzielimy się tym, co otrzymaliśmy od Boga, a otrzymaliśmy… wszystko!  
 
 
  

poniedziałek, 9 września 2013

Idzie jesień...


Płyną leniwie nitki babiego lata

oplatają drzewa krzewy kwiaty

mieni się w słońcu czerwoność z rudością

srebrzysta szarość z pachnącą zielenią

złote liście szeleszczą pod stopami

podskakują wesoło po ulicy

wirują niesione podmuchami wiatru

słońce promienie nadziei wysyła

opustoszały pola

wiatr źdźbła traw daleko niesie

idzie jesień…