sobota, 11 kwietnia 2026

Dziedzictwo po Rodzicach

 

W kontekście wczorajszych wspomnień o kwietniowych datach nasunęły mi się refleksje o moich śp. Rodzicach… Wracam do nich pamięcią, ciągle przypominają mi się ich wskazania, ich postawa w różnych (nie zawsze łatwych!) okolicznościach. Ogołoceni z wszelkiego dobra materialnego przez komunistyczny ustrój – zawsze niezłomnie trwali przy Bogu i  Jego przykazaniach! Otrzymałam od nich niezwykle bogatą spuściznę – w postaci wartości duchowych. Nauczyli mnie tak wiele! A czego mnie nie nauczyli? Okazuje się, że bardzo wielu rzeczy!

Zatem… nie nauczyli mnie lekceważenia Bożych praw;

obojętności na krzywdę;

odporności na zło;

braku wrażliwości;

przebiegłości i cwaniactwa;

kłamstwa i obłudy;

tchórzostwa;

lekceważenia człowieka, kimkolwiek on jest;

udawania kogoś, kim nie jestem;

kamuflowania uczuć;

rozpychania się łokciami…

 Z tym „posagiem” żyje się trudniej, ale na pewno piękniej i ciekawiej!!! Zwłaszcza, gdy podobne „braki” dostrzeże się u jakiejś bratniej duszy! 

 

Wpis: 11 kwietnia godz. 9:50