O GORLIWEJ POPRAWIE CAŁEGO ŻYCIA
Bądź czujny i pilny w służbie Bożej i
myśl często: Po co tu przyszedłem i dlaczego opuściłem życie pośród świata?
Czyż nie po to, aby kiedyś żyć w Bogu i być człowiekiem ducha? Dąż więc usilnie
do doskonałości, a wkrótce otrzymasz nagrodę swego trudu i nie będzie już lęku
ani bólu aż do końca. Trochę tu się potrudzisz, a odnajdziesz prawdziwy
spoczynek, o tak, wieczną radość.
Jeśli wytrwasz w pracy, w wierności i
zapale, Bóg bez wątpienia odda ci i wiernie, i hojnie. Miej nadzieję, że
zdobędziesz nagrodę, lecz nie bądź nazbyt pewny swego, bo wpadniesz w lenistwo
albo zarozumiałość.
Miej nadzieję w Panu i czyń dobrze,
powiada Prorok, mieszkaj w swej ziemi i karm się jej dostatkiem.
Jest jedno, co odciąga wielu ludzi od
doskonałości i usilnej poprawy: obawa trudności czy też wysiłek walki.
W dążeniu do doskonałości przodują ci
właśnie, którzy usiłują dzielnie pokonać to, co dla nich najtrudniejsze i co
stawia opór największy. Bo przez to człowiek doskonali się i zdobywa większą
łaskę, w czym sam siebie przezwycięża i w duchu umartwia.
(…) Dwie rzeczy zwłaszcza przyczyniają
się do prawdziwej poprawy: odciąć się zdecydowanie od złych skłonności natury i
gorliwiej dbać o dobro w tym, w czym kto jest słabszy. Staraj się także
wystrzegać tego i przezwyciężać w sobie to, co razi cię u innych.
Niech wszystko pobudza cię do
doskonalenia; gdy widzisz jakieś dobre przykłady albo słyszysz o nich, staraj
się je z zapałem naśladować. Gdybyś zaś zobaczył coś złego, uważaj, abyś tego
samego nie robił, a jeśli już zrobiłeś, staraj się szybko poprawić. Jak widzisz
innych, tak i ciebie widzą. Jak miło i przyjemnie patrzeć na gorliwych i
pobożnych braci, pogodnych i posłusznych! (…)
Straszne to - zaniedbywać cel swego powołania,
a zajmować się tym, co do nas nie należy!” (Źródło: Tomasz a Kempis, O
naśladowaniu Chrystusa)