czwartek, 15 października 2026

 

Idzie jesień dostojna pani

otulona szalem z porannych mgieł

spaceruje ulicami Przeźmierowa

pod jej stopami żółtozłote liście

mienią się pięknymi kolorami

radując oczy przechodniów

złoto klonów miesza się z purpurą jarzębiny

małe dziewczynki robią korale

chłopcy zbierają brunatne kasztany

wdrapują się wysoko na drzewa

stary dąb pomrukuje w leśnej gromadzie

brzoza coraz bardziej biała

czyżby ze smutku że już koniec lata

drżącymi listkami wita przechodniów

słońce nieśmiało mruga spoza chmury

na przekór wiatrom głosi radość życia

tylko dzikie gęsi nie wierzą w tę radość

i odlatują do ciepłych krajów…    

A ja na przekór wszystkim jesiennym smutkom

głoszę wielką radość, bo w sercu ją noszę!

 

Wpis: 15 października g. 11:01

środa, 14 października 2026

 

Mahatma Gandhi wypowiedział wiele niezwykle mądrych słów. Wśród nich: „Czyń tylko to, co podpowiada ci serce.” Czy naprawdę? Przemyślmy tę wskazówkę wielkiego mędrca…

W życiu człowiek często musi podejmować różne, nie zawsze łatwe  decyzje. Każda z nich może mieć wpływ na jego przyszłość, relacje z innymi oraz poczucie własnej wartości. W takich chwilach pojawia się pytanie, czym należy się kierować: rozsądkiem, doświadczeniem innych ludzi czy własnymi uczuciami.

Stwierdzenie „Czyń tylko to, co podpowiada ci serce” sugeruje, że najważniejsze jest słuchanie własnego wewnętrznego  przekonania, które jednoznaczne jest z głosem serca. A może i sumienia? Ta niejako „zależność” pomaga człowiekowi pozostać wiernym sobie i  podejmować decyzje zgodne z własnymi wartościami.

Przede wszystkim słuchanie własnego serca pozwala człowiekowi zachować prawdziwość. Nie wszystkie decyzje powinny być podejmowane pod wpływem oczekiwań innych osób. Kierowanie się wyłącznie opiniami otoczenia może prowadzić do poczucia niepewności i zagubienia. Człowiek, który potrafi wsłuchać się w swoje uczucia, lepiej rozumie samego siebie i może świadomie wybierać własną drogę.

A poza tym głos serca prowadzi – w moim przekonaniu -  do wierności samemu sobie, swoim przekonaniom. W tym momencie pojawia się w mojej pamięci Zbigniew Herbert i jego piękna poezja. Wierność sobie niesie za sobą poczucie spełnienia.

Nie oznacza to jednak, że człowiek powinien całkowicie odrzucić rozsądek. Serce może być ważnym drogowskazem, ale podejmowanie decyzji wymaga również odpowiedzialności. Emocje bywają zmienne i nie zawsze pokazują pełny obraz sytuacji. Dlatego warto połączyć uczucia z refleksją oraz przewidywaniem konsekwencji własnych działań. W ten sposób można zachować równowagę między tym, czego się pragnie, a tym, co jest możliwe i odpowiedzialne.

A zatem - słowa „Czyń tylko to, co podpowiada ci serce” przypominają, że człowiek powinien znać siebie i mieć odwagę podejmować decyzje zgodne z własnym wnętrzem (sercem, czyt.: sumieniem). Jednocześnie głos serca warto uzupełniać rozsądkiem i odpowiedzialnością. To pozwoli nam na dokonywanie wyborów, które nie tylko odpowiadają naszym pragnieniom, lecz także pozwalają budować życie zgodne z własnymi wartościami.


Wpis: 14 października godz. 12:05

wtorek, 13 października 2026

 

„Człowiek pyszny ocenia wszystko według siebie i dlatego każdy staje się rywalem, a w szczególności Bóg. Pycha sprawia, że niemożliwością jest poznać Boga. Jeżeli wiem wszystko, wówczas nawet Bóg nie może mnie niczego nauczyć. Jeśli jestem przepełniony samym sobą, nie ma miejsca dla Boga. (…)

Jeśli pycha jest wielką ludzką przeszkodą na drodze do wiary, wynika z tego, że niezbędnym warunkiem wiary po stronie człowieka jest pokora. Pokora nie jest jednoznaczna z niedocenianiem tego, czym jesteśmy; jest prostą, niezafałszowaną prawdą.” (Fulton J. Sheen, Idź do Nieba, s. 151- 152)

 

Wpis: 13 października godz. 10:45

poniedziałek, 12 października 2026

W kontekście słów ks. Jana Twardowskiego

 

Myślę, że warto zatrzymać się jeszcze raz przy słowach ks. Twardowskiego „Jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze.”  I porozmawiać o przeciwnościach życiowych – w kontekście tychże słów.

Rola przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, odgrywa w naszym życiu niebagatelną rolę. Życie człowieka bowiem nie jest pozbawione trudności. Każdy z nas doświadcza chwil zwątpienia, rozczarowania, porażek i strat, które nas przerażają, bo nie potrafimy ich zrozumieć. W takich momentach łatwo uwierzyć, że przeciwności jedynie odbierają nam siłę i niszczą to, co udało nam się osiągnąć.

Jednak trudne doświadczenia mają też inną wartość. Zmuszają nas do zatrzymania się, spojrzenia na siebie z innej perspektywy i odkrycia możliwości, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. Uważam więc, że przeciwności mogą kształtować człowieka, wzmacniać jego charakter, a pozorna strata z czasem może stać się początkiem czegoś wartościowego.

Przeciwności wymagają cierpliwości, odwagi oraz gotowości do podejmowania kolejnych prób mimo niepowodzeń i podnoszenia się po upadku.

Konfrontacja z problemami uczy nas pokory wobec życia i pokazuje, że nie wszystko można kontrolować. Człowiek zaczyna dostrzegać znaczenie rzeczy, które wcześniej uważał za oczywiste, a jednocześnie uczy się odróżniać to, co naprawdę ważne, od tego, co jedynie pozornie ma znaczenie.

Szczególnie trudna jest sytuacja, w której doświadczamy straty. To, co początkowo wydawało się wyłącznie bolesnym doświadczeniem, może stać się impulsem do zmiany, dojrzewania i rozpoczęcia nowego etapu życia.

Warto również pamiętać, że człowiek nie zawsze jest w stanie od razu zrozumieć znaczenie wydarzeń, które go spotykają. Niektóre sytuacje nabierają sensu dopiero z perspektywy czasu. Przyszłość pozwala spojrzeć na przeszłość z większym dystansem i zauważyć konsekwencje, których wcześniej nie można było przewidzieć. Dlatego nie należy pochopnie uznawać każdego niepowodzenia za ostateczną porażkę.

Przeciwności uczą wytrwałości, pozwalają również lepiej poznać siebie. Człowiek, który przechodzi przez trudne chwile, często odkrywa, że jest zdolny do większego wysiłku, cierpliwości i odwagi, niż wcześniej przypuszczał.

Ostatecznie przeciwności nie muszą oznaczać końca. Mogą być etapem prowadzącym do przemiany, choć ich sens nie zawsze jest widoczny od razu.

 

Wpis: 12 października godz. 11:48

niedziela, 11 października 2026

Św. Jan Paweł II o różańcu

 

„Różaniec jest to modlitwa, którą bardzo ukochałem (…). Przedziwna w swej istocie i głębi (…). Oto bowiem na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa (…) jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem przez serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca, serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości (…). W tajemnicach radosnych widzimy (…) radość rodziny, macierzyństwa, przyjaźni, wzajemnej pomocy. W tajemnicach bolesnych rozważamy w Chrystusie (i razem z Jego Matką) wszystkie cierpienia człowieka. W tajemnicach chwalebnych odżywają nadzieje życia wiecznego. W Chrystusie zmartwychwstałym cały świat zmartwychwstaje.”

Wpis: 11 października godz. 19:15

sobota, 10 października 2026

Złote myśli

 

Kto traci okazję do dobrego, jest jak człowiek wypuszczający z ręki ptaka, gdyż ona już nigdy nie powróci.

Św. Jan od Krzyża

 

Nie można być prawdziwie dobrym, jeśli nie jest się nim w głębi duszy.

Św. Augustyn

 

Wytrwajcie w modlitwie, a Bóg – chociaż zwleka ze swymi darami, jednak nam ich nie odmówi.

Św. Augustyn

 

Nieśmiertelne na świecie mogą być jedynie wiara i marzenia…

Św. Tomasz z Akwinu

 

Dar uzdrawiania jest łaską. Ale łaską jest również umiejętność godnego życia, miłości bliźniego, poszanowania pracy. Nie trzeba przenosić gór, żeby dać dowody swej wiary.

Paulo Coelho

 

 

Wpis: 10 października godz. 12:08

czwartek, 8 października 2026

 

Często przywołuję w pamięci słowa śp. ks. Jana Twardowskiego: .”„Jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze" Są warte głębszego przemyślenia.

W życiu człowieka nie zawsze wszystko układa się pomyślnie. Każdy doświadcza zarówno szczęśliwych chwil, jak i trudnych sytuacji. Choć często marzymy o tym, aby było nam zawsze dobrze, paradoksalnie życie pozbawione problemów i przeciwności może sprawić, że przestaniemy doceniać i cieszyć się tym, co mamy. Zatem powiedzenie „Jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze” ma sens. Dlaczego?

Trudności bowiem są nieodłączną częścią życia i mogą wiele nas nauczyć. Dzięki porażkom zaczynamy rozumieć swoje błędy, stajemy się bardziej przezorni, wytrwali i uczymy się radzić sobie z przeciwnościami. To właśnie trudne doświadczenia sprawiają, że stajemy się bardziej dojrzali,  mądrzejsi.

Trudniejsze chwile pomagają nam docenić szczęście. Kiedy przez dłuższy czas wszystko układa się dobrze, łatwo przyzwyczaić się do wygody i przestać zauważać rzeczy, które wcześniej były dla nas ważne. Dopiero gdy coś stracimy lub napotkamy problem, zaczynamy dostrzegać wartość tego, co posiadaliśmy.

Nie oznacza to jednak, że problemy są czymś, czego powinniśmy szukać. Szczęście i spokój są potrzebne każdemu człowiekowi. Ważne jest jednak, aby umieć zaakceptować również gorsze momenty i wyciągać z nich odpowiednie wnioski. To właśnie różnorodność doświadczeń sprawia, że życie ma głębszy sens.


 

Wpis: 9 października godz. 8:55

środa, 7 października 2026

Różańcowy październik

 

Przesuwając paciorki różańca,

wpatruję się w ukochane oblicze Matki,

Wsłuchuję w pełne miłości słowa.

W tej miłości nabieram siły,

Nigdy w tę miłość nie wątpię,

Powierzam swe radości i troski,

Krzepnę w wierze,

Rosnę duchowo,

Czerpię radość, nadzieję i moc!

 

Dziękuję Ci, Najświętsza Panienko,

za ten Różaniec święty!

Bo te przedziwne paciorki

to Twoje matczyne ręce,

to Twoje kochające serce! 

 

Wpis: 8 października godz. 7:45

Październikowa Matka Boża Różańcowa

 

Zwiędły już kwiaty przy wiejskiej kapliczce,

tylko Matka Boska stała niezmienna,

ciągle uśmiechnięta i taka piękna,

zawsze kochana, bliska i tak promienna!

Dzisiaj wyszła z kapliczki, aby być bliżej ludzi.

Przybywa w październikowej poświacie,

przynosi nam ogrom matczynej miłości

wyciąga swe święte ręce

i pyta: – Jak się macie, dzieci?

Jak się macie?

Przybyła i do naszego kościoła,

stanęła tuż przy ołtarzu.

Przygląda się swoim dzieciom,

błogosławi i uśmiechem darzy.

 

Czy mą wielką radość wyrazić zdołam?

Pełne wdzięczności me serce i słowa 

za Twoją obecność i Różaniec Święty!

Bo… to najcenniejsze matczyne prezenty!

 

Wpis: 7 października godz. 9:50

wtorek, 6 października 2026

 

MODLITWA  STARCÓW

Panie, daj mi z duszy spokojem

spotkać wszystko,

co mi przyniesie nadchodzący dzień.

Daj mi całkowicie oddać się

woli Twojej świętej.

W każdej godzinie tego dnia,

we wszystkim mnie prowadź i umacniaj.

Jakiekolwiek wieści bym otrzymał w czasie dnia,

naucz mnie każdą z nich

przyjąć z duszą spokojną i silnym przekonaniem,

że wszystko jest wolą Twoją świętą.

We wszystkich moich słowach i sprawach

kieruj moimi myślami i uczuciami.

We wszystkich

nieprzewidzianych zdarzeniach

nie daj mi zapomnieć,

że wszystko od Ciebie pochodzi.

Naucz mnie

prosto i rozumnie postępować

z każdym członkiem mojej rodziny,

nikogo nie trwożąc

 i nie napełniając goryczą.

Panie, daj mi siłę wytrwać

w trudach i  wydarzeniach,

jakie niesie ze sobą nadchodzący dzień.

Kieruj moją wolą

i naucz mnie modlić się,

wierzyć, mieć nadzieję, cierpieć,

przebaczać i kochać. Amen

 

Wpis: 6 października godz. 13:54

poniedziałek, 5 października 2026

List do św. Faustyny

 


Święta Faustyno, moja Kochana Przyjaciółko! Dzisiaj Twoje imieniny. Całe niebo raduje się, a my czcimy Cię na ziemi. Jak to dobrze, że jesteś!

Jak dobrze, że Bóg podarował nam Ciebie — prostą, pokorną i całkowicie oddaną Jego Miłosierdziu. Dziękuję Ci za to, że swoją miłością pokazujesz mi przez tyle długich lat drogę do Jezusa. Dziękuję za przekazane w „Dzienniczku” słowa „Jezu, ufam Tobie”! Przypominają mi, że nawet wtedy, gdy czegoś nie rozumiem, nie widzę wyjścia i czuję się bezradna, mogę z ufnością zwrócić się do Niego.

Kochana Faustyno, dziękuję Ci za Twoją obecność. Wierzę, że jesteś blisko, że słuchasz i że zanosisz moje sprawy przed tron Miłosiernego Boga. Proszę, módl się za mnie — szczególnie wtedy, kiedy brakuje mi sił, kiedy ogarnia mnie lęk, kiedy gubię pokój serca i kiedy trudno mi zaufać.

Ucz mnie takiej prostoty, jaką Ty miałaś. Ucz mnie kochać Jezusa nie tylko wtedy, gdy wszystko układa się po mojej myśli, ale także w trudnościach, w cierpieniu i w małych rzeczach, których nikt nie widzi.

Wypraszaj mi łaskę ufności. Pomóż mi pamiętać, że Boże Miłosierdzie jest większe od każdego mojego grzechu, słabości, lęku i zagubienia.

W dniu Twoich imienin chcę Ci przede wszystkim powiedzieć: Dziękuję! Dziękuję, że jesteś moją Przyjaciółką z nieba. Dziękuję za Twoje świadectwo, za Dzienniczek, za obraz Jezusa Miłosiernego i za tę prostą, a tak potężną prawdę, że Bóg jest Miłością i Miłosierdziem.

Święta Faustyno, bądź przy mnie i przy moich bliskich. Prowadź nas do Jezusa i ucz mnie patrzeć na świat Jego oczami. Wypraszaj mi serce ciche, pokorne i pełne miłosierdzia. A kiedy przyjdzie dzień, w którym spotkamy się już naprawdę, mam nadzieję, że uśmiechniesz się do mnie tak po prostu — jak dobra Przyjaciółka.

Do zobaczenia w niebie!

 

Wpis: 5 października godz. 11:10

niedziela, 4 października 2026

Kocham Różaniec!

 

Różaniec ma wartość bezcenną! To mój wielki skarb.

Kiedy biorę go do ręki, mam wrażenie, że dotykam  samej Matki  Bożej. Każdy kolejny paciorek niesie modlitwę, nadzieję, czasem łzę, ale i wielką wdzięczność. Różaniec jest jak mała droga, którą można przejść razem z Maryją. Krok po kroku, tajemnica po tajemnicy, wraz z Maryją rozważam życie Pana Jezusa.

Kocham Różaniec za jego prostotę. Można modlić się nim wtedy, gdy serce jest pełne radości, ale i wtedy, gdy jest mi bardzo smutno. Wystarczy przesuwać paciorki i powtarzać: „Zdrowaś Maryjo”. I nagle okazuje się, że te dobrze znane słowa zaczynają mówić o tym, czego sama nie potrafię wypowiedzieć.

Różaniec jest dla mnie modlitwą obecności Pana Jezusa i Matki Bożej – mimo że niekiedy myśli uciekają w stronę codziennych obowiązków, problemów i trosk. Ale zawsze wracam.

Jest w Różańcu coś niezwykle pięknego: jego rytm. Dziesiątka za dziesiątką, „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”, „Chwała Ojcu”. Powtarzalność, która nigdy nie znuży, lecz uspokaja. Jak bicie serca. Jak spokojny oddech.

Kiedy modlę się na Różańcu, powierzam Maryi ludzi, których kocham. Ich radości i cierpienia, zdrowie i choroby, marzenia i lęki. Powierzam Jej również tych, których trudno mi zrozumieć. Są sprawy, których nie można rozwiązać jednym słowem ani jednym gestem. Można je natomiast złożyć w różańcowej modlitwie.

Patrząc na codzienne wydarzenia razem z Maryją, zaczynam rozumieć, że nawet najciemniejsza chwila kiedyś się skończy. Dlatego szczególnie bliska jest mi myśl, że Maryja zawsze była obecna przy Jezusie. Była również pod krzyżem. Dlatego w trudnych chwilach Różaniec przypomina mi, że nie muszę przechodzić przez życie samotnie. Mogę wziąć do ręki te niepozorne paciorki i powiedzieć: „Maryjo, bądź ze mną i prowadź.”

Różaniec towarzyszy mi zawsze. Najczęściej znajduje się w kieszeni. Innym razem zaciskam go w dłoni, kiedy niepokój staje się silniejszy ode mnie. Jest mały, a daje poczucie ogromnej bliskości. Jest jak cichy głos: „Nie jesteś sama”. Różaniec nie obiecuje, że życie będzie łatwe. Nie usuwa wszystkich problemów. Ale uczy, jak przeżywać je z Bogiem.

Różaniec stał się dla mnie czymś więcej niż modlitwą odmawianą z przyzwyczajenia. Stał się spotkaniem. Bezpiecznym miejscem, w którym można złożyć wszystko to, czego nie da się unieść samemu. Dlatego kocham Różaniec.

Kocham jego prostotę i głębię. Jego ciszę i rytm. Kocham go za chwile łez i za chwile pokoju. Za to, że można się nim modlić zarówno wtedy, gdy serce śpiewa z radości, jak i wtedy, gdy płacze.

A najbardziej kocham go za to, że za każdym razem przypomina mi o jednej prawdzie: nigdy nie jesteśmy sami, jeśli swoje życie potrafimy oddać w ręce Boga.

 

Wpis: 4 września godz. 11:40

sobota, 3 października 2026

 

Dzisiaj kolejna pierwsza sobota miesiąca, poświęcona wynagradzaniu Matce Bożej  za grzechy swoje i całego świata. Warto, a nawet trzeba sobie przypominać 15 obietnic złożonych przez Najświętszą Maryję Pannę św. Dominikowi, który pierwszy otrzymał od Niej różaniec, oraz bł. Alanowi de la Roche, dominikańskiemu zakonnikowi, który niezwykle przyczynił się do rozpowszechnienia nabożeństwa różańcowego w wieku XV:

1. Wszyscy, którzy wiernie służyć mi będą, odmawiając różaniec święty, otrzymają pewną szczególną łaskę.

2. Obiecuję moją specjalną obronę i największe łaski wszystkim tym, którzy będą odmawiać różaniec.

3. Różaniec będzie potężną bronią przeciwko piekłu; zniszczy występek i rozgromi herezję.

4. Cnoty i święte czyny zakwitną – najobfitsze zmiłowanie dla dusz uzyska od Boga; serca ludzkie odwróci od próżnej miłości świata, a pociągnie do miłości Boga i podniesie je do pragnienia rzeczy wiecznych. O! Ileż dusz uświęci tą modlitwą.

5. Dusza, która poleca mi się przez różaniec – nie zginie.

6. Ktokolwiek odmawiać będzie pobożnie różaniec święty, rozważając równocześnie tajemnice święte, nie dozna nieszczęść, nie doświadczy gniewu Bożego, nie umrze nagłą śmiercią; nawróci się, jeśli jest grzesznikiem, jeśli zaś sprawiedliwym – wytrwa w łasce i osiągnie życie wieczne.

7. Prawdziwi czciciele mego różańca nie umrą bez sakramentów świętych.

8. Ci, którzy będą odmawiali różaniec, znajdą podczas swego życia i w chwili śmierci światło Boże oraz pełnię Bożej łaski i będą mieli udział w zasługach błogosławionych.

9. Codziennie uwalniam z czyśćca dusze, które mnie czciły modlitwą różańcową.

10. Wierne dzieci różańca zasłużą na wysoki stopień chwały w niebie.

11. O cokolwiek przez różaniec prosić będziesz – otrzymasz.

12. Rozszerzającym mój różaniec przybędę z pomocą w każdej potrzebie.

13. Otrzymałam od mojego Boskiego Syna obietnicę, że wszyscy obrońcy różańca będą mieli za wstawienników cały dwór niebieski w czasie ich życia i w godzinę śmierci.

14. Odmawiający mój różaniec są moimi dziećmi, a braćmi Jezusa Chrystusa, Syna mojego Jednorodzonego.

15. Nabożeństwo do mego różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia dla nieba.

 

Wpis: 3 października godz. 13:05

piątek, 2 października 2026

Dziś Kościół wspomina Aniołów Stróżów

 


Dziękuję Ci, mój Aniele Stróżu,

za to, że jesteś przy mnie mimo że Cię nie widzę. Wierzę, że towarzyszysz mi każdego dnia, czuwasz nade mną i prowadzisz mnie drogami, których sama często jeszcze nie potrafię dostrzec.

Dziękuję Ci za wszystkie chwile, w których chroniłeś mnie przed tym, czego nie byłam świadoma. Za nieoczekiwane zatrzymania, które uchroniły mnie przed czymś złym. Za ludzi pojawiających się w odpowiednim momencie. Za znaki i cichy głos, który czasem podpowiada mi, którą drogą powinnam pójść.

Dziękuję Ci za to, że jesteś przy mnie zarówno wtedy, gdy jestem silna, jak i wtedy, gdy brakuje mi sił.

Dziękuję Ci za ochronę mojej duszy, za światło w chwilach ciemności i za nadzieję, która pojawia się wtedy, gdy wydaje mi się, że już ją straciłam. Dziękuję za wszystkie małe cuda, których - być może - nigdy nie zauważyłam, a które były Twoim dyskretnym działaniem.

Proszę, bądź przy mnie nadal. Strzeż moich kroków, kiedy nie wiem, dokąd iść. Rozjaśniaj moje myśli, kiedy ogarnia mnie chaos. Uciszaj moje serce, kiedy pojawia się lęk. Pomagaj mi rozpoznawać dobro i odważnie wybierać to, co prowadzi mnie ku światłu.

Mój Kochany Aniele Stróżu — dziękuję, że idziesz ze mną przez życie. Dziękuję, że czuwasz, chronisz, prowadzisz.
Bądź przy mnie dziś, jutro i każdego dnia. Zawsze!

Zdjęcie - źródło:MythicPortals

 

Wpis: 2 października godz. 10:40

czwartek, 1 października 2026

Ważne wskazania św. Charbela:

 

„Na początku diabeł sprawia, że człowiek się śmieje, aby na końcu wtrącić go w rozpacz. (…) Diabeł nienawidzi oblicza Boga, nienawidzi człowieka, który przyjmuje to oblicze i chce jak najszybciej je zniekształcić. Jedyny sposób, w jaki diabeł może wykrzywić wizerunek Boga  w człowieku, to zatrzymać w nim działanie Bożego Ducha. (…)

Pierwszą i główną bronią przeciw szatanowi jest prawdomówność. Każde słowo prawdy, które wypowiadasz, jest strzałą w serce Złego, a każde szczere wyznanie grzechu jest włócznią, którą przeszywasz jego serce.

Kolejną podstawową bronią jest pokora. Szczerość i pokora to dobra spowiedź. Wyznaj swoje grzechy, a zabijesz zło, które jest w tobie.

Diabłu zależy tylko na tym, aby odłączyć cię od Boga. uważaj! (Źródło: Św. Charbel, Orędzia z Nieba, s. 86-87)

 

Wpis: 1 października godz. 9:20

środa, 30 września 2026

 

„Bóg jest miłością, jest celem i przewodnikiem dla zagubionej ludzkości. Chrystus jest lekarstwem dla obolałego człowieka, woda Chrztu gasi i łagodzi każdy pożar. Opieraj każdą wiedzę na Chrystusie, wszystko inne cie niszczy. (…)

Człowiek będzie żył w rozpaczy i smutku, będzie niezadowolony i wiecznie spragniony, dopóki nie zjednoczy się z sercem Boga.

Zwróćcie się do siebie nawzajem, popatrzcie na siebie, posłuchajcie się wzajemnie, pozdrówcie, pocieszcie słowami miłości i otuchy, wyjdźcie z siebie i wyruszcie do swoich braci, obejmijcie się w miłości Chrystusa.

Niech twoje modlitwy do Pana skruszą skały i sprawią, że wytrysną z nich rwące strumienie. Skały usłyszą, a strumienie przemówią, wzniosą wołanie i oddadzą chwałę Bogu.” (Źródło: Św. Charbel, Orędzia z Nieba, s. 72-73)

 

Wpis: 30 września godz. 20:30

wtorek, 29 września 2026

W imieniny św. Michała Archanioła

 

Święty Michał Archanioł od wieków jest dla nas  symbolem wiary, odwagi i zwycięstwa dobra nad złem. Jego imię „Któż jak Bóg?!” i przypomina człowiekowi, że ponad wszystkimi trudnościami i lękami zawsze jest Bóg, który daje nadzieję i siłę.

Przedstawiany jest jako niezwyciężony obrońca, który staje w walce ze złem. Jest symbolem opieki i duchowej siły. Towarzyszy nam w trudnych chwilach i w samotności, pomaga pokonać strach i zagubienie.

Szczególnie wzruszające jest to, że Bóg nie pozostawia człowieka samego w jego trudnościach. Święty Michał jest dla nas znakiem tej Bożej opieki.

Jego przykład zachęca nas, byśmy każdego dnia stawali po stronie prawdy, miłości i wiary. Niech więc jego słowa „Któż jak Bóg?” będą dla nas przypomnieniem, że z Bogiem łatwiej przejść przez każdą życiową próbę.

Znaczenie św. Michała Archanioła dla ludzi pozostaje ponadczasowe. Jest on symbolem odwagi, ochrony, nadziei i zwycięstwa dobra nad złem. Jego obecność przypomina nam, że nawet w najtrudniejszych chwilach nie jesteśmy sami. Kiedy ogarnia nas lęk, zwątpienie lub poczucie bezsilności, warto pamiętać o jego wezwaniu: „Któż jak Bóg?”. To krótkie pytanie może stać się źródłem siły i nadziei.

Święty Michał uczy nas, że warto walczyć o dobro – nie tylko w wielkich sprawach, lecz także w codziennym życiu: poprzez dobre słowo, pomoc drugiemu człowiekowi, przebaczenie i odwagę stawania po stronie prawdy. Być może właśnie dlatego jego postać od wieków pozostaje tak bliska ludzkim sercom. Przypomina, że dobro, choć czasem ciche i niewidoczne, zawsze ma sens. A człowiek, który wybiera dobro, nigdy nie przegrywa naprawdę.

 

Wpis: 29 września godz. 9:20

poniedziałek, 28 września 2026

Ważne wskazania!

 

„Nieprzerwanie czyń dobro. (…) Patrz na swojego brata tak, jak patrzysz na siebie. Nigdy nie potępiaj ani nie osądzaj na podstawie tego, co widzisz. (…)

Patrz oczami na to, co zewnętrzne, a sercem na wnętrze. Se ce nie potępia.(…)

Miłość jest większa niż rozum. Logika miłości jest wznioślejsza niż logika umysłu. Wiedza pozbawiona miłości nie ma ducha, wiec działa destrukcyjnie na człowieka. (…)

Człowiek zdobywa coraz więcej wiedzy i coraz mniej mądrości. Teorie w ludzkich umysłach stały się jak mgła otulająca szczyty gór i przykrywająca doliny. Nie pozwalają one zobaczyć niczego takim, jakim jest naprawdę. (…)

Coraz więcej mówią, a coraz mniej się modlą. Rozwijają głębokie zainteresowania i płytkie relacje.” (Źródło: Św. Charbel, Orędzia z Nieba)

 

Wpis: 28 września godz. 9:40

niedziela, 27 września 2026

Jeżeli...

 

Jeżeli kiedykolwiek zwątpisz w miłość Chrystusa

i zaczniesz robić Mu wyrzuty, że cię nie widzi,

że cię nie kocha, że opuścił w biedzie,

że nie chce ci pomóc, że cię lekceważy…

Spójrz na krzyż, a wpierw na Jego drogę

usłaną naszymi grzechami;

Spójrz na Jego ręce pokrwawione od uderzeń;

Spójrz na Jego plecy poorane biczami;

Spójrz na Jego twarz, zalaną krwawymi łzami;

Spójrz Mu prosto w oczy – szczerze, prawdziwie!

Czy nie dostrzegasz w nich miłości?

Najprawdziwszej, jaka tylko zdarzyć się może

Jaką tylko Bóg ofiarować ci pragnie?!

Twoja droga krzyżowa jest Jego drogą!

On idzie z tobą, kroczy tuż obok!

Jest zawsze przy tobie,

przy mnie,

przy każdym z nas!