sobota, 31 stycznia 2026

Skąd czerpać siły, pomoc i... wszystko?

 

Truizmem byłoby twierdzenie, że Jezus prawdziwie nas kocha, że tylko On uczy nas prawdziwej miłości. Bo w zasadzie wszyscy to wiemy, ale… czy w to naprawdę wierzymy?! Czy umiemy (i przede wszystkim – czy chcemy?) wnieść tę prawdę w nasze życie, w naszą codzienność?

Sytuacja w świecie – zarówno polityczna, gospodarcza, jak społeczna – nasuwają różne myśli. Niekiedy nawet bluźniercze! Pytają: Gdzie jesteś, Boże? Jeśli w ogóle jesteś!

Nie mogę mówić w imieniu Pana Boga, ale wierzę, że Bóg jest! Bóg – Stwórca wszechświata! Pięknego, dobrego i doskonałego!

I w tym momencie chciałoby się powiedzieć: To homo sapiens zniszczył i nadal niszczy to wielkie Dobro, które zostało nam podarowane u zarania świata. Niszczy przyrodę, środowisko naturalne, kulturę. Poprzez ciągły pośpiech, pędzenie ku nie wiadomo jakiemu celowi, przemoc, wojny, uprzedzenia i związane z tym konflikty ideologiczne,  niszczy relacje z drugim człowiekiem… Brak czasu i narzucony sobie pośpiech udaremnia zatrzymanie się! Człowiek niszczy nie tylko świat zewnętrzny, ale także relacje z bliźnimi, wartości duchowe, przecież tak ważne w życiu! Dopada nas stres, choroby cywilizacyjne… Gubimy się i popadamy w uzależnienia, wierząc, że narkotyki, alkohol oraz inne używki uchronią. Przed czym? Przed samym sobą?

A przecież tak niewiele trzeba, aby uzyskać pomoc! Skąd? Z Nieba! Brzmi naiwnie? Może, ale prawdziwie!

 

Wpis: 31 stycznia godz.